Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Leo zabrany w dniu likwidacji schroniska w Wieluniu…


O psiaku dowiedziałam się od Czarodziejki w ubiegłą niedzielę – że siedzi biedny, zaniedbany, zrezygnowany ONek w klatce na kwarantannie w Wieluniu. Siedzi według sprzecznych informacji pracowników schronu od kilku miesięcy do ponad roku. Klatka 2 x 1,5m, której pies NIGDY podczas pobytu w schronie nie opuścił:-(… jest za duży, może groźny:roll:
Pies miał dwa dni na znalezienie czegokolwiek, w środę rano likwidacja schronu i wywożenie psów, gdzieś na wieś pod Sieradzem do nowego schronu.


Chciałam ogromnie podziękować Lilce i jej mężowi, którzy bez wahania zgodzili się przyjąć psa i mimo mnóstwa spraw na głowie, specjalnie szybciutko wykończyli kojec dla Leo i pojechali po niego do Wielunia. Bardzo dziękuję Kochani!!:loveu::loveu::Rose::Rose:


Leo okazał się FANTASTYCZNYM psiakiem!! Jest wpatrzony w człowieka, ściślej mówiąc w męża Lilki, którego wybrał sobie na przewodnika, kobiety łaskawie toleruje:cool3:
Leo jest spokojny, łagodny, przyjacielski, zrównoważony, posłuszny – po prostu modelowy najcudowniejszy ONek.:loveu: jak się wita to ma napady szaleńczej radości - skacze, liże, tańczy:lol:

Na spacery chodzi przy nodze, cały czas pilnuje się człowieka. W kojcu zachowuje czystość, zresztą w ogrodzie również – załatwia się jedynie poza obrębem posesji, w związku z czym 5 razy dziennie chodzi na spacery do lasu, żeby przypadkiem nie musiał wstrzymywać;)
Przy jedzeniu suchej karmy zaczął już grymasić, więc dostaje jedzonko gotowane – makaron z mięskiem i warzywami.
A oto to cudo:




Na razie tylko jedno zdjęcie z komórki bo hotelik ma problemy z dostępem do internetu.




A teraz proza życia – potrzebujemy 300zł /miesiąc na hotel + koszty transportu + wykupienie ze schroniska ale przede wszystkim potrzebne są pieniądze na leczenie!!!
Leo ma potworny, przewlekły stan zapalny uszu/lewego ucha – głowa stale przekrzywiona na lewo, z ucha leje się ropa. Do hoteliku przyjechała wetka ale bez narkozy nie jest w stanie tego wyczyścić. Jutro Leo będzie miał zabieg pod narkozą.
Ponadto, psiak ma skorupę filcu zamiast sierści – przy okazji narkozy musi mieć ogolony cały tył


Bardzo proszę o wszelką pomoc dla Leo – wsparcie jednorazowe na leczenie, stałe na hotelik, obecność i podnoszenie wątku, bazarki…

Deklaracje stałe:
20zł Aimez_moi:loveu:

Rozliczenie:
Wpłaty:
[SIZE=2]7.08. anawa 30zł
9.08. rencia 20zł
9.08. beka 30zł
03.09. anett 100zł
03.09. Aimez_moi 20zł
14.09. Tolkowa skarpeta 100zł
15.09. bazarek Bela51 50zł
21.09. bazarek anett 180zł
27.09. bazarek Bela51 55zł
4.10. Malibo57 200zł
7.10. bazarek anett 85zł
1.10. WiosnaA 110zł

Łącznie:
980zł

Wydatki:
30zł wykup ze schroniska
50zł transport
300zł hotelik 28.07. - 28.08.
150zł hotelik do 12.09.
200zł hotelik 13.09. - 2.10.
214zł koszty leczenia

[SIZE=2]Łącznie: 944zł

Stan konta: 36zł

[SIZE=2]36zł przekazano dla Cywila, ONka którego ponad pół roku dziewczyny próbowały wyłapać z ulic Szydłowca, bez deklaracji z długami w hotelu:

http://www.dogomania.pl/threads/177658-Cywil-i-Miodek-JEDEN-KOJEC-a-dwa-psy.Brak-finans%C3%B3w-na-hotelowanie-ju%C5%BC-mamy-d%C5%82ugi/page127

  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boze, biedny Leo, nie sądziłam, ze tak źle z jego uszami.:-(
Dodam, ze Leo naporawde miał łut szczęscia, bo gdy zadzwoniłam, o godz. 10 w dniu wywozu psów, juz był załadowany na samochód. Udało mi sie ubłagac przez tel. pracownice wielunskiego schroniska i Leo tylko jej zawdziecza, ze został spowrotem wypakowany z samochodu, a na jego,miejsce pojechał inny pies. :-(
Leo mógł czekać, az przyjedzie po niego Lilka. To był bardzo dramatyczny dzien, tak dla Leo jak i kilkudziesięciu innych wywozonych psów.:-(
Nie pomoge na razie Leo finansowo, ale bede w tym tygodniu wystawiac bazarek, wiec cześc dochodu, bedzie tez dla niego.

Posted

Wspaniały, dostojny ON-ek, jak dobrze, ze mu sie udało....

Gdyby potrzebe były jakieś lekarstwa, ale "z ludzkiej apteki", to dajcie znać, moze sie uda podesłać bezpłatne, zresztą nie tylko dla LEO, ale też dla DZIADA I GAPY.

Posted

Tayga, Belu, Aniu bardzo dziękuję za pomoc!!:loveu:

Bela no właśnie słyszałam, że Leo miał jechać już pierwszym transportem mimo, że przecież w schronisku wiedzieli, że go zabieramy:shake: Leo się udało ale cały czas siedzi mi w głowie niewidomy bokser, o którym Czarodziejka opowiadała:-( jak on sobie poradzi??:-(

No niestety ucho jest w fatalnym stanie, dzisiaj po południu Leo będzie miał zabieg i mam nadzieję, że po czyszczeniu i serii jakiś antybiotyków wszystko będzie dobrze!
Aniu jeżeli potrzebne będą jakieś lekarstwa dam znać, bardzo dziękuję!!

Posted

Bela ogromnie dziękuję za bazarek:lol::lol:

Cierpiał i to długo ale już po zabiegu na głupim jasiu - w uchu oprócz stanu zapalnego rana wielkości 2 złotówki, z której właśnie sączyła się ropa. Uszko wyczyszczone i zaopatrzone - Aniu nie pytałam o wymaz, pewnie nie miał, dostał antybiotyk w maści o szerokim spektrum działania. Jutro uszko będzie miał ponownie smarowane, w piątek wetka przyjeżdża na kontrolę.
Przy okazji Leo powycinany, obyło się bez golenia;)
Mam nadzieję, że uszko będzie ładnie się goić bo chciałabym w miarę szybko umówić Leo na kastrację.

Posted

Zapisuję się na wątek, dobrze, że mu się udało! Z kasą u mnie teraz krucho, do października spłacam dwie pożyczki, a mam już stałe deklaracje i adopcję wirtualną w chorzowskim schronisku. Ale pomyślę o czymś na bazarek, nawet już mam pomysł :) Tylko potrzeba mi trochę czasu, żeby to wykonać :)

Posted

beka napisał(a):
A ten grosik to gdzie wysłać?


No właśnie...... Poproszę o numer konta. Nie mogę zadeklarować stałej ale jednorazowo wspomogę Leo :)

Posted

Beka, Anawa wielkie dzięki:lol::lol:

Właśnie przydałaby się jeszcze księgowa dla Leo, na swoje konto dla kolejnego wolałabym nie zbierać, tym bardziej, że często na dogo jestem z doskoku.

Bela zgodziłabyś się poprowadzić finanse Leo??:cool3:


I dobre wiadomości:multi: - jest zdecydowana poprawa, z ucha już nic się nie sączy (Leo miał całą sierść na szyi posklejaną ropą:shake:), dzisiaj uszko smarowane już "na żywca" i psiak w miarę spokojnie pozwolił się dotknąć; wcześniej nie było mowy żeby dotknąć go w ogóle w okolicy ucha:-(
Jutro wetka przyjeżdża do hoteliku na kontrolę.
Na razie kosztów weterynaryjnych nie znam - jutro pewnie będzie coś wiadomo:cool3:

Dotychczasowe wydatki:
30zł wykupienie ze schroniska
50zł transport

Posted

Kochane Cioteczki, moze ktos inny uzyczy swojego konta.? Ja tez nie chciałabym zbierac na kolejnego psa, plus bazarki i wpłaty bazarkowe.
Te dwa wieluniaki spadły mi całkiem niespodziewanie, a juz sie zazegnywałam, ze ani jednego wiecej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...