malawaszka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 cholera :( a nie macie jakiegoś zaprzyjaźnionego szkoleniowca który mógłby podjechac i ocenić psiaka? Quote
supergoga Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Niestety nie. Jest szkoleniowiec, ale by trzeba psa dowieźć, a nie ma jak. Jeszcze popytam. Quote
malawaszka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/192974-UWAGA-AGRESOR-mordercza-ma%C5%82a-sznupa-%C5%9Al%C4%85sk-) taką sznupkę wzięłam w sobotę z katowickiego schroniska - w klatce była agresywna ze strachu - czy możliwe, że Puszczyk tak własnie ma? Pytałam, czy on się tak samo zachowuje do ludzi którzy go karmią/sprzątają- wiadomo coś? Quote
malawaszka Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Puszczyku ja wierze, że jestes miłym chłopcem Quote
snuszak Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 z osobami karmiącymi psiak też nie ma kontaktu, przynajmniej z jedną, z która udało mi się porozmawiać, gdyby się chował i ujadał/warczał w kącie to by to pewnie była agresja lękowa ale jak on chce mi palce poodgryzać z jedzeniem? Innych psów też nie lubi, wręcz nienawidzi :shake: Quote
supergoga Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 No to mamy problem - chyba pierwszy tak poważny. Quote
malawaszka Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 cholera .... dziwne naprawdę dziwne :shake: Quote
malawaszka Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 co z Tobą będzie Puszczyku? ja myślę, że jesteś dobrym chłopcem, tylko się boisz :( Quote
zerduszko Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Tez się martwię i nie wiem co napisać nawet :( Quote
snuszak Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 nie chce już sprawy dobijać ale ostatnio bo byłam po psa w sobotę jak jest nieczynne i jest stróż - rozmawiałam, chapnął nasz Puszczyk przy dawaniu jedzenia, cóż ja do niego nie wejdę, na ten dzień nie.... Puszczyku Quote
malawaszka Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 mocno? :( kurcze ale pewnie nie wiesz jak dokładnie wyglądała sytuacja? cholera że też tak daleko jesteście :( Quote
snuszak Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 nie wiem czy mocno, raczej nie bo, a jak sytuacja wyglądała nie mam pojęcia, wiem tylko że przy dawaniu jedzenia, ja cały czas mam mieszane uczucia co do Puszczyka boje się i on się rzuca ale jakby było jakbym była w środku nie wiem, sama nie wejdę.... Quote
malawaszka Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 no własnie najgorsze to jest - że potrzebny ktoś kto się nie będzie bał - najlepiej właśnie jakby to był szkoleniowiec, ale jakiś normalny - byle nie z tych co potrafią przez telefon powiedzieć, że pies jest nieuleczalnie agresywny i należy go uśpić :roll: Quote
grzybkowa Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Kasia, możesz na mnie liczyć ...autentycznie przyjde, wejde do tej klatki i jak bedzie trzeba to dam sie pogryźć :) w koncu to nie jest jakis wielgachny psiak... a jak spękam, to mojego męża do tej klatki wrzucimy i bedziemy patrzec jak sytuacja sie rozwinie :DDD bo tak sobie mysle ze trzebaby bylo go na spacerek jakis wziąć... czasami psiaki w klatce hojraka zgrywają a na spacerku sa jak do rany przyłóż ... tak czy siak wygospodaruje troche czasu pod koniec tygodnia, moze czwartek po poludniu albo piatek przed poludniem sie uda... a jak nie to sobota.... jak Ci pasuje ?? Quote
malawaszka Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 grzybkowa nie daj się pogryźć :modla: ale byłoby super jakby się udało go z kojca wyciągnąć, tylko tak jak było pisane wcześniej - problemem jest zapięcie smyczy w kojcu :( Quote
snuszak Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 on ma takie przebłyski jak coś daje np parówki przez kraty, najbardziej go denerwują psy obok na nie się rzuca mocno więc nie wiem czy chce je odgonić od człowieka bo zazdrosny czy tylko poluje na wszystko co się rusza, Grzybkowa ja wyjeżdzam w czwartek będę dopiero po weekendzie a pomoc się przyda bo nowe psiaki są a muszę mieć kogoś zęby zdjęcia na spacerze porobić bo pies w jednej ręcę i drugiej aparat to nic z tego nie wychodzi bo zdjęcia że szkoda gadać nawet ja wejdę do kojca bo już ostatnio się przymierzałam tylko jak sama jestem to zawsze spękam że w razie co nie mam asekuracji ale jak chcecie wchodzić to możecie mnie wyręczyć może się okaże że on w środku całkiem fajny jest :) bo stróża ugryzł to fakt ale chyba nawet nie mocno bo by było wiadomo, może tylko zębami chwycił? Quote
grzybkowa Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 to nie bede zapinac tylko pętlę zarzucę na początek.... obroże założymy później najwyżej ... bedziemy myslec na bierząco ... ja raczej sie boje tego że jak wparuje do niego to zniknie w budzie i tyle go bede widziala... albo pierw mnie ugryzie,a potem zniknie w budzie... a z budy to dopiero "schodki" sie zaczną... Quote
snuszak Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 obroża musi być założona w kojcu przed wyprowadzeniem bo jak zwieje będą problemy Quote
malawaszka Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 bardzo bardzo bym chciała, żeby się udało :kciuki: Quote
zerduszko Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='snuszkak']bo stróża ugryzł to fakt ale chyba nawet nie mocno bo by było wiadomo, może tylko zębami chwycił?[/QUOTE] Nawet jak ugryzł, a nie pogryzł to bardzo dobrze. Znaczy, że się chłopak kontroluje jakoś. Oby się okazał fajnym, choć zestresowanym psem. Quote
supergoga Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Dziewczyny, tylko prośba o rozwagę. Kasia, wiesz jak jest w schronie. Jesli pies kogos pogryzie - kogoś z Was - to powinien być na obserwacji - a tam czasami psiaki znikają - uciekają - i może byc problem. Wiem, że gadam asekurancko i pies powinien dostac szanse, ale nie wiem, czy taka forma jest najbezpieczniejsza dla Was. Bo nie wiemy tak naprawde jak z tymi szczepieniami. Czy on je w ogóle ma. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.