grzybkowa Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 malawaszka pewnie ze myslenie daje!! :) ...tym bardziej jak myslisz to mysl tylko pozytywnie...ze sznupek sie otwiera,kocha ludzi i znajduje domek ... innego myslenia nie chcemy ;P Quote
snuszak Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 puszczyk od jakiegoś czasu co wizytę dostaje super wędzonego smakołyka, które bardzo chętnie wcina, a tak to bez zmian w sumie Quote
malawaszka Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 dalej niedobry? ale wchodzicie do niego? Quote
snuszak Posted November 22, 2010 Author Posted November 22, 2010 ostatnio jak bylam w schronisku to zawsze wyciągać jakiegoś zwierza, nie bylo nawet czasu na probowanie, zresztą sama jedyna tego robić nie będę lepiej by jakaś druga osoba była w schronisku, mam jednak wrażenie, że teraz gdy jest mało psów, tak jakby Puszczyk delikatnie się wyciszył Quote
grzybkowa Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 kurka, przeszlibysmy sie do niego ale teraz to i ciemno sie za szybko robi... i dzieciakuf nie ma z kim zostawic... heh ... :( a w sumie jak Puszczyk sie wyciszyl to moze i latwiej byloby go zaczepic na spacer ... Quote
snuszak Posted November 23, 2010 Author Posted November 23, 2010 może.. gdyby tak chociaż miał obroże to zawsze łatwiej, dopnie się tylko smycz i juz a tak... Quote
grzybkowa Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 eh...zamkniemy bleblehula w klatce puszczyka i nie wypuscimy dopoki obrozy nie zalozy :diabloti: tylko czas trza znalezc... Quote
snuszak Posted November 23, 2010 Author Posted November 23, 2010 jak tylko znajdziecie, dajcie znać może uda się dopasować jakoś... Quote
snuszak Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 wczoraj miałam mały mój i Puszczykowy przełom :) obszczekał na początku jak to wszystkie pobudzone wizytą psiaki, a później był spokojniejszy zaczęłam dawać chrupki z ręki i Puszczyk bardzo chętnie je jadł, na początku delikatnie uważając na moje palce, później już łapczywie łapiąc przy tym za opuszki :):) ale nie zjadł mi ich Quote
supergoga Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 to zbieramy na karmę dla bleblehula, który zamknięty z Puszczykiem do czasu założenia obroży - może czasem doczekać gwiazdki. Chyba że chłopaki się dogadają, pójdą na kompromis - Puszczyk da założyć obrożę, a bleblehul da smakołyk i wyjdzie z klatki. Tylko tam słomy nie ma. Zimno mu będzie - nie wiem w jakim stopsniu owłosiony jest...bleblehul, rzecz jasna, bo jaki jest Puszczyk - wiem. Quote
grzybkowa Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 no w porownaniu z Puszczykiem to bleblehul niewiele tej siersci posiada jakkolwiek od dłuższego czasu "inwestuje" w tkanke tluszczową wiec nie bedzie tak źle ... ale co tam... nawet jeśli pożądnie zmarznie to przynamniej sie z tą obrożą pospieszy.... kurka, postaramy sie w tym tygodniu cos wykombinowac...ale pewnie standardowo dopiero w piatek.... Quote
malawaszka Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 trzymam :kciuki: nieustająco i wciąż! Quote
snuszak Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 byłam dziś u Puszczyka dostał karmę i smakołyki już ostatnio na odwiedzinach byłam w środku i karmiłam chłopaka, dziś też i nawet pogłaskałam po szyjce karmiąc z ręki, nie podobało mu się to ale cóż nie dziabnął tylko zęby trochę pokazał i warczał, więc zachowanie uważam za dobre, za lepsze ale jak tylko wstałam i wychodziłam złapał mnie lekko za noge i bardzo niegrzecznie obszczekał i wygonił :shake: jak sie przez kratki karmi to tez zawsze to samo, dajesz jeść to jest ok, wycofujesz się to rusza za tobą jakby chciał pokazać jaki to on odważny :cool1: nawet jak uda mi się założyć mu obróżkę, nawet jak kiedyś wyprowadzić to Puszczyk i tak do adopcji bez szkolenia bez sprawdzenia nie będzie mógł iść jest bojaźliwy i łapie kontakt z człowiekiem tylko gdy ma w tym jakiś interes, później traktuje jak wroga, nie wiem co go spotkało, że tak jest :-( gdyby miejsce gdzie jest było chociaż przyjazne psom, gdyby mógł chociaż wyjść na wybieg... tak jeśli ma spędzić w tych warunkach całe życie to ja nie wiem czy takie życie ma jakiś sens to przecież męczarnia Quote
snuszak Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 zapomniałam dodać, że nie wygląda już tak ładnie jak na zdjęciach na pierwszej stronie sierść coraz gorsza, poskręcana chłopak prezentuje sie mówiąc krótko średnio Quote
malawaszka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 biedak :( cholera no... najgorsze jest to, że nie ma kasy i miejsc dla wszystkich bezproblemowych nawet a co dopiero dla takich z którymi trzeba dłużej pracować :( no i jeszcze potem adopcja i odpowiedzialność - pies u szkoleniowca będzie chodził jak w zegarku, ale czy u ludzi też? Quote
snuszak Posted December 23, 2010 Author Posted December 23, 2010 z dzisiejszych świątecznych odwiedzin Quote
malawaszka Posted December 23, 2010 Posted December 23, 2010 czemu tylko jedno???? w ogóle to jesteście pewne, że to średniak jest? bo taki kolor mają bardziej miniatury tak mi się wydaje Quote
snuszak Posted December 23, 2010 Author Posted December 23, 2010 średniak, przynajmniej ze wzrostu bo z resztą to cholera jedna wie co się do istnienia tego psiaka dołożyło.... a zdjęcie tylko jedno bo wszystkie by były takie same, łapy na kraty pysk do góry, który szczeka na aparat bardzo intensywnie Quote
bleblehul Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 troche ostatnio chorowaliśmy więc nie było okazji do odwiedzin ale może w piątek się uda... zdzwonimy się jakby co... ;) Quote
grzybkowa Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 byliśmy wczoraj u Puszczyka... no więc jak pierwszy raz podeszlam do klatki to rzucił sie na kraty jakby chcial mnie pożreć... ale ja sie nie odsunelam i chlopak dal na wstrzymanie... (nie pamietam zeby wczesniej kiedykolwiek sie na kraty rzucał, kiedyś tylko szczekał) pozniej sie zakumplowalismy, bo chrupek troche dostal ... noi ogólnie juz nie byl w stosunku do nas ani troche agresywny, nawet szczekac mu sie nie chcialo... potem bleblehul wszedl nawet do niego do klatki :) co do obroży to nie próbowalismy, bo przyznam szczerze że nie mamy odpowiedniej :/ nawet Tadka nie moglismy na spacer zabrać :( , wiec pospacerowalismy z Sandim i z Nowym (taki mały,łaciaty,fajowy psiaczek) moze jak uda nam sie z Kasia jakos umowic, pojdziemy razem i wtedy popchniemy troche sprawe obroży do przodu... Quote
zerduszko Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 [quote name='grzybkowa'] no więc jak pierwszy raz podeszlam do klatki to rzucił sie na kraty jakby chcial mnie pożreć... ale ja sie nie odsunelam i chlopak dal na wstrzymanie... (nie pamietam zeby wczesniej kiedykolwiek sie na kraty rzucał, kiedyś tylko szczekał) Pewnie nie chciał tylko straszy :cool3: Puszczyku, daj sobie pomóc! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.