zalewscy Posted June 7, 2006 Author Posted June 7, 2006 Sylwia opowiedziała mi co nie co o schronisku, zna kobiete która tam pracowała i zwolniono ja za to ze starała sie zwracać im uwage gdy robili coś nie tak. Myśle ze mogła by nam pomuc. Sylwia postara sie z nią porozmawiać i przekonać ja by zgodziła sie na rozmowe z nami , oby sie zgodziła.:-( Quote
Iza i Fidel Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 zalewscy napisał(a):Iza tylko sie nie obrażaj:Rose: :Rose: :Rose: Ja nie z tych:cool3: A za kwiatki bardzo dziekuje:loveu: Odbierz PW Quote
Medorowa Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 zalewscy napisał(a):Sylwia opowiedziała mi co nie co o schronisku, zna kobiete która tam pracowała i zwolniono ja za to ze starała sie zwracać im uwage gdy robili coś nie tak. Myśle ze mogła by nam pomuc. Sylwia postara sie z nią porozmawiać i przekonać ja by zgodziła sie na rozmowe z nami , oby sie zgodziła.:-( O jakby było dobrze:roll: Może dowiedzielibyśmy się czegoś konkretnego, co by pozwoliło tym s*&^$%#@! :angryy: dobrać się do doopy !!! Quote
Dabrowka Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 [quote name='Iza i Fidel'] Jednym slowem trzeba 20 czerwca spotkac sie z prezydentem.Juz niedlugo wybory ...:) Tak sobie pomyślałam, że może w tych wyborach nadzieja. To jedyny czas, kiedy szanowni, hm, politycy biorą się za jakiekolwiek sensowne działania. A może zainteresować jakąś gazetę? Radio i tv są ulotne, ktoś trafi na program albo i nie, a gazeta zostaje na papierze... Zrobiłabym tak: napisałabym list do gazety, opisujący Wasze ostatnie dni w schronisku. Dołączyłabym zdjęcia, zwłaszcza tego umierającego malucha :( i informację, że piszesz do prezydenta. I kopię listu do prezydenta. Quote
zalewscy Posted June 8, 2006 Author Posted June 8, 2006 Jej dobry pomysł teraz tylko trzeba nam troszke czasu żeby razem siaść i napisać kilka mondrych zadań , Iza , Magda kiedy mozecie do mnie wpaść ??? No i czy w sobote ktoś jedzie ze mną do schroniska , trzeba wyprowadzić psice ??? Quote
zalewscy Posted June 8, 2006 Author Posted June 8, 2006 Prosze żeby ktoś sie do tozu ze mna wybrał bo powiem szczerze ze nie wiem od czego mam tam zacząć i jak ma taka rozmowa wygladać Iza daj adres jeszcze raz ?? Szkoda czekać do nastepnego czwartku , trzeba działać . Quote
Iza i Fidel Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 Ela,TOZ znajduje sie przy ul.Mickiewicza,nr nie pamietam(Dabrowka podala wczesniej)tuz obok apteki "Jagoda".Nie ma szans bys nie trafila:) Co do naszego spotkania i debatowania nad pismem,to ja nie mam czasu.Przypominam,ze jestem ze Zlotoryi,mam na glowie,dom,ogrod,psa i dwoje dzieci.W pracy pedem,do domu pedem....Moge sama ulozyc to pismo,przeslac Wam do poprawek i zaniesc do "Konkretow" i "Panoramy Legnickiej".Jedz dzisiaj do TOZu i rozmawiaj tak jak tu.Nie zapominaj o tym,ze jest to TOWARZYSTWO OPIEKI NAD ZWIERZETAMI!!,a nie urzad prezydenta RP :) Ja do kierownika tez poszlam "z biegu".Dzis o 17.30 przyjezdzaja do Lcy busem moje dzieci.Musze syna obkupic na wakacje,bo wyjezdza juz w ten poniedzialek.W sobote mnie nie ma ,bo wyjezdzam z rodzina.Juz Ci pisalam,ze u mnie sytuacja zmienia sie z godziny na godzine,dlatego,nie mozesz czekac na mnie.Magda znow nie ma mozliwosci finansowych,aby kursowac ciagle do Legnicy.Jesli moja kolezanka sie zgodzi,to moge Ci ja podeslac do pomocy.Ona jest z Legnicy i jak sama mowi,jak trzeba to potrafi miec niewyparzony jezor":P Quote
madziara1983 Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 Cześć dziewczyny.Jakieś nowe wieśći??Udało się z tym TOZem???? Quote
Iza i Fidel Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Madziara,TOZ jest czynny tylko w czwartki.Wczoraj nie mialam czasu,aby tam zajechac,za tydzien jest swieto.Rozmawialam dzis z wetem.Powiedziala,ze w TOZie siedzi bardzo symatyczny starszy pan,ale on u nas zajmuje sie przede wszystkim znecaniem sie nad zwierzatami.Na drzwiach jest napisane ,ze w przypadku,gdy biuro TOZ jest nieczynne,to przypadki znecania sie nad zwierzetami nalezy zglaszac strazy miejskiej lub wrzucac kartki do wiszacej na drzwiach skrzynki.Wet mowil,ze tam raczej sie nic nie zalatwi...Radzil uderzyc do prezydenta.Niedlugo wybory,wiec jest szansa,ze cos sie zmieni. Quote
zalewscy Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Mi wczoraj nie udało sie zwolnić, raczej odwrotnie siedziałam do 18 tej. Chciałam sie dowiedzieć czy ktoś z Was jutro wybiera sie do schroniska ??? Na spotkanie z prezydentem idziemy razem z mezem. Quote
Iza i Fidel Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 zalewscy napisał(a):Chciałam sie dowiedzieć czy ktoś z Was jutro wybiera sie do schroniska ??? Na spotkanie z prezydentem idziemy razem z mezem. Mnie jutro nie bedzie w Lcy-wyjezdzamy. Powodzenia na spotkaniu z prezydentem ! Dobrze,ze namowilas meza. Quote
madziara1983 Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Kurde to troche kiepsko ,że wam się nie udało.Ale i tak udana adpocja Felińskiego plus zajęcie sięschroniskiem da im do myslenia!!!! Quote
Iza i Fidel Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 madziara1983 napisał(a):Kurde to troche kiepsko ,że wam się nie udało.Ale i tak udana adpocja Felińskiego plus zajęcie sięschroniskiem da im do myslenia!!!! Najwazniejsze moim zdaniem to posuwanie sie naprzod.Moze byc powoli,ale naprzod.W poniedzialek bede miala chwile z rana to wdepne do schronu,rozejrze sie.Tak,zeby o mnie nie zapomnieli :mad: No i pismo do prezydenta zawioze.Napisze w dwoch egz.i dam do podstemplowania w sekretariacie.Ponoc prezydent musi mi odpowiedziec w jakims tam czasie.Nie bedzie mogl sie wylgac sie @ nie doszla.... Jak macie jakies sugestie co powinnam ujac w tym pismie,to moze na pw? Quote
Dabrowka Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Iza, przypominam się ze zdjęciami - jeżeli będziesz miała czasu tyle, żeby cyknąć i zrobić niewielki nawet opis, wstawię je do wątku. Zakładam, że zagląda tu więcej osób niż ci, którzy się ujawniają ;), więc są szanse, że ktoś zobaczy jakiegoś psa... i może się uda :) Co do prezydenta to podobał mi się ten list, który cytowałaś. Ale pomyślałam sobie, że może powinnaś się skontaktować z ARKA (to nick na dogo), Aniela sporo działa, więc może mieć doświadczenie. I może coś podpowiedzieć. Quote
zalewscy Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Iza czemu Magda się nie odzywa czy coś się stało ??? Moze uda mi sie skoczyć jutro do schronu ciekawa jestem jak sie mają szczeniaczki :-( . Co do prezydenta to hyhyhy nie wiem co mozna napisać w takim liście, wydaje mi sie że łatwij byłoby porozmawiać , kurcze jakoś nic mi nie idzie , jestem zła sama na siebie mam mało czasu. Zła jestem że tak mało udało mi sie zrobić dla tych biednych piesów, a jak już zaczne coś robić to szkoda mi moich że zamało poświęcam im czasu, no nic mam nadzieje ze jutro wszystko bedzie ok :shake: . Dobranoc Quote
Iza i Fidel Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Magda,sek w tym ,ze opis to ja sama z obserwacji moge sobie zrobic.Pracownicy tam naprawde rzadko maja czas i ochote,aby ze mna polazic i cos powiedziec o psie.No,ale zobaczymy.Przynajmniej kilka,moze takich najbiedniejszych>jest taki pies,ONkowaty,umieszczony w takim boksie,ze go nie widac za bardzo.Siedzi tam,a przed soba ma mur,czyli sciane innego boksu.Moja Zuzia bardzo nad nim rozpaczala.Jego wezme na pierwszy ogien. Dzieki za namiary na Arke -zaraz do niej napisze. Quote
Dabrowka Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Iza i Fidel napisał(a):Magda,sek w tym ,ze opis to ja sama z obserwacji moge sobie zrobic. Wiem. I nie chodzi mi o jakiś wielki opis, ale na przykład o płeć i wielkość psa - bo sama wiesz, że na zdjęciu pies wielkości ratlerka może wyglądać na ONka ;) Iza i Fidel napisał(a):jest taki pies,ONkowaty,umieszczony w takim boksie,ze go nie widac za bardzo.Siedzi tam,a przed soba ma mur,czyli sciane innego boksu.Moja Zuzia bardzo nad nim rozpaczala.Jego wezme na pierwszy ogien. No to czekam na zdjęcia :) Quote
Medorowa Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Wkońcu się pojawiłam;) Zagladam tu, tylko nie zawsze mam czas cos napisac:p W schronisku będziemy z Izą we wtorek. Ja niestety nie moge codziennie przyjezdzac do schroniska, bo tygodniowo koszt takich wycieczek wynosiłby mnie 42zł, nie mówiąc już o całym miesiącu. Ale przyjeżdżać będę napewno, tylko nie codziennie:p Quote
Iza i Fidel Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Nie moglam sie ich doczekac... Kopiuje w calosci: " Witam z weterynarzem to siostra mnie juz zdenerwowala.... mialem z nia jechac w tygodniu (u mnie w Żarach - malutkie miasteczko okolo 40tys mieszkancow) jest genialny weterynarz... jest bardzo dobry w tym co robi i odrazu warunki sa jak na zachodzie.... w tygodniu cos tam cos tam...... piesio mial jechac dzisiaj albo jutro i okazuje sie ze bedzie w tym tyg co bedzie dopiero u wet. jak reaguje na siostrzenice to nie wiem (nie jest w oogole agresywny dla nikogo... - tak ogolnie) szwagier chcial go zlapac za przednie lapy... to si enie dal i warczal czy cos takiego..... (na szybkiego mi siostra mowila jak byla u nie w pracy....) ale jak spytalem pozniej przez telefon czy sa jakies oznaki agresji to siostra powiedziala ze bron Boze..... podobno juz troche przytyl :) dzisiaj bede jej wiesc mieso dla niego bo kolezanka zalatwila w masarni po cenie zaqpy czy jakos tak....... to bedzie miec 10kg udek.... dzisiaj pojade to porobie zdjec i moze namowie na weterynarze zeby jutro jechac albo w poniedzialek juz napewno......... nie martwcie sie...... bo jezeli chodzi o opieke to u mojej siostry ma napewno dobrze..... a jak cos bedzie nie tak to ja jestem taki ze zwroce uwage...... jak wroce to zarejstruje sie na dogomani " Yuuupiii!!! Zarejestruje sie na DM !!!:multi: Quote
Tweety Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 i takie wieści to powinny być co wątek :loveu: Quote
Iza i Fidel Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 zalewscy napisał(a):Moze uda mi sie skoczyć jutro do schronu ciekawa jestem jak sie mają szczeniaczki :-( . No i co,bylas? Masz jakies wiesci?? Quote
Iza i Fidel Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 U nas,czyli Magdy i mnie sprawa schronu stanela w martwym punkcie...:( Dzis musialam zajac sie corka,nie puscilam do przedszkola,pojechalysmy do lcy do lekarza i tam tez nic-lekarza nie ma.Ten co jest nie chce dac skierowania na usg...Musimy czekac do nastepnego tygodnia.Mam nadzieje,ze to nie wyrostek i nic sie do tego czasu nie wydarzy...Qde,lecz sie czlowieku w Polsce!! :( Nawet nie wiem czy te szczeniaki sa jeszcze w schronie ,jak sie czuja...Mam co prawda schron po drodze ze Zlotoryi do Legnicy,ale z corka i jej bolacym brzuchem nie moglam jechac.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.