Jump to content
Dogomania

KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?


Recommended Posts

Posted

W kierunku serca Bigos nie mial jeszcze zadnych badan robionych, zaczniemy od wizyty w Poznaniu i zobaczymy, jakie beda sugestie. Te zaslabniecia zdarzaja mu sie w konkretnych dwoch sytuacjach, nie wiem, czy podczas problemow z sercem mozliwa jest taka przewidywalnosc?

Posted

Noelani napisał(a):
Malawaszko badanie of kors powinno byc powtorzone bo ALAT 623 to jakis kosmos, ale wkleje jeszcze to co pisalam w tym watku jakis czas temu, bo z tego co wiem Bolus jest na karmie dla nerkowcow. I teraz uwaga moj wlasny cytat ;):


dzięki - właśnie dlatego wet kazał mi kupić Eukanube Renal faza II bo powiedział, że ona będzie najlepsza na jego wątrobę - tam jest 13,6% tłuszczu- napisz proszę ile test w tym trovecie, sprawdziłam też Acane lunkową - tam jest 15% wiec różnica niewielka :roll: no i Bolo też dostaje cały czas leki na wątróbkę - hepatil i heparegei methiovit

Posted

Trovet RID:

Wilgotność

10.00%

Miedź

5.00 mg/kg

Witamina B12

0.10 mg/kg

Białko

[SIZE=2]10.50%

Selen

0.10 mg/kg

Kwas foliowy

2.00 mg/kg

Tłuszcz

12.50%

Mangan

26.00 mg/kg

Niacyna

50.00 mg/kg

Kw.tłuszcz. Omega 6 : 3

6.74 : 1

Cynk

124.00 mg/kg

Kwas pantotenowy

40.00 mg/kg

Węglowodany

58.50%

Jod

2.00 mg/kg

Biotyna

0.60 mg/kg

Popiół

6.20 %





Błonnik

2.30 %

Witaminy






Cholina

1 200 mg/kg

Aminokwasy


Minerały


Witamina A

15 000 IU/kg

Cystyna

0.40%

Wapń

1.00 %

Witamina D

1 500 IU/kg

Tryptofan

0.30%

Fosfor

0.80 %

Witamina E

50.00 mg/kg

Izoleucyna

0.80%

Magnez

0.07 %



Tauryna

0.05%

Sód

0.40 %

Tiamina (B1)

20.00 mg/kg

Lizyna

1.30%

Potas

0.40 %

Ryboflawina (B2)

15.00 mg/kg

Metionina

[SIZE=2]0.60%

Chlor

0.65 %

Pirydoksyna (B6)

10.00 mg/kg

Treonina

0.90%

Posted

W odpowiedzi na Wasze pytania (ponieważ zrozumiałam, że podważacie zdanie mojego weta):
- jeśli chodzi o normę dla szczeniaków - mocznik chyba jest nieznany bo na nerki chorują najczęściej dorosłe lub starsze psy (u szczeniaków waha się ok 12, 18. Mój przy pierwszych badaniach miał 36!)
- Dostawał antybiotyki - po 2 tygodniach obniżył mu się do ok 24 (jedząc Renala dla nerkowców)
- po antybiotykach wprowadziliśmy na kilka dni wieczorem normalne jedzenie (sama widziałam że gorzej się czuł) i mocznik skoczył do 35,5
Nawet jeśli nie badałabym go, widziałam że coś jest nie tak. Bardzo nierówno i szybko oddychał (powiecie że szczeniak szybciej oddycha - dobrze o tym wiem ale nie było to zdrowe szybkie oddychanie)
Poza tym nie czuł potrzeby oddawania moczu a jak już siusiał to rzadko i bardzo długo. Takie młode pieski powinny popuścić, nie zdążyć, wyskakiwać skoro świt. Mojego prawie namawiam jak stoi w trawce "siku siku" i chwalę jak w końcu mu się zachce. I prawie ciągle spał (dłużej niż powinien szczeniak). Jadł, spał i robił kupkę. Pił wody litrami i wyglądał jakby się męczył. Każdy zauważyłby, że z psem jest coś nie tak.
Po antybiotykach widziałam znaczną poprawę w jego zachowaniu i siusianiu (chociaż rano i tak ja go budzę).
Czy nadal uważacie że mocznik miał w normie?

Posted

Tak, ja nadal uwazam, ze to nie wina mocznika - a przynajmniej nie jego poziomu, ktory ten wet uwaza za za wysoki. Poszukalabym przyczyn jego zaburzen w innych chorobach, a nie nerkach.
A poziom cukru przy tym jaki jest?
Widac, ze ze szczeniakiem cos jest nie tak, ale ja bym sie nie upierala wylacznie przy tym, ze ma za wysoki mocznik i to cala wina.
Mial robione USG?

Posted

Wiem, że wątrobę i serce ma zdrowe. Przy badaniu USG stwierdził, że nerki pracują, nie ma kamieni i piasku oraz nie jest to zapal. pęcherza.
Nie miał badanego poziomu cukru - co oznacza z niski lub za wysoki poziom? Czy można zrobić jeszcze jakieś badania?

Posted

Moni@

Popieram zdanie Tufi. Szczeniak nie zachowuje się normalnie ale szukałabym powodów tego zachowania nie tylko w moczniku.
Zrób maluszkowi kompleskowe badanie krwi, także cukier (weterynarz powinien to od razu zlecić... :roll: )

Poczytaj sobie proszę o cukrzycy u psów:
http://www.vetserwis.pl/cukrzyca_pies.html


< fragment >
OBJAWY
Praktycznie u każdego psa z cukrzycą jako pierwsze występują objawy nadmiernego pragnienia i apetytu, oddawania dużych ilości moczu (wielomocz) a także utrata masy ciała.
Organizm starając się obniżyć wysoki poziom glukozy we krwi, wydala cukier do moczu. Każda cząsteczka cukru, która ma zostać usunięta przez nerki wymaga pewnej ilości wody, stąd wraz z cukrem do moczu ucieka spora ilość wody. Właśnie ten mechanizm powoduje zarówno zwiększenie ilości produkowanego moczu jak i zwiększone pragnienie.
Zwiększony apetyt i spadek masy ciała są odpowiedzią na sygnały wysyłane przez komórki, którym stale brakuje glukozy. Te sygnały pobudzają ośrodek głodu w mózgu i zmuszają psa do jedzenia. Jednocześnie komórki starając się zdobyć energię, niszczą zapasy białka czy tłuszczy, co prowadzi do chudnięcia, choć u zwierząt otyłych jest ono trudne do zauważenia.
Czasami objawem cukrzycy jest także nagła ślepota, której przyczyną jest gwałtowny rozwój zaćmy (zmętnienia soczewki).
W dalszym etapie choroby dochodzi do silnych zaburzeń metabolicznych i rozwoju kwasicy cukrzycowej. Pojawiają się nowe objawy - nadmierna senność, apatia, wymioty, silne pogorszenie samopoczucia, słodki zapach oddechu.
Jeśli w tym momencie nie zostanie podjęte intensywne leczenie dojdzie do utraty przytomności i tzw. śpiączki cukrzycowej.


Nie upieram się, że poziom cukru może być powodem zachowania maluszka... Nie można leczyć przez internet... ale warto sprawdzić. Ta ciągła senność szczeniaka bardzo niepokoi i właśnie nakierowuje na cukier. Być może to kilka rzeczy słada się na zachowanie szczeniaka...

Posted

moni@ napisał(a):
Wiem, że wątrobę i serce ma zdrowe. Przy badaniu USG stwierdził, że nerki pracują, nie ma kamieni i piasku oraz nie jest to zapal. pęcherza.
Nie miał badanego poziomu cukru - co oznacza z niski lub za wysoki poziom? Czy można zrobić jeszcze jakieś badania?
To w czasie badania USG lekarz oglądał także serduszko szczeniaka? Powiedział, że wszystko jest OK?
To lekarz weterynarii powinien nakierować jeśli chodzi o badania. Ja bym zrobiła morfologię plus biochemię czyli profil nerkowy (raz jeszcze jeśli ostatnio miał robione), profil wątrobowy, cukier, badania pod kątem trzustki, może hormony (?). Plus badanie moczu.

Posted

Kochani, nie wiem gdzie wkleić to info żeby mogły przeczytać zainteresowane osoby więc tu napiszę, może komuś z Was się przyda:
od pewnych wspaniałych ludzi dostałyśmy dla psiaków w schronisku 10 kg kramy Royal Canine Renal. Karma została przysłana w kartonie, więc nie ma oryginalnego opakowania, ale ręczę głową że jest oryginalna. Ludzie oddali ją po śmiercie swojego bokserka chorego na nerki.

U nas w schronisku nie ma psiaków z chorobami nerek. Pomyślałam więc, że sprzedam karmę a za te pieniądze kupimy dwa razy więcej zwykłej karmy dla psów w schronisku.

Na "bazarku" otworzyłam licytację:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31025
Jeśli ktoś jest zainteresowany, zapraszam!:p
Cena wywoławcza 65 zł. Odbiór osobisty w Warszawie lub mogę wysłać paczkę,koszt przesyłki 19 zł.

Pozdrawiam i...dużo zdrowia dla Waszych pociech.

Posted

Katerinas napisał(a):
To w czasie badania USG lekarz oglądał także serduszko szczeniaka? Powiedział, że wszystko jest OK?
To lekarz weterynarii powinien nakierować jeśli chodzi o badania. Ja bym zrobiła morfologię plus biochemię czyli profil nerkowy (raz jeszcze jeśli ostatnio miał robione), profil wątrobowy, cukier, badania pod kątem trzustki, może hormony (?). Plus badanie moczu.


na USG oglądał pęcherz i nerki.
Z badania krwi: morfologia, OB, tarczyca, serce, nerki... chyba nic nie pominęłam.

Jeśli chodzi o spanie - wtedy tak długo spał. Teraz już się zmieniło. Jedynie po kilku dniach normalnej karmy znów szybko oddychał i jakby wiecznie mu było gorąco. Nie powiedziałabym że dużo siusia. I niestety nie często.
A ten słodki oddech... hm.. to jaki? Bo jak gorzej się czuł to faktycznie inny był zapach.

Posted

Moni@

Cukier OK... hmmm...
Niestety weterynarzem nie jestem... ale naprawdę... przyczyn zachowania szczeniaka szukałabym nie tylko w moczniku. Jego (według weterynarza) zawyżony poziom nie wydaje mi się aby powodował takie objawy:
Monia@ napisała: "Bardzo nierówno i szybko oddychał"
Monia@ napisała: "Jedynie po kilku dniach normalnej karmy znów szybko oddychał i jakby wiecznie mu było gorąco."
Ale to tylko moje zdanie. Jak będę w najbliższym czasie u swojej wetki mogę się jej podpytać.

Moni@ ... naprawdę nie wiem co Ci poradzić... Powiem Ci tak, moja Gaja ma mocznik 160. Nie oddycha szybko jakby wiecznie jej było gorąco.

Posted

Witam!
Nasza Bunia (prawie 2 lata) walczy z niewydolnością nerek od 29 czerwca (wtedy mieliśmy pierwszy kryzys). Po pierwszych dwóch bardzo trudnych tygodniach sytuacja ustabilizowała się o tyle o ile, to znaczy psina w miarę funkcjonuje i cieszymy sie każdym dniem.
Stosujemy karmę Hills u/d, Ipakitine i furosemid, oraz euthyrox na niedoczynność tarczycy, którą stwierdzono u niej tydzień przed kryzysem nerkowym.
Poziom mocznika waha się u nas od 22 - 25-37-26-17 (ten najniższy z 2.IX) przy normie 3-7 (nie mogę zapamiętać w jakich to jednostkach), morfologia prawie w normie, tzn. nie ma jeszcze zbyt dużej anemii.
Zaobserwowałam u niej pewne "zachowania", które odbiegają od normy, ale wet powiedział, że to tak już będzie:
- dużo więcej śpi i to snem głębokim. Rano, gdy wszyscy wstajemy, budzę dzieci do szkoły dobrze jest, jak machnie ogonem, ale nawet głowy z legowiska nie podniesie. Dzieci idą do szkoły - do rzadkości, żeby miała ochotę pożegnać się z nimi. Wstaje dopiero ok. 8.30 i to na hasło, że idziamy po chleb. Tak to by pewnie jeszcze spała ( to tak a propos tego, że monia musi budzić Madoxa na siusiu)
- dużo szybciej się męczy, po przebiegnięciu 500 m ma zadyszkę taką, jakby przebiegła 5 km. Bardzo często, po każdym najmniejszym wysiłku bardzo dyszy, zupełnie nieadekwatnie do wysiłku, tak jakby na zewnątrz było ze 40 stopni
- nalepsza pozycja to leżenie. Na spacerze każdy przystanek wykorzystuje do tego, by sie położyć.
- serce bije nierówno. Miała robione RTG serca - jest w normie, nie powiekszone. Ale parę dni temu dzieci w czasie przytulania zauważyły, że dziwnie bije. I faktycznie, ma takie przerwy, jakby co 3-4 uderzenie wypadało. Nie wiem, czy to normalne, przy najbliższej wizycie u lekarza zwrócę mu na to uwagę. Nigdy wcześniej nie słuchałam serca psa, więc nie wiem, czy psie serce powinno bić równiutko jak nasze, czy pracuje innym rytmem.
- strasznie jej się odbija, burczy w żołądku i jelitach. Ale wet powiedział, że niestety długo utrzymujący się wysoki poziom mocznika może uszkadzać śluzówkę żołądka i całego przewodu pokarmowego, więc tak może się dziać.
W przyszłym tygodniu mamy kontrolne badania. Tym razem pełniejsze, nie tylko mocznik i już się okropnie denerwuję. Im bliżej do badań, tym bardziej mnie tłuką nerwy.

Monia - a czy robiliście badanie Madoxowi w kierunku niedoczynności tarczycy? Przy niedoczynności może występować też ospałość, apatia i chudnięcie. Goldeny mają pewną osobniczą skłonność do niedoczynności. Może warto to sprawdzić. Wasza sytuacja jest o tyle trudna, że to szczeniak. Rośnie, więc powinien dostawać sporo białka, chore nerki, więc białka jak najmniej, przy tym nie ma norm w niektórych badaniach dla szczeniaków. Ale nie poddawajcie sie i walczcie. Młodość górą - młody organizm będzie walczył.

Posted

gasparo napisał(a):

- dużo więcej śpi i to snem głębokim. Rano, gdy wszyscy wstajemy, budzę dzieci do szkoły dobrze jest, jak machnie ogonem, ale nawet głowy z legowiska nie podniesie. Dzieci idą do szkoły - do rzadkości, żeby miała ochotę pożegnać się z nimi. Wstaje dopiero ok. 8.30 i to na hasło, że idziamy po chleb. Tak to by pewnie jeszcze spała ( to tak a propos tego, że monia musi budzić Madoxa na siusiu)


no właśnie. Chociaż ostatnio mnie zadziwia - nie czeka za mną tylko się przeciąga i wyłazi (z łóżka oczywiście)

gasparo napisał(a):

- dużo szybciej się męczy, po przebiegnięciu 500 m ma zadyszkę taką, jakby przebiegła 5 km. Bardzo często, po każdym najmniejszym wysiłku bardzo dyszy, zupełnie nieadekwatnie do wysiłku, tak jakby na zewnątrz było ze 40 stopni


teściowa zauważyła to też zauważyła, ale myślałam, że pewnie ona za szybko szła... bo lubi takie marsze.

gasparo napisał(a):

- nalepsza pozycja to leżenie. Na spacerze każdy przystanek wykorzystuje do tego, by sie położyć.

mojemu już to minęło...

gasparo napisał(a):

- serce bije nierówno. Miała robione RTG serca - jest w normie, nie powiekszone. Ale parę dni temu dzieci w czasie przytulania zauważyły, że dziwnie bije.

mój miał badane serce, w porządku.
Zapytałam weta czy dobrze oddycha - powiedział że tak. A zapytałam jak bidulek leżał przed badaniem krwi - no też mógł się zestresować.

gasparo napisał(a):

W przyszłym tygodniu mamy kontrolne badania. Tym razem pełniejsze, nie tylko mocznik i już się okropnie denerwuję. Im bliżej do badań, tym bardziej mnie tłuką nerwy.

Daj znać jakie wyniki (tylko nie rozumiem tych co podałaś...

gasparo napisał(a):

Monia - a czy robiliście badanie Madoxowi w kierunku niedoczynności tarczycy? Przy niedoczynności może występować też ospałość, apatia i chudnięcie.

zbadaliśmy - jest ok.

Posted

Katetinas oczywiście możesz przy okazji popytać weta.
Madox czuje się lepiej - diabeł wcielony z niego - hihi Ma takiego powera że szok - bardzo mnie to cieszy. I apetyt dopisuje.

Posted

gasparo napisał(a):
- serce bije nierówno. Miała robione RTG serca - jest w normie, nie powiekszone. Ale parę dni temu dzieci w czasie przytulania zauważyły, że dziwnie bije. I faktycznie, ma takie przerwy, jakby co 3-4 uderzenie wypadało.

Moje oba psiaki - zdrowe jak ryby - też mają takie cykliczne przerwy w biciu serca, właśnie co 3-4 uderzenia dłuzsza przerwa (2-3 sekundy). Starszy psiak miał robione EKG u dr.Kurskiego w Elwecie (to podobno jeden z najlepszych kardiologów), serducho zdrowe. Podobno takie krótkie przystanki są w normie, ważne jest to, czy serce bije w tym samym rytmie.Cczy też np.raz jest ta przerwa, a raz jej nie ma, raz jest dłuższa a potem serce przez chwilę bije szybciej - to już może świadczyć o wadzie.

Posted

U Raptusa tez wystepowaly dusznosci, dyszal prawie caly czas (spokoj mial tylko jak spal), nierowny rytm serca, na spacerach tylko biegal wolnym truchcikiem. Tak bylo na poczatku, gdy zaczelismy leczenie. Potem w miare leczenia wylo lepiej.

Posted

Moni@ - piszesz, że nie rozumiesz naszych wynikow. Wiem, że mocznik bada sie w różnych jednostkach, dlatego podałam normę. Nie pamiętam, jak nazywają się jednostki w których my badamy mocznik, bo wyników nie mam na papierze, tylko są w komputerze u lekarza. Ja pamiętam tylko cyfry. W "naszych" jednostkach norma jest 3-7, a Bunia w momencie pierwszego kryzysu miała poziom 22, potem mimo leczenia poziom wzrósł do 25, tydzień później nawet do 37, potem znów spadło do 26 i tak się dłuższy czas utrzymywało, a 2 września miała poziom 17. Bardzo nas to ucieszyło i napełniło nową nadzieją. Może jeszcze Buńka zostanie z nami jakiś czas. Ponoć do tej trucizny organizm może się trochę "przyzwyczaić" i podnosi sobie wytrzymałość na jej działanie, i choć stężenie jest właściwie śmiertelne, psina funkcjonuje całkiem nieźle (w tych jednostkach przyjmuje się, że stężenie powyżej 20 jest śmiertelne). Wet nam powiedział, że tak jak znane są przypadki "przyzwyczajenia" organizmu do określonego stężenia cyjanku, to tu mamy podobną sytuację. Organizm jest młody i walczy. Szkoda tylko, że nerki są w tak fatalnym stanie (na USG wyszło, że praktycznie ich już nie ma), bo boję się, że w każdej chwili mogą się wyłączyć całkowicie.
Ale cóż, narazie cieszymy się każdym dniem, każdą zjedzoną miską i każdą nocą bez wymiotów. Staramy się stwarzać pozory, że nic się nie dzieje (na ile to możliwe oczywiście) i żyć zupełnie normalnie. Bo mam wrażenie, że jeżeli my będziemy nastawieni pozytywnie, to pies też będzie psychicznie silniejszy i będzie lepiej walczył z chorobą.
Duże głaski dla wszystkich w "klubie nerkowców".

Posted

AśkaK - bardzo mnie pocieszyłaś z tym biciem serca. Może to faktycznie tak ma być. Wcześniej nigdy po prostu na to nie zwracałam uwagi. Dopiero jak pies chory, to zauważa się dużo więcej drobiazgów.
Nie mniej przy najbliższej wizycie u weta poproszę o dokładne posłuchanie tego serduszka - tak na wszelki wypadek.

Posted

gasparo napisał(a):
Moni@ - piszesz, że nie rozumiesz naszych wynikow. Wiem, że mocznik bada sie w różnych jednostkach, dlatego podałam normę. Nie pamiętam, jak nazywają się jednostki w których my badamy mocznik, bo wyników nie mam na papierze, tylko są w komputerze u lekarza. Ja pamiętam tylko cyfry. W "naszych" jednostkach norma jest 3-7, a Bunia w momencie pierwszego kryzysu miała poziom 22, potem mimo leczenia poziom wzrósł do 25, tydzień później nawet do 37, potem znów spadło do 26 i tak się dłuższy czas utrzymywało, a 2 września miała poziom 17. Bardzo nas to ucieszyło i napełniło nową nadzieją. Może jeszcze Buńka zostanie z nami jakiś czas. Ponoć do tej trucizny organizm może się trochę "przyzwyczaić" i podnosi sobie wytrzymałość na jej działanie, i choć stężenie jest właściwie śmiertelne, psina funkcjonuje całkiem nieźle (w tych jednostkach przyjmuje się, że stężenie powyżej 20 jest śmiertelne). Wet nam powiedział, że tak jak znane są przypadki "przyzwyczajenia" organizmu do określonego stężenia cyjanku, to tu mamy podobną sytuację. Organizm jest młody i walczy. Szkoda tylko, że nerki są w tak fatalnym stanie (na USG wyszło, że praktycznie ich już nie ma), bo boję się, że w każdej chwili mogą się wyłączyć całkowicie.
Ale cóż, narazie cieszymy się każdym dniem, każdą zjedzoną miską i każdą nocą bez wymiotów. Staramy się stwarzać pozory, że nic się nie dzieje (na ile to możliwe oczywiście) i żyć zupełnie normalnie. Bo mam wrażenie, że jeżeli my będziemy nastawieni pozytywnie, to pies też będzie psychicznie silniejszy i będzie lepiej walczył z chorobą.
Duże głaski dla wszystkich w "klubie nerkowców".


prześliczny był Twój post. I masz - uważam - właściwe i wspaniałe podejście. Przecież nie będziemy siedzieć nad psiunią i płakać. Trzeba dać jej najlepsze warunki a przede wszystkich oddać całe serce. Przecież po to ich mamy :loveu:
Również słyszałam, że psy potrafią się przystosować do wyższego poziomu mocznika.
Ja jak na razie bardzo się cieszę z zachowania Madoxa - jest niezwykle żywy i wesoły. Normalnie raz to diabełek z niego jak szaleje po domu:diabloti: a po chwili jak się wtuli to zjadłabym go z tej miłości :loveu:

Posted

gasparo napisał(a):
Staramy się stwarzać pozory, że nic się nie dzieje (na ile to możliwe oczywiście) i żyć zupełnie normalnie. Bo mam wrażenie, że jeżeli my będziemy nastawieni pozytywnie, to pies też będzie psychicznie silniejszy i będzie lepiej walczył z chorobą.
Duże głaski dla wszystkich w "klubie nerkowców".

gasparo - Wspaniałe słowa. Też mi się wydaje, że pozytywne nastawienie może wpływać na psychikę psa. Nasza Gaja ma mocznik 161 (przy górnej granicy 45), kreatynina 3,9 (przy górnej granicy 1,7)... Według wszelkich norm jest źle, lub nawet bardzo źle. A mimo to Gaja biega (może ciut mniej), nadal je (choć czasami trzeba ją namawiać), i jest z nami szczęśliwa. Staramy się aby mieć pozytywne nastawienie i traktując wieczorne kroplówki jako coś normalnego.

Posted

Witajcie ! U mojej 10 letniej suczki Zuzi pojawilo sie podejrzenie niewydolnosci nerek.
Objawy sa bardzo subtelne.Najpierw zauwazylam lekkie chudniecie.Niekiedy rano odmowa jedzenie i wymioty .Nagle pogorszenie kamienia na zebach,miala zeby i dziasla zdrowe i nagle z miesiaca na miesiac gorzej a teraz juz zapalenie dziasel.Brzydki zapach z pyska.Matowa siersc.Słaba kondycja .Suka o wiele wiecej spi niz poprzednio.
Wlasciwie nagle sie postarzala o pare lat ,w przeciagu wakacji .
Ale zaden z tych objawow nie jest na tyle jednoznaczny i dramatyczny zeby moc powiedziec na pewno ,ze jest chora.Raz wymiotuje a po kilku godzinach juz nic jej nie jest i odzyskuje wigor .I mijaja tygodnie do nastepnych wymiotow.
Ja to zreszta blednie laczylam z przejedzeniem .Dopiero jak poczytalam o schorzeniach nerek to widze ,ze wymiotuje na czczo i potem odmawia jedzenia jak w opisie ze stron wet.
W wakacje pojawilo sie ponownie ( bo juz to miala) popuszczanie moczu ( byc moze posterylizacyjne ).Badanie moczu w normie poza niskim ciezarem wlasciwym ,ale nie alarmujacym.
Bad. krwi prawie w normie .Tylko wysoki poziom kreatyniny i małopłytkowosc.Inne dane wzorcowe.Mocznik O.K
Jednak suka toleruje tylko jeden rodzaj karmy dla seniorow ,nie je poprostu innej karmy lub je i zwraca.
Zbierajac te wszystkie objawy moja wet obawia sie ,ze jednak jest jakas niewieleka niewydolnosc nerek .
Mamy skierowanie na USG ,ale pojde dopiero po 1szym.
Chwilowo stan Zuzi jest stabilny.Zastanawiam sie co powoduje pogorszenie .Co powoduje te ranne wymioty.Tzn podejrzewam ,ze wtedy wlasnie cos dzieje sie z nerkami czyli pewno jest chwilowo gorszy mocznik.Ale nie moge tego skojarzyc jakos z tym co ona je lub robi.Musze pilniej obserwowac jej diete,bo poza karma je przeciez rozne smaczki domowe.
No i tak...starosc nie radosc.Martwie sie ....

Posted

Witam wszytskich bardzo serdecznie. Trafiłam na to forum zupełnie przypadkowo gdy szukałam informacji na temat niewydolności nerek u psów. U mojej Lucy (owczarek niemiecki) dwa tygodnie temu wykryto niewydolność nerek. Był to zupełny przypadek przy robieniu badań przed operacją łapki. Jak się domyślacie do operacji nie doszło. Lucy ma 7 miesiecy. Wzięlam ją ze schoroniska gdy miała 2,5 miesiąca i była chora na nosówkę, z trudem ją z tego wyciągneliśmy, były to tygodnie kroplówek i 24godzinnej opieki. Weterynarz stwierdził, że możliwe, że właśnie po przebytej nosówce doszło do niewydolności nerek. Przeczytałam na forum kilkadziesiąc wiadomości i nie znalazłam takiego przypadku jak mojej Lucynki. U Lucynki nie było widać żadnych objawów niewydolności nerek, poza tym, że niekiedy siusiała przez sen, ale lekarz mówił, że to jescze szczeniak i to dlatego. Do dziś nie widać żadnych objawów. Bawi się, biega, je z apetetym, nawet potrafi ukraść to co chce zjeść. A jest to wręcz przeciwne do jej wyników badań. Lucy ma 273.1 mocznika i 7.6 kreatyniny. Weterynarz kategorycznie zakazał nam podawania jej innego jedzenia niż Royal Cannin dla psów z niewydolnością nerek. Ponadto otrzymuje proszek Ipaktinine wspomagający pracę nerek. Weterynarz powiedział, że jest niemożliwe jej zachowanie przy tak wysokich wynikach badań. A jednak u niej nie widać żadnych zmian w zachowaniu, poza tym, że przestała siusiać przez sen. Nie chce już jeść tej karmy dlatego wbrew zakazom weterynarza dajemy jej ryż z gotowanym kurczakiem bez soli. Nie potrafię uwierzyć w to, że ona jest chora bo nie widać tego po niej, dla pewności badania powtarzaliśmy dwa razy (drugie było tydzień temu) podczas drugiego badania poziom mocznika i kreatyniny wzrósł nieco wzwyż, jednak dalej tego po niej nie widać. Weterynarz mówi, że przy jej wynikach, dawno nie powinna już żyć bez dializ, pułkanek i kroplówek. Że powinna słaniać się na nogach, nie jeść i nie pić, a dodatkowo mieć wymioty. Tego też u niej nie ma. Nie wiem co mam robić. Pomóżcie proszę :(

Posted

Romas - mam nadzieję, że jednak nie dołączycie z Zuzią do nas w tym temacie i te problemy okażą się przejściowe :kciuki:

Naomi - Twój psiak chce żyć i to jest wspaniałe - nie powinniście zmieniać karmy, ew trochę dodawać czegoś żeby chciał jeść royala - te karmy są też niejako lekami, tak mnie zastanawiają te wyniki i zachowanie psiaka - to cudowne że się nie poddaje!!

Posted

Na bloga ktoś mi się wpisał i podał przepis na zalewanie karmy nerkowców (dla lepszego smaku). Nie mam jak się skontaktować z tą osobą bo nie podała do siebie namiarów. Zobaczcie:
"gotuję bulion na grzbietach z kurczaka z dodatkiem marchwi, pietruszki i ziemniaczków. Warzywa trzeba krótko obgotować osobno - dosłownie 5 minut, zlać wodę i dopiero dodać do rosołku i dalej gotować z grzbietami. W ten sposób pozbywamy sie fosforu z warzyw.
Po ugotowaniu wyciągamy grzbiety, można obrać odrobinę mięska z grbietu i dodać do rosołku i wszystko zmiksować jak dla niemowlaka.
Suchą karmę zalewam wrzątkiem, jak rozmoknie polewam jeszcze trochę zmiksowanym rosołkiem i to moja psinka zjada z apetytem. Spróbuj w ten sposób - psinka musi jeść. A rozgotowane i zmiksowane ziemniaczki dobrze robią przy nerkach. Rosołek też ma działanie ogólnie wzmacniające."

Co o tym myślicie? Nie ma nigdzie żadnych przepisów dla nerkowców. Mam tylko jeden od weta (wołowina, jajko, ryż itd. - dzienna porcja jakby nie chciał już jeść karmy).
Z tym fosforem to rozumiem. Ale co się dzieje z białkiem?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...