Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Uwaga, uwaga! nowe zdjęcia malizny. To będzie historia kocięcia, które myślało, że jest bulterierem :D tylko dla widzów o mocnych nerwach!!! ;) dla uspokojenia - Bulisław przeżył :D



Lalka, ale z Ciebie brudas...



trzeba cię umyć!



czekaj, gdzie idziesz?



no! teraz pachniesz jak prawdziwy bullterier! :D



spadaj Bulisław, już jestem czysta! zajmij się sobą!!



pobawmy sie w chowanego...



albo w berka...



goń mnie!!!

  • Replies 813
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja pierdziunkam ( jak mawiała moja znajoma).......jedno jest pewne JESLI ona zmieni dom, to na bank na niewychodzący!!!!!!! Wyobrażacie sobie kota, który ma taki kontakt z psami - który spotyka psa podczas samotnego spaceru? Przypłaci to życiem.....

Tak to jest z kotami, mieszkającymi z psami. A tego kurde wychowuje PIES.....

Posted

Cudowne zdjecia! Moja kotka Mija tez wychowywala sie z psami a nawet mozna powiedziec ,ze sunia sznaucerka Dora uratowala ja i przywrocila jej krazenie tak ja zapalczywie lizala kiedy Mija chciala odejsc za Teczowy most, ze do konca zycia byly kumpelami, potem pojawila sie jeszcze w moim domu sunia Jaga i Mija miala ja w nosie ,co z trudem akceptowala nowa sunia bo bardzo kochala kotke .Mija zyla w domu , ogrodzie i w okolicy ale bardzo uwazala na inne psy :)

Posted

Nie mogę uwierzyć w to, co widzę:-) Coś najpiękniejszego! Bulisław jest moim IDOLEM!

Kupiłam pierwszą cegiełkę na allegro kociaków. Może się coś ruszy:-) Zapraszamy sympatyków śliczności pod opieką Neigh do zakupu choćby jednej cegiełki;-)

Posted

przyznam, że bardzo poważnie myślimy o adopcji malucha serca nam już ukradła ale rozsądek mówi, żeby jeszcze poczekać z decyzją. Teraz maluszka jest jeszcze nieporadnym dziecięciem. Bulisław co prawda nauczył się już, że jak się panuje nad emocjami to z kociakiem pozwalamy się socjalizować ale zupełnie nie wiem jak to będzie jak dzieciaczek podrośnie i zaczną się gonitwy po domu. Mała też ma zadatki by zostać galopującym ADHD:D więc obawiam się o nasze mieszkanie i bezpieczeństwo malucha. Nie będziemy ich puszczać przecież na mieszkanie na zmianę. Bulisław celowo na pewno nie skrzywdzi małej ale umówmy się, że kawaler zachowuje się jak słoń w składzie porcelany.
Reasumując pomyślimy nad tym, ale gdyby znalazł się cudowny dom dla małej to nie będziemy sprawy przeciągać. zaraz przejrzę zdjęcia i dorzucę kilka jak mała terroryzuje mi Bulinka :D

Posted

A ja zaraz do Ciebie zadzwonię:-). Lalkę trzeba już odrobaczać - w tym celu weci chca ją : zważyć, zmierzyć i obejrzeć. Resztę szczegółów przez tel. Seria zdjęc........powalająca.

Posted

Aneczka&Sułtan napisał(a):
przyznam, że bardzo poważnie myślimy o adopcji malucha serca nam już ukradła ale rozsądek mówi, żeby jeszcze poczekać z decyzją. Teraz maluszka jest jeszcze nieporadnym dziecięciem. Bulisław co prawda nauczył się już, że jak się panuje nad emocjami to z kociakiem pozwalamy się socjalizować ale zupełnie nie wiem jak to będzie jak dzieciaczek podrośnie i zaczną się gonitwy po domu. Mała też ma zadatki by zostać galopującym ADHD:D więc obawiam się o nasze mieszkanie i bezpieczeństwo malucha. Nie będziemy ich puszczać przecież na mieszkanie na zmianę. Bulisław celowo na pewno nie skrzywdzi małej ale umówmy się, że kawaler zachowuje się jak słoń w składzie porcelany.
Reasumując pomyślimy nad tym, ale gdyby znalazł się cudowny dom dla małej to nie będziemy sprawy przeciągać. zaraz przejrzę zdjęcia i dorzucę kilka jak mała terroryzuje mi Bulinka :D


hehe dawaj te zdjęcia! :D Niby widuję tą Lalkę na żywo, ale na foty też się napatrzeć nie mogę :D
Z decyzją o adopcji faktycznie się nie spieszcie, bo to dopiero początki znajomości młodej z Bulisławem. Zobaczymy jak im się będzie układało dalej i czy wasze mieszkanie to wytrzyma :D

Posted

No dobra, to ja tak trochę dla samej siebie, ale też żeby się nie pogubić zrobiłam

ROZLICZENIE

szczepienie i odrobaczenie ( 1 rudy kociak ) - 60 zł, za reszte oddali nowi właściciele
Rudas - Chrupek z Kosiarzy - 149 zł, resztę pokryli już nowi właściciele ( był skan)
mixol Malwinka - 47 zł ( był skan)
Trójka pomalowana - 127 zł ( pierwsza wizyta był skan)
dzisiejsze szczepienie 110 zł - mam rachunek
Morka wizyta 70 zł ( ma oddać jej była pani )


czyli nie wliczając Morki
493 zł


Powiem szczerze jestem nieco podłamana .......jeśli do tego doliczyć benzynę ( ale to mój problem, ze do weta mam 20 km) + żwierek + jedzenie. To przyznacie, ze jak na jedną osobę kwota jest powalająca....

Posted

Neigh napisał(a):
No dobra, to ja tak trochę dla samej siebie, ale też żeby się nie pogubić zrobiłam

ROZLICZENIE

szczepienie i odrobaczenie ( 1 rudy kociak ) - 60 zł, za reszte oddali nowi właściciele
Rudas - Chrupek z Kosiarzy - 149 zł, resztę pokryli już nowi właściciele ( był skan)
mixol Malwinka - 47 zł ( był skan)
Trójka pomalowana - 127 zł ( pierwsza wizyta był skan)
dzisiejsze szczepienie 110 zł - mam rachunek
Morka wizyta 70 zł ( ma oddać jej była pani )


czyli nie wliczając Morki
493 zł


Powiem szczerze jestem nieco podłamana .......jeśli do tego doliczyć benzynę ( ale to mój problem, ze do weta mam 20 km) + żwierek + jedzenie. To przyznacie, ze jak na jedną osobę kwota jest powalająca....


Aga, wrzuć te rozliczenia do pierwszego postu. Takie sa wymogi forum, żeby rozliczać wszystko na początku. Wydatki i (mam nadzieję) wpłaty:-)

Posted

Zdjęcia cudne! Mój Oskar (mix onka i charta z potwierdzonym ADHD) uwielbiał kotki - śpiewał do nich! :) Wszystkie koty, które się przez nasz dom przewinęły miały go za nic, ale na inne psy bardzo uważały. Jednak co swój, to swój - DOMOWNIK! :)

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Aga, wrzuć te rozliczenia do pierwszego postu. Takie sa wymogi forum, żeby rozliczać wszystko na początku. Wydatki i (mam nadzieję) wpłaty:-)



No WŁAŚNIE nie mogę.........cholera edycja postu mi nie działa.....i co mam zrobić?

Posted

Aga. składam reklamację! Miałam wziąć na DT małego, biednego kiciusia a nie diabła tasmańskiego :D :evil_lol:

Malwinka rozbrykała się na całego, chce nas wszystkich wymordować z Bulisławem na czele :D już się nie mogę doczekać poniedziałku. Pójdę do pracy i mój TZ będzie się męczył z tymi dwoma dziadami :evil_lol:

Maluszka wyprowadziła się z kartonu bo zaczęła z niego migrować i bałam się, że tymi skokami zrobi sobie krzywdę. Mała ma teraz do dyspozycji cały pokój. zrobiłam jej posłanie w wielkim wiklinowym koszu ułożonym na boku. chyba jej się spodobało bo jak wchodzę do pokoju to z niego wychodzi i galopuje do mnie. załatwia się w kuwecie w co ja nadal nie mogę uwierzyć. Nawet jak gania po całym pokoju to kupy zostawia w kuwecie.

Pies mi zgłupiał :D choć myślałam, że większym głupolem nie może być:D jak wyprowadziliśmy Malwinkę z sypialni piesek zaczął ładować się do łóżeczka. Biedny mały niekochany pieseczek:D wcześniej siłą nie dało się go zaciągnąć do sypialni. czekał tylko, aż pójdziemy spać i okupował sofę w salonie. Nie gonię go nawet. niech sobie pozytywnie dzieciak pokojarzy przyjście maluszki do domu.

Laska ma wilczy apetyt. Babycatami była zachwycona. Przy pierwszym podaniu na talerzyku włożyła do niego całego pychola:D przy przestawianiu na karmę (oczywiście nadal mieszamy z mlekiem i dokarmiamy butlą z której ciągnie aż miło) były wczoraj luźne kupy ale tylko dwie. Dziś już są ładne i zwarte. maluszka jest bardzo dzielna!

Co do weta - nie damy rady jutro z prostej przyczyny - kasa. Ale w poniedziałek będę już miała pensję(mam nadzieję) i pojedziemy jak wrócę z pracy, chyba, że nie będzie żadnej z polecanych przez Agę wetek wtedy będę miała prośbę o zabranie małej we wtorek. Aga przypomnij mi nazwisko drugiej pani weterynarz. P. Dominikę zapisałam.

Aha mam jeszcze prośbę o nieprzeklejanie nigdzie moich zdjęć piżamowych (Maluszka+Bullet) :D nie mogłam ich wam nie pokazać ale średnio mam ochotę prezentować się w sieci w koszuli z Tweeteem :oops:

Posted

HIihiihi nooo koszulka z Tweetym jest cool, nie wiem o co Ci chodzi:-) Ja do weta jadę w środę na dziewiątą ( nie we wtorek, moja pomyłka ).........nooo chyba ze pers, którego za godzinę odbieram będzie wymagał NATYCHMIASTOWEJ wizyty......a to baaardzo możliwe niestety. Wtedy pojadę jutro ( dam znać i ew. zabiorę też małą )

Oj tam, oj tam przecież głosiłam, ze kawał dzielnej baby z niej wyrośnie. Czołganie sie poboczem jak się ma 2 - 3 tyg to musiał być spory wyczyn!

Druga p. wet nazywa sie Kasia Ferenc - bardzo kontaktowa osoba, polecam.

Posted

A ja mam nowego kota na tymczasie........opowieść o nim długa. Owszem schorowany jest - ale jaki to jest gość! Ja przepraszam, rozwala mnie na łopatki:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...