Katerinas Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Też zaglądam do tego wątku... choć boli ... :-( Aniu - przykro mi... :sad: wyniki naprawdę są złe. Ale ważne jest to jak sunia się czuje. Póki je ... póty jest dobrze. :sad: Quote
tufi Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Aniu - bardzo mi przykro, mysle, ze kiedy nadejdzie jej czas, to bedziesz wiedziala na pewno i nie pozwolisz jej cierpiec. Nacieszcie sie jeszcze soba i promykami slonca. Quote
SylwiaN Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Nie wiem juz co robic , w nocy zasikal lozko ....musze wszystko prac , bo byla masakra , wstalam o 5 rano, bo nie mialam juz gdzie lezec , do tej pory popuszczal tylko kropelkami a dzis normlanie z niego lecialo , myslalam ze nie uzbieram moczu na badanie , bo juz mial prawie pusty pecherz jak wyszlismy na dwor. Boje sie co bedzie dalej , jedno w miare opanowane to drugie sie sypie .... Zobaczymy co powie dzisiejsze badanie moczu , boje sie, ze to moczowka . Quote
Jagoda Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Sylwia, moczówka prosta to chyba wariant optymistyczny, z tym można żyć, a czy robiliście test na zagęszczanie moczu? U nas był dośc długi okres moczenia nocnego, ale moim zdaniem bardzo nam pomogły w opanowaniu sytuacji homeopaty w iniekcji. Teraz zdarza się Olusiowi posikiwanie pod siebie, ale nic to w porównaniu do poprzedniego stanu. Napisz proszę wyniki moczu jak bedziesz już miała. Quote
SylwiaN Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Jagoda wet kazal nam na poczatku zrobic badanie ogolne i posiew moczu, i tam ciezar wlasciwy byl zupelnie ok ( to jest chyba to zageszczenie o ktorym piszesz ? ) , pytal sie mnie w miedzyczasie kilka razy czy pies trzyma mocz , ale ja glupia traba myslalam, ze Misiek nie wytrzymuje w nocy po tych kroplowkach i powiedzialam wetowi, ze wszystko jest ok. Ale teraz zeszlismy tylko na jeden wlew dziennie a pies nadal sika , wczoraj nie dalismy mu wcale plynow i jest jeszcze gorzej . Boze ja sie w tym wszystkim gubie :placz: Nie ogarniam tego , Miskowi jest tyle rzeczy na raz ...guz prostaty , nowotwor jader, zdeformowana prawa nerka w ktorej sa prawdopodobnie 4 kamienie ,niewydolnosc nerek, gluchota, teraz bardzo szybko traci wzrok , boi sie czegos ....to jest taki dobry , kochany pies , tak strasznie chcialbym mu pomoc :-( On tez bierze homeopatyki, Coenzyme compositum i Cantharis compositum S Zaraz jedziemy do weta i z moczem . Serce mnie boli .... Quote
Jagoda Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 [quote name='SylwiaN']Jagoda wet kazal nam na poczatku zrobic badanie ogolne i posiew moczu, i tam ciezar wlasciwy byl zupelnie ok ( to jest chyba to zageszczenie o ktorym piszesz ? ) .... tak, dokładnie o tym piszę, przy moczówce ciężar właściwy jest baaaardzo niski. Jeśli u Was był powyżej 1016 to raczej o moczówce nie mozna tu mówić. ale przy tylu schorzeniach przyczyn mimowolnego sikania może być wiele. Strasznie mi przykro i ryczeć mi się chce jak patrzę na tego słodziaka Twojego. Nie mogę Cię nawet wesprzeć w żaden sposób, bo nie znam wystarczajacych słów.:-( Quote
Nadia86 Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Dziewczyny trzymam kciuki za wasze mordeczki kochane.ja z moja ide zaraz do weta zebyustalil jej ditete wyniki sa super...ale odstawilysmy stopniowo ipakitine i odchodzimy od karm dla nerkowcow i zobaczymy jak nerki sobie poradza.Wiem natomiast ze miesa to raczej nie bedzie jadla zle go toleruje o dziwo.Jak zaczelam dawac jej kurczaka do puszek renalu to bylo ok jak dalam wiecej kurczaka i jazynki to kupa zaraz ottoczona takim obzydliwym sluzem jak wczesniej przed leczeniem wiec ewidentnie od warzyw bylo ale odstawilismy je i dalej takie same wiec chyba tez miecho bo jak byly same puchy to kupki byly idealne no nic bedzie cale zycie na jedzeniu puszkowym i suchym prawdopodobnie. Quote
SylwiaN Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Jagoda dziekuje !! Czasem wystarczy kilka cieplych slow aby czlowiekowi zrobilo sie troszke lzej . Nadia- super , ze twoja psinka tak dobrze sie czuje !! Nasze wyniki : bylo ostatnio -----jest BUN 40 -----------38 kreat. 3,8 --------3,7 ciezar 1.015 ------1.010 Slaba poprawa krwi, ale jest , a mocz to moze jednak jeszcze konsekwencja kroplowek ? Poczekam pare dni i zrobie ponownie . dzis noc sucha , ale ostatnie wyjscie bylo o 1 w nocy a pierwsze o 7 rano . Niemniej to i tak wielki sukces. Pozdrawiam i pszcie co u was !! Quote
sylwiasong Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Aniu bardzo mi przykro, tak bardzo mi jej szkoda ona jest taka młodziutka, ale Milvunia na pewno wie jak bardzo ja kochasz i że robisz dla niej wszystko, próbuj ja jeszcze przepłukac, jesli je i ma apetyt to trzeba jej nadal dawac szansę...Pozdrawiam Was i ściskam cieplutko:calus: SylwiaN bardzo Ci współczuje na pewno jest Ci bardzo ciężko, widac jak bardzo kochasz Misia i jak dobrze się nim opiekujesz.Twój piesek ma szczęscie, że trafil do tak wspaniałej osoby.Jednego Ci zazdroszcze:p ,że było Ci dane przeżyć z nim aż 14 lat. Moja Sonia jest taka młoda ma 10 m-cy a juz od małego ma ciągłe problemy ze zdrowiem,ja marzę i modlę sie o to żeby ona mogła żyć tez kilkanascie lat. Ogólnie u nas nie jest źle, apetyt całkiem całkiem, wariacje na porządku dziennym, w sobote jedziemy do mojego brata do Wrocka i Sonia oczywiscie z nami:multi: , szkoda tylko,że nie udalo mi sie umowic na sobotę na konsultację z moim doktorem z AR Wrocław.Ale trudno najwyzej pojedziemy do weta specjalnie za jakis czas, aż tak daleko nie mamy-1.5 h jazdy, a konsultowac się muszę we Wrocku bo uważam,że tam sa najlepsi specjalisci. A dla zainteresowanych kilka zdjęć mojej córeczki z futerkiem::eviltong: link: http://www.dogomania.pl/gallery/93/43/1093.html Quote
SylwiaN Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 sylwiasong- dzieki :) , niestety mam wrazenie, ze moglam cos wczesniej zauwazyc, pies zaczal brzydko smierdziec a ja zlozylam to na karb wieku , przestal chetnie chodzic na spacery , zdzalo mu sie zsikac w nocy, mial ataki picia i wymiotow , ale ja to wszystko zrzucalam na jego wiek , samo przechodzilo. Mam do siebie jedna ogromna pretensje za zbagatelizowanie wczesniejszych sygnalow, ze cos jest nie tak . Masz racje , ze choroba tak mlodego psiaczka , to bardzo smutna sprawa a niestety czytajac sobie to forum widze, ze dotyka to wielu mlodych , szczeniat wrecz i tego nie rozumiem, co innego stare spracowane nery , ale takie mlodziaki ?! Dzis nasz wet widzial Misia wyniki moczu i pokrecil glowa, musimy zrobic jeszcze raz i to w innym laboratorium , w poniedzialek zawioze mocz do jednego z gdanskich szpitali, gdze maja jakis tam specjalny aparat .Niestety jest podejzenie " sztywnej nerki" . Oprocz tego moj opis zachowania psa w ostatnim okresie moze wskazywac na poczatki encefalopati mocznicowej . Jeszcze nie wiem, czy jakos mozna sobie z tym radzic . Nie spodziewalam sie , ze jest to tak paskudna i wyniszczajaca choroba . Przesylam pozdrowienia wszystkim wlascicielom chorych psiatek !! Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Dziewczyny dzięki za miłe słowa i wymiziajcie swoje psiaczki ode mnie i moich białasków:) Dziś podałam kroplówkę...nie mogliśmy założyc wenflonu-Milva ma bardzo cienkie i powyginane zyły:( W czasie kroplówki Milvunia lezała mi na kolanach i widziałam,ze jest jej dobrze-zreszta jak tylko połozyłam koc w miejsce gdzie poprzednio miała dawane kroplówki, to od razu wiedziała co bedzie sie działo i grzecznie sie połozyła...jaka ona jest kochana:) Niestety wet nie daje mi juz nadzieji...mysle,ze chyba troche boi sie mi powiedziec ,ze ta walka powoli nie ma sensu już.Dzis zobaczyłam te wyniki-mocznik 320, a kreatynina 6,3:( Tak bardzo bym chciała,zeby Milvunia sobie poprostu zasneła sama ,zebym nie musiał podejmowac tej strasznej decyzji...:( Quote
sota36 Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Ania+Milva i Ulver napisał(a): Tak bardzo bym chciała,zeby Milvunia sobie poprostu zasneła sama ,zebym nie musiał podejmowac tej strasznej decyzji...:( Aniu , wiem jak Ci ciezko, czytam ten topic codziennie,nienawidze go, bo i ja przegralam - wczoraj bylo 28 miesiecy odkad Atos odszedl. Podjelismy te decyzje, bo serce mam tak podpowiedzialo, nie tylko wyniki, rownie wysokie. Badz z Milva do konca. Jej iTobie bedzie latwiej... trzymajcie sie dziewczyny... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Dziś rano Milva nie tkneła jedzenia:( A po krolówkach powinna byc mocniejsza i miec apetyt.... A o ten lespewet z tego wszystkiego zapomniałam sie zapytać-w poniedziałek to zrobię!! Quote
sota36 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Aniu - widocznie nie odczuwa po kroplowkach glodu, Atos byl nawadniany i pierw dozylnie, potem niestety juz tylko podskornie Ale nawet potem juz nawadniac go nie mozna bylo!:( Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Może i masz rację Sota...tez o tym pomyslałam. Tylko kazde inne zachowanie powoduje u mnie juz panikę....czasem przedwczesną, ale sami wiecie jak to jest w tej chorobie. Quote
Neris Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Tak, ja niestety też muszę powiedzieć że wiem... i dlatego jak kretynka chwytam się nadziei że innym sie jakoś uda. Quote
moni@ Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Kochani nie chcę zaśmiecać wątku więc jeśli powtarzam się to przepraszam i skierujcie mnie na odpowiednią stronę: Chodzi mi o porównanie karmy RENAL Royal a HILL`S PD Canine u/d. Madox je Renala tylko wtedy, gdy pomieszam go z mokrym renalem z puszki. Chciałabym wiedzieć jaka karma smakowała Waszym sznupkom oraz czy jest sens ją zmieniać (oczywiście stopniowo). Oraz czy Hills jest dobry bo z opisu średnio mnie zachęca. Aniu jak tam Milva się czuje? Jadła dzisiaj? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Ja dawałam do tej pory tylko renala, więc nie jestem w stanie nic odpowiedzieć na twoje pytanie.... Niestety na kolację Milva zjadła bardzo mało:(Czy to rzeczywiście przez te kroplówki???? A na dodatek jeszcze mnie grypka dopadła:( Quote
SylwiaN Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Ania- bardzo ci wspolczuje i psicy tez , ze chociaz taka mloda to juz tak bardzo musi cierpiec a ty razem z nia . Chociaz moje doswiadczenie w sprawie chorob nerek jest bardzo male , bo to moj pierwszy pies z takim problemem i walczymy dopiero od polowy grudnia, ale widze jak mojemu psu bardzo pomagaja kroplowki i bardzo je polecam. A czy ty bedziesz jeszcze Milve zakraplac ? Ja juz daje Miskowi kroplowy prawie 4 tygodnie , tylko dwa razy mielismy dwu dniowa przerwe . Byl czas , ze juz od ponad tygodnia nic nie jadl , ale po kroplowkach odzyskal apetyt , nie od razu ale chyba juz trzeciego dnia, troszke zjadl a potem to wrecz popadl w obzarstwo :) Teraz pomaga mi w tym siostra i Misio jest bardzo grzeczny , przyzwyczail sie juz i wie ze dostanie potem cos dobrego :) Trzymajcie sie i cieszcie kazda chwilka sedzona razem !! Quote
Neris Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Aniu, jeśli chcesz spróbować, wyślę Ci ten lespewet w poniedziałek priorytetem. TO NIE ZASZKODZI. A może chociaz trochę oddali horyzont... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Neris wysłałam ci pw:loveu: Sylwia-Milva już wcześniej miała 2 tyg. kroplówek po których tez zaczęła bardzo ładnie jeść. Niestety nie zbiły mocznika w ogóle:shake: Teraz jest trzeci dzień na ponownych kroplówkach...i nie chce jesc, choc jak dzis rano wymieszałam jej chrupki z serkiem homogenizowanym waniliowym to wsunęła wszystko:multi:Moze juz jej sie znudziły chrupki z mięskiem:cool3:Zobacze jak wieczorem....;) Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Kolacja zjedzona bardzo ładnie i szybciutko:)Kamień z serca mi spadł:) Quote
sota36 Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Nam tez!! Zuchdziewczyna!!!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.