magdyska25 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Dziuniek: wszystko się przyda i prześcieradła i poszewki- również podkłady (jak Kasztan? ktoś sprawdzał w sali 8???)- on przestał chodzić odleżyny....aż boje się w tą niedzielę tam zaglądać- nerwy coraz częściej z bezsilności mi siadają. Zapytam się w niedzielę czy można by było powrócić do ogłoszeń w metrze i coś z tv. Może chodzi jak zwykle o pieniądze? tv/gazeta chce kasę ? no dobra nie mogę gdybać. Na pocieszenie. Poznajecie Aresa? Pozdrawia serdecznie wolontariuszy. Bezpieczny i kochany na swoje lata. TAK właśnie być powinno i wszystkim staruszkom życzę odpowiedzialnych domów!: Quote
Beat2010 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Aresik szczęsliwy, czy poprawiło się troche z jego chodzeniem? tylnie łapiny może mniej siadają? Quote
magdyska25 Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Trafił do domu weta, także wszystkie tabletki, suplementy, badania, leczenia są "na miejscu". Podobno już zaczął kicać na spacerze, podbiegać i po schodach śmigać. Z chodzeniem w 100% jest lepiej. Quote
Mapet Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 nie będę dzisiaj w schronisku - podjade w poniedziałek do sali 6 i 1/4 i 2/1 magdyska25 - szmat/kocy/pościeli, poduszek na geriatrii jest cała sterta w sali 7- do wysokości lamperii, a podkłady? - nie bardzo wiem jak można by je wykorzystac, dla psów w tak małych klatkach, sikających pod siebie. Quote
Beat2010 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 nie byłyśmy z salą nr 5, czy ktoś weźmie je na spacer w tym tygodniu? Quote
sleepingbyday Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 jeśli chodzi o dotarcie do starszych osób - to wrzutki do skrzynek. oni to wszystko czytają. Quote
magdyska25 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 [quote name='Mapet'] magdyska25 - szmat/kocy/pościeli, poduszek na geriatrii jest cała sterta w sali 7- do wysokości lamperii, a podkłady? - nie bardzo wiem jak można by je wykorzystac, dla psów w tak małych klatkach, sikających pod siebie. Hmm nie mówię, że nie ma. Szmatki/koce/pościele/kołdry w takim miejscu są bardzo potrzebne- nawet jeśli są pod sufit to za tydzień może ich nie być aż tyle. Wczoraj odebrałam rzeczy od Dziuniek, której bardzo dziękuję (przy okazji poznałam sympatyczne stado ;) ). Opiekunka ucieszyła się z podkładów i podziękowała- bo się już kończą i są potrzebne dla Kasztana. Mapet- jak widać- podkłady jednak są dla niego potrzebne. Pod tyłek, żeby jakoś mu się te odparzenia nie robiły i jeszcze odleżyny nie były ciągle mokre. Quote
sleepingbyday Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 dziewczyny, mam dwie rozwalone kurtki - jedna długa, półpłaszcz z doczepianym na suwak kawałkiem robiącym z niej cały płaszcz - gruby, pikowany. minus - rozwalony suwak. druga kurtka - tez zimowa i tez niestety suwak siada. ale moze się przydadzą? Quote
Beat2010 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 dla naszego Pokerka , szczęsliwego w hoteliku, bazarek walentynkowy, zapraszamy http://www.dogomania.pl/threads/221629-Walentynki-serduszka-z-piernika-serduszkowe-kruche-ciastka-dla-Pokera-do-2.02.-g.17 Quote
mshume Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Proszę, oddajcie swój głos na psiaki z Klembowa w ankiecie Krakvetu, one bardzo potrzebują karmy.KAŻDY głos się liczy ! Uploaded with ImageShack.us Quote
magdyska25 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 sleepingbyday napisał(a):dziewczyny, mam dwie rozwalone kurtki - jedna długa, półpłaszcz z doczepianym na suwak kawałkiem robiącym z niej cały płaszcz - gruby, pikowany. minus - rozwalony suwak. druga kurtka - tez zimowa i tez niestety suwak siada. ale moze się przydadzą? Według mnie wszystko się przyda- im cieplejsze tym lepiej. Nie wiem czy w schronisku piorą rzeczy czy są wyrzucane zużyte? Quote
sambo_os1 Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Dziewczyny,dzisiaj byłam w schronisku i na kwarantannie 9P znalazłam staruszka,który mam wrażenie nie umie wchodzić do środka przez klapkę.Wciśnięty w kraty trząsł się z zimna i ze strachu :-( Nie bywam w schronisku,więc czy ktoś z was mógłby mu jakoś pomóc,jeśli właściciel go nie odbierze. Uploaded with ImageShack.us znalazłam też ogłoszenie.... http://zaginionepsy.pl/obiekt,14406,Znaleziony,Warszawa,NN.html Quote
Mapet Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 [quote name='magdyska25']Hmm nie mówię, że nie ma. Szmatki/koce/pościele/kołdry w takim miejscu są bardzo potrzebne- nawet jeśli są pod sufit to za tydzień może ich nie być aż tyle. Wczoraj odebrałam rzeczy od Dziuniek, której bardzo dziękuję (przy okazji poznałam sympatyczne stado ;) ). Opiekunka ucieszyła się z podkładów i podziękowała- bo się już kończą i są potrzebne dla Kasztana. Mapet- jak widać- podkłady jednak są dla niego potrzebne. Pod tyłek, żeby jakoś mu się te odparzenia nie robiły i jeszcze odleżyny nie były ciągle mokre. byłam w 8( wyprowadzałam 2 pozostałe psy), w zeszłą sobotę - Kasztan leżał na mokrych płytkach, nie miał kompletnie nic podłożone.......a z 7 szmaty sie wysypują, oczywiście mu pościeliłam.......... I to właśnie miałam na mysli pisząc poprzedniego posta - że szmaty SĄ a psy i tak leżą na betonie albo na mokrych posłaniach. Quote
Mapet Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 magdyska25 napisał(a):Według mnie wszystko się przyda- im cieplejsze tym lepiej. Nie wiem czy w schronisku piorą rzeczy czy są wyrzucane zużyte? wszystko jest na 1 raz. Quote
sleepingbyday Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 mi tam za jedno, czy to będzie raz użyte przez psa, czy kilka razy przez opiekuna na grzbiet założone, zeby cywilna sie nie pobrudziła. pytanie do wolontariuszek, może ktoś mieszka/parcuje w moich okolicach, to można by przy okazji się spotkać celem przekazania. pracuję w okolicach uniwerku i harendy, mieszkam w okolicach skaryszaka. Quote
dziuniek Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 (edited) [QUOT]byłam w 8( wyprowadzałam 2 pozostałe psy), w zeszłą sobotę - Kasztan leżał na mokrych płytkach, nie miał kompletnie nic podłożone.......a z 7 szmaty sie wysypują, oczywiście mu pościeliłam.......... I to właśnie miałam na mysli pisząc poprzedniego posta - że szmaty SĄ a psy i tak leżą na betonie albo na mokrych posłaniach.[/QUOTE] To może zrobić małą awanturkę bezpośrednio Pani Dyrektor, że jeżeli w schronisku są psy w tak złym stanie, to powinno się o nie lepiej dbać? W tym jestem dobra, a już dawno na nikim się nie wyżywałam :cool3:. Chociaż podobno do schroniska trudno się dodzwonić, ale pisemko? Jakiś anonim:diabloti:? Przecież w końcu wolontariuszki mają POMAGAĆ, a nie wykonywać prace za pracowników. Może opiekunów jest za mało? Ale nazywają się opiekunami, więc mają nie tylko sprzątać. Tak w ogóle to czytam ten wątek pomalutku od początku i dochodzę do wniosku, że 1)tylko psy oglaszane imiennie w gazetach mają szansę na adopcję ( znalazłam 20 wątków mojego Tarzyka, ale ja żadnego nigdy nie czytałam, nie poruszam się po takich forach i większość ludzi w średnim wieku też nie); 2) jedyną szansą na poprawę jest wyadoptowanie psów(rzecz niemożliwa-2500 sztuk na Paluchu), 3) jeżeli społeczeństwo 96% katolików nie zacznie żyć wg. przykazań, to nadal będą wyrzucać stare, schorowane psy, przywiązywać do drzew w lesie, wyrzucać z samochodu i zakopywać w ziemi, gdy mają guzy( przecież te wszystkie owczarki niemieckie i owczarkowate na geriatrii trafiają do schroniska w późnym wieku, to nie są kundle, urodzone pod płotem na wsi!). Uhhh, nóż mi się otwiera w kieszeni. Czy można skopiować zdjęcie psa i dać samodzielnie ogłoszenie w Metrze z waszymi telefonami? Edited January 25, 2012 by dziuniek Quote
dziuniek Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 Wątek Koszyczka jest piekielnie smutny, ale jak chcecie się trochę pośmiać , poczytajcie na forum Dogo wypowiedź Mameczki, tytuł Pudlowate. Stara sprawa, ale psich kandydatów na klientów schroniska nigdy nie zabraknie, gdy ludzie będa nazywać psa LALA. Gdy lala zachoruje i się zestarzeje, przejdzie od mamusi do Cioteczek. Quote
sleepingbyday Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 linka daj kobieto, wyszukiwarka dogo to temat na sagę ;-) Quote
Mapet Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 masz w 100% rację dziuniek ale obawiam się że postawienie sprawy na ostrzu noża skończy sie zamknięciem geriatrii dla wolontariuszy - każdy z nas podpisał, że nie puści pary z ust. Oczywiście warunki takie, a nie inne wynikaja z przeładowania schroniska, a co za tym idzie z za małej ilości opiekunów, że nie wspomne o warunkach 'klatkowych' - bo jeśli dziewczyna ma na geriatrii 80 psów z czego połowa wymaga opieki indywidualnej to o czym mowa........jeśli zdąży posprzątac i nakarmic to dobrze. Etaty to chyba sa z miasta - i o ich zwiększenie tam trzeba uderzac. A przede wszystkim wystrzelac tych co psy rozmnażaja i wyrzucaja. Quote
Kasia77 Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Udałoby się zabrać Gaje - http://www.dogomania.pl/threads/190811-W-wa-KOSZYCZEK-NIECHCIANYCH-STARUSZK%C3%93W-spis-str-1-i-2/page82 na spacer i sprawdzić jej stosunek do suczek, zwłaszcza jeśli to możliwe, do zadziornych, małych rządzicielek , dałby rade ktoś? Quote
sleepingbyday Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 (edited) dziewczyny, dajcie znać czy te kurtki chcecie, bo powiem szczerze, że chce sie ich szybko pozbyć ;-). Edited January 27, 2012 by sleepingbyday Quote
Beat2010 Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 [quote name='Kasia77']Udałoby się zabrać Gaje - http://www.dogomania.pl/threads/190811-W-wa-KOSZYCZEK-NIECHCIANYCH-STARUSZK%C3%93W-spis-str-1-i-2/page82 na spacer i sprawdzić jej stosunek do suczek, zwłaszcza jeśli to możliwe, do zadziornych, małych rządzicielek , dałby rade ktoś? Zadzwoń lub wyśli sms do jej wolontariuszki- nie ma jej na dogo, ( tel w ogłoszeniu) , to wszystko powie, jak jutro ją zobaczę i będę pamiętać to się spytam Quote
Kasia77 Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Beat2010 napisał(a):Zadzwoń lub wyśli sms do jej wolontariuszki- nie ma jej na dogo, ( tel w ogłoszeniu) , to wszystko powie, jak jutro ją zobaczę i będę pamiętać to się spytam dziękuje ;) już napisałam... Quote
Dada M Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Dziś na 5-minutowym spacerku były Zenit, Hania, Henio i Omen (przeniosłyśmy dziś Omena na wybieg zewnętrzny geriatrium, na miejsce Henia). Stefa wzięła większość psów z korytarza (Tosia, Mero, Karo II, Łoza, Felmet i chyba Kłapouch) + salę 6. W niedzielę zabrałyśmy na spacer Karo II (onkowaty z korytarza, wcześniej przebywał w rejonie 11), Łozę, Reę, Szakala i Portosa z sali 1 (z sali 1 były też Atos i Brutus). Rea została karnie przeniesiona z korytarza, bo gnębi Łozę ;) Dzikus był kilka dni temu na minutowym spacerze poza geriatrium, ale na terenie schroniska - jest teraz obrażony na opiekunkę ;) Filon ma mocznicę :( Jest w gabinecie, dostaje kroplówki. Pieg z sali 10 żyje, ale od kilku tygodni przebywa w szpitalu. Karo I (weteran) przebywa teraz w sali 5, wygląda coraz gorzej :( Pomyślcie, czy ktoś nie znalazłby dla niego miejsca w swoim domu, Karo jest już od prawie 12 lat w schronisku ! Jeśli ktoś chciałby pomóc w wyprowadzaniu psów z sali 1 i 2, to podaję info o ich zachowaniu: Sala 1: boks 1 - Brutus, duży, bury, od dłuższego czasu jest już grzeczny (kiedyś próbował ugryźć opiekunkę, ale myślę, że już został oswojony), wobec wolontariuszy bardzo miły, może iść na spacer z innymi psami boks 2 - długowłosy owczarkowaty, agresywny !, oswaja go wolontariusz Piotr boks 3 - nie znam, ale wychodzą z nim Dorota i jej mama boks 4 - Atos, może chodzić na spacery z innymi psami, raz na tydzień wychodzi z nim Ania boks 5 - Szakal, weteran schroniskowy, na spacerze cały czas szczeka i próbuje ganiać samochody, poza tym pocieszny :) może wychodzić na spacery z suczkami (wychodzi ze mną raz na 2,3 tygodnie) boks 6 - ONek Portos, bardzo przyjazny i spokojny, ma już duże problemy z tylnymi łapami, powinien jak najwięcej chodzić ! (muszę dopytać jego wolontariuszki, jak często z nim wychodzą, myślę, że raz na tydzień na pewno) luzem - nie znam, ale wychodzą z nim Dorota i jej mama (raz na tydzień) Sala 2: boks 1 - Maniek, przesympatyczny i łagodny, może iść na spacer z innymi psami (Mapet, to jeden z tych, które Ci przydzieliłam :)) boks 2 - onkowaty Henio, bardzo miły wobec ludzi, spokojny, spaceruje powoli (zmiany zwyrodnieniowe), niestety nie przepada za innymi psami boks 3 - Zenit, utyka na przednią łapę, wyjątkowo przyjazny, może chodzić na spacery z innymi psami (ze względu na to, że chodzi powoli, najlepiej zabierać go na spacery z Hanią z korytarza, która także ma problemy z poruszaniem się) - Mapet, to ten drugi boks 4 - nowy psiak, duży, czarny, jeszcze ma kwarantannę boks 5 - Pongo (biały, nakrapiany), wobec znanych sobie osób jest miły, na nieznajomych może warczeć podczas zdejmowania pętli, łapania za obrożę (najlepiej poprosić opiekunkę o wyprowadzenie go z boksu i wprowadzenie po spacerze), może chodzić na spacery z suczkami (ale na pewno będzie się do nich nachalnie zalecał, to lowelas) boks 6 - ONek, początkowo był agresywny wobec ludzi i psów, teraz już zaufał opiekunce i w najbliższą niedzielę spróbujemy go zabrać na pierwszy spacer I jeszcze podsumowanie, kto wychodzi na spacery z którymi klatkami: Puch555 + spółka - sala 10, 11, 12, 13, gabinet i sala za gabinetem, Atos z sali 1 - raz na tydzień Mapet - sala 6 (raz na tydzień) + Maniek, Zenit z sali 2, Olcia ? Stefa - sala 6 (raz na tydzień, w piątki) + niektóre psy z korytarza (Tosia zawsze) Dorota i jej mama - sala 9 i 2 psy z sali 1 - raz na tydzień Magdyska25, Justyna - sala 8 - raz na tydzień pani Hania - Mero z korytarza (raz na tydzień) ja - te psy z sal 1 i 2, które nie wychodzą z innymi wolontariuszami (gdy jestem w schronisku, pytam opiekunkę, który pies był na spacerze w minionym tygodniu), Omen z wybiegu (będę mogła z nim wychodzić raz na 2,3 tygodnie) - uwaga, gdyby ktoś chciał go wziąć na spacer, Omen musi być w kagańcu, nie toleruje innych psów ! Zostają nam sala 4,5 i korytarz przy sali 1 i 2 (są tam aktualnie 2 psy, biało-czarny ma kwarantannę). Z salą 4 wychodzi czasem Ewa Cz. (dopytam, jak często), z salą 5 - już się pogubiłam, kto wychodzi, więc na furtce od strony wybiegu jest kartka do wpisywania dat spacerów, proszę wpisujcie :) Quote
APSA Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Dada M napisał(a):Karo I (weteran) przebywa teraz w sali 5, wygląda coraz gorzej :( Pomyślcie, czy ktoś nie znalazłby dla niego miejsca w swoim domu, Karo jest już od prawie 12 lat w schronisku ! Potencjalnie mogę mieć dla niego dom, ale pod warunkiem wyadoptowania lub znalezienia domów tymczasowych dla dwóch dzikawych kotów, które są obecnie pod opieką tej osoby... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.