mari23 Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 _Goldenek2 napisał(a):Aż dziwne, że takim ślicznym, zdrowym psem tak niewiele ludzi się interesuje .... no właśnie...szok:crazyeye: ....z "końskiego" wątku po banerku tu trafiłam.... zaraz dokładniej poczytam - taki cudny pies i domu znaleźć nie może?:-( a jak te psy z alergikami? mam koleżankę - próbowała z terierem bezdomnym, ale omal się nie udusiła przez noc i rano z płaczem mi go odwiozła.... a golden....uczula? koleżanka jest bardzo odpowiedzialna, tamtego uzgodniłyśmy, że spróbuje, niestety.... tutaj - za duża odległość na "próby" - dlatego pytam o oddziaływanie tej rasy na alergików - może akurat nie uczulają.... gdyby nie alergia ( i astma) Wioli - dom już dawno miałby jakiś biedak...:-( Quote
URIA Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 No niestety... to ponoć jedna z bardziej alergizujących ras :-( Miesiąc temu sama miałam na tymczasie 10 tyg goldenkę, oddaną na gwałt przez uczulenie. Nie wiem czemu chłopak nie może tak długo znaleźć domu, po wyadoptowaniu tego mojego mixa kaukaza myślę, że wszystko jest możliwe. Do góry blondasie. Quote
_Goldenek2 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Niestety, goldeny uczulają. Lnieją praktycznie przez cały rok. To nie jest psiak dla kogoś kto jest pedantem w domu .... Znawcy rasy wiedzą o czym piszę:evil_lol:. Nie kupuj i nie adoptuj goldena, jeśli : - nie znosisz zapachu mokrej sierści, - szukasz psa-zabawki dla dziecka, - chcesz żeby Twój pies kochał tylko Ciebie, - nie lubisz kłębów jasnej sierści fruwających po mieszkaniu, - szukasz lokatora do podwórzowej budy, - nie lubisz się dzielić swoim fotelem, - lubisz w domu idealny porządek, - nie lubisz mieć rano oblizanej twarzy, - stawiasz wiele cennych przedmiotów w zasięgu ogona, - nie lubisz, gdy ktoś nosi Twoje kapcie, - nie przepadasz za zabawą, - uważasz, że piegi z błota są nietwarzowe - sądzisz, że złodziej niekoniecznie musi być aż tak radośnie witany - chcesz mieć buty do pary - brzydzisz się oślinionych zakupów - uważasz, że drapanie psa po brzuchu przez godzinę to strata czasu - chcesz, żeby pies cię bronił - nie będziesz kupował klikudziesięciu piłek rocznie Autorem tych zaleceń jest Gosia Sajowska z pozostala banda zwariowanych goldeniarzy z pierwszej, polskiej listy dyskusyjnej o goldenach :lol:. Quote
mari23 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='_Goldenek2']Niestety, goldeny uczulają. Lnieją praktycznie przez cały rok. To nie jest psiak dla kogoś kto jest pedantem w domu .... Znawcy rasy wiedzą o czym piszę:evil_lol:. Nie kupuj i nie adoptuj goldena, jeśli : - nie znosisz zapachu mokrej sierści, - szukasz psa-zabawki dla dziecka, - chcesz żeby Twój pies kochał tylko Ciebie, - nie lubisz kłębów jasnej sierści fruwających po mieszkaniu, - szukasz lokatora do podwórzowej budy, - nie lubisz się dzielić swoim fotelem, - lubisz w domu idealny porządek, - nie lubisz mieć rano oblizanej twarzy, - stawiasz wiele cennych przedmiotów w zasięgu ogona, - nie lubisz, gdy ktoś nosi Twoje kapcie, - nie przepadasz za zabawą, - uważasz, że piegi z błota są nietwarzowe - sądzisz, że złodziej niekoniecznie musi być aż tak radośnie witany - chcesz mieć buty do pary - brzydzisz się oślinionych zakupów - uważasz, że drapanie psa po brzuchu przez godzinę to strata czasu - chcesz, żeby pies cię bronił - nie będziesz kupował klikudziesięciu piłek rocznie Autorem tych zaleceń jest Gosia Sajowska z pozostala banda zwariowanych goldeniarzy z pierwszej, polskiej listy dyskusyjnej o goldenach :lol:. no to moja Wiola może przestać myśleć o Atosie.... ona ma silną alergię, szkoda... pokazałam go dzisiaj w pracy -spodobał jej się strasznie, oczy się zaświeciły... i zaszkliły.... żal mi jej szczerze... te porady strasznie mi sie spodobały ! genialne! chyba ja chcę goldena!!! przy moim zapsieniu to tylko "chcę"... bo nie mogę... Quote
_Goldenek2 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='mari23']no to moja Wiola może przestać myśleć o Atosie.... ona ma silną alergię, szkoda... pokazałam go dzisiaj w pracy -spodobał jej się strasznie, oczy się zaświeciły... i zaszkliły.... żal mi jej szczerze... te porady strasznie mi sie spodobały ! genialne! chyba ja chcę goldena!!! przy moim zapsieniu to tylko "chcę"... bo nie mogę...[/QUOTE] Chcieć to móc. Podobno gdy się ma trzy psiaki to każdy następny jest już niezauważalny :). Quote
mari23 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='_Goldenek2']Chcieć to móc. Podobno gdy się ma trzy psiaki to każdy następny jest już niezauważalny :).[/QUOTE] ja mam już sześć (albo stare, albo chore) na stałe i kalekę kota starego, a reszta to "tymczasy"... mam nadzieję, że tymczasy... Quote
_Goldenek2 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Szacunek .... kochana cioteczko :modla::modla::modla: Quote
mari23 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='_Goldenek2']Szacunek .... kochana cioteczko :modla::modla::modla:[/QUOTE] ojej, aż tak? ;) to nic nadzwyczajnego przecież... zajrzałam tu, żeby skopiować dla Wioli te argumenty przeciw posiadaniu goldena - tak, żeby już nie popłakiwała, a i ubawi się może trochę... jak dobrze, że u mnie tylko Łatek jest alergikiem, a ja nie.... co by te moje "bidy" wtedy zrobiły? a może ktoś wie coś o testach dla psa-alergika? potrzebne są takie pełne, nie na pokarmową, bo raczej wykluczona, a Łatunio moj kochany nie drapie się tylko wtedy, jak sterydy bierze, ma dopiero 2,5 roku ( to taki prawie-colie ;) ), od dwóch lat jest u mnie i tyle też czasu go leczę.... bez skutku... Quote
_Goldenek2 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Niestety, nie mam dla Ciebie dobrych wieści.... Atopowe zapalenie skóry związane jest najczęściej z alergenami wziewnymi. Najczęstszymi tego typu alergenami są: roztocza kurzu domowego, naskórek, pyłki drzew, pyłki traw, chwastów, grzyby. Objawy: świąd skóry bardzo często umiejscowiony w okolicach pyska, opuszek łap. Odnotowuje się liszajowate zmiany na skórze, zapalenie uszu, zapalenie spojówek, czasami zmiany astmatyczne. Leczenie polega na eliminacji czynnika uczulającego. Niestety nie jest proste wykrycie czynnika alergizującego. Aby to zrobić należy wykonać testy śródskórne podobne do tych jakie wykonuje się u ludzi. Testy można wykonać tylko w większych placówkach. Niestety nie rozwiązuje to problemów gdyż zazwyczaj wychodzi nadwrażliwość na kilka alergenów, które są wszechobecne i nie do uniknięcie. Znając alergen można spróbować odczulić psa. Podaje się wtedy alergeny wodne podskórnie stopniowo zwiększając ich stężenie. Odczulanie takie stosuje się przez okres kilku miesięcy. Efekty są wtedy, kiedy pies jest uczulony na jeden alergen ( a tak zazwyczaj nie jest). Inna metoda obecnie wprowadzana na świecie to leczenie atopii cyklosporynami (leki immunosupresyjne stosowane po przeszczepach). Kuracja trwa od kilku miesięcy nawet do dwóch lat. Jest bardzo droga i raczej nieosiągalna ze względów finansowych dla polskiego Kowalskiego. Pozostaje więc najczęściej stosowana kortykoterapia (sterydowe środki przeciwzapalne), niesterydowe środki przeciwzapalne no i wspomniane już nienasycone kwasy tłuszczowe. Należy uświadomić sobie że pies dotknięty atopią będzie miał nawroty choroby do końca życia. Często obserwuje się właścicieli psów nie rozumiejących istoty problemu, którzy zmieniają non stop lekarza wierząc że znajdzie takiego, który cudownym zastrzykiem uzdrowi ich pupila na całe życie. Cudów nie ma i myślę że jeszcze długo nie będzie. Quote
URIA Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 mari z ciekawości zapytam, czemu pokarmówka wykluczona? Quote
mari23 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='URIA']mari z ciekawości zapytam, czemu pokarmówka wykluczona? wetka mówi, że skoro on reaguje na sterydy, to raczej nie jest to alergia pokarmowa... jadł karmę dla alergików.... nic to nie dało - ten biedak sie drapie, to wyglada na kontaktowe - drapie się od spodu jakby - brzuch, szyja, pod uszami - góra w porządku próbowalam juz różnych rzeczy, wyrzuciłam kanapę, która autentycznie uczulała, a na której spał (rok temu)... i nic.... albo encorton, albo się drapie... on jest długowłosy, taki prawie colie to ten "pokonany" przez bezdomną szczeniaczkę ;) oczywiście pasożyty, szczepienia itp. - pelny serwis, wykluczone... za to nie jest wykluczone, że ciągle nowi "towarzysze niedoli" to nie najlepsze dla alergika... podobno są testy pełne (wysyłane do Kanady) za 450zł - przy mojej ilości psów i deklaracji na dogo.... nie dam rady... Quote
Kenzo Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Jestem zywym dowodem na to, ze Golden wyleczył mnie z alergii na siersc....!!! Ja nie moge miec psa, zadnego!!!wg lekarzy...ale mam Goldena i terierowata sunie...alerie mialam dwa dni...od 5 lat nie kicham...obcujac z alergenem, organizm sie uodparnia i wytwarza antyciała!!!Psy mnie wyleczyły!! Jak pomoc temu pieskowi?Umiescic go na nk i Allegro?Odpiszcie! Quote
_Goldenek2 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Im więcej ogłoszeń tym lepiej. Bardzo Cię proszę. Zaznacz jednak, że Atos ze względu na swoje kalectwo, nie nadaje się do domu z dziećmi. Quote
Kenzo Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Oczywiscie...mam jednak pytanko, czy Atos jest tkim typowym, ksiazkowym goldenem? Mój Kenzo (Golden) nie znosi kapieli-jakichkolwiek, wode otacza szerokim łukiem... Nie gryzie, nie niszczy nie poleguje sam na kanapie...warknac na naieznajomego tez potrafi...zatem nie mozna generalizowac...Kazdy Golden jest inny...owszem, teoretycznie to oaza spokoju...ale swoje humorki tez ma...nie sposob przewidziec. Golden nie jest zabawka, ma swój instynkt, jak kazde zwierze...nie zapominajmy o tym...;) Masz Kochana Goldnko moze jakis konkretne ogłoszenie dla Atosa? Nie chcialabym mieszac...mój mail to schivka@interia.pl Quote
nina_q Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Sliczny jest, ja napatrzeć sie nie moge na niego :) Dlaczego wykluczacie rodziny z dziećmi? Ja sama mam 6 i 2 lata i wystarczy dzieci nauczyć ze nie wolno dokuczać pieskowi, bo jest chory. Moj Oskar wprost przepada za nimi a tez kupka schorowanego psiska. ;) Quote
_Goldenek2 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Odpowiem tak..... Atos to naprawdę potężny golden. Duży i ciężki jak na tę rasę. Jego życie nie było usłane różami. Pierwszy rok swego życia spędził przywiązany do budy. Potem wydawać się mogło, że los się do niego uśmiechnął. Zabrali go ludzie z Warszawy do swego mieszkania w mieście. Na początku było dobrze, ale po jakimś czasie rodzina zaczęła się rozpadać. Nerwowa atmosfera w domu spowodowała, że pies ugryzł włascicielkę. Nie zachowała ostrożności i gwałtownie podeszła do psa od strony niewidzącego oka. Nigdy więcej to się nie powtórzyło, ale dlatego, moim zdaniem, należy wykluczyć dzieci. Dziecko, jak wiadomo, jest bardzo żywe i może o tym zapomnieć. A zarówno właścicielka psa, jak i ja, nie wybaczyłybyśmy sobie, gdyby pies ugryzł dziecko.... Potem właścicielka miała poważną operację i nie ma siły zajmować się psem. Jej córka ma 3 tygodniowe dziecko i mieszka oddzielnie z psem, który nie toleruje innych samców. W tej chwili psa na spacery wyprowadza Atosa sąsiadka. Są to bardzo krótkie spacery max 15 min. Ale .... zgłosiła się chętna Rodzina z W-wy z 20-letnią córką (to już nie dziecko :)). W czwartek mam wizytę przedadopcyjną. Trzymajcie proszę kciuki :). Quote
nina_q Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Goldenku jak wizyta? Bedzie domek? Jaka rodzinka? Quote
Ellig Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 _Goldenek2 napisał(a):Wizytę Pani przełożyła na jutro, I tak trzymamy kciuki:) Quote
Borówka16 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Ellig napisał(a):I tak trzymamy kciuki:) I ja trzymam :) Quote
nina_q Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Ja też mocno trzymam :) I przepraszam za off'a ale są pewne maleństwa chore na babeszje. Jezeli szybko nie zbierzemy pieniążków one umrą. Jedna sunia już za TM (*). Prosimy o pomoc http://www.dogomania.pl/threads/193615-PMOCY-BABESZJA!!!-5-maluszk%C3%B3w-b%C5%82aga-o-wspatrcie-na-leczenie!!-Jeden-ju%C5%BC-za-TM-%28 bazarek w podpisie Quote
_Goldenek2 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Wizyta ok. Rodzina bardzo sympatyczna i poukładana. Małżeństwo z 20-letnią córką, bardzo aktywnie spędzający wolny czas. Obecnej właścicielce Atosa Państwo też przypadło do gustu. Sprawozdanie z wizyty przedstawiłam dziewczynom z Szansy. Przedyskutujemy i podejmiemy decyzję. Oczywiście tutaj też napiszę :). Quote
URIA Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Ja jak zwykle opóźniona... w czytaniu. Trzymam mocno kciuki, czas najwyższy żeby Atos znalazł nowy dom! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.