Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ulaa']Sterylka w srode, 18.08. na godz. 13:00
bedzie kosztowac ok 100zl :)

Ulla, jak Ty tego dokonałaś? :crazyeye:
A jak z transportem? Wiesz,że ja mam pojazd w zasadzie tylkow weekendy lub późnymi wieczorami (zakładając, że Szanowny TŻ jest w domu a nie na delegacji :roll:)

-sybi- dobrze by było gdyby przyszły Pan pojawił się w lecznicy i wysłuchał lekarza wet. co i jak po takim zabiegu... o ile jest to realne?

Malwa (córka) z psami na ogródku i jakieś piekielne odgłosy mnie dochodzą... biegnę sprawdzić,czy moje dziecka już nie zpsiło się doszczętnie :diabloti:

Następny DT musi być dla dla odmiany brązowy, lub piaskowy... bo w domu się ze mnie śmieją, że mam wszystko biało-czarne :eviltong:

  • Replies 145
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

-sybi- napisał(a):
Witam!!
Przeprowadziłam wczoraj z panem chętnym do zaadoptowania Eli wstępną rozmowę, wydaje się być naprawdę w porządku. Sunię jest gotowy odebrać od razu po zabiegu sterylizacji, będzie trzymana w domku z ogrodem. Trzymaniu suczki na łańcuchu powiedział stanowcze nie, nigdy. Ela nie będzie zostawać sama, ponieważ pan Robert mieszka z rodzicami :):)

Czyli mogę przez to rozumieć,że wizyta przed-adopcyjna już załatwiona? I wypadła pomyślnie :multi:

Posted

Tak Tak, pan Robert mieszka w Trzebini przy ulicy Wodnej. Jestem mile zaskoczona przebiegiem rozmowy. Wypytywał o fundację, interesował się pozostałymi naszymi zwierzakami. Był gotowy wziąć Elę od zaraz, ale zgodził się poczekać tydzień, by nie komplikować żadnych terminów wizyt u veta. Jeśli chodzi o przewiezienie Eli z DT na DS, to mogę się podjąć tego zadania :D

Posted

Wspaniale!
W takim wypadku Elcia zostaje u mnie dobę po zabiegu na obserwacji, a w czwartek ZAPRASZAM Cię na herbacinkę i po odbiór panienki (na PW podam adres i wytłumaczę jak dojechać).

Posted

No to super!
Ulaa, przy okazji spakuję Ci kilka fajnych szmatek do których nie mieszczę się od 20kg a które zalegają mi w szafie i tylko mnie denerwują, bo przypominają mi jak bardzo się roztyłam :oops:
Może jakaś psia bieda skorzysta na moim czyszczeniu szafy :cool3: Niestety przed praktykami z "łopatologii stosowanej" już nie zdążę zrobić bazarku, ale może Tobie się uda? :loveu:

Posted

Dorki jeszcze nie ma, to ja napiszę:p

Elka super zniosła sterylkę. Narkoza ścięła ją szybko i łagodnie, odebrałyśmy ją w pełni wybudzoną i wesołą, a rozcięcie ma maleńkie, będzie się goiło bez problemu :)

Wogóle to taka kochana sunia z niej, w dodatku po kąpieli mięciutka aż się same łapy pchają!
Wcale nie jest taką "burą suką" na jaką wygląda ;) To raczej maskoteczka do łóżka... przytulanka :loveu:
Ktoś będzie miał pociechę. Jest bardzo bystra, mega szybko łapie, co ma robić, gdy jej się w jasny sposób pokaże.

Powodzenia w nowym życiu malutka!

Posted

Ooo Ulaa odzyskała net :)

Oj... Elcia szybko się uczy! Już podłapała od moich prywatnych burków "techniki łowieckie" - złodziejska szajka ukradła mi brokuła! Idę spać bez kolacji :(
Jutro adopcja i przy okazji minie pierwsza doba po zabiegu... Na teraz Ela czuje się świetnie (pewnie dlatego, że zjadła 1/3 mojego brokuła), humor jej dopisuje i zajęła kanapę a moje prywatne burki czuwają obok niej (na podłodze ;-) ) Nacięcie faktycznie maleńkie, chyba nawet mniej niż 2cm ;-)

Ulaa, BARDZO DZIĘKUJĘ, że byłaś naszym szoferem i, że załatwiłaś zabieg u super chirurga - dr. Lucynki za.... UWAGA! za jedyne 90zł! (wiem, ja też nie wierzyłam gdy płaciłam ;-) )
Jest szansa, że teraz co najmniej dwa psiaki z Oświęcimia zostaną zaszczepione na wirusówki z tych pieniędzy co zostało z bazarku - czy to nie są wspaniałe wieści?

Posted

E tam, było fajnie :) w życiu bym nie przypuszczała, że tyle koparek można zobaczyć jednego dnia ;)
No i to ja dziękuję - wiesz za co!
Z kolei cena zabiegu to dobra wola anioła - p. Lucynki!

Oby Elcia szczęśliwie wylądowała w domeczku i będziesz miała spokój sumienia na wykopkach :) prawie jak wczasy :P

Posted

Ulaa napisał(a):
E tam, było fajnie :) w życiu bym nie przypuszczała, że tyle koparek można zobaczyć jednego dnia ;)
No i to ja dziękuję - wiesz za co!
Z kolei cena zabiegu to dobra wola anioła - p. Lucynki!

Oby Elcia szczęśliwie wylądowała w domeczku i będziesz miała spokój sumienia na wykopkach :) prawie jak wczasy :P

A tak, tak... wczasy... :lol: Chciałam być drugim Indiana Jones a będę przy łopacie jak Pan Franek, Józek i inni, no może tylko nie będę miała na sobie pomarańczowej kamizelki, ale kto to wie... :diabloti:

Dostałam prochy przeciwbólowe i wczoraj dałam, dziś natomiast się zastanawiam czy podać... Ela goni z Malwetą, wszamała śniadanie (ja jeszcze nie, jestem ostatnia w domu do miski) i nie wygląda na obolałą. A nawet jeśli ją boli to będzie ostrożniejsza w tych skokach i wyskokach swoich. Boją się, że jeśli dam jej prochy to będzie szaleć z Malwetą (wielbicielką koparek, gdyby ktoś nie miał pojęcia o co chodzi z tymi koparkami ;-) ) i naszymi "prywatnymi burkami" co może zaowocować pozrywaniem szwów.
Radźcie co robić - dawać czy nie dawać?
Moje "prywatne sukusie" były bez prochów znieczulających z powodu co wyżej (po konsultacji z wetem)

Posted

Prochy podane...

Złodzieje pospolite (tzn prywatne burki) powędrowały na ogródek, a Ela została w domu na kanapie. Teraz gdy Ela nie ma towarzystwa namawiającego do złego to mogła dostać prochy :)

Posted

No i zostałam sama... no nie do końca, bo zostały mi "prywatne"
Ela nawet nie machnęła mi ogonem :-(

Teraz możemy sobie gratulować :multi: Gdybym była pijąca to otworzyłabym szampana, ale... mam mineralną :evil_lol:
Teraz trzymamy kciuki by wszystkie domki były tak wspaniałe jak w chwili adopcji i by nasze historyczne czarnuszki (historyczne bo z terenu skansenu ;-) hmmm... ciekawe, że akurat trafiły się studentce archeologii :roll:) dożyły późnej starości otoczone miłością i opieką w każdym dniu swego psiego życia :loveu:

BARDZO DZIĘKUJĘ za pomoc niesamowitej ekipie OTOZ Animals z Oświęcimia, niestrudzonej Uli, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, Alicji za DT i przesympatycznej Sybi, oraz wszystkim cioteczkom i wujkowi (pamiętam, owszem) , którzy byli zaangażowani choćby w najmniejszym stopniu w całą tą "niemożliwą" akcję :loveu::loveu::loveu:

Nowy opiekun Eluni został zaproszony na dogomanię :razz:

Szczegóły potem, muszę się wreszcie spakować! Jutro wyjazd, plecak pusty, a ja se na forum siedzę w najlepsze :shake:

Posted

[quote name='DorkaWD']No i zostałam sama... no nie do końca, bo zostały mi "prywatne"
Ela nawet nie machnęła mi ogonem :-(

Teraz możemy sobie gratulować :multi: Gdybym była pijąca to otworzyłabym szampana, ale... mam mineralną :evil_lol:
Teraz trzymamy kciuki by wszystkie domki były tak wspaniałe jak w chwili adopcji i by nasze historyczne czarnuszki (historyczne bo z terenu skansenu ;-) hmmm... ciekawe, że akurat trafiły się studentce archeologii :roll:) dożyły późnej starości otoczone miłością i opieką w każdym dniu swego psiego życia :loveu:

BARDZO DZIĘKUJĘ za pomoc niesamowitej ekipie OTOZ Animals z Oświęcimia, niestrudzonej Uli, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, Alicji za DT i przesympatycznej Sybi, oraz wszystkim cioteczkom i wujkowi (pamiętam, owszem) , którzy byli zaangażowani choćby w najmniejszym stopniu w całą tą "niemożliwą" akcję :loveu::loveu::loveu:

Nowy opiekun Eluni został zaproszony na dogomanię :razz:

Szczegóły potem, muszę się wreszcie spakować! Jutro wyjazd, plecak pusty, a ja se na forum siedzę w najlepsze :shake:


a ja tam pije winko za wszystkie te cudowne adopcje, których Ty jesteś sprawczynią

dziękuję, dziękuje, dziękuje!!!!

Posted

N o t o c h l e j e m y ! ! ! :sweetCyb:
:popcorn::drink1::drinking::beerchug::drinka::knajpa:

...mineralna oczywiście, na zapitke maślanka z lidla :)

ale podejrzanie dużo na dogo "oblewających" emotek :diabloti: zauważyliście? :lol:

  • 3 months later...
Posted

[quote name='DorkaWD']UPS... mieszkam tu od trzydziestu paru lat i nie mam pojęcia kiedy jest targ :oops:
Więc PIĄTEK!
Na targowisko nie wejdziemy, bo tam jest ogólny zakaz wprowadzania zwierząt (dzięki temu nikt tam nie sprzedaje szczeniąt z kartonu ;) )

Dziś idziemy połazić po terenie starego targu (przy zoologicznym), obecnie jest tam parking. Mam do dyspozycji dwie nastolatki z rodziny, więc dziś pomocy nie potrzebuję.

W piątek Michał odpada... szkoda, ale pomimo tego życzę Tobie dobrej zabawy na weselu :razz:

Ula milczy... jeszcze nie wróciła, lub odsypia podróż :p

Ulaa - kochanie Ty moje, czy jest szansa (zakładając, że do tego czasu pojawisz się na wątku), że zjawisz się w piątek rano z Megi i jej cudnym wózeczkiem?
Wózek i duży Bernanczyk zwracają uwagę, na wózku można powiesić plakat "DAJ DOM" czy co tam lepszego do tej pory wymyślimy :eviltong: I tak byśmy sobie krążyły w okolicach targu... Postaram się namówić jedną z moich nieletnich do pomocy, by np rozdawała ulotki :cool3:

Może uda się zwerbować jeszcze Karolinkę - wolontariuszkę OTOZ Anilams z Oświęcimia?

Po takiej akcji odzew musi być! Na dom czeka więcej szczeniąt --> http://www.dogomania.pl/threads/190624-maluchy-z-o%C5%9Bwi%C4%99cimskiego-schronu-czekaj%C4%85-na-domki.potrzebna-pomoc-w-ogloszeniach

No to jak chętni są? :cool3:

mowa o targu w Oświęcimiu czy gdzie?
Kiepsko się dziś czuje i nie mam siły czytać wszystkich wątków

Jeżeli jest to w Ośw, a mój stan się nieco poprawi :razz: to mogę wpaść

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...