irenaka Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Szokujące dla mnie wiadomości. Szczerze przyznam, że ważniejsze od szczepień jest dla mnie zachowanie psa wobec właściciela. Książeczkę szczepień może mieć, ale to, jak pies go powita, jest dla mnie ważniejsze. Kiedy będziemy znać jakieś konkrety? Quote
_Goldenek2 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Masz rację Irenaka... W tym momencie to powinno mieć decydujący wpływ na decyzję i moim zdaniem pełny zwrot kosztów, jeśli pies powita Pana z radością... Quote
Secia Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 A poza tym skoro pies ma "właściciela", który się o niego "troszczy" to czemu pies waży tylko 19 kg? Moja umierająca i wyniszczona chorobą dalmatynka ważyła tuż przed śmiercią 25 kg. A to przecież miejsza rasa i była starsza od Dziadunia. Dużo znaków zapytania, hmmm...... Quote
bela51 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Czy to znaczy, ze wlasciciel wybiera sie do hotelu po psa? Quote
mysza 1 Posted August 14, 2010 Author Posted August 14, 2010 Ręce mi opadają. Nikt się ze mną nie kontaktował. Blacky, miałam kilka nieodebranych połączeń od Ciebie, oddzwoniłam też ale nie odbierałaś, więc chyba masz mój numer. Czy jakaś osoba decyzyjna z kojca Gryfińskiego może wyjaśnić, czy jest to właściciel? Ja jestem kilkaset km stamtąd...Czy właściciel ma zdjęcia, dokumenty potwierdzające że to jego pies? Naprawdę szkoda, żeby Nestor był samotny jeśli komuś na nim zależy. A on na pewno tęskni. Quote
blacky. Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Mysza, tak bo miałam Twój numer na kartce w portfelu. Mysza osoba decyzyjna powie Ci tyle co ja. Jeśli Pan się z Wami skontaktuje i potwierdzi chęć zabrania Nestorka z hotelu miejmy nadzieję ze zwrotem kosztów, to mogę go odwiedzić i poprosić o dokumenty potwierdzające to co on mówi. Quote
LAZY Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Nie wiem co tu się dzieje...nieco się pogubiłam...I co teraz? W jakim wieku i stanie fizyczno-psychicznym jest właściciel psa? Quote
mysza 1 Posted August 15, 2010 Author Posted August 15, 2010 LAZY napisał(a):Nie wiem co tu się dzieje...nieco się pogubiłam...I co teraz? W jakim wieku i stanie fizyczno-psychicznym jest właściciel psa? Nie sposób się tego dowiedzieć niestety. Jakiś koszmar. Quote
blacky. Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Właściciel ma ok. 30 lat, nie wyglądał za ciekawie, przyjechał skuterem. Stan psychiczny dobry, nic nie wskazywało na jakieś braki Quote
LAZY Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Ja wiem, ze nie należy oceniać ludzi po wyglądzie, ale czasami uda sie określić na ile ktoś jest odpowiedzialny i zadba o psa, stąd to moje pytanie o jego wygląd. Ciekawa jestem jak sytuacja sie rozwinie...Chciałabym wierzyć, ze kocha staruszka i to wszystko to jakies jedno wielkie nieporozumienie, ale sama nie wiem. W zasadzie szkoda, ze psiak nie przeszedł najpierw kwarantanny...chociaż skoro oddał go właściciel to niby na co było czekać. Strasznie to wszystko pogmatwane. Quote
irenaka Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Ogłaszam wszem i wobec, że mamą chrzestną naszego staruszka została Smyku:loveu::loveu::loveu: Imię nadane na szczęście i nową drogę życia brzmi : MOLIK:loveu: [SIZE=2]Smyku jest dobrych, dogomaniackim duszkiem i myślę, że Molik będzie szczęśliwy, bez względu na rozwój sytuacji z tym panem. Quote
irenaka Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 blacky764 napisał(a):Właściciel ma ok. 30 lat, nie wyglądał za ciekawie, przyjechał skuterem. Stan psychiczny dobry, nic nie wskazywało na jakieś braki Czy Ty możesz napisać nam jakieś wyjaśnienia? Gdzie ten facet był, z kim rozmawiał, jak to się stało, że staruszek trafił do schronu? Jakie warunki ma ten pies w domu? Dlaczego teraz facet nie kontaktuje się ( jak rozumiem) z Myszą? Czy ktoś w Szczecinku sprawdzał reakcję psa na podane przez rzekomego właściciela imię? Czy deklaruje zwrot kosztów poniesionych na psa? Mam jeszcze masę pytań, ale może sama napiszesz coś więcej:shake:. Quote
mysza 1 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 [quote name='irenaka']Ogłaszam wszem i wobec, że mamą chrzestną naszego staruszka została Smyku:loveu::loveu::loveu: Imię nadane na szczęście i nową drogę życia brzmi : MOLIK:loveu: [SIZE=2]Smyku jest dobrych, dogomaniackim duszkiem i myślę, że Molik będzie szczęśliwy, bez względu na rozwój sytuacji z tym panem. Dziękujemy :loveu: Tak się zastanawiam jak nasz Molik miałby na tym skuterze wracać z panem do domu, hmm... A może by biegł za skuterem, taki jest wysportowany.... Quote
paulinken Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 mysza 1 napisał(a):Dziękujemy :loveu: Tak się zastanawiam jak nasz Molik miałby na tym skuterze wracać z panem do domu, hmm... A może by biegł za skuterem, taki jest wysportowany.... Padłam:D:D:D Quote
blacky. Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Mysza1 też się zastanawiałam. Ale zapewne poszli by na piechotę bo do ich domu jest jakieś 300 metrów od nas Quote
mysza 1 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 blacky764 napisał(a):Mysza1 też się zastanawiałam. Ale zapewne poszli by na piechotę bo do ich domu jest jakieś 300 metrów od nas To zmienia postać rzeczy. Zatem możecie sprawdzić warunki, w jakich był pies, jeśli wiesz gdzie mieszka. Czy temu panu zależy na psie? Rozmawiał ktoś z nim? Quote
Onaa Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 LAZY napisał(a):Ja wiem, ze nie należy oceniać ludzi po wyglądzie, ale czasami uda sie określić na ile ktoś jest odpowiedzialny i zadba o psa, stąd to moje pytanie o jego wygląd. Ciekawa jestem jak sytuacja sie rozwinie...Chciałabym wierzyć, ze kocha staruszka i to wszystko to jakies jedno wielkie nieporozumienie, ale sama nie wiem. W zasadzie szkoda, ze psiak nie przeszedł najpierw kwarantanny...chociaż skoro oddał go właściciel to niby na co było czekać. Strasznie to wszystko pogmatwane. Ja myślę, że bardziej o tym jak psiak był traktowany i o odpowiedzialności jego domniemanego pana, świadczy brak szczepień (tak pisało na początku) i to, że psiak był wychudzony (w hoteliku nie stwierdzono, żeby psiak był na coś chory co by tłumaczyło taką chudość tego niemałego w końcu psa). Quote
mysza 1 Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 Chyba sprawa się wyjaśniła:multi: Zadzwoniła do mnie Pani, która wraz z siostrą wyjechała do Szkocji, do pracy. To ich pies. Pod nieobecność tych Pań, ojczym, pijący, oddał psa mówiąc, że jest właścicielem i chce sie go pozbyć:-( Ale Panie chcą Rexa, bo tak ma na imię, odzyskać. Psiak zamieszka z chłopakiem czy mężem jednej z Pań, który przyjechał do kojca gryfińskiego szukając psa. Ma mieszkać w domu i mają go strzec jak oka w głowie. Ma też nosić adresówkę a ja mam dostać zdjęcia na maila z domu psiaka. Cieszę się bardzo. Jeśli chodzi o pieniądze to chciałybyśmy nimi poratować inne psiaki pod naszą opieką, o ile darczyńcy nie mają nic przeciwko. Mamy ich 8, w tym staruszka Nero, który także jest w Szczecinku, wszystkie zadłużone. Zaraz podam linki. Jeżeli ktoś życzy sobie zwrot wpłaconych pieniędzy, prosimy o sygnał, będziemy odsyłać. Pieniądze z bazarku imiennego chciałabym podarować Irenace, bo to był Jej pomysł a ma na utrzymaniu wiele psów, nie wiem na kogo przeznaczy. Linki naszych psów: Nero, staruszek bez deklaracji http://www.dogomania.pl/threads/190459-%C5%81YSY-ONek-z-wyrokiem-%C5%9Bmierci.-Cena-%C5%BCycia-200-z%C5%82.-Prosimy-o-deklaracje!!! Amigo, mix onka z chorą trzustką, dwa razy wrócił z adopcji http://www.dogomania.pl/threads/178165-Zdominowany-ONek-czyim-zostanie-AMIGO-Wraca-z-adopcji-szukamy-domu-z-ogrodem-%28 Emi, szkielet psa wymagający ciągłego leczenia http://www.dogomania.pl/threads/188177-SZKIELET-ONka-Emi-3ma-%C5%82apami-na-tamtym-%C5%9Bwiecie.-Walczy-o-%C5%BCycie. Misio, znaleziony z połamaną miednicą i łapą na budowie, wychudzony, cierpiący http://www.dogomania.pl/threads/183882-Kochany-Misio-z-budowy-nie-ma-deklaracji-nie-ma-domu-(-prosi-o-wsparcie... Szczeniaczki zabrane ze schroniska http://www.dogomania.pl/threads/190825-Zwyk%C5%82e-biedne-szczeniaczki-prosz%C4%85-o-deklaracje-na-hotel-potrzeba-480-z%C5%82-((( Quote
irenaka Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Po pierwsze, ogromnie się cieszę:multi::multi:, nie chcę myśleć o tym, że Rexa by już dzisiaj nie było Iwonko, gdybyś go nie zabrała. A czy teraz ten ojczym nie będzie miał dostępu do psa,żeby nie próbował znowu go zabrać:shake: A z tymi pieniędzmi to jest przegięcie każdej jednej, możliwej pały:mad:;). W życiu nie wezmę od Ciebie złotówki, co najwyżej jeszcze Ci dołożę jak będę przy kasie. Szykuj pupę do bicia;), jak tylko będę w stanie dojechać do szacownej stolicy:cool3: Quote
Secia Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Oczywiście, że nie ma mowy o żadnych zwrotach. Swoją kwotę, wpłata jako Dorota P z Gdańska, chciałabym w takim razie przenieść na Nero i tak jak obiecałam okrągłą 100 wpłacę na niego we wrześniu zamiast na ślicznotę Rexa co to odnalazł swój dom. Quote
Onaa Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 No to widać, że psiaczek miał szczęście :). Chociaż nadal mnie zastanawia, dlaczego nie był szczepiony i jest taki chudy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.