Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rude i małe to żaden problem.

Kociamber juz w nowym domu. To sobie Neigh pojechała na Kosiarzy i coby jej się nie nudziło przywiozła sobie zastępstwo.......tez rude. Moze się w tym drugim domku go upchnie. A cio!

  • Replies 813
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ano drugie rude podbiło układ estetyczny Państwa. I w piątek mam go odwieźc do nowego domu. Nie wydałam od razu, bo:
a. doswoić trzeba było
b.rzyga skubany .........i się nieco boję co dalej wyniknie.......

Wiecej fajnych tel nie było niestety:-(

Posted

Wiem, że to nie odpowiedni temat, ale jestem w pracy i internet mam tylko z doskoku. Mam domek dla rudego kociaka u starszej Pani w Warszawie. To mama znajomego. Niestety nie znam jej osobiście. Czy ktoś ma do adopcji rude kocie?

Posted

No wiec było tak:
Po prostu - mając dwa fajne domy obdzwoniłam wszystkich znajomych . Wyglądem identyczny do rudego Janka był Rudas na Kosiarzy. Wiek ten sam - ubarwienie niemal identyczne. Noo
Janka odwiozłam do domu w zeszły piatek i tego samego dnia zabrałam dzikawego Rudasa z Kosiarzy. Tak? No tak. W sobotę małe dostało gorączki.....ale w niedzielę mu przeszło. Przyjechali ludzie na zapoznawczą i się zakochali w podmienionym kocie.

Wszystko wyglądało ok. W poniedziałek młode zaczęło radośnie wymiotować. We wtorek popędziłam do mojej p. Wet. Rudas został u niej w szpitaliku z podejrzeniem panleukopenii.
Pani Wet poradziała szukać ozdrowieńca, ja mało nie zeszłam na serce......Wyobraziłam sobie te wszystkie koty z klatek na Kosiarzy zarażone..........Wyobraziłam sobie te, które tam były na kastracji i wypuszczone poszły zarażać......tak? No tak.......Pandemia.
o 23.00 zadzowoniła moja Wetka ( wiedziała ze umieram ze strachu), ze z małym ani lepiej ani gorzej, ze nie ma wyników, bo ambulatoria przeżywają jakiś nawał ( babeszjoza kolejne natarcie i wścieklizna ponoć).
o 6.30 dostałam smsa, ze wynik ujemny!!!!!, ze wyniki ogólnie b.ok, ze zrobił kupala ze sznurkiem i wszystkimi możliwymi robalami.

Nie będę komentować faktu, ze z Kosiarzy wydano mi kota ODROBACZONEGO oraz ze go zaszczepiono ( dowód książeczka).....Noo

Młodego odebrałam w srode po południu zapłaciłam 149 zł ( mam rachunki z wyszczególnieniem itp). Dostał olej parafinowy, metronidazol , rzecz jasna odrobaczono go i takie tam.
W piatek odwiozłam go do nowego domu, gdzie dostał nowe imię - Chrupek.

Państwo nowi niestety nie zaproponowali udziału finansowego w leczeniu, a dostali wszystkie leki i wskazania......cóż pretensji mieć nie mogę. Umawiali się na Janka - kota zdrowego, zaszczepionego itp. Kota im podmieniłam..........

Rachunek opłaciłam, ale......poprosiłam ToraFaro o pomoc w bazarkach, bo leczenie rudego, plus szczepienia ostatnich 4 tymczasów, ze benzyny nie wspomnę.....spowodowało małą aferę rodzinną.

Nooo wiec będę wdzieczna za bazarkowa pomoc - rachunek wkleję, jak tylko uda mi sie go zeskanować.....

Posted

I jeszcze jedno - wczoraj Państwo dzwonili, ze mały b. dużo śpi. I fakt - u mnie też tak było.......

No i jest problem - krew wyniki b.ok, test na panleukopenię ujemny, kupale ok, je mało....noo i śpi, śpi, śpi.
Kurcze nadal się martwię......

Posted

Z Chrupkiem nadal źle:(. Nic nie jadał od niedzieli. W niedzielę był na nocnym dyżurze - zagazowane jelita na maksa, kisielowate kupy - podejrzenie złej reakcji na antybiotyk - mnie się jakoś w to nie chce wierzyć...

Dzis ma rtg jamy brzusznej ( podejrzenie obecności ciała obcego ),ma zmieniony antybiotyk.....ZLE to wygląda!

W każdym razie Państwo ABSOLUTNIE stanęli na wysokości zadania. Oddać go nie chcą - jezdzą do weta.....

Ech.......jak nie urok to coś innego. Czy ja nie mogę mieć spokoju?

Posted

No tak sobie myślę, ze chyba zamiast robić kolejny wątek, to zmienię tytuł i tu doklepie nie?

A mam 8 letnią długowłosą taka niby syberyjską. W płucach jej elegancko gra, dziwnie oddycha......Morela jej na imię. Dzis się dowiedziałam, ze to może być np. serce, robaki w płucach itp.......
Ekstra nie? Nie wiem naprawde......jak ogarnąć finanse......tym bardziej, ze mozliwe ze w piatek dobije do mnie pers z podejrzeniem niewydolności nerek ( schron we Wrocławiu).

Zmuszę dzis TZ to rudej zrobi zdjecia......Ładna to ona jest. Mamy juz pierwszą próbę tłumaczenia, ze sorry Winnetou ale zaden skołtuniony kot ze mna mieszkał nie będzie. Zdumiało ją to.......efekt - pozostały juz tylko łapy do wyczesnia. Chyba zaczyna jej sie tu podobać........paranoja tego domu jest zakaźna....

Posted

Naprawdę .........mam niesamowitą siłe perswazji........
Mój OP ( osobisty przyjaciel ) ostatnio tłumaczył mojemu aktualnemu TZ - ze jestem jedza i stara wariatka. W ryło zarwał...............no bo żeby zaraz stara nie?!

Posted

Kota to on już ma - wsciekle rasowego Norwega.......ale uraczył nim rodzinę posiadającą kotów dwa - znaczy się kot pojechał na wakacje i stanowczo odmówił powrotu. Ma rację.......

Nutusia a'propos nie masz ochoty se w krzakach na czatach posiedzieć? Szukam chętnych na łapankę .........dwa kociaki, długowłose ponoć - okolice Bartyckiej.

I KURCZE nikt nie jezdzi do Wrocławia???

Posted

Ok popracuję wieczorem nad TZ

Jest tak: aktualnie na stanie 8letnia długowłosa - jutro umówiona do MOJEJ wetki......i obaczym. Cuś mi się nie podoba..... oj nie.

W piątek ma przyjechać, ale z transportem jest kiszka, wiec możliwe, ze później - pers z chorymi nerkami - sztuk jedna

Do złapania mam ( OBIECAŁAM) dwa kociaki biało - rudy i tricolor - matka już odłowiona długowłosa postać. Kociaki są ponoc puchate. Tak to jest jak człowiek się nad jednym z przedłużonym włosem pochyli to potem mu zaraz 4 inne na łeb wejdą.......

No i zeby nie było to jeszcze szuka domu - 5 miesięczna hellska biało - czarna
oraz niejaki krówek - biało - czarny młody kastrat po drutowaniu szczeny. Bardzo ok sie ma. Poskładan został.......a domu brak.


Noo i jakies jeszcze 8 innych dorosłych..........tia.

Posted

Fiu, fiu... niezła gromadka! W krzakach mogę posiedzieć, ale w weekend tylko, bo tak to z pracy gazem do domu do Bandy Czworga (szczególnie jak w domu zamknięta siedzi...). A niestety na stanie jedno auto jest (z którego dumna jestem niemożebnie, że na Hel dojechało i wróciło!!!!! :))

Posted

Weź..........proszę Cię........

Było tak:

o 14.30 odebrałam moje starsze dziecko i wiozłam do dom. Podróż bez zakłoceń. Wjezdzamy w naszą polną drogę. Jadę dość wolno.....patrzę cuś się rusza na poboczu - myślę żaba albo jeż.....A że w zeszłym roku tymczasowałam jeża......coś tam sobie zaczęłam myśleć, odruchowo jednak zwolniłam, zebym nie rozjechać gada i odbiłam na prawo.

Kiedy się zrównałam......dałam po hamulcach tak, ze mi auto zgasło... Z wrażenia zapomniałam o sprzegle......Drogą którą ledwo mijają się dwa samochody pełzło KOCIĘ.

PRZYSIEGAM na wszystko co dla mnie ważne.......

Dziewczyny ja w życiu nie doznałam takiego szoku. Malusieńkie takie. Wyskoczyłam z auta......podniosłam, podałam synowi. Ten się wzdrygnął, bo myślał, ze ja jakiegoś śmiecia zebrałam......
Po czym go zamurowało, a ja padłam na kolana i zaczęłam szukać. No bo ile takie CUŚ moze przepełznąć? Metr? 5 metrów?

Niczego nie znalazłam........

Zabrałam do domu i się regularnie poryczałam. Bo ani butelek, ani mleka, ani umiejętności no nic.........a to patrzyło na mnie takimi ledwo otwartymi niebieskimi oczętami i darło ryja................
Uśpić......nooo moze to i jakaś myśl........Dam radę...........kurna olek..........no nie dam..............Bezbronność tego kawalątka życia mnie powaliła.

Zaczęłam dzwonić. Po 20 min wiedziałam że dowiozą mi CUŚ do lecznicy. DZIĘKI PAULINA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No i co? No i mam w domu oseska, który podchodzi maks pod 3 tygodnie, jest dziewczynką i to dość akustyczną, kiedy głodna.

Śpi aktualnie na poduszce elektrycznej - ja szykuje sie do kolejnego karmienia o 24.......jutro jak nie padnę i pozbieram myśli to napiszę wiecej.......Na razie sie usiłuje nie załamać

TO się karmi co 3 h, trzyma w cieple, dba żeby odsiusiało, masuje brzuchol........NO i co najważniejsze uważa się, zeby się nie zakrztusiło. Na razie opieka nad TYM mnie przeraża.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...