Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj odeszła moja 15 letnia sunia Korcia, mamy wyrzuty że już pomogliśmy, że mogła jeszcze żyć. Miała wilką opuchniętą łapkę z guzami w środku - leki juz ledwo działały, tylne łapy też obolałe, calkowicie była głucha. Wydaje mi się , że cierpiala nawet przy schodzeniu ze schodów, chociaż na podwórku chodziła normalnie. NIe możemy z mężem
dojść do siebie, ni wierzę że to już. Pa kochanie do zobaczenia.:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Posted

Codziennie chodzę na grób mojej Korci i wciąż nie mogę się otrząsnąc, jaka pustka w domu, nie mogę patrzeć na jej kącik, w którym cichutko sobie zawsze leżała. To jest straszne, kiedy się skończy płacz i ten ból?:-(

Posted

Z czasem będzie na pewno przybywać dobrych wspomnień, które pozwolą nawet na uśmiech. Teraz najważniejsze jest przekonanie, że Kora już nie cierpi, wiara, że tam gdzie jest, jest szczęśliwa i pewność, że tutaj szczęśliwie przeżyła swoje psie życie.
To co teraz przeżywasz ja mam już za sobą- Punia odeszła za Tęczowy Most prawie cztery lata temu. Wspomnieniom wciąż towarzyszy żal...ale też radość, że mogę wspominać.

Posted

:placz:Każde słowa otuchy są teraz potrzebne, chociaż nie zastąpią psinki.Pozostaje właśnie tylko wierzyć , że jest jej dobrze i że jest szczęśliwa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...