moni@ Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 :sweetCyb: Jupiiiii!!! Aniu ja i Madox bardzo się cieszymy! Dziś kupiłam Madoxowi halti (inaczej kantarek). Muszę powiedzieć, że jak nasz pierwszy spacer wyszedł rewelacyjnie. Cieszę się, że dojście do Madoxowej trawki będzie mniej stresowe (są pewnie tego przeciwnicy ale uważam to za bardzo bezpieczny i delikatny sposób na opanowanie go na chodniku)... Czochranki dla wszystkich wątkowych-nerkowych psiaków:Dog_run: Quote
cuciola Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 co nowego u Madoxa? jak sie czuje? masz jakies nowe zdjecia? Quote
moni@ Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 ...no właśnie mam, ale nie działa mi strona www i nie wiem gdzie je wrzucić... może do galerii na dogo? Ale nie wychodzi mi to, wyskakuje jakis error... wrrrr Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 I po kroplówkach- Milvie zrobił sie jakis krwiak, nie mogłam dać kroplówki-jak dotykałam to ja bolało...wyjęłam wenflon...nie mam już sił.:placz::placz: Ona cały czas tylko lezy i śpi. Rano nie chciała jeść.:placz: Quote
Romas Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Aniu ....trzymaj sie dziewczyno ....serduchem jestem z Wami ,bo co innego mozna zrobic ..ech ... Quote
Jagoda Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Ania, a co na to wet? poproś go , zeby pomógł Ci rozgraniczyć kiedy kończy się miłość a zaczyna egoizm. Bardzo trudno wyczuć tą granicę komuś, kto kocha tak jak Ty..., jak my wszyscy tutaj... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Wet odradzał mi juz te kroplówki....i ja tez juz zdecydowałam...nie będę jej już więcej kuć:(:( Quote
Katerinas Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Wet odradzał mi juz te kroplówki....i ja tez juz zdecydowałam...nie będę jej już więcej kuć:(:( Aniu.... też przez to przeszłam. Przerwałam kroplówki.... :-( Bądź z nią teraz jak najwięcej ...... trzymajcie się cieplutko ...... :-( Quote
Kati Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Aniu, trzymaj się. Wiemy co przeżywasz i jesteśmy z tobą. Tak będzie najlepiej dla Milvy. Quote
tufi Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Anka, trzymaj sie - badz dzielna, to wazne dla Milvy teraz. Rozpieszczaj ja i cieszcie sie wspolnie spedzanym czasem najbardziej, jak tylko mozna. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Dzieki kochani....:loveu: Milvunia śpi, jest taka spokojna...ożywia sie na spacerku, ale w domu leży. Mój drugi psiak ja zaczepia , ale ja to męczy , szuka spokoju i jak tylko on sie do niej zbliza to idzie w inne miejsce... Znowu jej sie bardzo odbija-dlatego nie chce jesc, bo to dbijanie ja bardzo stresuje. Boze gdy jeszcze nie wiedzieliśmy ,ze to nerki i ze to normalne w tej chorobie, to zawsze mnie to denerwowało- nie moge sobie tego darowac teraz...:-( Quote
moni@ Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Aniu jesteśmy z Wami... poczochraj ją za uszkiem i trzymajcie się cieplutko jak najdłużej... Quote
tufi Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Co u bialej panienki? My jestesmy umowieni na 6 marca, godz. 8.20 - mocznik, kreatynina, morfologia, USG i moze ekg. Juz lapie stresa :roll: Do obrony magisterki podchodzilam bardziej wyluzowana :roll: Quote
sylwiasong Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Aniu Bardzo mi przykro, trzymajcie się z Milvą.Cieszcie się wspólnie spedzonym czasem, brak mi słów bo łzy się cisną do oczu, to taki słodki psiak:-( Pamietaj,że jestesmy z Toba :calus: :buzi: Od trzech dni Sonia ma znów gorszy apetyt, nie chce jeść puszek,a juz nawet trochę jadła i nawet suchą karmę ruszała. Teraz znow musze gotowac.Nie wiem czy to mogło miec wpływ,ale skónczylo mi się Ipakitine i przez dwa dni jej nie podawalam tj.w weekend bo dopiero w poniedzialek kupilam nowe opakowanie.Mnie się wydaje,że ona sie po tym lepiej czuje zaraz po podaniu. Jak myslicie te dwa dni przerwy mogły miec wpływ na jej samopoczucie? Teraz znów staram sie jej dogodzac z jedzeniem bo nie chcę zeby schudła bo i tak jest drobna jak na bokserka, ale taka jej uroda. Jutro robimy badanie moczu, juz sie boję:roll: .Za jakis czas znow caly komplet badan musimy zrobić łącznie z wyjazdem do Wrocławia na USG. Quote
Czoko Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Przedwczoraj poszłam na chwilę do sąsiadki zobaczyć do jakiego stopnia będę miała zrujnowane mieszkanie i jej suczka Czandra usiadła obok a gdy za moment odeszła na podłodze zostały takie plamki świeżej krwi jak podczas cieczki (sąsiadka mówi że to już za długo jak na cieczkę). Żywo czerwona krew pojawia się na początku i pod koniec strumienia moczu. W pozostałym okresie Czandra kapie. Wczoraj wieczór po spacerze spotkałam panią Czandry. wydawało się ze jest lepiej a dziś rano pojawiło się znowu więcej krwi. Codziennie chodzą do weterynarza, kontynuują antybiotyki, później czeka ją seria leczenia tabletkami. Miała robione badanie moczu i USG nerek. Nic nie wiem na temat morfologii ani jej apetytu. Ma zapalenie pęcherza moczowego i kłaczki w nerkach. Czandra ma 7 lat jest duża, ciężka, powolna i bardzo mało ruchliwa, podczas spaceru często siada albo się kładzie – tak samo robiła i ostatnio osłabiona podczas cieczki gdy było mokro i zimno i przeziębiła się. Co to znaczy kłaczki w nerkach? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 :-( Dziś Milva wymiotowała rano....niestrawione chrupki.Dałam jej więc na sniadanie tylko serek homog. Widze, że zle sie czuje...nie wiem co robić:-( Własnie doszedł Lespewet-może cos pomoże-dzieki Neris:loveu::loveu: Sylwia-myslę ,ze dwu dniowa przerwa w ipakityne nie powinna az tak zaszkodzić...moze Sonia ma poprostu złe dni i tyle-jak to kobietka:p Czoko nie wiem co to kłaczki w nerkach...myślę,ze wet powinien to wytłumaczyć.Sprawdz jej morfologie jak możesz... Tufi-trzymam kciuki:loveu:Wymiziaj ode mnie i moich psiaków swoje sliczności-zawsze miałam słabość do bulków:p Quote
Neris Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Aniu, czy Milva bierze ipakitynine? Do tego sie podaje jeszcze coś co się nazywa phytophalle, podobno łącznie podawane coś tam dają. Z moim Misiem nie zdążyłam, wiedzę nabywam dopiero jak go już nie ma, tak bym chciała żeby Milva jeszcze była... długo długo długo... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Tak ipakityne dostaje cały czas od samego początku leczenia....Neris chciałabym miec tyle wiary w sobie co ty, ale niestety widze jak z dnia na dzień Milva marnieje w oczach...Przegladałam cały wątek o nerkach i niestety wszystkie psiaki z takimi wynikami jak u nas nie żyły juz długo....:( Quote
Neris Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Wiem... Wysłać Ci to phytophalle? Będę w piątek w hurtowni. Nie powinnam czytać tych wszystkich wątków, przywiązuję się do psów których nigdy nie widziałam... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Jeśli byś mogła to tak, wyślij mi proszę.... Quote
malawaszka Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Aniu jestem z Wami całym sercem!!! trzymajcie się!! Quote
SylwiaN Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Aniu- a czy Milva dostaje cos oslonowo na zoladek ? Misiek caly czas dostaje altramet , bo mocznik wywolywal u niego zapalenie zoladka i wymioty . Teraz jest ok i mamy dawac caly czas. Mamy tez alugastrin ( wedlug zalecen weta) ale na razie nie dalam mu , bo jest dobrze . Moze te wymioty u niej sa tez z tego powodu ? Misio czuje sie dobrze , wyniki moczu ma w miare ok 1015 wiec ujdzie w tloku , ale martwia mnie jego problemy neurologiczne :( Ma ataki podobne do narkoleptycznych, tyle ze nie az tak silne , niemniej pies sie przewraca , same ataki nie sa grozne,najdluzsze trwaja ok 5 sekund , nie widac aby cierpial z ich powodu , chyba nie zdaje sobie z tego wogole sprawy , ale mnie martwi to, ze codziennie sa coraz silniejsze i trwaja coraz dluzej , dzis telepie go co chwilke z przerwami na sen i spacery na ktorych jest ok, chyba ze zatrzyma sie na siku lub kupke . Jak idzie to tego nie ma. Okropne jest to, ze troche sie czlowiek ucieszy, ze jest lepiej a zaraz dostaje w leb na opamietanie bo wyskakuje cos innego . Dzis mam dola , zrobie mu urlop od kroplowki, jutro dostanie , niech ta jego bidna szyja znowu troche odpocznie . Duzy calus w nosek dla wszystkich biednych chorych psiakow . Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Mam również alugastin:) Jeśli chodzi o apetyt to nie jest źle-rano czasem nie chce jeśc, ale kolacja przewaznie zawsze zjedzona zostaje-żeby tylko nie wymiotowała.... Dzis rano nie było wymiotów:)!!!!! No i chyba troche lepiej sie dzis Milvunia czuje- moze te leki od Neris pomogły???:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.