Guest ambird Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Masakra :shake: Ja sama napotkanych ludzi przekonuję do zabiegów, pokazuję wtedy Bastka i ludziom łatwiej zrozumieć jak widzą na własne oczy. A Dasti nie może jechać po kastracji? Quote
panbazyl Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 no coż - czasem też spotyka się wetów z wykastrowanym mózgiem.... Quote
Bonsai Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Właśnie miał jechać po kastracji, z tym, że umówiliśmy się, że kastrację plus czyszczenie zębów opłacają oni. Ja nie lubię wyręczać domy we wszystkich kosztach, uważam, że rodzina adopcyjna musi wykazać inicjatywę. I wszystko było ok, dopóki wetka i mąż nie stwierdzili, że chcą psa, a nie niewiadomo co. :/ Quote
bric-a-brac Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Jeśli ludzie są naprawdę zdecydowani na chłopaka, i umieją słuchać, to może trzeba im po prostu wytłumaczyć w czym tkwi problem. Że kastracja to nie jest pozbawienie psa charakteru/płci, wymienić im wszystkie argumenty, spokojnie, wytłumaczyć. Najwyraźniej nie mają wystarczającej wiedzy, skoro wierzą w takie brednie wetów pozbawionych logicznego myślenia. Ręce opadają... Tacy weci chyba wolą jak się psie nieszczęścia mnożą, bo potem mają kasę z leczenia ich... Quote
_Goldenek2 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Wpisuję tu, bo może jeszcze się przydać, kiedy komuś trzeba będzie wyjaśnić "łopatologicznie" :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zalety sterylizacji / kastracji 1) Kastracja i sterylizacja zapobiega przypadkowym ciążom, a co za tym idzie niekontrolowanemu przyrostowi naturalnemu psów. Tę zaletę kastracji naprawdę trudno jest przecenić. Nawet najlepiej wyszkolone psy i suki "głuchną" na nawoływania właścicieli, kiedy do głosu dochodzi popęd płciowy. Kiedy samiec poczuje samicę w rui staje się zdolny do nieprawdopodobnych wręcz wyczynów. Dwumetrowy płot, którego normalnie nie dałby rady przeskoczyć, nagle przestaje być przeszkodą. Suka w rui też zrobi wszystko, by tylko dostać się do samca. Czasem wystarczy więc dosłownie chwila nieuwagi, najuważniejszego nawet właściciela! Tylko kastracja i sterylizacja dają stuprocentowe zabezpieczenie przed niechcianym przychówkiem naszego pupila! 2) Ochrona suczki przed endometriozą i ropomaciczem. Ropomacicze może się przytrafić każdej suczce, bez względu na jej wiek, na to, czy miała potomstwo, czy nie, na to, czy miewa ciąże urojone, czy nie i bez względu na to, jaka jest jej ogólna kondycja zdrowotna. To groźna choroba, może doprowadzić nawet do śmierci zwierzęcia. Czasem na ratunek może być zbyt późno. Zwłaszcza, jeśli mamy do czynienia z ropomaciczem zamkniętym, które nie daje żadnych jednoznacznych objawów. Nie każdy właściciel w porę zorientuje się, że z suczką dzieje się coś niedobrego, nie każdy lekarz weterynarii postawi właściwą diagnozę. Najczęściej jedynym ratunkiem dla suczki jest szybka sterylizacja. Niestety wtedy zabieg jest już trudniejszy, niż u zdrowej suczki. Macica jest wypełniona ropą, a co za tym idzie bardziej krucha. Suczka jest osłabiona chorobą, więc jej organizm gorzej znosi narkozę, a rekonwalescencja po zabiegu trwa dłużej. Sterylizacja chroni przed endometriozą i ropomaciczem w stu procentach, ponieważ podczas zabiegu macica jest usuwana. 3) Ochrona przed nowotworami oraz zcystowacieniem narządów rozrodczych i gruczołów płciowych. Psy, jak i suczki mają swoje "płciowe " przypadłości, które mogą skończyć się nawet śmiercią zwierzęcia. O wiele prościej niż leczyć, jest zapobiegać tym chorobom. Logiczne jest, że jeśli suczka nie ma jajników, czy macicy,a pies jąder i najądrzy to nie może na nich pojawić się cysta bądź nowotwór. 4) Ochrona przed nowotworem gruczołu mlekowego u suk oraz czynnościowemu lub nowotworowemu rozrostowi prostaty u psów. Najnowsze badania dowodzą, że wczesna sterylizacja zwierząt niemal w stu procentach chroni je przed tymi groźnymi chorobami. Im później wykonuje się zabieg, tym jego funkcja ochronna jest mniejsza. 5) Zapobieganie ciążom urojonym u suk. Ta przypadłość jest nie tylko uciążliwa dla właściciela suczki, ale również szkodliwa dla zdrowia jej samej. Ciąże urojone nie pozostają też bez wpływu na psychikę suki. Sterylizacja całkowicie eliminuje tę przykra przypadłość. Urojone ciąże zwiększają ryzyko nowotworów gruczołu mlekowego. 6) Zachowanie zwierząt po zabiegu Wysterylizowana samica staje się stabilniejsza psychicznie. Wykastrowany samiec staje się mniej pobudliwy, nie wdaje się w bójki o sukę z innymi samcami (staje się ogólnie mniej agresywny w stosunku do innych psów), nie ma skłonności do włóczęgostwa, ma mniej dominujący charakter (ale wbrew ogólnie panującej opinii, nie jest spolegliwy i "nie do życia"), staje się bardziej stabilny psychicznie, bardziej oddany człowiekowi, bardziej skłonny do współpracy z człowiekiem, lepiej koncentruje się na zadaniach, jakie ma do wykonania, jest więc łatwiejszy do upilnowania, nie grozi mu śmierć pod kołami samochodu, czy pobyt w schronisku, gdzie trafił, ponieważ uznano go za bezdomnego. Trzeba jednak pamiętać, że z wiekiem takie zachowania mniej są sterowane hormonami płciowymi - testosteronem lub estrogenami, a stają się raczej wyuczonym nawykiem. Kastracja/sterylizacja w późnym wieku może więc nie przynieść oczekiwanych efektów "wychowawczych" niemniej jednak wciąż będzie chroniła psa przed przypadłościami zdrowotnymi! Źródło: http://www.lekwet.siedlce.pl/10.14.0.0.1.0.phtml _________________ Quote
Bonsai Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Dziękuję za tekst... Ja to wszystko mam w pamięci i wszystko tłumaczyłam. Na pkt. 3 podobno pani wet mówiła, że kundelki to są zdrowe psy i ich ten problem nie dotyczy. :shake: Ja wszystko wytłumaczyłam, mają to przemyśleć - do jutra. W zasadzie nie mam do tych ludzi żalu, bo tak jak pisze bric-a-brac: ludzie nie mając wiedzy, wierzą w to, co mówi weterynarz, no i plus nadal panujące stereotypy. Najbardziej mam żal do weterynarza, który wygaduje ludziom taki stek bzdur... I powoduje cierpienie zwierząt. Smutne to. Rodzinka fajna i razem z yumanji mamy pewność, że Dastiemu byłoby u nich dobrze - tylko dla jego bezpieczeństwa nie możemy wydać go bez kastracji. Quote
_Goldenek2 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 W pełni Was popieram. Trudno.... Dastiemu znajdziemy inną Rodzinę. Quote
bric-a-brac Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Oby przemyśleli pozytywnie i dali się przekonać... Taki pierdoły czasem przeważają o ostatecznej decyzji o adopcji, że aż ręce opadają. Ale to wszystko niewiedza... Dasti, kangurku, trzymam kciuki... Quote
paulinken Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 O matko. Co to za wetka? Masakryczna jakaś. Głupota ludzka nie zna granic, ale może trzeba spokojnie rodzince wytłumaczyć? Bez kastracji nie wydamy. Quote
Bonsai Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 Mieli dzwonić do dziś do 12stej, a telefon milczy... Pewnie sprawa przesądzona. :( Namówiłam znajomą, która zna faceta z tej rodziny, by z nim pogadała. I podobno on chce "pełnowartościowego" psa, by mógł sam zadecydować czy kastracja będzie potrzebna, a nie tak, by ktoś za niego zdecydował i by nie można było tego odwrócić. ------ W związku z tym, że pies najprawdopodobniej niestety nie pojedzie do DS, trzeba znów myśleć o funduszach. Do 15-stego zawsze rozliczałam się z Asią, a obecnie jest już 22, więc mamy mały dług,a na koncie Dastiego jest 30 zł. Musimy za kwiecień-maj zapłacić 200 zł. A potem 15 maja znów 200 zł za maj-czerwiec. Będę teraz tworzyła bazarek. Zbieram fanty - gdyby ktoś miał coś podrzucić, to prosze o zdjęcia na e-mail: olaa-s@wp.pl . Ja od siebie dam sporo produktów zoologicznych. Może też lepiej zrobić już kastrację Dastiego, bo i tak musi mieć wyczyszczone ząbki. Z tym, że to kolejny koszt, jak yumanji mówiła, ok 180 zł. Tak mi przykro Dasti... Quote
panbazyl Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 nie pierwsza to sprawa na dogo z kastracją/sterylizacją. Nawet wśród dogomaniaków są maniacy jaj i macic adoptowanych psów.... aby były tam gdzie były. Quote
yumanji Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 A ja sie obrazam za ten tytul...jakie ,kurza morda,"samotne swieta"??! Jest mi b przykro,ze nie wyszlo z ta adopcja,bo dziewczynka byla przefajna. Quote
Bonsai Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 yumanji napisał(a):A ja sie obrazam za ten tytul...jakie ,kurza morda,"samotne swieta"??! Jest mi b przykro,ze nie wyszlo z ta adopcja,bo dziewczynka byla przefajna. No wiem, że ma Was i samotne nie będą, słowo to powinno być w cudzysłowie, ale po prostu miałam nadzieję, że w święta ta dziewczynka będzie go już tuliła... W pewnym sensie ta rodzinka go opuściła... Na szczęście Dasti ma nas, dogomaniaków! :) Quote
obraczus87 Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Zapisuje sobie. I trzymam kciuki za Dastiego. Niestety jestem maxymalnie splukana :( Quote
elinka Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Bonsai, dziękuję za link. Na razie zajrzałam tylko na pierwszą i ostatnią stronę, ale jutro postaram się nadrobić zaległości. Quote
paulinken Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 A mi się trochę wydaje, że jednak nie chcieli Dastiego i ta kastracja była dla nich dobrym wytłumaczeniem. Nie wiedzieli jak powiedzieć, że jednak nie, więc dobrze, że można się przecież nie zgodzić na kastrację. W tym sensie. Biedny Dasti, dobrze, że masz yumanji i Maksa :) I jeszcze drugiego chłopaczka (Joachim?) Bonsai, ja mam ciągle ten perfum, mogę go wystawić. Jak myślisz? Quote
Akrum Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 oh Dasti, tak mi przykro... :( Miało być tak fajnie... no ale widocznie, to jeszcze nie czas na ciebie, to widocznie nie rodzinka dla ciebie. Jeszcze znajdzie się ktoś, kto cię pokocha całym sercem :) Quote
paulinken Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Dla Dastiego chyba jednak trzeba będzie zrobić ten plakat. Quote
Bonsai Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 Tak, zrobimy plakat, bazarek. Za bazarek zabieram się dziś, jutro planuje, by był już gotowy. Paulinken, prześlesz mi na maila zdjęcie perfum, wraz z opisem i proponowaną ceną? Trzeba też odświeżyć ogłoszenia, będe polowała na jakiś bazarek ogłoszeniowy. Zadzwonię też do yumanji, może uda jej się zabrać takę Dastiego na Dzień Ziemi? Quote
paulinken Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 CatAngel robi 130 ogłoszeń za 15zł, nie ma bazarku, trzeba do niej pisać na PW. Postaram się dziś zrobić zdjęcie i opis, ale od wczoraj nie mam w domu netu, tylko w pracy. Quote
Bonsai Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 130 ogłoszeń.. to sporo. :) To czekam na zdjęcie, jak jutro doślesz, też będzie okej, sama musze obfotografować swoje rzeczy, zrobić opisy, wkleić, załozyc wątek... to trochę potrwa. :) Quote
elinka Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 130 ogłoszeń to już konkretna sprawa. Oby efekt też był taki. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.