Jump to content
Dogomania

KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?


Recommended Posts

Posted

axe napisał(a):
Trudno dać odejść najlepszemu przyjacielowi... Choć wiem że ona tego chce...
- bardzo trudno, ale te oczy powiedza Ci wszystko, ten specyficzny wyraz kochajacych oczu, Jezu - znow rycze, znow mi sie wszystko przypomina. Mam prosbe - kiedy przyjdzie ten czas, opanuj sie, wez Ja mocno w ramiona, mow jak mocna Ja kochasz, i nie zatrzymuj. Tak pomoglam przejsc Atosowi na druga strone, tulac sie mocno do Niego, wzielam gleboki oddech, by sie opanowac, by sie nie denerwowac, bo przeciez psiak to czuje, i mowilam "Biegnij, biegnij, ile masz sil w lapkach, biegnij za Teczowy Most" - Jezu, jakie to trudne....

Posted

Axe, bądź z psiną do końca, trzymaj jej głowę, nie płacz.
Niech czuje się spokojna, bezpieczna i kochana.

Trzy tygodnie temu w ten sposób odszedł mój Pagaj.
Wiem, co czujesz.
Jestem z Tobą.

Marta

Posted

Jeszcze tylko dwie godziny...
Teraz przez myśl przechodzą mi wszystkie chwile kiedy mogłam Ją zawieść... Kiedy mnie nie było... Tak ciężko pozwolić jej odejść..
Wiem że muszę stanąć na wysokości zadania, pomóc Jej, tylko boję się że mogę nie móc...

Posted

Też się bałam. Potwornie.
Ale po wszystkim odczułam głęboki spokój.
Pagaj już się nie męczy.

I jeśli to możliwe - bądź przy pochówku psa. Pożegnaj go ciepłymi myślami. Myślałam, że to będzie ponad moje siły, ale nie. Człowiek, który ma możliwość godnego, spokojnego pożegnania się z przyjacielem, łatwiej radzi sobie z bólem.

Bo będzie bolało. Mocno.
Ale czas leczy rany.

Przytul psa ostatni raz i pożegnaj.
Będziesz tą wzruszającą chwilę pamiętać do końca życia i zrozumiesz potem, jak bardzo jest ona potrzebna.

Ściskam Cię mocno.

Posted

Axa, bardzo ci współczuję, wiem co przeżywasz. To jest jedyne, co mozesz teraz dla niej zrobić. Wiem, ze ona będzie ci za to wdzięczna, za Tęczowym Mostem będzie szczęśliwie wspominać chwile spędzone z toba i bedzie na ciebie czekać. Zrobiłaś dla niej wszystko i ona doskonale o tym wie. Trzymaj się.

Dzisiaj Raptus dostał kroplówke pod skóre, bo nie da już się założyć wenflonu. Jeszcze dzisiaj i jutro dostanie po jednej kroplówce - jakoś musze dać sobie z tym rade, bo innego sposobu nie ma. Przynajmniej coś robię, a nie czekam tylko na najgorsze. I jeszcze jedna zaleta - mogę spokojnie pogłaskać Raptusa nie kłując rąk o wystające kości.

Fox toller, dzięki za informacje. telefon do Fabisza i Stefanka mam, ale zastanawiam się czy jest sens tam jechać, wiem, ze to są dobrzy weci, ale czy specjaliści od nerek? Cały czas zastanawiam się nad wyjazdem do Wrocławia, bo sami dobrze wiecie, że przy tej chorobie niewiele da się zrobić, nawet znakomity specjalista niewiele pomoże.

Co do Furaginy, mogę w poniedziałek porozmawiać z wetem o zmianie leku.
Problem w tym, że badania moczu zawsze wskazują na stan zapalny i cały czas Raptus ma ropny wyciek z cewki moczowej - pomimo tym wszystkim lekom. Podobno kiedyś były bardzo dobre leki homeopatyczne, jednak zostały wycofane ze sprzedaży.

Posted

axe napisał(a):
Jeszcze tylko dwie godziny...
Teraz przez myśl przechodzą mi wszystkie chwile kiedy mogłam Ją zawieść... Kiedy mnie nie było... Tak ciężko pozwolić jej odejść..
Wiem że muszę stanąć na wysokości zadania, pomóc Jej, tylko boję się że mogę nie móc...
- ja tez sie balam, ze nie dam rady, ze sie przestrasze, ze uciekne. Ale nie! I jestewm z tego dumna, ze pozwolilam i pomoglam Mu odejsc, ze bylo mu lzej (chyba). Nie boj sie - czlowiek nagle dostaje z calej swej milosci do przyjaciela poteznej sily, sily milosci. Jestesmy z Wami!

Posted

Już po wszystkim... Trzymałam Ją cały czas... Mówiłam do niej... I nagle Jej już nie było...

Pochowaliśmy ją w ogródku naszego domu, leży tam pies mojej mamy, Bas.

Wróciłam do pustego domu, miska, smycz, posłanie... To wszystko sprawia mi tak ogromny ból... Jej sierść na podłodze ... te cholerne wspomnienia...

Posted

ace trzymaj sie..pochowaj rzeczy..jeszcze kiedys do tego ogromnego pudla zajrzysz..
ja ciagle mam siersc kremowa w samochodzie..ciagle pamietam...
trzymaj sie..
Ona jest juz teraz szczesliwa..nie cierpi..spotkacie sie jeszcze kiedys.. :(

Posted

Axe, bardzo mi przykro. Jeszcze długo smutne wspomnienia będą cię męczyć, ale przyjdzie czas gdy będziesz z radością wspominać wszystkie wspaniałe chwile przeżyte razem.
Ona juz nie cierpi, jest szczęśliwa.

Posted

Nie jesteś sama, wszyscy tu o Tobie myślimy. Dziś też odszedł ukochany pies moich znajomych- ze starości, był już na "wszystko" chory. Straszny dzień.:bigcry:
Ja pojechałam do Wrocka i do Chorzowa- ale myśłałąm, że jeszcze da się coś zrobić, że to niemożliwe, żeby tak chory pies się normalnie - jeszcze wtedy- zachowywał. Decyzja należy do Was - czy jest sens stresować go podóżą. Dużo zależy jak on znosi wetów, podróże, itp.

Posted

[quote name='Kati']Raczej w najnowszym "Moim psie".


no jasne! prenumeruję Mojego Psa - a z tych wyników sama będę korzystać już jutro po odebraniu morfologii z rozmazem i biochemii moich psów-powiedźcie mi, jeśli pies miał 2/3 krotnie podwyższone OB to należy powtórzyć?dzisiaj miał pobieraną krew-ale wetka wzięła za mało mimo, że miałam nasykowane próbówki-czy kuć go ponownie-to nie moja wina:shake: OB właściwie jest do interpretowania stanów zapalnych, nowotworowych, ludzkie OB powinne być jak najniższe-wiadomo-u ludzi czy u psów jest podobnie jeśli chodzi o jego interpretację?

Posted

Myślałam, ze czegoś więcej się dowiem z tego artykułu. :roll:
Interpretacja wyników badań krwi bardzo fajnie opisane i bardzo przydatne. :)

Posted

I tak macie lepiej- gdy Fox był chory, nie było jeszcze możliwości zrobienia mu dializy- a z tego artykułu wynika, że dializy już robią...:shake: Kto wie czy nie pożyłby dłużej...:-(

Posted

Gosia nie obwiniaj sie!
jeszcze sie spotkamy z naszymi pociechami..

wyczekuj maluszka a Foxa miej w sercu..zdrowego..tego Foxa ktory zawsze biegal,osiagal sukcesy i mial ten cudowny blysk w oczach..

Posted

Ja się nie obwiniam :roll: - szczerze mówiąc do głowy mi nie przychodzi, co mogliśmy byli jeszcze zrobić- wyczerpaliśmy wszystkie możliwości....
Tylko żałuję że dla mojego brakło tej szansy- gdyby zachorował później, może byłby dalej z nami dzięki powyższym dializom.
Ale nie ma co gdybać....:shake: a drugi maluszek, choćby nie wiem jak kochany i cudowny, Foxem nie będzie.

Posted

Powiedzcie mi proszę... być może już to było ale w związku z nagminnym brakiem czasu nie dam rady przeczytać całego wątku... :oops:

Wyniki Gajki leca w dół. Oprócz podwyższonego mocznika (99.5) i kreatyniny (2.5), podwyższone są też wyniki dotyczące wątroby.... :-(

Gaja je tylko Renala Royal/Waltham. Czy gdyby przejść na gotowane, wyniki byłyby lepsze? Czy ktoś z Was miał doświadczenie w tej kwestii?

Posted

Katerinas napisał(a):
Wyniki Gajki leca w dół. Oprócz podwyższonego mocznika (99.5) i kreatyniny (2.5), podwyższone są też wyniki dotyczące wątroby.... :-(

Gaja je tylko Renala Royal/Waltham. Czy gdyby przejść na gotowane, wyniki byłyby lepsze? Czy ktoś z Was miał doświadczenie w tej kwestii?


Jaka w tej karmie jest zawartosc tluszczu?
Niestety karmy dla nerkowcow maja podwyzszona zawartosc co obciaza watrobe.

Ja po krotkim czasie karmienia psa Royalem Renal dostalam zawalu serca jak zobaczylam ALAT 156!!!

Teraz Kirys jest na Ipakitinie, Trovet RID (z tego co wyszukalam ma on najmniejsza zawartosc tluszczu z tej "kategorii" karm) no i niestety dodatkowo na Essentiale Forte (wspomaganie watroby).

Z efektow jestem zadowolona, bo watroba wrocila do normy, a wyniki nerek sa co prawda podwyzszone, ale przynajmniej sie nie pogarszaja..

Posted

Ja ostatnio odkrylam taką karmę Happy Premium Dog Sano-Croq N 7,5 kg tylko w takiej wielkości maksymalnej jest sprzedawana cena 95 zł w moim sklepiku internetowym.
Kompletna karma dietetyczna dla psów dorosłych cierpiących na chroniczne zaburzenia pracy nerek, wątroby i serca.
Skład : Skrobia ziemniaczana, skrobia kukurydziana, ryż, tłuszcz wołowy, mięso wołowe, papka z melasy, mięso drobiowe wstępnie trawione enzymami, pełny proszek jajeczny, związki mineralne, mieszanka warzyw, ferment drożdżowy, zestaw witamin.

Podaje ja mojemu psu który ma chora watrobę, gdy ja zamówiłam razem z karmą dostałam tez przepis w jakich dawkach podawac ją przy chorobach nerek , karma niedroga wiec warto spróbowac.
Zawartość tłuszczu nie jest wielka z tego co pamietam to chyba 14 %.
Gdzie trovet HLD na wątrobe ma 15%
Specjalnie skonfrontowałam skład chemiczny ma bardzo niska zawartość wszystkich składników szkodzącym układowi moczowemu,nerkom, wątrobie i sercu( baaardzo niska zawartość wapnia i fosforu przez co hamuje powstawanie kamieni moczowych (na które mój pies też był chory)).
bialko : 12%
tłuszcz: 14%
fosfor: 0,3%
wapń: 0,6%
sód : 0,2%
A co do białka to nie ma byc go duzo tylko ma byc wysoce strawialny, Trovet renal ma tylko 13 % bialka, bo co nam po 20 % jak nie jest on trawiony przez psa za czym idzie jego szkodliwośc .

Sklepik sie nazywa Zwierzoland :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...