Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 211
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Nero już w Jarsie, rozmawiałam właśnie z jego opiekunką - mówi, że na pierwszy rzut oka (bo go jeszcze nie obmacała) jest w bardzo dobrej kondycji, sierść pięknie wyczesana, grzeczny, przyjaźnie nastawiony i merdający do ludzi ogonem. W kojcu zachowuje się spokojnie.


Rany tak mi go szkoda, że znów musiał trafić do hotelu...:(

Posted

No cóż ponieważ czujemy się odpowiedzialni za Nera od momentu przejęcia go z Podlasia, tak jak ostatnim razem hotel finansujemy my, a ściślej rzecz ujmując - mój TZ, bo ja bez pracy nadal...

Posted

Rozmawiałam wczoraj z opiekunką Nera :) Chłopak ponoć super wzorowo się zachowuje - p. Agnieszka powiedziała, że to bardzo fajny pies, grzeczny, słucha się, merda do wszystkich ogonem, cytuję: " w pełni adopcyjny pies" :)! Zupełnie inne zachowanie niż w sierpniu zeszłego roku, kiedy po raz pierwszy trafił do hotelu, widać ta ostatnia zmiana nie wywoła w nim już takiego stresu jak pierwsza. Ciesze się bardzo, bo to zdecydowanie zwiększa jego szanse na adopcje, choć i tak nie będzie łatwo...

Posted

Dziewczyny bardzo serdecznie Wam dziękuję za zjawienie się na wątku Nera!

Beatko - jesteś niesamowita, jestem ci ogromnie wdzięczna!

Lu_Gosiak - bardzo bardzo dziękuję!

Rozmawiałam dziś z panią Agnieszką znów, bo jak kupowałam wczoraj moim suczom zabezpieczenie przeciw kleszczom, to mi się przypomniało, że przecież kurde Nero też nic nie ma. Pani Agnieszka ma sprawdzić cenę u swojego weta jak to wychodzi, jak będzie drogo to mu w poniedziałek zamówię coś z netu, żeby chłopak miał, bo w tym wieku babeszja mogłaby być naprawdę nieciekawym zdarzeniem.

Raz jeszcze bardzo Wam dziewczyny dziękuję! Nr konta powysyłam na PW do każdej deklarującej się osoby! Pierwszą opłatę za hotel mamy na początku maja.

Posted

Piękny pies,a taki pechowy,choć nie do końca bo stanęła na jego drodze Uri i go uratowała i jeszcze inne życzliwe osoby.Chciałam zapytać o Państwa z Białego Dunajca,jak się zachowywali oddając Nero?Czy oni go pokochali?Czy coś powiedzieli,że go wezmą jak sytuacja się zmieni?

Posted

azalia ciężko mi powiedzieć, wydaje mi się, ze naprawdę byli/są w bardzo ciężkiej sytuacji, pni Agnieszka się z nimi widziała jak odwozili Nera do hotelu i mówiła mi potem przez telefon, że widać, że było im ciężko się rozstać z psem.. z drugiej strony wiesz... nie wiem co musiałaby się stać, żebym ja zostawiła swojego psa i w sumie mam nadzieję, że się nigdy tego nie dowiem...

Posted

Nie oddałabym żadnego z moich psów nigdy,przenigdy,umarłabym z rozpaczy.Nawet gdybym była ciężko chora,znalazłabym im domy w rodzinie lub u znajomych.Dlatego nigdy nie zrozumiem takich ludzi,którzy się tłumaczą sytuacją rodzinną,widocznie dla nich pies nie jest członkiem rodziny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...