Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 265
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj, to taki lęk wynikający z doświadczenia. Różne są sytuacje, czasami pies warknie i ludzie już chcą go oddać, albo zachoruje i też, mimo wizyt przedadopcyjnych, wcześniejszych rozmów, itd
To są nasze psy, przywiązujemy się do nich, pragniemy najlepszych domów, drżymy, że będzie coś nie tak i czekamy na pierwsze wieści z domów jak na szpilach.
W Waszym przypadku możemy być całkowicie spokojni, prawda? :-) Cieszę się, że jesteście mądrymi ludźmi, którzy rozumieją psy i już :-)

Posted

Warczał na nas ale z doświadczenia wiemy jak do takiego psa podejść także dziś ok 13 był juz bardzo spokojny.Wiem tylko że ten pies dużo przeszedł mieszkając samemu na tej działce , zasłużył na swój dom.I znalazł go u nas.Bedzie na pewno szcześliwy postaramy sie o to :)

Posted

Czyż nie jest piękny???



Widać już efekty pielęgnacji :-) Brawo!!!



Jak on kocha swojego Pana :-D



Pięknie wygląda!!



Jak ona uszki po sobie położyła, na zdjęciu wygląda na bardzo uległą. Jak ma na imię?

Posted

Dzisiaj kolejny dzień z nami.Jest już coraz lepiej :)) Porto zaczyna się z nami bawić jak mały szczeniak zwłaszcza przy czesaniu.Na spacerach jest spokojny . Nie reaguje na szczekanie obcych psów.Uwielbia długie spacery teraz oboje z mężem spacerujemy z naszymi pieskami.Dzieki Porto zyskaliśmy dodatkowy czas dla siebie. :)

Posted

Oj tak to prawda kłaków to było mnóstwo,jeszcze nas czeka kąpiel :),pomału zaczyna wyglądać tak jak na to zasługuje, za ok 2 tyg wizyta u weta juz sie umówiliśmy :), pozbywamy się pchełek :)) i kleszczy już jest coraz lepiej,słodki jest taki prawdziwy misiu :*

Posted

Tak to prawda bardzo pragnie obecnosci czlowieka,a zwłaszcza swojego pana :)) teraz juz zostaje ze mna sam ale pierwszy dzien nie opuszczal meza na krok :),jest naprawde szczesliwy (tak mi sie wydaje) zaczyna sie z nami bawic aportowac wyglupiac sie tak po prostu jakby byl z nami od zawsze :)).Gdy mąż z nim przyjechal jak poszlam go przywitac okropnie na mnie warczal ale wiedzialam ze to nie na zlosc tylko byl bardzo przerazony za duzo wrazen jak na jeden dzien i jeszcze ta wyczerpujaca podroz .Najwazniejsze ze sie zdecydowalismy po niego jechac .Nie żałujemy! to prawdziwy psi przyjaciel!

Posted

Tak wiem dużo osób z naszego otoczenie mówi ze nas "porąbało" ze taki szmat drogi po psa jechalismy ale dla nas to normalne,dobrze ze mamy takiego kolege ktory z mezem pojechal, :)) dla psów jesteśmy zrobić bardzo wiele,oboje z mezem bardzo kochamy psy,a tak nawiasem mowiac to w domu oprócz Porto i Cziki, mamy kotke daisy, 2 chomiki Rufusa i Mini,a takze papuzke falista Mikolaja oraz kundelka Maksia Taki skromny zwierzyniec :))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...