monia&nero Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/197412-Na-buldożki-piękne-kalendarze-do-10.12?p=15857740&posted=1#post15857740 zapraszamy piękne kalendarze z BF i BA. Dochód pomoże bulwiakom w potrzebie:loveu: Quote
monia&nero Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Jak tam Ciasteczko? Mizianko dla malucha:loveu: Quote
Kapsel Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Zapraszamy na bazarek piernikowy [url]http://www.dogomania.pl/threads/197857-Bazarek-pierniczkowy-na-boksia-Fifka-Pabla-oraz-innych-podopiecznych-SOS-Bokserom!!!?p=15889408#post15889408[/url] Quote
Mysza2 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 a za zapraszam na bazarek też dla Pabla z koniczynkami czterolistnymi i ręcznie robionymi kartkami świątecznymi. Mogę wypisać życzenia i wysłać gotowce do waszych bliskich http://www.dogomania.pl/threads/1983...12.-godz-20-00 Quote
Germaine Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Rozpuściłam małego, mam za swoje :evil_lol: Muszę go wszędzie zabierać ze sobą inaczej jest taki płacz, że wymiękam. Jest niesamowity, jak śpi, musi czuć mój oddech, więc kładzie się na poduszce przyklejony do mojej twarzy, ja się odsuwam, za chwilę jest znowu przyklejony, czasami budzę się rano i mam jego nos tuż obok mojego. Denerwuje się strasznie kiedy ktoś obcy podejdzie, żeby go głaskać, bezpiecznie się czuje tylko na moich rękach. W uszach znowu zaczyna się paskudzić :shake:, chociaż czyścimy rano i wieczorem, czeka nas wizyta u weta Quote
monia&nero Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Germaine napisał(a):Rozpuściłam małego, mam za swoje :evil_lol: Muszę go wszędzie zabierać ze sobą inaczej jest taki płacz, że wymiękam. Jest niesamowity, jak śpi, musi czuć mój oddech, więc kładzie się na poduszce przyklejony do mojej twarzy, ja się odsuwam, za chwilę jest znowu przyklejony, czasami budzę się rano i mam jego nos tuż obok mojego. Denerwuje się strasznie kiedy ktoś obcy podejdzie, żeby go głaskać, bezpiecznie się czuje tylko na moich rękach. W uszach znowu zaczyna się paskudzić :shake:, chociaż czyścimy rano i wieczorem, czeka nas wizyta u weta Uratowałaś mu życie i mamusią jego jesteś :) to już żyć bez Ciebie nie może :) Quote
monia&nero Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Zapraszam na bazarek z fajnymi książkami. Dochód z bazarku przeznaczony dla bulwiaków znajdujacych sie pod opieką AB:loveu::loveu::loveu: http://www.dogomania.pl/threads/199381-Masa-książek-(głównie-nowe)-na-buldożki-do-12.01 Quote
aniao Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 życzę wszystkim wszystkiego dobrego w Nowym Roku! a Tobie Cookisiu przede wszystkim dużo zdrówka! Quote
monia&nero Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Jak tam nasze słodkie Ciasteczko? Mizianko wielkie dla Maluszka :) Quote
Germaine Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Cooki 30 grudnia miał bardzo silny atak padaczki, kolejny miał 7 lutego, i następny już 16 lutego, czyli po niecałych 10 dniach :-(:-(:-( Tak nim rzucało, że nie miałam siły go przytrzymywać, po wszystkim zasikał mi łóżko. W tej chwili dostaje Luminal, w poniedziałek jadę zrobić mu krew na amoniak i kolejne badania :-( Quote
aniao Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 o Boże, biedne maleństwo :( ile on jeszcze musi wycierpieć? :( dużo zdrówka Ci życzę Cookisiu, trzymaj się Germaine.. Quote
monia&nero Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 :-(:-(:-( Biedactwo! Trzymaj się kochany i Ty Germaine też! Trzymamy kciuki i łapki aby te ataki się juz więcej nie powtórzyły Quote
Inez de Villaro Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Biedny srulek...:( ale dobrze dobrane leki mam nadzieję, że pomogą! Quote
Germaine Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 Miał kolejny atak :shake: zwiększyliśmy dawkę Luminalu, we krwi mocznik i kreatynina są za niskie, albuminy też. Muszę oddać jeszcze mocz do badania. Za 2 tygodnie musimy znowu zbadać krew na poziom Luminalu i wysłać do Niemiec. Mam nadzieję, że uda się ustawić leki tak, żeby już nie miał ataków. Quote
monia&nero Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Biedulek:-( ale dobrze, że w tym wszystkim ma Ciebie! Wie, że jest kochany! Trzymamy kciuki za jego zdrówko! Pogłaskaj go i mocno wytul! Quote
Mysza2 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Buziaczki dla Ciebie Germaine za opiekę nad nim. Trzymaj sie psiaczku. Quote
Germaine Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Dziwna sprawa z Cookim, aż pytałam lekarza ... W związku z tym, że ataki zwykle ma w nocy, a wtedy śpi mocno przytulony do mnie, to jak się zaczyna atak, zwykle od mocnego tiku oka, a potem drgania pyszczka, ja się natychmiast budzę i zaczynam budzić Cookiego i jak go wybudzę, to już nie dochodzi do dalszego ciągu, czyli do ataku. Pytałam się lekarza, czy to możliwe, żebym zapobiegała atakom, budząc malucha i powiedział, że tak, bo jak go budzę, to mózg dostaje nowy bodziec. W tej chwili jest tak, że są noce kiedy nic się nie dzieje, a są takie noce, kiedy ten tik się zaczyna i ja się budzę i jego budzę i to się powtarza jednej nocy 5-6 razy :-( Na szczęście od ostatniego mocnego ataku nie miał ani razu pełnego ataku padaczki tylko te tiki i mam nadzieję, że z czasem i to ustąpi Quote
monia&nero Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Germaine napisał(a):Dziwna sprawa z Cookim, aż pytałam lekarza ... W związku z tym, że ataki zwykle ma w nocy, a wtedy śpi mocno przytulony do mnie, to jak się zaczyna atak, zwykle od mocnego tiku oka, a potem drgania pyszczka, ja się natychmiast budzę i zaczynam budzić Cookiego i jak go wybudzę, to już nie dochodzi do dalszego ciągu, czyli do ataku. Pytałam się lekarza, czy to możliwe, żebym zapobiegała atakom, budząc malucha i powiedział, że tak, bo jak go budzę, to mózg dostaje nowy bodziec. W tej chwili jest tak, że są noce kiedy nic się nie dzieje, a są takie noce, kiedy ten tik się zaczyna i ja się budzę i jego budzę i to się powtarza jednej nocy 5-6 razy :-( Na szczęście od ostatniego mocnego ataku nie miał ani razu pełnego ataku padaczki tylko te tiki i mam nadzieję, że z czasem i to ustąpi Jak dobrze, że Coki ma Ciebie! Ma taka troskliwą opiekę. A lekarz nic więdziej nie powiedział? Quote
Germaine Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Pozycje są różne :cool3: najpierw na pleckach, żeby mu brzuszek drapać, nie zaśnie dopóki nie będzie drapanka. Potem śpi albo na boku, albo na brzuchu, zresztą przyjmuje takie kosmiczne pozycje ... Quote
monia&nero Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Germaine napisał(a):Pozycje są różne :cool3: najpierw na pleckach, żeby mu brzuszek drapać, nie zaśnie dopóki nie będzie drapanka. Potem śpi albo na boku, albo na brzuchu, zresztą przyjmuje takie kosmiczne pozycje ... chyba wszystkie buldożki tak mają ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.