elainfo Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 niezbyt ciekawe te wyniki wczorajsze.. mocznik w krwi spadł do 191 a kreatynina wzrosla do 5,9...wet zalecil juz odstawienie kroplówek-gdyz piesio kiepsko je znosi.. ma juz dość po ponad 2 tygodniach płukania go ..wiec zostają leki moczopedne.. i kupiłam mu Ipakitinę i efaoil.... słuchajcie czy ktos wie ile kosztuje karma Trovet dla nerkowców? czy jest mokra i sucha karma trovet??ponioc jest bardziej "smaczna"moj ciapek niezbyt chetnie wcina renal RC.. karmimy go z reki odstwiając przy tym całe widowisko cyrkowe zeby go zachęcic do jedzenia..przepraszam ,jesli takieinformacje padły wczesniej w tym watku ale jest on tak obszerny ...niezabardzo mam czas wpracy przeczytac od a do z.... Quote
niedzwiedzica Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Elainfo-wrzuć w google Trovet renal. Wyskoczy ci kilka sklepów internetowych, które tę karmę spzredaja. Np ten Quote
elainfo Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 aha - dziekuję Niedziwedzica.. wypróbuje te karmę. moze bedzie ja chetniej jadl..;-) Quote
malawaszka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 naprawdę jest smaczniejsza od RC? Tufi? Powiedz czy Bigos jadł ją chętniej? Bo Boluś znowu wybrzydza i nie chce jeść :shake: Quote
Katerinas Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Ja mieszam Royala Renala suchego z mokrym (puszki). Tylko wówczas Gaja zjada. [SIZE="1"]My też już zrezygnowaliśmy z kroplówek bo Gaja je bardzo ciężko znosiła... a niestety niczego one już na tym etapie choroby nie wnoszą (poza mega stresem) :-( ...nawet swego czasu pisałam o tym ... co zostało tutaj przez pewne osoby troszkę skrytykowane... Quote
Kati Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Katerinas, uważam że postapiłaś słusznie. Ja żałuję, ze Raptusa meczyłam do końca - niepotrzebnie. chociaż wiem, ze jak pies zaczyna się gorzej czuc to ciężko jest nic nie robic. Quote
coztego Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Katerinas, też uważam, że postąpiłaś słusznie! Jeśli już nic nie można zrobić dla poprawy stanu zdrowia psa, to najważniejsze, żeby zapewnić mu jak największy komfort psychiczny i fizyczny :kciuki: Ucałuj Gajkę! Kochani doświadczeni, powiedzcie mi co może oznaczać obecność białka w moczu? Czy to muszą być nerki? :roll: Pies dzisiaj ma mieć badanie krwi... Martwię się i zastanawiam się jak namówić jego opiekunów, żeby pojechali do mojego weta, chociaż na konsultacje... [SIZE="1"]Nie chodzi o Kreskę, tylko Małego (którego znalazłam rok temu i mieszka teraz u moich sąsiadów). Quote
Czoko Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 [quote name='coztego']Katerinas, też uważam, że postąpiłaś słusznie! Jeśli już nic nie można zrobić dla poprawy stanu zdrowia psa, to najważniejsze, żeby zapewnić mu jak największy komfort psychiczny i fizyczny :kciuki: Ucałuj Gajkę! Nie chodzi o Kreskę, tylko Małego (którego znalazłam rok temu i mieszka teraz u moich sąsiadów). Dołączam do pocałunków dla Gajki! Nie widzę Cię od kilku dni i denerwowałam się jeszcze bardziej... Coztego - dobrze że dopisałaś o kogo chodzi bo przeraziłam się że kolejny znajomy piesek ma problemy. Pozdrawiam Ewa Quote
malawaszka Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 [quote name='coztego']Kochani doświadczeni, powiedzcie mi co może oznaczać obecność białka w moczu? Czy to muszą być nerki? :roll: Pies dzisiaj ma mieć badanie krwi... Martwię się i zastanawiam się jak namówić jego opiekunów, żeby pojechali do mojego weta, chociaż na konsultacje... Nie chodzi o Kreskę, tylko Małego (którego znalazłam rok temu i mieszka teraz u moich sąsiadów). nie wiem czy muszą, ale mogą - Boluś ma tego białka sporo :shake: Quote
Katerinas Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 [quote name='Kati']Katerinas, uważam że postapiłaś słusznie. Ja żałuję, ze Raptusa meczyłam do końca - niepotrzebnie. chociaż wiem, ze jak pies zaczyna się gorzej czuc to ciężko jest nic nie robic. ... i to jest najgorsze... ... i najgorsza jest wiedza, że już nic nie jest się w stanie pomóc, nic nie może naprawić funkcjonowania nerek... [quote name='coztego']Kochani doświadczeni, powiedzcie mi co może oznaczać obecność białka w moczu? Czy to muszą być nerki? :roll: Obecność białka w moczu jest następstewem schorzeń dróg moczowych lub choroby nerek. Niewielka jego ilość może oznaczać zapalenie dróg moczowych, kamicę nerkową. Większa ilość może wskazywać choroby kłębuszków nerkowych. Należałoby sprawdzić inne paramenty moczu plus kreatyninę i mocznik z krwi. Trzymam kciuki za psiaka .... :kciuki: Quote
Kati Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Dzisiaj znalazłam ostatnie wyniki badania krwi Raptusa. mocznik: >300 kreatynina: 9.58 WBC: 7,1 (6 - 17) RBC: 1,15 (5,5 - 8) HGB: 3,3 (12 - 18) HCT: 9,3 (37 - 55) PLT: 278 (200 - 580) MCV: 80 (60 - 77) MVH: 29 (19 - 24) MCHC: 36,1 (32 - 36) RDW: 14,3 (14 - 17) MPV: 7,7 (6,7 - 11,1) LYM: 7,5 (12 - 30) MON: 4,9 (3 - 10) GRA: 87,6 (60 - 77) 5 dni później już nie żył. :( Życzę wszystkim dużo zdrowia, trzymajcie się i nie poddawajcie. Quote
coztego Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Katerinas napisał(a): Obecność białka w moczu jest następstewem schorzeń dróg moczowych lub choroby nerek. Niewielka jego ilość może oznaczać zapalenie dróg moczowych, kamicę nerkową. Większa ilość może wskazywać choroby kłębuszków nerkowych. Należałoby sprawdzić inne paramenty moczu plus kreatyninę i mocznik z krwi. Krew miała być dzisiaj pobrana, zobaczymy co wyjdzie. Dzięki za odpowiedź, trochę się uspokoiłam, bo na poważnie chorego Kubuś nie wygląda. Muszę przydybać sąsiada i wypytać dokładnie co i jak, bo dziś tylko kilka słów zamieniliśmy. Quote
Jagoda Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 [quote name='tufi']Czy ktoś spotkał się z lekiem homeopatycznym o nazwie Solidago Compositum? tak Tuffi, sprowadzałam ten homeopat z Niemiec, ponieważ w Polsce nie posiada on rejestru. Przy okazji mam pytanie, czy ktos jest zorientowany czy niewydolność nerek jest przeciwwskazaniem do podawania MINIRIN-u. Quote
malawaszka Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Jagoda napisał(a):tak Tuffi, sprowadzałam ten homeopat z Niemiec, ponieważ w Polsce nie posiada on rejestru. Jagoda a coś więcej na ten temat? działa to? pomaga? Quote
.Ania. Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 My też używaliśmy leków homeopatycznych. Najpierw doradził nam je weterynarz, przeciwymiotne dostawała cocculine (albo coś podobnego) i dodatkowo jeszcze jakiś lek na nerki i anemie, ale już nie pamiętam nazwy. Czy pomogło, ciężko powiedzieć, bo w okresie ostrej niewydolności Pigwa odstawał tak dużo różnych leków, że trudno stwierdzić, co akurat pomogło. Natomiast warto spróbować, bo z reguły leki homeopatyczne nie mają działań ubocznych W tej chwili oprócz diety renala, dostaje tylko furosemid i aspargin. Quote
Jagoda Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Malawaszka, trudno powiedzieć, ja stosuję bardzo dużo homeopatów, ponieważ jeden z moich wetów prowadzących jest ich gorącym zwolennikiem. Dostałam ostatnio też namiar na wetkę w Lubiniu, która leczy homeopatami i ma ponoć bardzo dobre wyniki i z pewnością odwiedzę tą panią. Przez miesiąc stosowałam nastapującą kombinację Ubichinon Comp. 1 x w tyg. 1 amp. Galium Heel 3xdz. 10 kropel ale zrezygnowałam z tego, bo mój pies bardzo źle reagował na te krople (są na alkoholu) i jako imunomodulator stosowałam Padma 28 i Scanommune. Napewno wzmocniło to jego odporność, poniewaz cofnęły się krosty gronkowcowe z brody Catharis Comp. co 4 dni 1amp. Solidago Comp. 2x w tyg. 1 amp. Abumoheel S 3xdz. 1 tabl. Rennel 3xdz. 1 tabl (również sprowadzany zNiemiec, ponieważ u nas nie ma rejestru:angryy: ) Oprócz tego jednak stosowaliśmy inne leki, typowe farmaceutyki. Mimo tej kuracji kreatynina jednak się podniosła, więc... I jest to wszystko masakrycznie drogie. Za samo Solidago (dwa opakowania plus Rennel 250 tabl. zapłaciłam 60 euro. No ale wiadomo, samemu się nie doje a psu nie odmówię. Ja prawdę mówiąc wierzę we wszystkie sposoby, byle mieć czego się uczepić i zyć nadzieją, ze jest jeszcze coś, co można podać, co może zadziała... Quote
malawaszka Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 dzięki za odpowiedzi - dlatego pytałam bo mój wet. jest przeciwnikiem homeopatii - to by nie było dla mnie wskaźnikiem, ale rozmawiałam telefonicznie z wetką z okolic Wrocławia (nie pamiętam skąd dokładnie :oops: ) i ona mi powiedziała coś co mnie zaniepokoiło bo zawsze myślimy, że homeopatyki jak nie pomogą to nie zaszkodzą, a ona mi powiedziała, że owszem mogą zaszkodzić :shake: i jestem w kropce :-( Quote
Flaire Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 malawaszka napisał(a):dzięki za odpowiedzi - dlatego pytałam bo mój wet. jest przeciwnikiem homeopatii - to by nie było dla mnie wskaźnikiem, ale rozmawiałam telefonicznie z wetką z okolic Wrocławia (nie pamiętam skąd dokładnie :oops: ) i ona mi powiedziała coś co mnie zaniepokoiło bo zawsze myślimy, że homeopatyki jak nie pomogą to nie zaszkodzą, a ona mi powiedziała, że owszem mogą zaszkodzić :shake: i jestem w kropce :-(malawaszka, ja również w homeopatię nie wierzę, bo w klasycznych lekach homeopatycznych nauka nie potrafi zmierzyć, że zawierają te składniki, które mają pomagać. Z tego samego powodu uważam, że nie mogą one zaszkodzić. Z dwoma wyjątkami - po pierwsze, może wystąpić u jakiegoś psa reakcja na sam rozczyn (jeśli nie jest to po prostu woda), a po drugie, dla niektórych, leczenie homeopatyczne może być powodem zaprzestania leczenia "tradycyjnego", a to również może zaszkodzić. (Nie chodzi mi tu o przypadki, takie jak Katerinas, gdzie leczenie tradycyjne było przerwane świadomie z innych powodów - które, NB, popieram - ale raczej o przypadki, gdzie ktoś rezygnuje z tradycyjnego leczenia na skutek przekonania, że homeopatia wystarczy, albo wręcz że tradycyjne leczenie przeszkodzi w działaniu homeopatii - tego nie popieram). Podsumowując, ja w skuteczność homeopatii nie wierzę, ale z tego samego powodu, dla którego nie wierzę w jej skuteczność nie wierzę też, że może zaszkodzić. Quote
Nadia86 Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 A ja mam pytanie z innej beczki.Moja od niedawna ma chore nerki(czy od niedawna to nie wiem ale od zmienienia weta) bo bidulka miala caly czas wymioty ..żółcia i slina i kupki nieciekawe i poprzedni twierdzil ze z zoladkiem cos nie tak a ten zeby zrobic badania i faktycznie wyszedl mocznik we krwi za duzo jak na norme i kurujemy sie m.in karma royal na nerki..i tu mam problem ona tego nie chce jesc gloduje strasznie..w ogole jejto jedzenie nie podchodzi..inne to nawet jadla ale tego kompletnie i ja nie wie co robic jak ja namowic zeby zjadla..normalnie ra zdziennie dostawala gotowane a teraz nie moze i nie wiem co robic bo z nerek wpadnie mi w anemie jeszcze:(bo kompletnie tego nie rusza powacha i odejdzie. Quote
Ola_Fasola__ Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Ja tez miałam wiernego przyjaciela ,którym był Roki . Chorował na raka a ja nie umiałam mu pomóc . Ale obejrzałam bajkę Lilo i Stith 2 . I tam przyjacielem Lilo był Stith . Gdy on już odchodził ,Lilo płakała ... I jedna łza poleciała na Stitha . Ożył . ! . I ja tak zrobiłam z Rokusiem <33. Ale on wymiotował krwią i tzreba było go uśpić Wiem jak to musisz przeżywać ,bo ja miałam to samo . Nieraz gdy jest mi smutno rozmawiam sobie z Rokim . I mi lżej ;* Quote
gasparo Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Nadia86 - musisz się cofnąc do stron wrześniowych/początek października w tym temacie. Wtedy było trochę pisane o tym, jak zachęcić psinę do jedzenia karm nerkowych. Jeśli piesek kategorycznie odmawia jedzenia suchej karmy, można mu gotować, ale przy zachowaniu bardzo ścisłych reguł co do ilości poszczególnych składników. Też o tym już było. Jeśli nie będziesz mogła nijak znaleźć, daj znać, postaram się opisać dietę na pw. Piesek chory na nerki absolutnie nie może głodować - głodówki tylko pogarszają stan nerek. Quote
Mecka Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Znowu tu zaglądam, ech.. Mnie dużo pomogla AM z opracowaną specjalnie dla Balusia dietą. Teraz mam pytanie, bo robię co roku badania krwi moim psom, teraz 4-5letniej suczce i 1,5 rocznemu Onkowi. Badanie krwi wypada mniej więcej na teraz, ale po doczytaniu wątku zastanawia mnie ten parametr UP/C. Nie robilam badań moczu, u Balusia który byl przykladem cudownego psa nie było problemu z łapaniem siuśków, u teraźniejszych nie ma mowy, graniczy z cudem, więć robię te badania krwi, ale bez poziomu mocznika tylko morfologię ogólną,kreatynine, aspat, alat, glukozę.Wszystko profilaktycznie, do tej pory w normie było. Ale od jakiegoś czasu przeraża mnie ten odorek od suczynki, na co zwracałam uwagę wetowi, ale skończyło się pouczeniem o myciu zębów- niunia ma faktycznie trochę kamienia, do tego wadliwy zgryz, ale... wolę dmuchać na zimne po tym co przeszłam. Napiszcie bliżej jakie badania powinnam wykonywać profilaktycznie oprócz tych co podałam i co ile- dotychczas robie to raz do roku, może teraz przy starszej suczynce częściej i przy takich objawach zlecić jakieś dodatkowe? Ten UP/C mnie intryguje, proszę o szczegóły. Quote
Nadia86 Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 gasparo no wlasnie ona gloduje ..podchodzi o miski powacha i odchodzi.mieszam jej z ryzem juz ja ale tez sie nie wezmie dopiero gdy tam ciutke kurczaka to zje..a samo suce to ja dam odrobine sera zoltego ale przeciez ona nie moze bialka..i nie wie co robic samego suchego nie tknie..padnie miprzeciez jak nic jesc nie bedzie..a mam pytanie odnosnie pozimu mocznika we krwi zauwazylam ze we wczesniejszych postach poziom mocznnika byl duzo wyzszy niz u mojej i jeszcze napisano ze norma to 54..a moja ma poziom mocznika 11.81 a bok jest podana norma do 7.47 to jak to jest?? aha szukam wczesniej o diecie ale nie znalazlam jak mowisz ze bylo to pozukam jeszcze ale jak nie znajde bo jednak sporo stron jest to napisze na pw bo ja juz kompletnie nie wiem co robic..wszyscy lekarze mi trabia ze tylko to suche nc nie dawac..ale skonczy sie tak ze nabawi sie przez te glodowki gorsych rzeczy niuz te glupie neri to ja juz wole ja karmic jak wczesniej inna sucha i gotowanym Quote
Mecka Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Karma jest w leczeniu nerkowca sposobem na nie pogarszanie wyników, na leczenie w bardzo wczesnym stadium, ale ja pomimo podawania diety z eukanuby, której Baluś nie chciał jeść skontaktowalam się z AM oraz dodatkowo poprosiłam moją wetkę, żeby potem tą dietę modyfikowala jak stan się pogarszal- to były ryż, kurczaczek i inne pierdołki- wszystko ważone, to było RADYKALNE przestrzeganie. W sumie Baluś przezył z nami jeszcze około roku, teraz dobrze nie pamiętam, ale pod koniec to była męczarnia, myśle, że dla niego też, do tego chore serce, brał po 14 tabletek dziennie. Psychicznie też nie zdalam egzaminu, płakałam bardzo i on to wszystko czuł. Wymodliłam, żeby dożył swoich 10tych urodzin, a potem juz tylko cichutko odchodzil. ja to czulam i tym bardziej nie moglam się z tym pogodzić. Chcialam prosić o odpowiedź na mój poprzedni post, to ważne, bo znowu zasialo się we mnie to zarienko niepokoju i znowu strach. Już myślalam, że zapomnialam, ale ja się ciągle boję, to jest takie trudne patrzeć na cierpienie. Quote
velma Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Nadia dobrym rozwiązaniem w moim przypadku jest mieszanie karmy z puszką renal, pieski jedzą to chętnie. Twoja sunia to York, więc na pewno cię te puszki nie zrujnują. Podawaj jej same albo z karmą. Ja mieszam z suchą karmą i miska znika szybciuto i jest wylizywana. A co do mocznika, pewnie masz normy rozpisane w innych jednostkach. pozdrawiam i życze zdrówka i apetytu ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.