Demissia Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Bardzo Ci współczuję ... Nie wiem co napisać więcej, bo sama nie wiem co sama bym chciała usłyszeć ... Chyba najlepiej nic. Boli i będzie bolało, ale Jego już tam nic nie boli, jest szczęśliwy - pamiętaj o tym i niech to przyniesie Ci chociaż malutką ulgę ... Quote
mysza 1 Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Na razie nie mogę znaleźć ukojenia, przeżywałam smierć moich psów ale żadnego tak nie kochałam, taka jest prawda. Wiem, że w tej sytuacji taka śmierć jest lepsza ale dla mnie każda godzina z nim była na wagę złota. Na razie nie potrafię żyć, umiem tylko płakać. Jest tak strasznie pusto, tak cicho, bo Huguś lubił pośpiewać jak coś go cieszyło albo złościło. Powspominam sobie: http://www.youtube.com/watch?v=cPYYiHivD-M Quote
mysza 1 Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 [quote name='gusia0106']Jakie on dźwięki wydawał śmieszne :) A jak, to był mój śpiewak:loveu: Ostatnie zdjęcia, z nową piłeczką, 5 dni przed śmiercią :( Moje słoneczko:loveu: Quote
gusia0106 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 [quote name='mysza 1']A jak, to był mój śpiewak:loveu: Ostatnie zdjęcia, z nową piłeczką, 5 dni przed śmiercią :( Moje słoneczko:loveu: Piękny....mój ulubieniec, z resztą wiesz... Najważniejsze, że do końca nic go nie bolało i był szczęśliwy... Quote
mysza 1 Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 gusia0106 napisał(a):Piękny....mój ulubieniec, z resztą wiesz... Najważniejsze, że do końca nic go nie bolało i był szczęśliwy... Nie wiem, może go bolało tylko był twardzielem :( Przegapiłam, na pewno miał większy brzuszek a ja go wiecznie odchudzałam. A on tak lubił jeść. Straszne to jest. Quote
gusia0106 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 mysza 1 napisał(a):Nie wiem, może go bolało tylko był twardzielem :( Przegapiłam, na pewno miał większy brzuszek a ja go wiecznie odchudzałam. A on tak lubił jeść. Straszne to jest. Nie bolało. Guzy śledziony nie są bolesne. A jakby bolało to byś zauważyła - nie mógłby się położyć na brzuszku, wymiotowałby, popiskiwał... Jeśli guz rozrastał się do środka brzuszka nie musiał mieć go nawet powiększonego. Quote
carolinascotties Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Mysza - bardzo mi przykro... Na taki ból nie ma rady... wszelkie slowa nie maja znaczenia... jestem z Toba myslami... Huguś [*] Quote
Ania i Kajber Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Bardzo współczuję. Mój KAJBER 1 też odszedł niespodziewanie na niewydolność nerek, nic wczesniej po sobie nie pokazywał, nie miał nawet 6 lat.. A Boni u Zbójnii- też nagle dostał skrętu żołądka. Psiaki odchodzą- dobrze, gdy przy kochajacym opiekunie. Quote
Neigh Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Sake odeszła na chłoniaka mając 7. Tygodniami myślałam, a gdybym wcześniej to, a gdybym wcześniej tamto. Dupa tam - nikt nie widział......gdyby nie babeszja może by jeszcze sie troche udało..... I naprawdę sądzicie, że ja się nadal nie zastanawiam - czy nie trzeba było Tygrysa wprowadzić w tą śpiączkę farmakologiczną? Człowiek tak ma.......czuje się winny, chociaż nie jest. Quote
Ewa Marta Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Iwonka... bardzo mi przykro. Tak bardzo go kochałaś:-( Ale najważniejsze, że to byla szybka śmierć, że nie zdążył się stresować źle czuć... On nie cierpi, Ty jeszcze jakiś czas pocierpisz, bo ta miłość jest właśnie taka niesprawiedliwa. Nie umiemy pogodzić się z odejściem naszych ukochanych zwierzaków, zawsze odchodzą za szybko, najczęściej zadajemy sobie milion pytań, czy nie zaniedbaliśmy czegoś... Nie sądzę żebyś coś zaniedbała. Kochasz te swoje psiaki bardzo, Hugusia kochałaś pewnie najmocniej i skoro była między Wami więź, to wiedziałabyś, że go boli. Rak jest podstępny, zabiera tyle żyć... nie umiemy tego przewidzieć. Trzymaj się kochana, jestem z Tobą. Mimo, że Idolek nie był ze mną w domu, ja opłakuję go nadal i rozumiem, co czujesz. Jestem z Tobą i bardzo mi przykro:-( Quote
lika1771 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 [quote name='mysza 1']Jest tak strasznie pusto, tak okrutnie, że to aż niebywałe. Była między nami taka więź... rozumieliśmy się bez słów. Huguś kochał ganianie wokół wyspy (mieliśmy taką swoją w kuchni), kochał wycieczki, pierwszy wskakiwał do samochodu. Nie znosił odkurzacza, zwłaszcza końcówki rury ;) Uwielbiał śpiewać ;) http://www.youtube.com/watch?v=A0QTAANO2vg Cioteczko tak jak bym widziała moja sunie tylko nie spiewała mineło juz dwa miesiace,a ja nadal płacze i Ja wołam.Tak bardzo Ja kochałam, Quote
mysza 1 Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 Strasznie, strasznie pusto :placz::placz::placz: Quote
Ewanka Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Myszo ... jesteśmy z Tobą ! ... tylko czas ...... Quote
paros Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 [quote name='mysza 1']Strasznie, strasznie pusto :placz::placz::placz: Iwonko bardzo Ci współczuję, jest mi strasznie przykro - trzymaj się. Niestety nasi milusińscy żyją krótko i przychodzi ten najtrudniejszy moment .... :cry: Nie wiem czy ktokolwiek potrafiłby wybrać nagłe odejście milusińskiego czy długotrwała walka z chorobą zakończona przegraną (ja przegrałam o mojego poprzedniego psiaka :-() Tyle dni miałam nadzieję, widać było że idzie ku lepszemu, ta nadzieja.... i odszedł za TM :shake: Huguś ['] Quote
mala_czarna Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 mysza 1 napisał(a):Strasznie, strasznie pusto :placz::placz::placz: Mysza, wieki miną zanim choć troszkę przestanie boleć :( Zresztą co ja Ci będę pisać; żegnałaś już swoje psy. Moja Wikunia odeszła rok i 3 miesiące temu, a nie było od tego czasu nawet jednego dnia żebym o niej nie myślała. Quote
mysza 1 Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 To prawda, żegnałam już moje psy ale nie żegnałam takiej miłości. Kawał mojego serca leży w ogródku obok niego. Quote
lika1771 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 mysza 1 napisał(a):To prawda, żegnałam już moje psy ale nie żegnałam takiej miłości. Kawał mojego serca leży w ogródku obok niego. Myszko tak Cie rozumiem,ten ból jest nie do zniesienia Quote
gusia0106 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 mysza 1 napisał(a):To prawda, żegnałam już moje psy ale nie żegnałam takiej miłości. Kawał mojego serca leży w ogródku obok niego. Bo to wyjątkowy pies był... Quote
mysza 1 Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 Jestem przeciwniczką rozmnażania ale strasznie żałuję, że nie miał szczeniąt, miałabym namiastkę tego cudownego istnienia. On miał rodowód, nie byłoby pseudo ;) Zresztą i tak bym wszystkie wzięła:loveu: Quote
Tora&Faro Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Huguś miał szczęście....miał cudowne życie.... Quote
mysza 1 Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 Tęsknię moje słoneczko, mój smutasku Mam nadzieję, że kiedyś znowu będziemy razem Quote
Tora&Faro Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Cudne fotki....niesamowita pamiątka.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.