Ellig Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 :BIG::BIG::tree1:Szczęśliwych, kojących, wartych pamięci, przeżytych w zgodzie ze światem i z sobą samym, pełnych życia chwil w Nowym Roku 2011. Happy, soothing, worth of memory, lived in harmony with the world ...and himself, full of moments of life in the New Year 2011. Quote
Ellig Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 :tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1: Quote
Neigh Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 A już się cieszyłam, ze tak się rok fajnie zaczął..........bo i Morela pojechała i Iwan ze strychu, w Sylwka pojechał Bager i Heksa ( ze strychu)......Jutro przedadopcyjna Yumi....coś tam sie w temacie Owcy pojawił........ A tu jak grom z jasnego nieba.....Ares z Krzyczek zginął.......eeeeeech......no. Absolutnie domagam się, zeby się ten pies znalazł!!!!!!!!Jemu się to po prostu należy.....to jest cholerne nie fair! Quote
Ania W Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Napisz coś więcej i jakieś fotki by się przydały... Quote
Neigh Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 Wszystkie info na wątku Aresa. A z rzeczy ciekawych.......Owca ma dom:-) I to taki jaki sobie dla niej wymarzyłam. Stwierdzam......warto czekać i uparcie szukać tego o co nam chodzi. Quote
Ania W Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Neigh napisał(a):Wszystkie info na wątku Aresa. Tia...tylko najpierw trzeba wiedzieć gdzie on jest . Chciałam wrzucić na jakieś gończe fora ale bez informacji dodatkowych i zdjęcia nie mam jak. Quote
Neigh Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/142777-Ares-zagin%C4%85%C5%82-w-%C5%82odzi!!!prosimy-o-pomoc-w-poszukiwaniach!!! Masz rację, przepraszam link do wątku. Zginął w Łodzi.......to "nasz" krzyczkowiak........ Quote
Neigh Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 No wiec tak wygląda, ze od czwartku liczba kotów tymczasowych w moim domy wyniesie........JEDEN. Wprawdzie ten najtrudniejszy przypadek, ale biorąc pod uwagę ze był moment w którym wynosiła 4 - 5 to nie jest źle. I tu wielka prośba - zaczynam zbierać kasę na operację Gerarda. Około 400 zł trzeba na nia mieć....+ pewnie jakaś wizyta, plus opatrunki czyli 450 zł najmarniej........ Nie będę ukrywac każda kwota na wagę szansy Wytrzeszcza. Quote
Nutusia Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 A może zaryzykować z cegiełkowym allegro - tylko, że to chwilę się zejdzie... :( I może założyć mu nowy wątek - taki tylko jego - i przekleić info o nim z tego wątku... Quote
Neigh Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 Tak zrobię........myślę, ze przeniosę jego finanse i zbiorę info o nim- zakładając nowy wątek. Przebijanie się przez ten nie ma sensu. Quote
jaanka Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 [quote name='Neigh']No wiec tak wygląda, ze od czwartku liczba kotów tymczasowych w moim domy wyniesie........JEDEN. Wprawdzie ten najtrudniejszy przypadek, ale biorąc pod uwagę ze był moment w którym wynosiła 4 - 5 to nie jest źle. Napisz cos więcej , o nowych domach . Trzymam kciuki żeby to były najlepsze z najlepszych . Quote
Neigh Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Majka w ds Michaśka - pojechała do koleżanki z pracy mojej koleżanki z forum miau:-) Czyli do Izy. Kot Mietek uznał wprawdzie, ze nie chce z Michasią mieszkać, ale Iza stanęła na wysokości zadania. Naprawdę czapki z głow......chociaż zdarzały się pełne przerażenia telefony:-) Teraz to wspominamy ze śmiechem. Aktualnie dr Czajka zalecił natychmiastowe odchudzanie młodej:-). Bo ponad 3 kg już wazy.......Iza jest super. Za rok ma pomyśleć o 3 kocie hihih dom sie okazał rozwojowy..... Morela - pojechała do "kociary" pani Eli, żeby było śmieszniej wróciła do swojej starej lecznicy Marcela. Dom z zabezpieczonymi oknami, dwuwariantową zabudową balkonu, doświadczony kocio.......gromada zwierząt z odzysku. No nasz dom......trzymałam kciuki, żeby ją wzięli. Super ma.......dokładnie tak jak sobie wymyśliłam Mail z wczoraj - bo my korespondujemy ostro:-) [FONT=Arial]Morka ma się coraz lepiej. Apetyt jej - o dziwo - dopisuje. Jednak najchętniej je wątróbką kurzą surową (zdziwiłaby się Pani ile ona potrafi tego zjeść), saszetki Falix'a, które jej mieszam z zakwaszającymi oraz sucha karma, którą jedza moje koty. Nadal nie lubi szczotkowania, ale powoli ją przyzwyczajam, narazie szczotkuje ja tylko tyle ile ona sama chce. Z oczkami jest wszystko w porządku, uszko tez juz prawie dobrze.[/FONT] [FONT=Arial]Morka spi w różnych miejscach w mieszkaniu, ale na noc przychodzi do mojego pokoju - ma tam pare swoich miejsc. Moje koty już ją zaakceptowały, a najwięcej "punktów" zdobyła, gdy pozwala im na wyjadanie resztek ze swojej miski. Ponadto ten jej anielski spokój sprawia, że moje zadziory, odpuszczają. [/FONT] [FONT=Arial]Troche żałuję, że Morka nie jest kotką - pieszczochą, przychodzącą na kolana,lubiącą głaskanie, ale cóż przynajmniej moje koty nie są zazdrosne. One bowiem ciągle okupują nasze kolana. Ale za to Morka reaguje na nas głośnym mruczeniem, prawie za każdym razem jak się do niej podchodzi albo jak wita kogoś z nas po powrocie do domu. Może więc kiedyś, kiedyś doczekam sie, że połozy sie na moich kolanach (albo i nie :).[/FONT] [FONT=Arial]Nadal dziwnie pochrapuje i czasami łapie powietrze przez otwarty pyszczek, ale generalnie w niczym jej to specjalnie nie przeszkadza, więc ją jeszcze poobserwuje.[/FONT] Owca vel Frida - jedzie jutro do dziewczyny z forum miau, która dostała wszystkie możliwe referencje. Ma już jednego kota. I jutro spędzi jakieś 11 h w pociagu,żeby osobiście Owcę odebrać. Mamy hot - line - jestem pewna, ze idzie super......Nooo zobaczymy jeszcze co na to wszystko Rudas - jej kot zaadoptowany też z forum z Katowic. Gerard nadal u mnie czeka na dom..... Quote
jaanka Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 No to faktycznie domy wyglądają bardzo dobrze . Jeszcze tylko zakochany persi dla Gerarda . Bo przy persach jest sporo pracy i często to ludzi przerasta . Mnie czasami też . Bo pełzanie na kolanach żeby wyczesać dwa kłębki futra które tylko lubią szczotkowanie plecków czasami jest wkurzające ;) . Mam też opracowaną metodę zakraplania oczu żeby je wyleczyć a nie wydziabać buteleczką . Zreszta co ja tu się mądrzę :) Quote
Neigh Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Potwierdzam, plecki ok:-) Najgorzej jest pod pachami.......i koło tyłka.......łomatko........ Ale kontakt z persem wynagradza wszystko. Dziś na ten przykład pewien świr przegalopował przez pokoj........wpadł pod choinkę, co pewien czas wyglądał robił przeraźliwe MIAUUUUUUU i chował sie z powrotem. Mój TZ sugerował, ze mu się ubrdało, ze jest kukułką....... Quote
Ania W Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Neigh napisał(a): Mamy hot - line - jestem pewna, ze idzie super...... Chyba miało być kot - line ;) Fajnie... Bo żeby nie było - ja też zaglądam...chociaż nie piszę ;) I bardzo się cieszę z przebiegu wszelakich udanych akcji adopcjnych :) A Morela będzie na pod opieką Marcela2 na Lencewicza? Bo to nasza (tzn moja i moich zwierzaków) ulubiona lecznica . Neigh napisał(a): Mój TZ sugerował, ze mu się ubrdało, ze jest kukułką....... Kukułką nielotem ...skoro spod choinki wyskakuje ;) Quote
Neigh Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Ania W napisał(a):Chyba miało być kot - line ;) Fajnie... Bo żeby nie było - ja też zaglądam...chociaż nie piszę ;) I bardzo się cieszę z przebiegu wszelakich udanych akcji adopcjnych :) A Morela będzie na pod opieką Marcela2 na Lencewicza? Bo to nasza (tzn moja i moich zwierzaków) ulubiona lecznica . Kukułką nielotem ...skoro spod choinki wyskakuje ;) Chyba tak.......Pani mieszka na Bemowie. Rzuciła Marcel - to mi znajomo zabrzmiało....W razie co to mozesz rzucić Ruda Morka - Morela.....powinni juz wszyscy kojarzyć, I panią Elę od kotów na "T" ( bo jej koty się wszystkie na T nazywają) też:-) Spory zwierzyniec ma:-) Quote
Neigh Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Poza Gerardem ( ale o niego to sie martwie inaczej) to mi najbardziej na wątrobie leży Ryszard Beznogi. Znaczy on nogę to niby ma.....ale małą, pokurczoną i nie używaną. SUPER KOT, Niesamowicie kochany...... No ale wiecie - komu kot na 3 łapach potrzebny..... Quote
jaanka Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 [quote name='Neigh']Potwierdzam, plecki ok:-) Najgorzej jest pod pachami.......i koło tyłka.......łomatko........ Pachy i pomiędzy przednimi łapkami robi się warkocz francuski ;) . Nie wiem jaką sierść ma Gerard ale u mnie są dwa rodzaje jedno ma ostrzejszą i w dużo lepszym gatunku a drugie jak angorka , sam puch . Mam różne grzebyczki i zgrzebła kupowane z nadzieją że może to właśnie ten , ale kicha . Nabyłam kosmetyki pomagające rozczesywać kołtunki ale jeszcze trzeba zdążyć wcelować w kota żeby psiknąć . Pryskają już wtedy jak biorę buteleczkę do ręki . Quote
Neigh Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Moja osobista Persona - ma niezły włos, ale się u mnie jakoś tak upuchaciła, ze matuśku.............Taaaaaaaaka kupa włosa. I się kołtuni nawet przez wyobraźnię A Gerard to ma to owłosienie takie liche, nieświecące, byle jakie i krótkie. Myślę, ze to jeszcze nieco do nadrobienia..... Quote
jaanka Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 A masz jakieś nowe zdjęcia swojego zwierzyńca ? Quote
Neigh Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Nie, ale TZ obiecał ze zrobi Gerardowi........bo hmm nooo mam pewien pomysł na akcje zarobkową na rzecz Gerarda. Ja naprawdę nie mam kasy na tę jego operację - a zebrać ją MUSZĘ. No i myślałam, myślałam i COŚ wymyśliłam.......zobaczycie niebawem:-) Quote
jaanka Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Zrób cegiełkowy bazarek a cegiełki to będą zdjęcia Gerarda wysyłane na maila :) Quote
wapiszon Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Neigh napisał(a):Poza Gerardem ( ale o niego to sie martwie inaczej) to mi najbardziej na wątrobie leży Ryszard Beznogi. Znaczy on nogę to niby ma.....ale małą, pokurczoną i nie używaną. SUPER KOT, Niesamowicie kochany...... No ale wiecie - komu kot na 3 łapach potrzebny..... Mnie też zaległ na wątrobie (:evil_lol: ) Ryszard Beznogi. Śliczne kocię. Ale nie mogę tego zrobić Garfieldowi- staruszkowi:-( Quote
Neigh Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 wapiszon napisał(a):Mnie też zaległ na wątrobie (:evil_lol: ) Ryszard Beznogi. Śliczne kocię. Ale nie mogę tego zrobić Garfieldowi- staruszkowi:-( A to nie Ciebie aby widziałam na wątku Ryśka na miau?:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.