BeataSabra Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 [quote name='Katerinas']Tak zawsze boję się tu zaglądać... :-( :-( ['] Niedługo minie rok jak pożegnałam Gajkę :-( -------- Ale zaglądam z innego powodu. Robiąc porządki w apteczce domowej znalazłam pełne opakowanie Cocarboxylasum ampułki do zastrzyków (5 sztuk; proszek w jednych, płyn w drugich). Ważne do 9.2008 Może ktoś z Was potrzebuje? Może spytaj tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100992 Kociak po wypadku dostaje Cocarboxylasum Quote
Katerinas Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 [quote name='BeataSabra']Może spytaj tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100992 Kociak po wypadku dostaje Cocarboxylasum Okazało się, że na razie nie jest potrzebne. Jakby ktoś z Was coś słyszał to dajcie znać. Cocarboxylaza czeka sobie u mnie w apteczce. Quote
Mruszka Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 Witajcie ponownie. Bardzo mi przykro z powodu Iskierki. U nas odpukać póki co w porządku kreatynina w normie, mocznik 30, ale jakaś infekcja pęcherza poszła, więc znowu badamy się bez przerwy. Najgorsze jest, że ta moja gadzina za nic nie chce jeść sama nerkowej karmy. Po przejściu na całkiem normalną dietę mocznik jednak podskoczył, więc codziennie kolacja to karmienie strzykawką zmiksowanym Hillsem KD:shake: Trzymajcie się mocno, ja mam kryzys siłowy i finansowy. Jednego i drugiego brak. Wprawdzie dobre samopoczucie Kajusi koi to i owo, ale cała ta choroba i cotygodniowe badania i jeżdżenie do weta wykańcza psychicznie i fizycznie. Jeszcze mi się do tego pochorował kot (zapalenie jelit) i nie zdrowieje mi koń (rak kopyta). Co za rok!!!:angryy: Quote
sylwiasong Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Witajcie kochani dawno tu nie zaglądałam, ale widze ze to starszne choróbsko zabrało kolejnego psiaka:-( U nas było prze ostatnie kilka m-cy bardzo dobrze, z nerkami nie bylo kłopotów powaznych pomimo tego ze ciagle w obrazie usg wychodza jako dystroficzne-warstwa graniczna zatarta, delikatna mineralizacja miązszu itp.Takie juz są i nic tego nie zmieni:shake: Po ostatniej cieczce znow wystapiły wypływy z dróg rodnych, znów płyn się zbierał w macicy i była kuracja antybiotykowa i wlewki domaciczne. Po wyleczeniu tego zdecydowalismy sie więc na sterylizacje. Oczywiscie przy jej nerkach weszła w gre tylko narkoza wziewna i operacje wykonał chirurg specjalista na AR Wrocław. Przy zabiegu był anestezjolog, wet zostali poinformowani o jej problemach zdrowotnych.Przed operacja zrobilismy jeszcze badania morfologie , mocznik i kreatynine i byly nastepujace: mocznik 9,62 mol (norma do 8,9), kreatynina 108 umol norma(88-158). Mocznik tylko nieznacznie podwyzszony, a kreatynina nadal niska, 3 tygdonie temu była nawet na min poziomie 88 umol.Operacja przeszła bez komplikacji, rana goi sie podobno bardzo dobrze, ale Sonia bardzo długo dochodzi do siebie, jest słaba, nie chce jesc, duzo spi, podawalam jej karmy Convalescence support, niestety niezalecane przy problemach z nerkami...Dostaje Ipakitine regularnie, Vetzyme B+E selen + cynk, scanomune i efa-Olie na skóre.Z tego wzgledu ze jest apatyczna i wczoraj miala podwyzszona temp 39,5 to wczoraj wet moi z Wielunia zrobili jej badania krwi:te same co przed operacją.Mocznik wyszedl 40 g/mol ,a kreatynina 1,6g/mol ~ 141 umol (norma do 158 umol).Wet powiedziala ze kreatynina tez w normie bo w jej aparaturze norma jest do 1,7. Morfologia jest ok.Jutro jeszcze zrobie jej badanie moczu. Bo ostatnio wyszly jej w moczu b. liczne fosforany bezpostaciowe i dostaje Uro-pet na zakwaszenie moczu, a w ogole to powinna jest karmę Royal Canine Urinary, albo Hills c/d.Ale ma nadal slaby apetyt wiec na razie daje je normalne jedzenie zeby cokolwiek jadla. Dzieweczyny bardzo martwi mnie tez wzrost kreatyniny, co prawda podobno jest w normie ale w gornej granicy , konsultowalam to z weterynarzami z AR z Wrocławia i mówia ze na razie powodu do niepokoju nie ma. Ja sie jednak boje ze nawet ta narkoza wziewna obciazyla jej nerki i kreatynina ma taką wysoka jak nigdy. Ona kreatynine zawsze miala niską, to raczej mocznik jej czasem skakal w gore.Jutro jeszcze zrobie badanie moczu, przed operacja w badaniu moczu bylo wszystko ok, tyle ze duzy ciezar wlasciwy i te fosforany.Poza tym Sonia jeszcze chyba ma ciążę urojoną bo wczoraj sie dziwnie zachowywała legowisko przygotowuje przez pol godz, wierci sie i ciagle tarmosi koldry i koce, szarapie pazurami, nie moze sobie posłania znalezc wygodnego, bierze zabawki na legowisko i jakies dziwne dzwięki wydaje, myslaam nawey, ze ja cos boli....Podobno po sterylizacji moze wystapic cos takiego bo dzis rozmawialam wlasnie z chirurgiem z AR Wroclaw, ale to jej pierwsza i ostatnia ciaza urojona w zyciu.Z tym sobie dam radę.Mleko na razie jej nie leci:)Rozmawialam dzis z moim bratem, który jest lekarzem i powiedzial ze po operacji wzrost kreatyniny jest normalny bo nerki sa bardziej wtedy obciazane i muszą usuwac wiecej substancji toksycznych. A wy jak sądzicie, powinnam sie juz martwic, ze narkoza zle wplynela na nerki, czy to tylko przejsciowe zmiany? Quote
Katerinas Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Mam jeszcze do oddania: płyn fizjologiczny wieloelektrolitowy izotoniczny Dwie butelki, każda 500 ml Roztwór do wlewu dożylnego Oba ważne do 6/2009 Quote
Ania+Milva i Ulver Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Nerki po zabiegu moga byc obciązone, więc wyniki maja prawo byc podwyższone. Za jakis czas dopiero możesz zrobic badania. Quote
asher Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 sylwiasong, mojej Sabince, która nigdy wcześniej nie miała problemów z nerkami po operacji w lutym nagle podskoczyły i mocznik i kreatynina, w badaniu moczu wyszło, że jest za mała jego gęstość. Ponieważ od stycznia Sabina dostawała dośc obziążające leki, no a w lutym pełną narkozę weterynarz uznał, że to przejściowa niedyspozycja spowodowana lekami i dał jej tylko Lespewet. W maju powtórzyłam badania, kreatynina była w normie, mocznik przekroczony minimalnie, na granicy błędu laboratoryjnego. No, ale Sabinka nerki miała zdrowe. Wiadomo, że przy chorym psiaku ryzyko trwałego pogorszenia jest większe, ale na Twoim miejscu nie panikowałabym ;) Nie wiem, może wartoby sunię przepłukać kroplówką? To tylko taka wolna myśl, nie jestem lekarzem, a na chrobach nerek nie znam się praktycznie wcale (choć to jedno moją Sabinkę ominęło...), ale myślę, że nie zaszkodzi napomknąć o tym weterynarzowi. Quote
AnkaG Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Nie jestem w stanie przebić się przez cały wątek. Brat ma 13 letnią sznaucerkę mini. Kilka lat temu miała usuwany kamień z pecherza. Teraz ma znowu dwa kamienie. Miała byc operowana ale zrobiono wyniki. Mocznik ok. 400. :-( Nie wiem jakie leki teraz dostaje. Czy możecie coś doradzić na bazie swoich doswiadczeń? Quote
BeataSabra Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 AnkaG napisał(a):Nie jestem w stanie przebić się przez cały wątek. Brat ma 13 letnią sznaucerkę mini. Kilka lat temu miała usuwany kamień z pecherza. Teraz ma znowu dwa kamienie. Miała byc operowana ale zrobiono wyniki. Mocznik ok. 400. :-( Nie wiem jakie leki teraz dostaje. Czy możecie coś doradzić na bazie swoich doswiadczeń? Jaki jest poziom kreatyniny?? Czy piesio miał zrobione USG?? Rtg jamy brzusznej?? Z czego są te kamienie?? Możliwe ze cewka jest przytkana i mocz cofa się do nerek..... Quote
AnkaG Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 wbc 25,2 rbc 6,11 hgb 15,2 hemetokryt 43,8 płytki 402 urea 205 - źle napisałam ze 400 :oops: Kreatyniny nie ma na wynikach. Badana była krew i mocz (białko jest w moczu). Podobno wszystkie wyniki poza mocznikiem w normie. Miała robione usg - stąd wiadomo o kamieniach. Za pierwszym razem kamień był wielkości orzecha włoskiego i wyglądał jak pumeks. Lekarz mówi że mogły sie nałożyć: kamienie i nieprawidłowa praca nerek. Możliwe że kamienie przytkały przewody. Będa operacyjnie usuwać kamienie jak mocznik spadnie. Sunia niestety jest z nadawagą. :shake: Quote
BeataSabra Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 AnkaG napisał(a):wbc 25,2 rbc 6,11 hgb 15,2 hemetokryt 43,8 płytki 402 urea 205 - źle napisałam ze 400 :oops: Kreatyniny nie ma na wynikach. Badana była krew i mocz (białko jest w moczu). Podobno wszystkie wyniki poza mocznikiem w normie. Miała robione usg - stąd wiadomo o kamieniach. Za pierwszym razem kamień był wielkości orzecha włoskiego i wyglądał jak pumeks. Lekarz mówi że mogły sie nałożyć: kamienie i nieprawidłowa praca nerek. Możliwe że kamienie przytkały przewody. Będa operacyjnie usuwać kamienie jak mocznik spadnie. Sunia niestety jest z nadawagą. :shake: Czy w moczu jest napisane z czego jest kamień?? Jeżeli nie to ja bym jeszcze raz mocz zaniosła do badania. Kamienie przytkały co mogło spowodować cofanie się moczu do nerek a z tym idzie infekcja i skok mocznika. Jeżeli kamień zablokował moczowód lub cewkę moczową czekanie z operacją nie jest dobrym pomysłem.. Ale to już wet wie co robić..... Oznaczcie jeszcze kreatynine i białko ilościowe z moczu (liczby nie plusy). Quote
AnkaG Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Dzisaj były powtórne badania. Mocznik spadł po lekach z 205 na 69,5. Mała ma stan zapalny bo są podwyższone białe krwinki. Dostała dalej leki i w sobotę kolejne badania. Quote
Warzywko Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 witam wszystkich w 2002 roku na mocznicę umarł mój pies Feniks (7,5 letni doberman, najpiękniejszy pies świata) dzisiaj po raz kolejny załamał się mój świat... najprawdopodobniej Tofik (3 lata, yorkshire terier miniaturka) cierpi na to samo... źle trawi (dostaje Amylan), ma podwyższony wynik mocznika (68,9) we krwi, kreatynina w normie... i wszystko by było ok (dostaje Ipakitine zapobiegawczo), ale mama odebrała wyniki badania moczu (laboratorium ludzkie)... kobieta powiedziała "że należy się trzymać / brać za siebie" zrobili badanie dwa razy takie były wyniki... płaczę od godziny... nie przypuszczałam, że będę musiała przez to przechodzić drugi raz... teraz czekam na reakcję weterynarza... życie jest jakimś dziwnym żartem :( Quote
sota36 Posted January 24, 2008 Posted January 24, 2008 Warzywko - nie mysl, ze bedziesz moze przechodzila to drugi raz! trzeba wierzyc! Tofik potrzebuje twojej sily, musisz go wspierac, nie wolno Ci myslec o najgorszym,bo wierze, ze psiak to wyczuwa! Musisz byc dzielna! I pisz, co znim, co powiedzial wet!!!! Quote
BlackSheWolf Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 :placz:A mój Kleksiu miał dziś kolejne cewnikowanie :shake::placz: od wczoraj nie mógł się załatwić... a jak coś to po kropelce z wielkim wysiłkiem.. ale nie wszystkie kamienie zeszły... Quote
Warzywko Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 sota36 dzięki za dobre słowo :) na szczęście to nie PNN (ubyło mi z milion lat, nie przeżyłabym tego po raz drugi, chociaż wydawało mi się, że jestem silna... na to nie da się uodpornić), ma problem z drogami moczowymi i istnieje zagrożenie kamieniami (kryształki szczawianu w moczu), trzeba to będzie monitorować i w przyszłości zastosować odpowiednią dietę, białko pochodzi przede wszystkim ze spermy (spermatocyty), a mój miniaturowy piesek po prostu zbytnio się ekscytuje... dostał Furaginum na 10 dni... jedno jest pewne... zwiększona kontrola i uwaga... sunia, którą spotkałam u veta dzisiaj, nie miała tyle szczęścia... powikłania po narkozie... nie wiem czy jej się udało, ale miała bardzo małe szanse... 3mam kciuki za wszystkie psiaki i za ich właścicieli... wiem jak trudno zachować trzeźwość umysłu w ciężkich chwilach... Quote
sota36 Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Uffff to cale szczescie!!!:):) A z ta sunia, o ktorej piszesz to tak jak zmoim Atosem,oby jej sie udalo, w przeciwienstwie do nas. Quote
Warzywko Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 jak nie urok to sraczka... dzisiaj pies, który wczoraj dobrze się czuł nagle opadł z sił... byłam u weterynarza, a ten nie stwierdził nic podejrzanego, wróciłam do domu niby ok, teraz leży... jest przeraźliwie słaby i tylne łapki mu coś usztywniło... cholera jasna... na razie wstrzymuję się z telefonem, ale obawiam się, że bez domowej wizyty się nie obejdzie :( Quote
Warzywko Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 teraz lepiej... może to pogoda... może to lekarstwo, bo nie powinniśmy mu łączyć różnych specyfików nerkowych... oby jutro ta niemoc się nie pojawiła ;> Quote
moni@ Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Kochani przypomnijcie mi bo nie pamiętam Chodzi mi o działanie Ipakitiny. Czy podniesie ona odporność czy tylko dba o pracę nerek. Nie mogę od dłuższego czasu uporać się z jego świerzbem (doszliśmy do tego że dostawał zaszczyk raz na miesiąc ale ostatni nawet jakby nie zadziałał). Madi od dwóch dni nic nie jadł (dzisiaj pobraliśmy krew do badań na kreatyninę, mocznik, Alat i Aspat, Morfologię i zebraliśmy próbkę na badania bakteriologiczne) - wczoraj tylko przegryzł skibę chleba. Dzisiaj po powrocie od weta podałam mu ipakitinę - dorzuciłam do karmy trochę ryżu i wrąbał prawie całą michę. Czy lepszy stan nerek odpowiada też za stan jego skóry? Sorki jeśli powielam ale nie pamiętam czy ma to jakiś związek. Quote
BeataSabra Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 [quote name='moni@']Kochani przypomnijcie mi bo nie pamiętam Chodzi mi o działanie Ipakitiny. Czy podniesie ona odporność czy tylko dba o pracę nerek. Nie mogę od dłuższego czasu uporać się z jego świerzbem (doszliśmy do tego że dostawał zaszczyk raz na miesiąc ale ostatni nawet jakby nie zadziałał). Madi od dwóch dni nic nie jadł (dzisiaj pobraliśmy krew do badań na kreatyninę, mocznik, Alat i Aspat, Morfologię i zebraliśmy próbkę na badania bakteriologiczne) - wczoraj tylko przegryzł skibę chleba. Dzisiaj po powrocie od weta podałam mu ipakitinę - dorzuciłam do karmy trochę ryżu i wrąbał prawie całą michę. Czy lepszy stan nerek odpowiada też za stan jego skóry? Sorki jeśli powielam ale nie pamiętam czy ma to jakiś związek. Przeznaczenie i stosowanie Ipakitine zawiera chitosan, który wiąże i usuwa toksyny mocznicowe. Toksyny mocznicowe są współodpowiedzialne za postępujące upośledzenie funkcji nerek. Ipakitine zawiera węglan wapnia, mający zdolność wiązania i usuwania fosforanów występujących w pokarmie mięsnym oraz we krwi. Zrównoważony bilans fosforanów wpływa pozytywnie na pracę nerek. Ipakitine jest proszkiem, który doskonale miesza się z wilgotną karmą, dzięki temu działa natychmiast, wiążąc fosforany. Preparat zaleca się stosować u psów i kotów w celu wspomagania funkcji nerek w przypadku ich chronicznej niewydolności. Skład: laktoza, węglan wapnia, chitosan Zawartość: popiół surowy 9,9%, białko surowe 4%, wapń 3,7%, woda 1%, tłuszcz surowy 0,55%, celuloza < 0,1%, potas 0,024%, sód 0,015%, fosfor <0,01% Dawkowanie: Preparat stosować w dawce 1g / 5 kg m.c. - rano i wieczorem, wymieszany z karmą. Kot o masie ciała ok. 5 kg – opakowanie 50 g wystarcza na 25 dni Pies o masie ciała ok. 15 kg – opakowanie 150 g wystarcza na 25 dni Dołączona płaska miarka zawiera odpowiednio 1 g i 2,5 g Ipakitine. Podczas stosowania preparatu należy zapewnić zwierzęciu ciągły dostęp do wody do picia. Okres stosowania: początkowo do 6 miesięcy. Przed użyciem lub przed przedłużeniem okresu stosowania zaleca się konsultację z lekarzem weterynarii oraz wykonywanie badań diagnostycznych co 6 miesięcy. Podawanie preparatu może trwać dłuższy czas. Ten preparat nie dba o prace nerek on jedynie wiąże mocznik. Czy preparat zalecił wet ?? Po dwudniowej głodówce mocznik może być podniesiony. Przy chorych nerkach głodówka nie jest wskazana...... Quote
moni@ Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Jasne że zalecił lekarz (sama nie decydowałabym). Jakiś czas temu miałam podawać mu systematycznie i byliśmy na Renalu. Teraz karma Arion (z jadnięciną). Od dłuższego czasu mam problem z jego skórą. Przyplątał się świerzb, który w najlepszym momencie jest PRAWIE zagojony. Zaczęłam łączyć fakty czy oby czasem nie ma to związku z nerkami. Dziś odebrałam wyniki: Mocznik - 19,8 Kreatynina - 1,04 ALAT 23,4 ASPAT 28,2 Morfologia: Leukocyty 11,4 Czerwone krwinki 6,7 Hemoglobina 15,4 Hematokryt 47,9 Płytki 225 Rozmaz: pałki 1% 45 segmentów Limfocyty 52 Monocyt 1 Kwasochłonne 1 Za tydzień będą wyniki bakteriologiczne. Sama już nie wiem... Quote
BlackSheWolf Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 a ja bylam wczoraj (a raczej w nocy) z Kleksem u weta.. sciągneli mu troche piasku z pecherza... :( ale kamienie nadal nie chca wyjsc :( Quote
tufi Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Moni@ - a kąpiesz go w jakims odpowiedim preparacie dodatkowo na tego świerzba? BlackSheWolf -trzymam kciuki, żeby kamloty w końcu wyszły - ulży Wam obojgu U nas z nerką raczej ok, za to z serduchem coraz gorzej :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.