Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 201
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Isabel napisał(a):
:( :( :( Tak byśmy chciały przeczytać, że jest lepiej...


...bardzo byśmy chciały!!!
Lusi potrzebuje naszej pomocy...a my potrzebujemy choć cienia nadziei...Lusieńko- walcz dzielnie o siebie!!!

Posted

Bardzo jestem zdenerwowana...malutka tak bardzo potrzebuje wsparcia...koszta będą tak duże, a allegro zamknęło aukcję dla Lusi...ktoś "życzliwy" znowu pomógł!:shake::-(...jaki ludzie mają w tym interes,żeby uniemożliwiać pomoc takim biedactwom...przecież wszyscy wiemy,że same otwarte serca nie wystarczą- bez pieniędzy skazujemy Lusię na śmierć...komu na tym zależy???Przecież nie każdy musi włączać się w tę pomoc...przecież, od nikogo nie wymuszamy pomocy- błagamy...prosimy...pokazujemy te biedne potrzebujące stworzenia, ale nikogo nie zmuszamy...niczego nie wyłudzamy...a same indywidualnie nie mogąc pomóc tylu podopiecznym, mamy je zostawiać swojemu losowi? Udawać,że nie widzimy ich nieszczęścia, bo indywidualnie nie jesteśmy w stanie im pomóc?

Ludzie...nie rozumiem o co chodzi...nie rozumiem:-(
Jak pomóc Lusi, jeśli nawet nie możemy zwrócić się do innych ludzi o pomoc, a same nie jesteśmy w stanie udźwignąć kosztów...TEŻ UDAWAĆ,ŻE JEJ NIE MA? ZOSTAWIĆ JĄ?:shake::-(...NIE ROZUMIEM...

Posted

zuzlikowa napisał(a):
allegro zamknęło aukcję dla Lusi...ktoś "życzliwy" znowu pomógł!:shake::-

a podali powód?
z moich doświadczeń wynika, że zamykają w kilku tylko przypadkach:
- jest napisane, że aukcja jest charytatywna lub że sprzedawane są cegiełki a sprzedający nie ma statusu aukcji charytatywnych
- jeżeli jedynym sposobem przekazania wylicytowanego "towaru" jest przesyłka elektroniczna
- jężeli w aukcji pokazane są drastyczne zdjęcia - no i tu niestety przyczepiają się do nawet niezbyt drastycznych z naszego punktu widzenia zdjęć, tyle, że my jesteśmy przyzwyczajone...

Posted

Selenga napisał(a):
a podali powód?
z moich doświadczeń wynika, że zamykają w kilku tylko przypadkach:
- jest napisane, że aukcja jest charytatywna lub że sprzedawane są cegiełki a sprzedający nie ma statusu aukcji charytatywnych
- jeżeli jedynym sposobem przekazania wylicytowanego "towaru" jest przesyłka elektroniczna
- jężeli w aukcji pokazane są drastyczne zdjęcia - no i tu niestety przyczepiają się do nawet niezbyt drastycznych z naszego punktu widzenia zdjęć, tyle, że my jesteśmy przyzwyczajone...


Tak...nieregulaminowa aukcja "cegiełkowa"charytatywna!...no, może to,że przesyłka tylko elektroniczna...trzeba będzie dawać dwie opcje przesyłki- tradycyjną papierową i elektroniczną.

Posted

nie mam juz sił do tego wszystkiego :(
i jeszcze net mi sie popsuł :(

po takim @ odechciewa sie wszystkiego :(


zimniakowie@wp.pl

Wiadomość od: zimniakowie, wysłana z komputera o numerze IP: 85.221.181.182
Strona z przedmiotem: Kot_ POBITA kotka _ Znów KRYZYS_ URATUJMY JĄ!
Treść wiadomości:
Mam nadzieję,że mało jest ludzi tak naiwnych jak ci którzy już wpłacili pieniądze na wasze konta!Każdy może wystawić zdjęcie "biednego,pobitego kotka" i prosić o datki!Wystawcie chociaż jedno pokwitowanie z lecznicy na widok publiczny jako dowód,że pomagacie zwierzętom!Oczywiście tego nie zrobicie!!!!!!!!!!!!OSZUŚCI I NACIĄGACZE!!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedziałam,ze najpierw niech pomoże jakiemuś zwierzakowi a potem pisze bzdury

"
A może właśnie pomagam???Ale na własną rękę bez wyłudzania od
nikogo
pieniędzy!Jaką pewność mają Ci ludzie wpłacający na Wasze konta
pieniądze?ŻADNĄ!Dyplom z painta?Prześlijcie kopie rachunku za
leczenie.....Myślę,że ludzie odpowiedzialni za allegro powinni bliżej
przyjrzeć się Waszej działalności..."

moja odpowiedz:
Witam!
Cóż, jeśli ma Pan taką opinię, nie będę z nią dyskutować...ma Pan rację okazując nieufność,sama jestem bardzo ostrożna przekazując środki finansowe potrzebującym i dokładnie sprawdzam jakie zwierzęta mają jakie są relacje z opieki...nie zgodzę się jednak,że można byle jakie zdjęcia wstawić...takie wstawienie widać i kontaktując się z allegrowiczem,dość łatwo zorientować się,czy dany pies jest pod opieką wystawiającego aukcję.Ja ufam takim kontaktom,ufam widząc,że psiak w następnych aukcjach już nie tylko szuka pieniędzy,ale szuka domu!!! Tak więc nie tylko faktury za pomoc psiakom są jedynym dowodem naszej pomocy psiakom i kotom(choć te także mamy i mogę na widok publiczny je przedstawić,ale te i tak Pana nie przekonają, bo nie pokażę swoich danych osobowych z tych samych powodów, z których i Pan by tego nie zrobił...niestety ludzie są różni i wielu nie tylko, że nikomu nie pomoże,ale jeszcze innym pomagającym postara się przeszkadzać...jednak kupując cegiełki dostaje pan pełne dane osobowe, bo nie jesteśmy anonimowi)...
W następnych aukcjach wstawimy jednak skan faktury za leczenie zwierząt będących pod naszą opieką...dziękuję za podpowiedź!Niestety nie jesteśmy w stanie tego zrobić teraz,bo allegro już nie pozwala zmienić treści aukcji...ale cenna jest Pana uwaga.
Choć prawdę powiedziawszy,bardzo zabolało osądzanie jeszcze bez poznania nas i tego co robimy...niestety zabolało,ale i tak nie zmieni to naszego podejścia do pomocy zwierzętom- kotom i psom w potrzebie i ze schronisk...robiłyśmy to do tej pory i będziemy robiły nadal...i proszę wybaczyć,ale żadne inwektywy nie zmienią tego- zbyt dużo jest tego nieszczęścia! Pomoc zwierzętom jest naszą decyzją świadomą i będziemy to robić nadal, zwracając się wtedy gdy jest to konieczne(bo same nie poradzimy sobie z kosztami)...zwracając się o pomoc gdzie tylko to jest możliwe i do kogo tylko to jest możliwe!
Mam nadzieję,że nie ufając wszystkim, zechce Pan pomagać zwierzętom choć osobiście,w najbliższym sobie otoczeniu...i to już będzie bardzo dużo!!!
Pozostając w takiej nadziei, pozdrawiam- wolontariusz żywieckiego schroniska dla zwierząt Agnieszka Ciuruś



i podziękowanie za pomoc na allegro :

Witam!
Dziękuję bardzo za pomoc Lusi...niestety nie mogę napisać,że jest lepiej- jednego dnia koteczka sama nieco zje ze strzykawki,a drugiego jest bardzo słaba i nie daje sobie nawet z tym rady...wyczekujemy na najmniejszą nawet poprawę.Z ogromną radością napiszę,gdy już będzie oznaka poprawy stanu Lusi...i bardzo proszę- pomyślcie czasami o niej ciepło...
Mam też przykrą i bulwersującą mnie informację...mimo, iż aukcję przygotowałam zgodnie z wymogami allegro(przedmiot sprzedaży,wyrazisty opis...), to jednak allegro uznało ją za aukcję chrytatywną i zamknęło! Niestety status aukcji charytatywnej mogą mieć jedynie fundacje i stowarzyszenia,a nie prywatni wolontariusze i osoby indywidualnie opiekujące się zwierzętami...często nasze aukcje są niestety usuwane, mimo,że bardzo potrzebna jest pomoc zwierzęciu dla którego sprzedajemy nasze dyplomy.
Pozwalam sobie więc rozesłać Wam dyplomy proponowane na aukcji Lusi i bardzo serdecznie podziękować za Waszą pomoc tej koteczce oraz zaprosić na wątek Lusieńki na forum dogomania (tu prezentujemy nowe informacje, nowe zdjęcia i rozliczamy wpływy i wydatki na naszych podopiecznych, którym pomagamy)
http://www.dogomania.pl/threads/190313-Lusi-nie-widzi-samodzielnie-nie-je-zmiany-neurolog.POGORSZENIE!!!POMOCY!

Raz jeszcze dziękując i zapraszając na wątek Lusi, pozdrawiam i przesyłam dyplom z aukcji dla Lusi...
wolontariusz żywieckiego schroniska Agnieszka Ciuruś( na dogomanii i miau BUDRYSEK)

Posted

Jest mi strasznie przykro! Zdenerwowalam sie bardzo!
Coz...kazdy sadzi po sobie....
Kiedy widze cierpienie, a moge pomoc, pomagam.

Allegro z Lusia polecalam na N.K. Dobrze, ze na czas wplacilam, tyle ile moglam.

Trzymajcie sie dziewczyny!:glaszcze:

Lusia, nie poddawaj sie!

Ech....czuje niesmak....Jak mozna!!:shake:

Posted

O, dobrze powiedziane, każdy mierzy swoją miarą.
Chyba, że ten człowiek został wiele razy oszukany i teraz wszędzie widzi samych oszustów i nikomu nie wierzy...
Ech, przykre to, ale co zrobić. Nie poddawajcie się, nie jesteście same! :loveu:

Posted

cyranka napisał(a):
Nikt nie zagląda do Lusi ? Cisza i nie wiadomo co z koteczką ! :(

ja tez zaglądam...
i tutaj i na miau...
czekam na dobre wieści...

Posted

kakadu napisał(a):
pewnie, ze zagladamy; budrysek bedzie w niedziele wieczorkiem to moze napisze co slychac; kiepsko jej dziala net niestety...


Niestety padł zupełnie...wskoczy jak tylko dorwie sie do cudzych netów...dziś z Tośkami jedzie...rozmawiałyśmy,lecz bałam się o Lusi zapytać...po prostu się bałam!To,że nie mówiła nic sama przynajmniej sugeruje,że nic tragicznie sie nie zmieniło...choć tyle...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...