Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 766
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ostatnio jak bylam w schronisku to zawsze wyciągać jakiegoś zwierza, nie bylo nawet czasu na probowanie, zresztą sama jedyna tego robić nie będę lepiej by jakaś druga osoba była w schronisku, mam jednak wrażenie, że teraz gdy jest mało psów, tak jakby Puszczyk delikatnie się wyciszył

Posted

kurka, przeszlibysmy sie do niego ale teraz to i ciemno sie za szybko robi... i dzieciakuf nie ma z kim zostawic...

heh ... :(
a w sumie jak Puszczyk sie wyciszyl to moze i latwiej byloby go zaczepic na spacer ...

Posted

wczoraj miałam mały mój i Puszczykowy przełom :) obszczekał na początku jak to wszystkie pobudzone wizytą psiaki, a później był spokojniejszy zaczęłam dawać chrupki z ręki i Puszczyk bardzo chętnie je jadł, na początku delikatnie uważając na moje palce, później już łapczywie łapiąc przy tym za opuszki :):) ale nie zjadł mi ich

Posted

to zbieramy na karmę dla bleblehula, który zamknięty z Puszczykiem do czasu założenia obroży - może czasem doczekać gwiazdki.
Chyba że chłopaki się dogadają, pójdą na kompromis - Puszczyk da założyć obrożę, a bleblehul da smakołyk i wyjdzie z klatki.
Tylko tam słomy nie ma. Zimno mu będzie - nie wiem w jakim stopsniu owłosiony jest...bleblehul, rzecz jasna, bo jaki jest Puszczyk - wiem.

Posted

no w porownaniu z Puszczykiem to bleblehul niewiele tej siersci posiada jakkolwiek od dłuższego czasu "inwestuje" w tkanke tluszczową wiec nie bedzie tak źle ... ale co tam... nawet jeśli pożądnie zmarznie to przynamniej sie z tą obrożą pospieszy....

kurka, postaramy sie w tym tygodniu cos wykombinowac...ale pewnie standardowo dopiero w piatek....

  • 3 weeks later...
Posted

byłam dziś u Puszczyka dostał karmę i smakołyki

już ostatnio na odwiedzinach byłam w środku i karmiłam chłopaka, dziś też i nawet pogłaskałam po szyjce karmiąc z ręki, nie podobało mu się to ale cóż nie dziabnął tylko zęby trochę pokazał i warczał, więc zachowanie uważam za dobre, za lepsze

ale jak tylko wstałam i wychodziłam złapał mnie lekko za noge i bardzo niegrzecznie obszczekał i wygonił :shake:

jak sie przez kratki karmi to tez zawsze to samo, dajesz jeść to jest ok, wycofujesz się to rusza za tobą jakby chciał pokazać jaki to on odważny :cool1:

nawet jak uda mi się założyć mu obróżkę, nawet jak kiedyś wyprowadzić to Puszczyk i tak do adopcji bez szkolenia bez sprawdzenia nie będzie mógł iść
jest bojaźliwy i łapie kontakt z człowiekiem tylko gdy ma w tym jakiś interes, później traktuje jak wroga, nie wiem co go spotkało, że tak jest :-(

gdyby miejsce gdzie jest było chociaż przyjazne psom, gdyby mógł chociaż wyjść na wybieg... tak jeśli ma spędzić w tych warunkach całe życie to ja nie wiem czy takie życie ma jakiś sens to przecież męczarnia

Posted

zapomniałam dodać, że nie wygląda już tak ładnie jak na zdjęciach na pierwszej stronie sierść coraz gorsza, poskręcana chłopak prezentuje sie mówiąc krótko średnio

Posted

biedak :( cholera no... najgorsze jest to, że nie ma kasy i miejsc dla wszystkich bezproblemowych nawet a co dopiero dla takich z którymi trzeba dłużej pracować :( no i jeszcze potem adopcja i odpowiedzialność - pies u szkoleniowca będzie chodził jak w zegarku, ale czy u ludzi też?

  • 2 weeks later...
Posted

średniak, przynajmniej ze wzrostu bo z resztą to cholera jedna wie co się do istnienia tego psiaka dołożyło....
a zdjęcie tylko jedno bo wszystkie by były takie same, łapy na kraty pysk do góry, który szczeka na aparat bardzo intensywnie

Posted

byliśmy wczoraj u Puszczyka...
no więc jak pierwszy raz podeszlam do klatki to rzucił sie na kraty jakby chcial mnie pożreć... ale ja sie nie odsunelam i chlopak dal na wstrzymanie... (nie pamietam zeby wczesniej kiedykolwiek sie na kraty rzucał, kiedyś tylko szczekał)
pozniej sie zakumplowalismy, bo chrupek troche dostal ... noi ogólnie juz nie byl w stosunku do nas ani troche agresywny, nawet szczekac mu sie nie chcialo...
potem bleblehul wszedl nawet do niego do klatki :)

co do obroży to nie próbowalismy, bo przyznam szczerze że nie mamy odpowiedniej :/
nawet Tadka nie moglismy na spacer zabrać :( , wiec pospacerowalismy z Sandim i z Nowym (taki mały,łaciaty,fajowy psiaczek)

moze jak uda nam sie z Kasia jakos umowic, pojdziemy razem i wtedy popchniemy troche sprawe obroży do przodu...

Posted

[quote name='grzybkowa']
no więc jak pierwszy raz podeszlam do klatki to rzucił sie na kraty jakby chcial mnie pożreć... ale ja sie nie odsunelam i chlopak dal na wstrzymanie... (nie pamietam zeby wczesniej kiedykolwiek sie na kraty rzucał, kiedyś tylko szczekał)

Pewnie nie chciał tylko straszy :cool3:

Puszczyku, daj sobie pomóc!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...