Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 766
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Buahahaha, te moje literówki to już czysta żenada :D Ale, ale... odległość nie gra roli, nadam chol**ę pocztą ;) Znaczy tego kotka i co gorsza to ona jest ociekająca :/ Z oków i nosa jej cieknie :lol: To kto reflektuje? ;)

Posted

snuszkak napisał(a):
dostałam potwierdzenia ogłoszeń Puszczyka na wielu portalach, nie wiem kto je robił ale serdecznie dziękuję!


to wreszcie ogłoszenia które wykupiłam na bazarku dla Puszczyka juz dawno temu , aż mi głupio było bo mu obiecałąm a bazarek ogłoszeniowy ciagnął się jak głupi :( ale na szczęście już są :)

Posted

snuszkak napisał(a):
lilo serdecznie dziękuję :)

a jutro test !!


nie ma za co , dobrze ze telefon sie odezwał :) trzymam kciuki za Puszczyka - cytując klasyków " bądź grzeczny łobuzie " :)

Posted

snuszkak napisał(a):
był i fajny telefon w sprawie Puszczyka :) w końcu jeden normalny, tylko muszę chłopa sprawdzić na koty, no i tego się obawiam....


supergoga napisał(a):
Jaki telefon się odezwał? Ktoś w sprawie Puszczyka zadzwonił?


nooo odezwał sie odezwał :)

Posted

ciotki następnym razem kciuki to za mnie trzymać, nie za pieski nie za kotki, bo jak mnie zjedzą to kto im będzie pomagał :mad:
czasem się zastanawiam też czy ja to sprawdzam psy na Łatke czy Łatke na psy, oto jej reakcja która wylądowała na mnie .... :roll:



ale dobra już koniec bo pewnie chcecie wiedzieć jak było :diabloti:
Puszczyk jak mały parowozik wyjechał z klatki, ciągnął i sapał bo wszystko go ciekawiło - dawno na spacerku nie byliśmy to i dlatego :oops:
czysty z niego psiak bo nie wiedział czy ma wcześniej kupe, czy siku robić, robił więc wszystko jednocześnie

Sonie schowałam do domu by nie było awantur, Pako zostawiłam bo on się fajnie dogaduje. No i się dogadały, bez problemu ani jednego warknięcia, ani jednego pokazania zęba kompletnie nic, Puszczyk nawet na początku był lekko wystraszony nachalnością Pako i jego zachęt do zabawy, później nawet na chwile załapał i się bawiły, jednak super zapachy wygrały :cool1:

kota z domu wytargałam, Puszczyk chciał go zobaczyć, ale jak macha łapkami, prycha i fuczy to stwierdził że lepiej się cofnąć, bo jeszcze coś zrobi, więc taki z niego odważny pacjent... obserwował z daleka w sensie z metra, a smycz miał luźną mógł podejść

później pobiegał po ogrodzie, posikał wszystko co się dało, dostał jeść i pić, zmęczony nawet zaczął wykopywać sobie dziurę pod krzakiem gdzie się położył w cieniu, zupełnie jakby na tym ogrodzie mieszkał od xx lat. Do Pako cały czas przyjazny i zero nachalności :lol:

no ale niestety trzeba było wrócić do schroniska.....







Posted

Chętna Pani ma dzwonić w niedzielę, bo tak się umawiałam, bo ja potrzebowałam czasu by sprawdzić Puszczyka a ona by się jeszcze zastanowić.
Mam nadzieję, że nie zmieniła zdania. W razie co mamy kogoś od sznupków w Łodzi do sprawdzenia>?

Posted

w Łodzi jest sporo dogomaniaczek - może niekoniecznie stricte od sznupków ale dla sznupkowatego Marwina ostatnio sprawdzała domek rita60

no ale jak on się na tego kota zapatrywał? może iść do domu z kotami?

współczuję zadrapania - zdezynfekowałaś?

Posted

no jak to jak? Bał się mojego strasznego kota, a właściwie to kocicy, zainteresowany co tam mam był ale podejść nie chciał, gdy z rąk kotkę postawiłam to olał już w sumie
więc raczej się nadaje, zjeść na bank nie zje, a gdyby kot uciekał to kto wie, może pogoni ale to jak każdy....

w każdym bądź razie dużej ekscytacji nie było :)

Posted

zaciskam najmocniej jak potrafię kciukacze!!
Puszczyk strasznie mnie poruszył ostatnio w przytulisku, wspinał się po kratach biedak i faktycznie jest w rzeczywistości większy niż na zdjęciach!

Posted

Puszczykowi w zieleni ogrodu bardzo do twarzy
obu już wreszcie ktoś go zechciał
a w Łodzi jest sporo fajnych dogomaniaczek, jak będzie chętny dom, to pewnie pomogą

Posted

dzwoniła, no i dalej wszystko w trakcie myślenia, bo do swoich kotów przyprowadziła koleżankę z psem, koty nie reagowały optymistycznie - ja się im nie dziwie, ale też się nie dziwię lęku o własne koty

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...