Ajula Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 [quote name='Helga&Ares'] Dziennie przyjmuje 11 tabletek, w tym sterydy, cykloamina, probiotyki, leki osłonowe na żołądek i dzięki nim się trzyma. [/QUOTE] brak słów :( wiesz tak sobie myślę - jak u mnie diagnozowali anemię, to między innymi musiałam zrobić badanie na krew utajoną w kale, może zrobić Vikuni? Test kupuje się w aptece, a dzięki testowi wiadomo, czy w układzie pokarmowym nie ma krwawienia, które może powodować anemię Quote
bela51 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Ja tez boje sie tu zagladac... I serce mnie boli, ze nie moge pomóc finansowo... Czy jest juz to allegro cegielkowe? Quote
GoniaP Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Pusto się zrobiło w moim domu bez Helgi i Vikuni.... :( Przez ostatnie kilkanaście dni obserwowałam tę parę prawie 24h na dobę. To, że kocham Domi jak córkę i przyjaciółkę- wtajemniczeni wiedzą, ale nie spodziewałam się, że i Vikunia tak bardzo zajdzie mi za serducho. Ta psina to sama słodycz, to istny skarb. Zupełnie niekłopotliwa, bardzo czuła, łasa na miłość, czasami prześmieszna w chwilach, gdy czuje się dobrze. Absolutnie i bezgranicznie zakochana i zapatrzona w Domisię, dla Niej oddycha, dla Niej żyje, dla Niej się cieszy z każdej dobrej chwili, dla Niej zrobi wszystko.... BEZ NIEJ UMRZE! Tak, śmiem twierdzić, że Vika żyje dla Domi! To tandem, duet - nie do rozdzielenia w tej chwili. Współodczuwają siebie nawzajem... Domi zauważa w Vice niuanse zachowań, zmian, które zachodzą w jej ciele, na długo przed tym, jak ujawnią się innym - w tym mnie... Zabija mnie bezradność... Bo choć wielu ludzi dobrej woli chciałoby przychylić Vikuni nieba, po prostu i zwyczajnie nie wiadomo jak! Wciąż choroba Vikuni jest zagadką, leczymy ją po omacku, liczymy na cud i wciąż pojawiają się nowe zagadki, jak choćby dziś.... Po porannej inspekcji Domi zauważyła pomarańczowy rumień na skórze, na boku ciałka Vikuni.... Taki obraz niczego i mnie nie przypomina, zupełne novum :( Dobre samopoczucie Vikuni to parabola, raz jest dobrze, za chwilę sunia słabnie i jest źle bez żadnej namacalnej przyczyny... We wtorek powtórzymy morfologię i prześlemy dr. Hildebrandowi do oceny. W środę powinny być wyniki nt. boreliozy. I znów konsultacje... Prosimy, bądźcie z nami... Quote
gonia66 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Oczywiscie, ze będziemy..jestesmy i bedziemy...ja jestem..choc pewnie na wiele sie nie zdaję:( To, co piszesz Goniu o Vikusi jeszcze beardzej rozmiękcza mi serce...:( Slę ciepłe myśli...i zapewniam, ze ja naparwde wierze w cuda.. Quote
agada Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Jestem również, czytam, nie zawsze piszę, bo i co ...? Żadnej sensownej rady nie jestem w stanie udzielić, ale mam nadzieje, ze Vika wyjdzie z tego...... Quote
Akrum Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Oh biedna Vikunia... takie leczenie w ciemno, bez konkretnej diagnozy... już też to kiedyś przerabiałam z moją sunią, jednak walkę przegrałyśmy... na końcu okazało się, że miała tak silny nowotwór, który zaatakował praktycznie wszystko w przeciągu 1 miesiąca... i też leczyliśmy w ciemno, bo raz wychodziło,że ma chorą wątrobę, raz trzustkę, znów po kolejnym badaniu krwi że nerki, potem serducho, płuca, siadły stawy,miała drgawki, na końcu już nawet język zaatakowało... i to był koniec... ;( [*] dlatego wiem, jak trudno jest leczyć w ciemno i jakie to jest nieciekawe uczucie, jak się nie wie, co dokładnie dolega zwierzakowi... Bądźcie dzielne obie i Vikunia i Helga&Ares jesteśmy z Wami !!! Quote
Vlk Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 eh i jak to możliwe, że dalej nic nie wiadomo... trzymaj się psinko, trzymam kciuki Quote
aanka Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Viki - jesteś b. dzielnym psiakiem ........:roll: Quote
Ewanka Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Też bardzo kibicuję Vikusi ... zdrowiej maleńka. Quote
moni12 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Śledzę wątek i trzymam kciuki za Vikunie. Quote
Gruba Berta Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 w Polsce jest stowarzyszenie chorych na Borelioze - www.borelioza.org. u psow moga? wystepowac inne objawy ale posadzam ze testy diagnostyczne sa te same. to co znalazlam w ulotce w/w stowarzyszenia: 'TESTY DIAGNOSTYCZNE [FONT=Century Gothic,Century Gothic][FONT=Century Gothic,Century Gothic][SIZE=2]Z badaniami laboratoryjnymi na boreliozę istnieją ogromne problemy metodologiczne i interpretacyjne. Obecnie nie istnieje idealny test, który byłby w stanie całkowicie potwierdzić lub wykluczyć boreliozę. Ciągle dość duży procent pacjentów nie otrzymuje pozytywnego laboratoryjnego potwierdzenia zakażenia pomimo aktywnej choroby (niemniej ci chorzy powinni otrzymać leczenie po wnikliwym wykluczeniu innych chorób, na podstawie obrazu klinicznego boreliozy). [SIZE=2]W diagnostyce boreliozy używa się najczęściej testów Western blott (WB) i Polymerase Chain Reaction (PCR). Z obserwacji wynika, że testu ELISAnie należy używać (chorzy z ujemnym wynikiem ELISA mają często dodatni WB lub/i PCR), dlatego najlepiej zrobić od razu test WB w klasach IgG i IgM. Jednak negatywny wynik testu nie oznacza, że jest się zdrowym. ' [/FONT][/FONT] Quote
kmurdz Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 trz jestem i trzymam kciuki za kochana :( jak tyle osob pozytywnie mysli to na pewno bedzie z tego cos dobergo! trzeba wierzyc, ze Vikunia w koncu wyjdzie z tego Quote
Helga&Ares Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 Houston, mamy problem - Vikuni cieknie ropa z odbytu, być może ma zapalenie zatok okołoodbytowych, no i muszę w Nią wciskać jedzenie, bo nie je. Dzisiaj ugotowałam jej wołowinkę, zjadła, ale bez przekonania. Jutro rano dostanie siemie lniane, które właśnie się parzy. Miała mały kryzys rano, ale w tej chwili czuje się dobrze-odpoczywa. Na spacerku pobiegała z piłką, do domu wróciła cała mokra i obłocona, ale za to szczęśliwa;) Na dniach robimy morfologie, ciekawe czy liczba płytek wzrosła... Jeśli tak, to będziemy coraz bliżej trafnej diagnozy... Quote
Ajula Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Helga&Ares napisał(a): Vikuni cieknie ropa z odbytu, być może ma zapalenie zatok okołoodbytowych jeszcze tego brakowało :shake: a gorączkuje? Quote
Helga&Ares Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 Ajula napisał(a):jeszcze tego brakowało :shake: a gorączkuje? Póki co, odpukać - nie Quote
gonia66 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 ..................co jeszcze sie przyplata..??Mam nadzieje, ze to juz koniec...i ze od tej pory bedzie tylko lepiej... Quote
mercy Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 ciągle trzymam kciuki!! wierzę ,że się uda!!! Quote
aanka Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Vikuniu kochana kolorowych i bajkowych snów Ci życzę i Twojej pani też oczywiście:wolfie::wink:..................... Quote
mala_czarna Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 A co z tą ropą z odbytu??? Dominika, czy u weta byliście? Skąd to się wzięło? Kurka, gdyby to z innej części ciała, to chyba wskazywałoby na ropomacicze? Quote
Helga&Ares Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Vika ma prawdopodobnie zapalenie zatok okołoodbytowych, jutro idę z Nią do lecznicy na badanie krwi, wtedy pokażę Doktorowi, żeby stwierdził, co tam się dzieje. Przedstawiam listę wpłat dla Viki od 10 sierpnia do dnia dzisiejszego: Magdalena P 54zł Małgorzata D 50zł Iwona G 10zł Dagmara K 5zł Julita A 20zł Jolanta W 20zł Małgorzata D 20zł Ewelina G 50zł Dorota K 20zł Marcin K 10zł Edyta T 20zł Mariusz C 20zł Anna F 30zł Radosław P 5zł Renata S 20zł Izabela K 200zł Lidia D 35zł Lucyna B 160zł Beata S 10zł Urszula N 30zł Iwona H 50zł Grzegorz G 10zł Elżbieta G 25zł Katarzyna i Beata K 20zł Małgorzata T 20zł Marzena B 30zł Maja G 5zł Radosława B 30zł Agnieszka P 10zł Barbara S 55zł Urszula D. 100zł Maja G 10zł Agnieszka i Mariusz Ś 10zł Małgorzata i Marek M 10zł Elżbieta K 5zł Justyna D 50zł Elżbieta K 5zł Maria T 50zł Karolina M 50zł Sylwia P 70zł RAZEM 1454zł wydatki: -2000zł rachunek (jeszcze otwarty) w lecznicy Veticus -otwarty rachunek w klinice w Poznaniu - nie wiem dokładnie ile w tej chwili wynosi rachunek za leczenie, myślę, że ok. 700-800zł -wizyta we Wrocławiu 165zł -rachunki za leki kupowane w aptece(?) Quote
Akrum Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 trochę się uzbierało kasy, ale niestety jeszcze sporo brakuje... dawajcie plakaty na nk i na facebooka, może też ludzie będą chcieli wpłacać... dziś wizyta u weta, ciekawe co powie...a tak z czystej ciekawości - Helga&Ares do której kliniki w Poznaniu chodzicie z psiakami? Quote
Helga&Ares Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 Jesteśmy po wizycie. Vika ma zapalenie zatok okołoodbytowych, wynik morfologii do odbioru po południu w szpitalu - aparat do badań w klinice zepsuł się. W Poznaniu chodzimy do kliniki Doktora Dąbrowskigo Quote
Akrum Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Helga&Ares napisał(a):Jesteśmy po wizycie. Vika ma zapalenie zatok okołoodbytowych, wynik morfologii do odbioru po południu w szpitalu - aparat do badań w klinice zepsuł się. W Poznaniu chodzimy do kliniki Doktora Dąbrowskigo oj Vikuś, co jeszcze ci się przyplącze... małe ciałko, a tyle choróbsk... Klinika Dr Dąbrowskiego to jest ta na Zbąszyńskiej? wybacz, że tak dopytuje, ale tak chce się zorientować gdzie są dobrzy lek.wet. bo ja zawsze z moimi jeżdżę do Kliniki dr Wąsiatycza na Mieszka I, ale może ta dr Dąbrowskiego jest lepsza, co? Quote
gonia66 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Helga&Ares napisał(a):Jesteśmy po wizycie. Vika ma zapalenie zatok okołoodbytowych, wynik morfologii do odbioru po południu w szpitalu - aparat do badań w klinice zepsuł się. W Poznaniu chodzimy do kliniki Doktora Dąbrowskigo.............słow brak............:(:(:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.