mona_golden Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 witam serdecznie! Zastanawiam sie nad zakupem szelek dla mojego ponad rocznego (prawie 14 m-cy) goldena i mam w zwiazku z tym pare pytan ;) 1)Wydaje mi sie, ze sa 2 "kroje" szelek : -typu /chyba sie tak to nazywa :eviltong:/ "guard" - dwa kółka (obroża + kółko opasające tułów psa za przednimi łapami) połączone dwoma paskami - dolnym i górnym, -i takie coś - http://www.pupilandia.pl/upload/th80_1291_1.jpg i nie wiek ktore sa lepsze 2)Czy moje psisko nie jest za mlode na szelki? 3)Czy noszenie szelek nie spowoduje, ze Ozon zacznie ciagnac na spacerach? 4)(to pytanie ma zwiazek z powyzszym)Planuje aby podczas zimy Ozki ciagnal sanki - czy nic mu sie nie "pokicka" i nie zacznie ciagnac na spacerku? 5)Co w ogole myslicie drodzy dogomaniacy o szelkach :)? Z góry thx za odpowiedz :) Jesli powtarzam temat serdecznie przepraszam Quote
nefre Posted May 29, 2006 Posted May 29, 2006 Moje psisko biega w szelkach od ponad roku. Krój mamy podobny do tego ktory przedstawiłaś. Jesli pies jest nauczony chodzenia przy nodze to bez względu na to czy w szelkach czy w obroży nie powinien ciągnać na spacerach.Jeśli ciagnie to nalezy z psem ćwiczyc, ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć zeby problem zlikwidować. Co do ciągnięcia sanek to ja przynajmniej nie uważam żeby "zatrudnienie" do tego goldena było najlepszym pomysłem. A co do samych szelek- ja bardzo sobie chwale, Drago też zadowolony.Nie ograniczaja ruchu nawet przy szalonych goldenich zabawach i sprawdziły się w sytuacjacji ataku innego psa. Kiedy mój zostal przycisniety za kark do ziemi nie byłoby mowy zebym zlapala za obrożę,a tak szelki pozwoliły zapanować nad sytaucją.No i kolejny plus pies nie wyjdzie tak szybko z szelek jak moze to zrobić z obrożą. Quote
mona_golden Posted May 30, 2006 Author Posted May 30, 2006 nefre napisał(a):Moje psisko biega w szelkach od ponad roku. Krój mamy podobny do tego ktory przedstawiłaś. czyli te "guard"? nefre napisał(a): Co do ciągnięcia sanek to ja przynajmniej nie uważam żeby "zatrudnienie" do tego goldena było najlepszym pomysłem. dlaczego?? Quote
Gazuś Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 nefre napisał(a):Co do ciągnięcia sanek to ja przynajmniej nie uważam żeby "zatrudnienie" do tego goldena było najlepszym pomysłem. . Stawy :lol: A po drugie, Goldas, to nie pies pociągowy, do tego Berneńczyki, Szwajcarskie... A dlaczego w ogóle chcecie szelki? Z obrożą coś nie tak? Quote
neta Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Zgadzam się z Gazuś.Golden to nie pies pociągowy.Do sanek się nie nadaje.:shake: Dysplazja stawów gwarantowana i to w krótkim czasie. Aneta & Nil Quote
nefre Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Widzę Gazuś i neta już mnie wyprzedziły z odpowiedzią :) Goldeny to nie psy pociągowe i raczej nie mają do tego predyspozycji Quote
Gazuś Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 A ja mam pytanko - dlaczego w ogóle decydujecie się na szelki? Mi się wydaje, że obroża jest lepszym rozwiązaniem. Quote
Sonika Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 No wiec, moze ja sie wypowiem :razz: Szelki jak najbardzie nadaja sie dla 14 miesiecznego psa i jak najbardziej moga to byc "guady", ale jesli chcesz aby twój pies ciagnal sanki, akurat takie sie nie nadaja. Do tego sa specjalne szorki, tak wygladaja: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2077&action=prod Wtedy ciezar jest rozlożony na całego psa. Niestety nie nadaja sie na zwykłe spacery, mozna je jeszcze brac na wycieczki rowerowe, lub rolki, kiedy chemy aby pies nas ciagnal(chociaz niezabardzo widze goldena w roli zaprzegowca) Jednak trzeba pamietac, ze nie sa to psy pociagowe, wiec nie nalezy ich zabardzo tym meczyc ;) Pies na szelkach nie bedzie ciagnal jesli jest nauczony ladnego chodzenia na smyczy :) Dlaczego szelki? Mimo wszystko ja uwazam, ze sa wygodniejsze, pies z nich nie wyjdzie. Chociaz z drugiej strony sa rozne opinie dot. szelek. Niektorzy uwazaja, ze psy powinny je nosic tylko wtedy kiedy zaczynaja pracowac, cos robic(tropienie, jazda przy rowerze, canicross itp.) Ps. Najbardziej polecam szelki Manmata. Nie kupuj jakis badziewiackim ze sklepu zoo, bo niestety szelki zlej firmy lub niedopasowane, moga wyzadzic wiecej szkody, niz pozytku. Swoja droga ja jestem dziwina... Mam same pozytywne doswiadczenia z szelkami, zaczynam z psem jezdzic na rowerze itp. ale mimo to nie mam zadnych pozadnych, tylko samochodowe, ale one sie zabardzo nie nadaja :roll: :lol: Quote
nefre Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Ja wybrałam szelki własnie aby nie dac psu mozlwiości wyjścia z obroży. Nie chciałam stosować kolczatek ani żadnych zaciskowych a moje psisko gdy było pobudzone jakimś zapachem potrafił tak wymanewrować żeby obroże normalną zdjąć.Więc stwierdziłam ze spróbuję z szelkami i opłaciło się. Poza tym obroża u nas "wycierala" włos, przy szelkach nie zauważyłam tego problemu. Quote
mona_golden Posted May 30, 2006 Author Posted May 30, 2006 kurcze nie wiedziałam z tymi stwami. Dobrze ze mnie uswiadomiliscie. Pewnien facet majacy doswiadczenie z psami mi powiedzial aby Ozon ciagnal w zime sanki (naturalnie puste) w celu spozytkowania nadmiaru jego energi w krotkim czasie :eviltong: Na szeli zdecydowałam sie poniewaz: -Ozon ma tak zwane "zrywy" (nagle szarpniecie np do jakiegos niezwykle interesujacego psa, do krzaczka ktory musi koniecznie obwachac;)) i nie chce aby sobie uszkodzil gardlo -jak juz pociagnie to ciezar sie bardziej "rozklada" i jest mi wygodniej go trzymac (obecnie czasem zakladam mu pasy samochodowe ale nie wydaje mi sie aby byly lepsze na dluzsza mete) a jakbym chciala ewentualnie kupic mu w sklepie internetowym te szelki to jak mierzyc psa? ale nawet pustych tych sanek nie moze ciagnac??? :razz::lol::lol::lol::lol::diabloti: Quote
nefre Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 a czemu akurat musi spozytkować energię ciągnac sanki?Nie lepiej przy pomocy innego psa w zabawie albo najprosciej rzucając aport? Poza tym co mają dać puste sanki (skoro one nic nie ważą) w "zmeczeniu" psa? Quote
cuciola Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 jak sanki to huskiego trzeba bylo kupic.. wiem ze do momentu przebadania psa pod katem dysplazji w wieku ok 16 miesiecy trzeba poczekac z wszelkiego typu obciazeniami i tyle :) Quote
Gazuś Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 cuciola napisał(a):jak sanki to huskiego trzeba bylo kupic.. wiem ze do momentu przebadania psa pod katem dysplazji w wieku ok 16 miesiecy trzeba poczekac z wszelkiego typu obciazeniami i tyle :) Ja bym powiedziała, że w wieku conajmniej 18 miesięcy. A nawet z Berneńskim weci każą czekac do 2,5 roku! Quote
Gazuś Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 mona_golden napisał(a): -Ozon ma tak zwane "zrywy" (nagle szarpniecie np do jakiegos niezwykle interesujacego psa, do krzaczka ktory musi koniecznie obwachac;)) i nie chce aby sobie uszkodzil gardlo -jak juz pociagnie to ciezar sie bardziej "rozklada" i jest mi wygodniej go trzymac (obecnie czasem zakladam mu pasy samochodowe ale nie wydaje mi sie aby byly lepsze na dluzsza mete Spokojnie, pies nie uszkodzi sobie gardła! Metoda jest jedna - lekkie szarpnięcia - byle nie pozwalać ciągnąć! A po za tym to szkolenia, szkolenia i szkolenia, a nie uciekanie sie do szelek :lol: PO za tym wydaje mi się, że 14 miesięcy... To dla psa za mało na szelki. Szkoda, żeby mu coś popsuły. Quote
mona_golden Posted May 31, 2006 Author Posted May 31, 2006 ale jak go nauczyc aby nie robil tych "zrywów"?? z tymi szelkami na koncu to zartowałam ;) skoro nie mozna to nie mozna :) odpada spozytkowanie energii poprzez zabawe z innym psem (tylko 1 chetny do zabawy a nie bede do jego wlascicielki chodzila codziennie) oraz poprzezz aporty-nie przepada Quote
cuciola Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 jak pies ciagnie na smyczy to jak juz to kupic halter..obroze uzdowa :) Quote
Sonika Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Gazuś napisał(a): PO za tym wydaje mi się, że 14 miesięcy... To dla psa za mało na szelki. Szkoda, żeby mu coś popsuły. Kiedys rowniez bylam przekonana, ze szelki nadaja sie tylko dla w pełni rozwinietych psow. Teraz mysle inaczej, bo nie ma zadnych badan potwierdzajacych, ze szelki w młodym wieku szkodza ;) Halti, to rowniez tylko ominiecie problemu, a nie go rozwiazanie... Mimo wszystko proponuje nauczyc nie ciagnac na zwyklej obrozy :) Jesli nie wiesz co z psiakiem robic, to moze tropienie? goldeny bardzo to lubia, musisz jednak troche poczytac na ten temat, w necie jest o tym sporo :p Naprawde polecam, musicie znalesc cos dla siebie :razz: Ja np. ćwicze agility w klubie, cudowna zabawa :p Quote
mona_golden Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 Sonika napisał(a):Mimo wszystko proponuje nauczyc nie ciagnac na zwyklej obrozy :) Ozon nie ciagnie jak sobie idziemy tylko szarpnie jak zobaczy na ulicy innego psa, albo kogos z rodziny. W zwiazku z tymi psami jest problem a wlasciwie z jednym. Chodzi o mlodego kundla ktory dosc czesto chodzi sobie w poblizu mojego domu i jak Ozon go zobaczy to juz nie ma spaceru bo niemilosiernie do niego ciagnie. Ten pies tez podchodzi a jest on nieodrabaczany, nieszczepiony i boje sie zeby Ozoniasty czegos nie złapał. Dalej nie da sie isc bo psy by chialyby sie ze soba pobawic. Masakra :shake: Sonika napisał(a): Jesli nie wiesz co z psiakiem robic, to moze tropienie? goldeny bardzo to lubia, musisz jednak troche poczytac na ten temat, w necie jest o tym sporo :p Naprawde polecam, musicie znalesc cos dla siebie :razz: Ja np. ćwicze agility w klubie, cudowna zabawa :p agility troche cwicze takie podworkowe ale "tor" jest taki slaby ;) spróbuje z tropieniem Quote
Madzia_19 Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Sonika napisał(a):Kiedys rowniez bylam przekonana, ze szelki nadaja sie tylko dla w pełni rozwinietych psow. Teraz mysle inaczej, bo nie ma zadnych badan potwierdzajacych, ze szelki w młodym wieku szkodza ;) Lucky nosił szelki przez całe wakacje nad morzem, wtedy miał 8 miesięcy i do dziś żyje i czuje się świetnie :) Quote
nefre Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Ja zawsze idąc na spacer zawsze w kiedzeni mam piłkę "spacerowa" (czyli taką którą bawimy się tylko na spacerze, w domu jest schowana i pies nie ma do niej dostepu).W wypadku gdy pies za bardzo ciągnął np do innego psa albo cos odwracało jego uwagę wyciągałam piłkę i bawiłam się nia z psem.Efekt jest taki że teraz Drago gdy np zobaczy innego psa nie zaczyna ciąganąć w jego stronę ale od razu patrzy na mnie bo zaczął kojarzyć- inny pies= super zabawa piłeczką.I odkąd mamy jedną piłkę na spacery pies z wielką pasją aportuje i o ile kiedyś po spuszczeniu ze smyczy leciał przed siebie i szalał teraz zawsze czeka na rzucenie piłki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.