anett Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 Nescca ogromnie DZIĘKUJĘ za wszystko co robicie dla Leo:loveu: Rencia bardzo dziękuję za pomoc!!:lol::lol: Ponieważ chętnych na poprowadzenie finansów Leo brak, na razie rozliczenia wezmę na siebie - wieczorkiem porozsyłam nr konta. Quote
anett Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 PM wysłane, bardzo dziękuję za pomoc:lol::lol: a tu postrzyżyny Leo:cool3: Quote
anawa Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 anett napisał(a):Beka, Anawa wielkie dzięki:lol::lol: Dotychczasowe wydatki: 30zł wykupienie ze schroniska 50zł transport To powiedzmy, że za wykupienie ze schronu pieniążki właśnie wpłaciłam. Trzymaj się, Leo! Quote
anett Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 Anawa bardzo dziękujemy:lol::lol: [quote name='anawa']To zajrzyjcie tu: http://www.dogomania.pl/threads/190271-Bazarek-fotograficzny-na-pomoc-psiakom-) To konkurs, więc można wygrać pieniążki dla psiaków :) Doskonały pomysł na bazarek:lol: i ile się udało zebrać:crazyeye: mam nadzieję, że będą kolejne edycje Quote
bela51 Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Alez ogromny pies z tego Leo.:crazyeye: I chyba nie widział biedak szczotki przez całe wieki. Quote
anett Posted August 8, 2010 Author Posted August 8, 2010 bela51 napisał(a):Alez ogromny pies z tego Leo.:crazyeye: I chyba nie widział biedak szczotki przez całe wieki. Bela to i tak cud, że udało się go jakoś powycinać i resztę wyczesać ale tylko dzięki "głupiemu jasiowi", dziewczyny pracowały na cztery ręce - na początku wydawało się, że trzeba mu ogolić cały tył, to była jedna skorupa:shake: no i posklejana ropą sierść na szyi - jak długo musiał cierpieć z tym biednym uchem i sączącą się ropą:-( Quote
Czarodziejka Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 On siedział w ciemnym mokrym boksie 2 x 3 kilka lat...Nie mógł się porządnie odwrócić biedak, a ucho...kiedyś wet mi powiedział, że jest to dla psa ból niewyobrażalny. Quote
nescca Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Ważne ,że już uszko zaopatrzone . Tyle,że biedak nie daje go jeszcze sobie przemywać. Ale wetka jest regularnie więc paniki nie ma. Leo dziś poleciał w odwrotnym kierunku niż życzył by sobie Jego opiekun... napędził wszystkim trochę strachu , ale po chwili okazało się ,że cwaniak siedzi pod bramą i czeka aż mu ją otworzą.Mądrala.... :) Leoś wita Czarodziejkę:Rose: Quote
anett Posted August 8, 2010 Author Posted August 8, 2010 Niesamowite jest to, że mimo cierpienia Leo nie okazał cienia agresji, rozdrażnienia, zniecierpliwienia, absolutnie nic!! I pomimo, że w schronie obchodzili się z nim brutalnie i siłowo - Leo boi się np. podniesionego głosu, uniesionej gwałtownie ręki Nescca mówiła, że przypada wtedy do ziemi - to tak strasznie się cieszy na człowieka, tak bardzo przywiązał się od razu do Opiekunów, zaufał od razu. Quote
anett Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 Doszły wpłaty: 7.08. anawa 30zł 9.08. rencia 20zł 9.08. beka 30zł Ogromnie dziękuję!!:loveu::loveu: Najprawdopodobniej w czwartek będę u Lionka więc będą fotki:lol::lol: Quote
nescca Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 We czwartek dziewczyny pocykają sobie Leosia do woli. Jedziemy razem. Ale bedzie szalał...malutki :) Quote
bela51 Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Cioteczki, zagladajcie na bazarek dla Leo http://www.dogomania.pl/threads/190328-Bizuteria-i-ciuszki-na-bardzo-chor%C4%85-Saszke-i-Wieluniaka-Leo-do-14-sierpnia-br. Quote
Aimez_moi Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Kochaniutki......:) jak tam zdrowko?......:) Quote
anett Posted August 12, 2010 Author Posted August 12, 2010 [quote name='anett'] ........ Najprawdopodobniej w czwartek będę u Lionka więc będą fotki:lol::lol: :-D:-D to było przejęzyczenie i okazało się prorocze:evil_lol: Faktycznie byłam dzisiaj u Lionka u Czarodziejki a u Leo będę w sobotę. Natomiast fotki nowe mam, dzięki Nescca:lol: Jutro będzie w hoteliku wetka i znowu kontrola ucha, zobaczymy jeżeli nie będzie miała zastrzeżeń możemy go powoli umawiać na kastrację. Chciałabym jak najszybciej Leo wykastrować bo on jest gotowy do adopcji, nic tylko brać i kochać:lol: Koszty dotychczasowych wizyt będą rozliczone po zakończeniu leczenia a koszt kastracji to 140zł. Quote
bela51 Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Sliczny, usmiechnięty, wyczesany ! Tylko uszko jeszcze ciagle klapniete, czyzby jeszcze bolalo ? Quote
anett Posted August 13, 2010 Author Posted August 13, 2010 bela51 napisał(a):Sliczny, usmiechnięty, wyczesany ! Tylko uszko jeszcze ciagle klapniete, czyzby jeszcze bolalo ? Wetka była dziś wieczorem ale nie rozmawiałam jeszcze jak tam po kontroli, jutro będę na miejscu. anawa napisał(a):Ale on jest piękny :loveu::loveu::loveu: prawda??:loveu: Wyobrażacie sobie, że taki pies siedział rok lub więcej w klatce na kwarantannie?? i nikt go nie chciał!! może tym lepiej dla niego bo jeszcze trafił by gdzieś na łańcuch. Quote
nescca Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 ZABIŁA BYM.... gdyby ktos zechciał Leosia na lancuch. To człowiek w psiej skórze. Jego mądrość i inteligencja czasem mnie przeraża. Jak ide z Nim do lasu..... i tak sobie idziemy tylko we dwoje...to czasem się boje,że On zaraz do mnie cos powie a ja ze strachu osiwieję. Zresztą dziś Anett sama sie przekona bo wlasnie na Nią czekamy. Dzisiejsza noc nie byl zbyt fajna. Burza doprowadzala Leosia do furii. Szczekal i skowyczal cala noc. Nie mieliśmy dokad Go zabrać bo w kotlowni leży pogryziony Zulus w dosyc ciezkim stanie. Też nie najlepiej zniosl tą noc. Quote
Czarodziejka Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 nescca napisał(a):ZABIŁA BYM.... gdyby ktos zechciał Leosia na lancuch. To człowiek w psiej skórze. Jego mądrość i inteligencja czasem mnie przeraża. Jak ide z Nim do lasu..... i tak sobie idziemy tylko we dwoje...to czasem się boje,że On zaraz do mnie cos powie a ja ze strachu osiwieję. Zresztą dziś Anett sama sie przekona bo wlasnie na Nią czekamy. Dzisiejsza noc nie byl zbyt fajna. Burza doprowadzala Leosia do furii. Szczekal i skowyczal cala noc. Nie mieliśmy dokad Go zabrać bo w kotlowni leży pogryziony Zulus w dosyc ciezkim stanie. Też nie najlepiej zniosl tą noc. U nas ok. 5.00 nad ranem trzasnął piorun jakieś pół km od domu, błysk był niesamowity, od grzmotu ściany się zatrzęsły i w dodatku zerwał się nagle wicher. Jedna z suń rzuciła się przed siebie - jak zawsze. Musiałam ją przymknąć w budynku gospodarczym. Reszta jakoś przeszła burzę. Niestety są psy, które boją się panicznie... Quote
anett Posted August 17, 2010 Author Posted August 17, 2010 Byłam i wygłaskałam przystojniaka:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.