snuszak Posted June 4, 2011 Author Posted June 4, 2011 no jak to jaki nie ociekający tak zwyczajnie :) Quote
zerduszko Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Buahahaha, te moje literówki to już czysta żenada :D Ale, ale... odległość nie gra roli, nadam chol**ę pocztą ;) Znaczy tego kotka i co gorsza to ona jest ociekająca :/ Z oków i nosa jej cieknie :lol: To kto reflektuje? ;) Quote
malawaszka Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 no to nie może być bo sama pisałaś, że ma być NIE ociekający :D Quote
zerduszko Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Ale przez to nie odróżnia psa od kota i psy jej nie ganiają :D Quote
lilo Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 snuszkak napisał(a):dostałam potwierdzenia ogłoszeń Puszczyka na wielu portalach, nie wiem kto je robił ale serdecznie dziękuję! to wreszcie ogłoszenia które wykupiłam na bazarku dla Puszczyka juz dawno temu , aż mi głupio było bo mu obiecałąm a bazarek ogłoszeniowy ciagnął się jak głupi :( ale na szczęście już są :) Quote
snuszak Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 lilo serdecznie dziękuję :) a jutro test !! Quote
lilo Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 snuszkak napisał(a):lilo serdecznie dziękuję :) a jutro test !! nie ma za co , dobrze ze telefon sie odezwał :) trzymam kciuki za Puszczyka - cytując klasyków " bądź grzeczny łobuzie " :) Quote
supergoga Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Jaki telefon się odezwał? Ktoś w sprawie Puszczyka zadzwonił? Quote
lilo Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 snuszkak napisał(a):był i fajny telefon w sprawie Puszczyka :) w końcu jeden normalny, tylko muszę chłopa sprawdzić na koty, no i tego się obawiam.... supergoga napisał(a):Jaki telefon się odezwał? Ktoś w sprawie Puszczyka zadzwonił? nooo odezwał sie odezwał :) Quote
snuszak Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 ciotki następnym razem kciuki to za mnie trzymać, nie za pieski nie za kotki, bo jak mnie zjedzą to kto im będzie pomagał :mad: czasem się zastanawiam też czy ja to sprawdzam psy na Łatke czy Łatke na psy, oto jej reakcja która wylądowała na mnie .... :roll: ale dobra już koniec bo pewnie chcecie wiedzieć jak było :diabloti: Puszczyk jak mały parowozik wyjechał z klatki, ciągnął i sapał bo wszystko go ciekawiło - dawno na spacerku nie byliśmy to i dlatego :oops: czysty z niego psiak bo nie wiedział czy ma wcześniej kupe, czy siku robić, robił więc wszystko jednocześnie Sonie schowałam do domu by nie było awantur, Pako zostawiłam bo on się fajnie dogaduje. No i się dogadały, bez problemu ani jednego warknięcia, ani jednego pokazania zęba kompletnie nic, Puszczyk nawet na początku był lekko wystraszony nachalnością Pako i jego zachęt do zabawy, później nawet na chwile załapał i się bawiły, jednak super zapachy wygrały :cool1: kota z domu wytargałam, Puszczyk chciał go zobaczyć, ale jak macha łapkami, prycha i fuczy to stwierdził że lepiej się cofnąć, bo jeszcze coś zrobi, więc taki z niego odważny pacjent... obserwował z daleka w sensie z metra, a smycz miał luźną mógł podejść później pobiegał po ogrodzie, posikał wszystko co się dało, dostał jeść i pić, zmęczony nawet zaczął wykopywać sobie dziurę pod krzakiem gdzie się położył w cieniu, zupełnie jakby na tym ogrodzie mieszkał od xx lat. Do Pako cały czas przyjazny i zero nachalności :lol: no ale niestety trzeba było wrócić do schroniska..... Quote
zerduszko Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Ale on jest duży! A jaki ładny :D To co, cieszyć się można? Ps. Ręki współczuwam :( Quote
snuszak Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 Chętna Pani ma dzwonić w niedzielę, bo tak się umawiałam, bo ja potrzebowałam czasu by sprawdzić Puszczyka a ona by się jeszcze zastanowić. Mam nadzieję, że nie zmieniła zdania. W razie co mamy kogoś od sznupków w Łodzi do sprawdzenia>? Quote
malawaszka Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 w Łodzi jest sporo dogomaniaczek - może niekoniecznie stricte od sznupków ale dla sznupkowatego Marwina ostatnio sprawdzała domek rita60 no ale jak on się na tego kota zapatrywał? może iść do domu z kotami? współczuję zadrapania - zdezynfekowałaś? Quote
zerduszko Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Do Łodzi pojechał ostatnio sznupolek ostatnio, to pewnie Waszka będzie wiedziała kto mógłby sprawdzić. Jak ten domek się nie odezwie, to nie wiem :( Quote
snuszak Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 no jak to jak? Bał się mojego strasznego kota, a właściwie to kocicy, zainteresowany co tam mam był ale podejść nie chciał, gdy z rąk kotkę postawiłam to olał już w sumie więc raczej się nadaje, zjeść na bank nie zje, a gdyby kot uciekał to kto wie, może pogoni ale to jak każdy.... w każdym bądź razie dużej ekscytacji nie było :) Quote
What May NN Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 zaciskam najmocniej jak potrafię kciukacze!! Puszczyk strasznie mnie poruszył ostatnio w przytulisku, wspinał się po kratach biedak i faktycznie jest w rzeczywistości większy niż na zdjęciach! Quote
malawaszka Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 no to teraz trzymamy :kciuki: żeby ta pani zadzwoniła! Quote
Ajula Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Puszczykowi w zieleni ogrodu bardzo do twarzy obu już wreszcie ktoś go zechciał a w Łodzi jest sporo fajnych dogomaniaczek, jak będzie chętny dom, to pewnie pomogą Quote
snuszak Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 dzwoniła, no i dalej wszystko w trakcie myślenia, bo do swoich kotów przyprowadziła koleżankę z psem, koty nie reagowały optymistycznie - ja się im nie dziwie, ale też się nie dziwię lęku o własne koty Quote
malawaszka Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 łe to nic z tgo nie będzie pewnie = szkoda :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.