Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nescca ogromnie DZIĘKUJĘ za wszystko co robicie dla Leo:loveu:

Rencia bardzo dziękuję za pomoc!!:lol::lol:
Ponieważ chętnych na poprowadzenie finansów Leo brak, na razie rozliczenia wezmę na siebie - wieczorkiem porozsyłam nr konta.

  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

anett napisał(a):
Beka, Anawa wielkie dzięki:lol::lol:
Dotychczasowe wydatki:
30zł wykupienie ze schroniska
50zł transport


To powiedzmy, że za wykupienie ze schronu pieniążki właśnie wpłaciłam.
Trzymaj się, Leo!

Posted

bela51 napisał(a):
Alez ogromny pies z tego Leo.:crazyeye: I chyba nie widział biedak szczotki przez całe wieki.


Bela to i tak cud, że udało się go jakoś powycinać i resztę wyczesać ale tylko dzięki "głupiemu jasiowi", dziewczyny pracowały na cztery ręce - na początku wydawało się, że trzeba mu ogolić cały tył, to była jedna skorupa:shake: no i posklejana ropą sierść na szyi - jak długo musiał cierpieć z tym biednym uchem i sączącą się ropą:-(

Posted

Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Ważne ,że już uszko zaopatrzone .
Tyle,że biedak nie daje go jeszcze sobie przemywać.
Ale wetka jest regularnie więc paniki nie ma. Leo dziś poleciał w odwrotnym kierunku niż życzył by sobie Jego opiekun... napędził wszystkim trochę strachu , ale po chwili okazało się ,że cwaniak siedzi pod bramą i czeka aż mu ją otworzą.Mądrala.... :)

Leoś wita Czarodziejkę:Rose:

Posted

Niesamowite jest to, że mimo cierpienia Leo nie okazał cienia agresji, rozdrażnienia, zniecierpliwienia, absolutnie nic!!
I pomimo, że w schronie obchodzili się z nim brutalnie i siłowo - Leo boi się np. podniesionego głosu, uniesionej gwałtownie ręki Nescca mówiła, że przypada wtedy do ziemi - to tak strasznie się cieszy na człowieka, tak bardzo przywiązał się od razu do Opiekunów, zaufał od razu.

Posted

Doszły wpłaty:
7.08. anawa 30zł
9.08. rencia 20zł
9.08. beka 30zł

Ogromnie dziękuję!!:loveu::loveu:

Najprawdopodobniej w czwartek będę u Lionka więc będą fotki:lol::lol:

Posted

[quote name='anett']
........
Najprawdopodobniej w czwartek będę u Lionka więc będą fotki:lol::lol:

:-D:-D to było przejęzyczenie i okazało się prorocze:evil_lol:
Faktycznie byłam dzisiaj u Lionka u Czarodziejki a u Leo będę w sobotę.
Natomiast fotki nowe mam, dzięki Nescca:lol:





Jutro będzie w hoteliku wetka i znowu kontrola ucha, zobaczymy jeżeli nie będzie miała zastrzeżeń możemy go powoli umawiać na kastrację. Chciałabym jak najszybciej Leo wykastrować bo on jest gotowy do adopcji, nic tylko brać i kochać:lol:
Koszty dotychczasowych wizyt będą rozliczone po zakończeniu leczenia a koszt kastracji to 140zł.

Posted

bela51 napisał(a):
Sliczny, usmiechnięty, wyczesany ! Tylko uszko jeszcze ciagle klapniete, czyzby jeszcze bolalo ?


Wetka była dziś wieczorem ale nie rozmawiałam jeszcze jak tam po kontroli, jutro będę na miejscu.

anawa napisał(a):
Ale on jest piękny :loveu::loveu::loveu:


prawda??:loveu:
Wyobrażacie sobie, że taki pies siedział rok lub więcej w klatce na kwarantannie?? i nikt go nie chciał!! może tym lepiej dla niego bo jeszcze trafił by gdzieś na łańcuch.

Posted

ZABIŁA BYM.... gdyby ktos zechciał Leosia na lancuch. To człowiek w psiej skórze. Jego mądrość i inteligencja czasem mnie przeraża. Jak ide z Nim do lasu..... i tak sobie idziemy tylko we dwoje...to czasem się boje,że On zaraz do mnie cos powie a ja ze strachu osiwieję. Zresztą dziś Anett sama sie przekona bo wlasnie na Nią czekamy. Dzisiejsza noc nie byl zbyt fajna. Burza doprowadzala Leosia do furii. Szczekal i skowyczal cala noc. Nie mieliśmy dokad Go zabrać bo w kotlowni leży pogryziony Zulus w dosyc ciezkim stanie. Też nie najlepiej zniosl tą noc.

Posted

nescca napisał(a):
ZABIŁA BYM.... gdyby ktos zechciał Leosia na lancuch. To człowiek w psiej skórze. Jego mądrość i inteligencja czasem mnie przeraża. Jak ide z Nim do lasu..... i tak sobie idziemy tylko we dwoje...to czasem się boje,że On zaraz do mnie cos powie a ja ze strachu osiwieję. Zresztą dziś Anett sama sie przekona bo wlasnie na Nią czekamy. Dzisiejsza noc nie byl zbyt fajna. Burza doprowadzala Leosia do furii. Szczekal i skowyczal cala noc. Nie mieliśmy dokad Go zabrać bo w kotlowni leży pogryziony Zulus w dosyc ciezkim stanie. Też nie najlepiej zniosl tą noc.


U nas ok. 5.00 nad ranem trzasnął piorun jakieś pół km od domu, błysk był niesamowity, od grzmotu ściany się zatrzęsły i w dodatku zerwał się nagle wicher. Jedna z suń rzuciła się przed siebie - jak zawsze. Musiałam ją przymknąć w budynku gospodarczym. Reszta jakoś przeszła burzę. Niestety są psy, które boją się panicznie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...