Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 766
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

i koniecznie rękawice! a że o ręce - ich bezpieczeństwo dbam mocno bo muszę to nie będę bez ryzykować

dziś idę z Kruksem na szczepienie to zapytam weta o naszego Puszczyka ciekawa jestem co powie

Posted

U Puszczyka byłam sama wczoraj
Na początku powąchał rękę, później nawet lekko dotknęłam głowy, chłopak zrobił 3 kroki do tyłu i rzucił się skokiem na kraty - rękę oczywiście zabrałam.
On raczej czuje, że ja raczej się go obawiam i to wykorzystuje...
ale wole być ostrożna bo otatnio jak byłam z Kruksem na szczepieniu to zapytałam o Puszczyka

Był u niego wet ten młody, który akurat bardzo lubi zwierzęta i jest cierpliwy. Wszedł do klatki nie zwracając uwagi na szczekającego Puszczyka a ten po chwili skoczył na niego. Po paru próbach trzeba było uciec się do pętli, Puszczyk bardzo nerwowy rzucał się, chciał pętlę przegryźć

nie wiem co to będzie

Posted

heh... psiak to taki ważniak troche... weszlam do klatki i postalam chwile a on sie chowal tylko i poszczekiwal ... potem to nawet przechodzil obok mnie bo chcial zobaczyc na co tak inne psiaki szczekają(szczekaly na mojego monsiuta(męża)) ... troche karmy mu rzucilam...
postanowilam ze nic na sile z nim robic nie bede(ma juz pewnie zle doswiadczenia po wecie)... :( noi dalam mu spokoj... jak bede nastepnym razem to znowu do niego wejde... dalam mu troche karmy jak byl spokojniejszy, ale nie z reki (nie podchodzil, tylko darł sie zebym na podloge rzucila)... ale nie poddam sie ... jakos go "zdobędę" i pojde na ten spacer :)
moze za tydzien znowu znajdziemy troche czasu...

:( sory ze bez efektow ... na razie ;)

Posted

grzybkowa to nie jest bez efektów!!!!!!! nie rzucił się, nie próbował gryźć - on się boi! dzięki Ci! wstąpiła we mnie nadzieja! najchętniej bym go zabrała do siebie ale nie mam gdzie :(

Posted

no grzybkowa ja też myślę że to bardzo dobre wieści!

Ciebie chłopak nie znam, nie zna Twojego lęku to i widzisz jaki cwaniak :)
Plan jest taki - wy się zaprzyjaźniacie a później go upychamy u malawaszki, może być??? :D:D

Posted

odwiedziliśmy go dzisiaj i ... jest postęp , posiedziałem z nim w klatce jadł mi z ręki chociaż jest troche niepewny na gwałtowniejsze ruchy cofał się ale nie okazywał agresji, pani która podaje psiakom jedzenie powiedziała że ostatnio się poprawił i juz jej nie atakuje. może następnym razem da mi się pogłaskać ;) ogólnie to uważam że pies jest ok tylko trzeba z nim popracować.... plan na następną wizytę to założyć mu smycz i jazda na spacer :)

Posted

no wlasnie... okazalo sie ze chlopak do mnie nie podejdzie... ma mnie konkretnie w ... jak wczoraj weszlam do klatki to nawet szczekac nie zaczął(tydzien temu wyzywal przez kilka minut ;) )... po prostu ignorowal mnie caly czas (i tak dobrze ze nie atakowal)... na szczescie bleblehul do niego wszedl i sie okazalo ze chlopak nawet z reki zarcie wemie :-o
takze ja juz do niego sie nie pcham ... cos mu we mnie nie pasuje najwyrazniej, ale najwazniejsze ze w bleblehulu mu cos pasuje :) wiec licze na ten spacer nastepnym razem :))

Posted

na dzień dzisiejszy nie, czasu brak niestety a psiak siedzi w schronisku, praca będzie z nim ciężka właśnie przez ograniczenia czasowe i rzadkie spotkania

grzybkowa i bleblehul są z Poznania, dojazd zabiera trochę czasu więc to jest problem a teraz 17 ciemno, a każdy ma przecież pracę swoje życie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...