Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dalmateńczyk jest psem agresywnym i to nie jest tylko ich gadanie faktycznie przy podejsciu do klatki on wykazuje wszystkie cechy psa agresywnego :placz: . Szkoda bo jest śliczny, i zachowuje sie jakby schroniskowe warunki mu nie przeszkadzały. Grubiutki siersc ładna.

  • Replies 426
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

madzia i medor napisał(a):
W schronisku będę w środę.


ze mna :)

Zajrze do papierow ile mam roboty i rano bede wiedziala ile mam czasu.Mysle,ze nawet jak malo to choc kilka fotek zrobie.Jutro napiszemy co tam slychac (i widac).

Posted

Maz okupuje kompa,w ktorym mam dzisiejsze fotki ze schroniska...Sytuacja nie wyglada dobrze :( Rozmawialysmy dzis z bardzo gadatliwym pracownikiem.Faktycznie to schronisko jest nie do ruszenia-wszedzie kolesiostwo....Nawet na poczatku psow nie chcieli dac na wyjscie.Gdy jednak posiedzilalysmy,pogadalysmy to dali.Mowie Wam,rece mi opadly....
Co do zwierzat w schronie to znacznie ich przybylo.Jest duzo malenkich kotow,strasznie wychudzonych i padajacych jak muchy....My zauwazylysmy,ze w klatce z malenkimi,mieszczacymi sie na dloni kotkami lezy jeden niezywy....Kotka-matka tych malenstw jest chudzienka,karmi je jeszcze ,ale oprocz tych maluchow sa tam tez troche wieksze kotki,ktore tez ciagna mleko od tej kotki.Hmmm,wydaje mi sie,ze nie moga to byc jej dzieci-albo jedne albo drugie...Jest baaardzo eksploatowana przez kociaki.
Jak przyjechalysmy to pracownicy kosili trawe,podlewali,ale koty nie mialy wody w miskach !!!!! Powiedzialam,ze moze by tak nalali maluchom wody!!!(upal 31st.C) .
Musze isc,bo moj pies wymiotuje !!!

Posted

Iza i Fidel napisał(a):
Najgorsze jest to,ze moj maz jest od tych ludzi,tych kolesiow (nie naszych!!) zalezny,od nich zalezy czy bedziemy mieli za co zyc...Dlatego nie za bardzo moge podskakiwac...:(

Iza, to tak jak w większosci niedużych i małych miast - Olsztyn jest niewiele większy (jeżeli w ogóle) od Legnicy. Wszyscy się znają, wszyscy od kogoś zależą.
Trzeba ostrożnie.
Ale z drugiej strony - może też znacie kogoś, kto może delikatnie na to towarzystwo kolesiów wpłynąć? Nie od razu, ale powoli...

Co do zwierzat w schronie to znacznie ich przybylo.

Cholerne wakacje :(

Jest duzo malenkich kotow,strasznie wychudzonych i padajacych jak muchy....My zauwazylysmy,ze w klatce z malenkimi,mieszczacymi sie na dloni kotkami lezy jeden niezywy...

To przerażające. Przecież to, że szczeniaki są chore, a może umierające, też zauważyłyście WY, a nie pracownicy... A z tego co pamiętam zwierząt w schronie nie jest bardzo dużo, to przecież nie Łódź...

Kotka-matka tych malenstw jest chudzienka,karmi je jeszcze ,ale oprocz tych maluchow sa tam tez troche wieksze kotki,ktore tez ciagna mleko od tej kotki.Hmmm,wydaje mi sie,ze nie moga to byc jej dzieci-albo jedne albo drugie...

Może kiedy mąż da się oderwać od kompa warto założyć jej wątek?... Nie wiem. Może to nie ma sensu...

Jak przyjechalysmy to pracownicy kosili trawe,podlewali,ale koty nie mialy wody w miskach !!!!! Powiedzialam,ze moze by tak nalali maluchom wody!!!(upal 31st.C)

Nooo, grunt, żeby ładnie było. Na różnych komisjach to robi wrażenie. No i potem można wykazać: "pielęgnacja terenu: xxx zł"... :angryy:
A że koty wody nie mają? Mało to kotów? Tych nie będzie, będą następne...

Musze isc,bo moj pies wymiotuje !!!

Mam nadzieję, że to nic poważnego :)

Posted

a jest tam ktoś w tym obozie od opieki nad zwierzętami czy tylko tacy od pielęgnacji trawy, do k...wy nędzy??!!:angryy: :angryy: :angryy: Kolejna p..... umieralnia. :angryy: :angryy: :angryy:
Ile tych kociaków może tam być? Jakie są szanse wyciągnięcia ich stamtąd? czy w Waszej okolicy nie działa jakaś prozwierzęca fundacja która mogłaby się nimi zająć?

łomatko, jak mną trzęsie ze złości i oburzenia:mad:

Posted

Tweety napisał(a):
a jest tam ktoś w tym obozie od opieki nad zwierzętami czy tylko tacy od pielęgnacji trawy, do k...wy nędzy??!!:angryy: :angryy: :angryy: Kolejna p..... umieralnia. :angryy: :angryy: :angryy:
Ile tych kociaków może tam być? Jakie są szanse wyciągnięcia ich stamtąd? czy w Waszej okolicy nie działa jakaś prozwierzęca fundacja która mogłaby się nimi zająć?

łomatko, jak mną trzęsie ze złości i oburzenia:mad:


Nie skonczylam wczoraj pisac,bo moj Fidel wymiotowal.Na dodatek jest strasznie wysypany.Podejrzewam alergie na trawy.Jedziemy zaraz do weta.Napewno napisze wyczerpujaco (bo tego jest duzo) jak sie sytuacja u mnie unormuje.

Kociat jest 10-12,a wiekszych kotow chyba 3,w tym 2 kotki karmiace.Nie znam zadnej organizacji,ktora zajelaby sie kotami....Nasz wet mi kiedys mowil,ze jest jakies malzenstwo,ktore zajmuje sie na wlasna reke zwierzetami.Koty mozna brac od zaraz.Wplacac kase i brac.Juz wczoraj pertraktowalam z mezem przez tel.,aby maluszka jednego wziasc.Nie zgodzil sie....

Sprawa z pracownikami wyglada tam tak,ze jest ich 4ech bodajze.Kilka razy widzialam ,ze taki mlody chlopak rozwozil jedzenie,sprzatal i robil wszystko praktycznie.Inni sporadycznie nie zajmowali sie zwierzetami.Najczesciej pielegnowali teren lub siedzieli i palili papierosy.Jeden facet chyba spoza schronu,bo nigdy go nie widzialam,kladl plytki w boksach.Ponoc ten mlody chlopak wyszedl z wiezienia i mam wrazenie,ze jego wykorzystuja do wszystkich prac.Sam wczoraj obsluzyl 120 psow.Teraz nie dziwi fakt,ze jak weszlysmy z Magda to wszystkie boksy byly obsrane do granic mozliwosci,ze w jednym lezal martwy kot...Po prostu jeden czlowiek tak szybko tego wszystkiego nie zrobi...Takie sa moje spostrzezenia.
Wiecej napisze potem.

Pisze tak na raty,jak czas pozwala.Teraz wkleje czesc zdjec.Te z kotami nijak nie moga mi wyjsc dobrze.Sa malo widoczne,bo krata jest drobna i nie mozna wepchnac przez nia obiektywu.Na dodatek kotki sie ruszaja.Wszystkie oprocz jednego...Zobaczcie !!!

Takich szczeniaczkow jest 3.


Ogladajac kotki na poczatku nie zauwazylysmy tego biedaka...
Jak pisalam krata jest dosc gesta i przez to to co w boksie jest malo widoczne.Kociak lezy po prawej stronie,pod sciana...






Nie wiem czy bedziecie to widzialy,ale na tym zdjeciu lezy kotka i kilka kotkow malych i troche wiekszych.Napewno nie sa z jednego miotu.Starsze nie daja dopchac sie do cycka malym.Male sa bardzo wychudzone.Kotka tez...



Dopisze jeszcze potem.

Tu wrzucilam wszystkie zdjecia,bo szybko i nie trzeba zmniejszac:
http://community.webshots.com/myphotos?action=viewAllPhotos&albumID=551999843&security=ysYmYO

Posted

oprócz tego, że można je stamtąd zabrać to nie ma możliwości zadziałać jakoś aby ktoś się nimi zajął na miejscu? czy wolontariusze mają tam wstęp? to oczywiste, że jeden człowiek nie może wszystkiego zrobić ale chyba ktoś płaci też tym pozostałym? ciekawe zresztą za co. Czy nie ma możliwości ponownego (bo chyba ktoś od was już był u władz) udania się do kogos odpowiedzialnego za schron z kolejnymi zdjęciami doumentującymi co się tam dzieje. A jakaś prasa lokalna czy inne media?

Biedna kiciunia :placz: Najgorzej, że pozostałe pewno też częsciowo podzielą ich los :placz:

Posted

zostawić tego tak nie można :shake: Pewnie za 2 lata napiszą, że odkryto nieprawidłowości w prowadzeniu schroniska w roku 2006 :angryy: Co robić, do cholery, co robić?? Kto ma jakiś pomysł?

Posted

Zacznę od Twojego pytania sprzed pół dnia - nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek to zgłaszał na miau.

Nie wiem, co możemy zrobić na odległość - a dziewczyn z Legnicy, którym chce się coś zrobić jest zdecydowanie za mało :( Poza tym rzeczywiście Izy sytuacja jest nieciekawa, zawodowo jej mąż jest powiązany z 'kolesiami', nie bardzo może podskakiwać. Uroki małych miast...

Posted

Napiszmy do Uwagi do tvn-u list , zbierajmy podpisy. Rozmawiałam z kimś z pracowników tego programu. Trzeba zebrać jak najwięcej podpisów , zeby mogli mówić ze opinia publiczna sie tego domaga, nie jednostki tylko ogromna masa ludzi. Dobrze wiecie ze ja trzaskam błędy jak dziecko z zerówki, wiec niech ktoś napisze list poprawnie . Ma w nim być bez owijania w bawełane dokładnie z datami jakimi tam byłyśmy od 1,06,2006- do teraz . Mamy napisać o tym , że chore szczeniaki były ze zdrowymi. O tych kotach. No i problem gdyby doszło do nagrania odcinka Iza musiała by sie wypowiedzieć o tych powiazaniach, i o tym ,że dowiedziała sie że tak naprawde jedna osoba zajmowała sie zawierzakami a reszta kosiła trawni. Nie wiem czy Iza sie zgodzi, ale list chyba warto napisać i zebrac jak najweięcej podpisów. Piszcie co robimy.

A dzwoniłam do tvn-u i do tel. Wrocław , wrocław jeszcze nie odpowiedział i chyba nie odpowie :shake: .

Posted

jestem za calkowitym dokumentowaniem zdjeciami wszystkiego co tam idzicie drastycznego, obsrane boksy, martwe zwierzeta, robcie jak najwiecej drastycznych zdjec. Material musi byc. Zrobi sie z tego reportaz, porozsylamy to wszedzie, do lokalnej prasy, do tv, radia itd, moze kogos ruszy. Poza tym kto zarzadza schroniskiem? Znacie ten urzad i personalnie kto po kolei w szczebelkach kariery tam stoi nad tym obozem koncentracyjnym?? Jestem gotowa osobiscie porozsylac do kazdeej z tych osob list z opisem zdjeciami, im gorsze tym lepiej, datami i wydarzeniami, opisami, i podpisac sie pod tym jako autor co by Legniczanki nie mialy problemow, i napisac ze mamy dluuuga liste swiadkow oraz osob podpisanych pod petycja zeby cos z tym zrobic wreszcie, i ze bedziemy naglasniac na calego gdzie sie da.
Potrzeba rzetelnego dziennika z opisami sytuacji zdarzen datami plus zdjeciami i znajdzcie urzednicza zakichana strukturke. Jestem za robieniem fermentu i afery, bo powoli staje sie to nie do ogladania. Mozemy tez napisac ze jestesmy swiadome, ze nasza akcja moze spowodowac to co stalo sie w Krzyczkach, znaczy masowe mordowanie zwierzat w celu ukrycia stanu faktycznego i zgodnosci z budzetem schronu.

Posted

Do tej pory mamy:

1. Pierwsze zdjęcia Izy, m.in. szczeniaki (cały czas zastanawiam się, czy to łaciate maleństwo naprawdę znalazło dom :placz:).

2. Relację dziewczyn z dnia otwartego w schronisku, gdzie szczeniaki były cały dzień wystawione jako żywe zabawki dla dzieci...

3. Zdjęcia po dniu otwartym, z chorymi-umierającymi maluchami.

4. List do UM.

5. Odpowiedź pani z UM, z dokładnym rozliczeniem finansowym, ile poszło na trawnik, ile na kafelki :angryy:, do tego podane strony www, podobno zachęcające do adpocji, na których znalezienie linku do adopcji wymaga sporego samozaparcia (ja znalazłam :evil_lol:)

6. Nowe zdjęcia - w tym martwego kociaka.

Przydałyby się zdjęcia panów palących papierosy :cool3:

Posted

bardzo dobrze. Panowie palacy koinecznie. Zrobcie wiecej zdjec, szukajcie takich naprawde strasznych ujec.
spiszcie dokladnie czy tez skopiujcie mi co gdzie i kiedy widziane bylo w schro z datami, jesli nie wszystko znajde na tym watku (uwagi dziewczyn z Legnicy , co Wam sie pr5zypomni, bardzo prosze, im gorzej tym lepiej,
Mozecie mi to wszystko wyslac, ja z tego moge posklejac jakis material. Potem bede potrzebowac adresow i nazwisk w urzedach. Niestety musicie jakimis kanalami znalezc urzednicza strukture, znaczy kto gdzie po kolei nad kim jest odpowiedzialny, jedna pani z UM to za malo. A TOZ? Jakies inspektoraty? cokolwiek.

Posted

brawo Dorothy, trzeba ruszyc to gó....o, niech zacznie śmierdzieć na odległość, bo to naprawdę zrobią się z tego kolejne Krzyczki. Oni zdaje się nie chcieli tam za bardzo wolantariuszy. (jeżeli jest inaczej to mnie poprawcie). Czyli, skoro nie mogą tam nadążyć z pracą a nie chcą wolontariuszy, to widocznie mają coś do ukrycia. Zosia od Liska-długowiecznego była ostatnio w schronie w Gorzowie i nachwalic się go nie może, wolontariuszki w ilościach hurtowych, ciągle świeża woda, polewane boksy - czyli da się do cholery. Zwierzaki olewają cienkim sikiem czy trawa jest skoszona, one chcą pić, jeść, pomocy weta i to jest podstawa a nie, k...a, malowanie trawy na przyjazd prezydenta. jeżeli macie lub będziecie mieć jakąś petycję to trzeba ją umieścić na sieci, najlepiej tutaj http://www.petycje.pl , aby mozna się było na niej szybko, w jednym czasie podpisywać

Posted

Dorothy napisał(a):
podnosze, chce dostac te adresy i nazwiska (personalnie), czy ktos ma mozliwosc sie dowiedziec???

Ps Do roboty wezme sie jutro, dzis.... mam urodziny:oops:


Wszystkiego naj .... :lol:

Posted

:new-bday: :Rose: Dorothy,na wstepie najlepsze zyczenia urodzinowe !!!

Juz pisze co wiem.
Zarzadca schronu jest LPGK w Legnicy.Prezesem tego jest Jozef Wasinkiewicz-czlowiek bezwzgledny,bez zadnych pozytywnych uczuc do pracownikow,podwladnych.Znam tego czlowieka od roku,odkad moja corka zaczela trenowac karate w jednym klubie z jego synem.Wtedy nie wiedzialam kim jest ten facet.Dowiedzialam sie w czerwcu,kiedy to LPGK zasponsorowalo(nie jestem pewna czy on prywatnie czy przedsiebiorstwo) turniej karate.Facet zostal wyczytany jako sponsor.Przez ten rok znajomosci nie zamienilismy innego slowa jak powitanie.Z innymi rodzicami znamy sie lepiej ,rozmawiamy,bo czesto godzine czekamy na dzieci.Z nim nie.No i to co opowiadal pracownik by sie zgadzalo,bo w pracy pomiata kazdym kogo ma pod soba.Kontrole w schronisku sa czestsze,ale spotykaja sie tam kolesie.Pracownik nie powiedzial,aby byl z nimi wtedy ktos np.z TOZu.Sami swoi po prostu.Kiedys natknelismy sie na straz miejska w schronie.Okazalo sie,ze straznik ze wszytskimi pracownikami byl per "ty" i nawet nie sluchal co mamy do powiedzenia.Cale szczescie ,ze ja w sumie jestem tam incognito,ze nie wiaza mnie poki co z firma mojego meza.To jednak moze nie trwac dlugo,bo moj samochod rzuca sie w oczy i pracownicy juz kilka razy cos mowili na jego temat...No i pewnie jestem dla nich dziwna,podejrzana.Ostanio byla w schronie kobieta,tuz przed zamknieciem chciala adoptowac collie(jest na fotkach na webshots).Nie miala smyczy ani obrozy.Chciala wypozyczyc,dac zastaw.Nie bylo mowy,bo oni "zaraz mieli isc do domu".Schron jest na koncu miasta,ona mieszkala w centrum.Nie zdazylaby swoim rowerem.Zaproponowalam,ze ja podwioze,ze zdazymy.Chwila konsternacji,ale wyszedl kierownik(mily wtedy jakos byl) i powiedzial ,ze jutro na spokojnie przyjedzie po psa.Slyszalam juz niejedna taka historie,ze np.na 15 min przed zamknieciem nie wydadza komus chetnemu psa.
Wrocmy jednak do prezesa Wasinkiewicza.Otoz on potrafi zwolnic dobrego pracownika,bo trzeba mu placic zalozmy 1tys netto.Przyjmie nowego,"z ulicy",bo jemu zaplaci 650zl.Pracownik nie ma u niego nic do gadania,zaraz zostaje pouczony kim jest,a kto tu rzadzi.I tak to w skrocie o nim.
Ponoc na tych kontrolach pojawia sie tez prezes wodociagow,p.Chopcian.
Znam tego czlowieka prywatnie,to ojciec mojej kolezanki.Prywatnie go lubie,jest klientem naszej firmy.Tak jak powiedzial jednak pracownik oni wszyscy sa siebie warci,a schron maja gleboko w d...e.
Hmm,co jeszcze?
Moze Magda cos dopisze,bo tez sluchala.
Moge wywolac zdjecia-potrzebne beda?

Acha,jak mowil pracownik kiedys byl w schronie program "Bialo-czarne" czy jakos tak z TVP Wroclaw.W skrocie napisze tak,ze pracownikom zarzucano cos tam ,a oni mieli sie bronic.W podsumowaniu napisze,ze guzik to dalo,bo jak redaktor "plula im w twarz to oni mowili,ze deszcz pada"....

Pytajcie,piszcie-pomoge na ile bede mogla.

Posted

pana prezeza W. obejrzalam sobie na stronie, rzeczywiscie twarz bardzo wrazliwego czlowieka:p
polecam
http://www.lpgk.legnica.pl/
przestudiuje ta strone tudziez pomysle nad dalszymi mozliwosciami, on nie jest nietykalny, NIKT nie jest, teraz rzadza Kaczynscy, nie komuna, i jacy sa tacy sa ale jedno co mi sie podoba to to ze udowodnili ze mozna rozpieprzyc stare struktury. Mozn?? Mozna.
Zdjecia najlepiej dac do zrobienia tam gdzie zrobia z tego kopie na plytce CD, sa takie zaklady, jesli to jest film.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...