Polly22 Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Witam wszystkich. Mam ogromny problem, zostałam sama w domu z Boratem, psem którego mam od małego. Teraz niestety całe dnie pracuje, a on jest cały dzień sam w domu. Niestety nie mogę zrezygnować z pracy, a nie mam serca oddać Borata do schroniska. Borat jest przesympatycznym, cieszącym się życiem, średniej wielkości, czarno- brązowym psiakiem. Może ktoś poszukuje wesołego towarzysza? Quote
Aneta220978 Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Dużo osób całe dnie pracuje i mają psy, koty ..Jakoś żyją, nie oddają swoich najlepszych przyjaciół... Zastanów się co ty w ogóle robisz...Mało jest psich nieszczęść dookoła którym uwierz mi naprawdę ciężko znalezć domki, chcesz, żeby twój psiak zasilił ich szeregi. Nie napadam tutaj na Ciebie po prostu nie rozumiem. Sama mam psa do niedawna pracowałam po 10 godzin dziennie czasami więcej ale nawet przez ułamek sekundy nie pomyślałam, żeby oddać mojego czworonoga. Takie jest moje zdanie. Quote
xxxx52 Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Polly22-z jednej strony to dobrze ,ze widzisz ,ze piesek sie meczy ,ze nie moze 10 godzin zostac sam w domu (10 godzin,czy sie myle) a z drugiej strony co myslalas 3 lata temu ?Zabierajac psa do domu ,nalezy liczyc ,ze ze nalezy kiedys isc do pracy,zeby psu jedzenie kupic,ze sa wakcje i nalezy znalezc kogos ,kto przetrzyma psa,ze mozesz zachorowac i ktos musi z Twoim psem isc na spacer. Ty swoj kaprys zrealizowalas ,a teraz pies ma cierpiec.? Prosze przeslij zdjecia Twojego jeszcze pupilka.Moze wspaniale dogomanianki poszukaja odpowiedzialnych opiekunow,a moze popytasz w Twoim otoczenniu ,czy moze jakis seniotr milosnik zwierzat ,na czas Twojej nieobecnosci zajalby sie Twoim czworonogiem.Wierze ,ze piesek bedzie szczesliwy,nie ma innej opcji. Quote
Polly22 Posted August 3, 2010 Author Posted August 3, 2010 Trzy lata temu Borata dostałam, więc nie miałam za dużo do powiedzenia, nie mieszkałam też sama wiec był pod opieką. Teraz wychodzę z domu przed 7, wracam ok. 19. nie wiem jak mam uczyć Borata żeby wstrzymywał się od załatwiania tyle godzin, myślę że to niemożliwe, nie mówiąc o tym, że się po prostu męczy. Rozumiem negatywne komentarze, ja też mam ogromne wyrzuty sumienia, nawet teraz kiedy to piszę, a on siedzi obok, ale muszę pracować, a nie stać mnie na opiekunkę, do pracy też nie mogę go zabrać. Nie ma również znajomego, którego bym nie zapytała o chęć posiadania psa. To naprawdę bardzo trudna decyzja! Quote
Sankja Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 poszukaj w okolicy kogoś kto może CI pomoże. Pewnie masz nawet w boku syna/córkę sąsiadki, który marzy o psie ale rodzice się nie zgadzają. Napisz ogłoszenie, że wynajmiesz petsitera. Może zgłoszą się znajome dzieciaki, Quote
xxxx52 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Zeby znalezc dobrych odpowiedzialnych opiekunow potrzebne sa zdjecia jak i opis Wiek,plec(kastrowany nie kastrowany,szczepiony i przeciw jakim chorobom,wysokosc do grzbietu w cm, bardzo wazny opis charakteru ( jak sie zachowuje w stosunku do ludzi doroslych i dzieci,czy akceptuje suczki czy psy,koty,czy jest szczekaczem,czy moze do 6 godzin zostac sam w domu,,jak zachowuje sie podczas spacerow,czy ma instynkt lowiecki Ps a tak to nie wiedzialam ze w Polsce pracuje sie od 7 rano do 19 godziny,to chyba przesada ,zeby dozwolone bylo 12 godzin pracowac? Quote
Lionees Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 xxxx52 napisał(a): Ps a tak to nie wiedzialam ze w Polsce pracuje sie od 7 rano do 19 godziny,to chyba przesada ,zeby dozwolone bylo 12 godzin pracowac? Może dziewczyna dojeżdża do pracy,czasami sam dojazd w jedną i drugą stronę potrafi zając 4 godziny:roll: Ktos pewnie byłby chętny za opłatą wyprowadzić psiaka,ale z drugiej strony dać obcej osobie klucze od domu,to ryzykowna sprawa. Ciężka sytuacja,nie mam pomysłu niestety jak ją rozwiązać,aby był wilk syty i owca cała Quote
xxxx52 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Renata- rozumiem czesciowo ,ta dziewczyne ,ale nalezy szukac mozliwosci i pomocy rozpoczynajac od rodziny ,sasiadow.sa babcinki co cieszylyby sie wyjsc z psem na spacer za pare groszakow.nalezy probowac szukac pomocy,gdyz moze znajdzie sie ja za "rogiem" sama gdy mam problemy zdrowotne ,czy wyjezdzam ,zabiera maja 13 letnia psinke moja sasiadka,pozostale ida do mojej mamy .Koty karmi sasiad i podlewa kwiaty.Nie boje powierzyc moim sasiadom klucze.My we wsi wspolnie sobie pomagamy .gdy sa sytuacje SOS pomagamy sobie tzn wszystkie psiarki wsiowe. Tak samo jest w rodzinie: moja mama ma 4 psy i ma 78 lat,gdy sie cos mojej mamy stanie czy jedzie na wakacje ,to ja psy przejmuje ,a jak jedzie na wakacje to jade z moimi czworonogami na 2 tygodnie do mamy i mamy ochcho psow. Quote
Lionees Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 No właśnie u mnie tez tak jest,nawet jakbym umarła,albo co,to moje psy zostałyby w domu,absolutnie nie poszłyby na poniewierkę.Moja mama jak gdzieś wyjeżdża,to tez zostawia sąsiadce klucze,żeby kwiatki podlewała.Dlatego napisałam,że nie wiem jak wybrnąć z sytuacji jaką ma ta dziewczyna,bo u mnie jest jak u Ciebie,zawsze ktos pomoże.I mam nadzieję,że Ona tez znajdzie takiego kogoś kto np wyprowadzi psiaka na spacer Quote
xxxx52 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Widze sprawe porzucania psow czy kotow tak: 1% oddawanie nastepuje z powodow zdrowotnych np alergia ,niedoleznosc lub osobistych -(kontrowersyjna) 99%-porzucaja,oddaja ludzie z powodow : kupuja psy bez zastanowienia sie nad obowiazkami zwiazanymi z posiadaniem przez okolo 17 lat psa . Zakup psa pod wplywem emocji jako kaprysu,lub pies jako zywa zabawka dla dzieci -dziecko sie znudzi i co ( mowia teraz ,jest nowa moda bardzo zarazliwa : dziecko ma alergie lub pies ugryzl) lub pies jako zachcianka -bo psa ma, sasiad kolezanka ,to ja tez musze miec modnego psa (teraz yorki ,labradory i tego podobne),ktory musi mi pasowac do kolorow klamotow,pies jako prestiz , na pokaz czy jako pokazanie ja mam sile bo mam duzego psa do ktorego nikt nie podejdzie(zakupy psow tzw agresywnych), lub zakupy psow przez ludzi co nie maja pojecia o psach i ich potrzebach ,a szczegolnie socjalizacji.Ta grupa najbardziej jest rozprzestrzeniona gdyz jak nie daje sobie rady z psem ,szybko wyzbywaja sie go do schroniska, bo pracowac z psem ,to szkoda czasu ,lepiej siedziec nosem przy telewizorze ,a pies sam sie wszystkiego nauczy z "gazet"Ta grupa to leniwcy,potrzebuja psa z porcelany zeby mozna postawic sobie na kominek. Quote
Renatalan Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Spokojnie, przecież dziewczyna napisała, że szukała wśród znajomych, że ma wyrzuty sumienia, ale nie może i koniec. Sytuacja życiowa niektórym sie komplikuje bez naszego przwidywania, trudno, samo życie. Szuka pomocy i kto może niech pomoże. Tyle sytuacji tragicznych - pies porzucony, w lesie, na skrzyzowaniu, na polu w kartonie. A tu właściciel szuka opiekuna - nowego który zapewni warunki dobre bo ona juz nie może. I od razu fala krytyki, po same uszy. Polly 22 - zamieść ogłoszenie ze zdjęciem pieska w lokalnych gazetach i na lokalnych portalach, ludzie to przeglądaja, niektórzy chcą pieska z domku do domku. Trzymam kciuki i powodzenia. Sytuacja bardzo przykra wsółczuję. Quote
Maupa4 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 [quote name='MaDi']Moje posty zniknęły, co się dzieje? Witam. A co Twoje posty - posty odpowiadające na zaczepki trolla - wniosły do tematu ? Czy to wątek psa szukającego - z takich czy innych powodów - domu czy kolejny "aferkowy" wątek ? Pozdrawiam. Quote
Marta67 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 MaDi napisał(a):Moje posty zniknęły, co się dzieje? mój też znikł a zdaje mi sie, że nie wzbudzałam afery? może jakiś dogomaniak z bytomia, który nie ma psów na dt zgodziłby się wyprowadzać Twojego jeśli ma blisko? Quote
xxxx52 Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Polly- Marta67 ma dobry pomysl Czekamy na zdjecia i opis Twojego pupilka,Wiesz zawsze sie znajdzie wyjscie ,zeby uchronic psiaka przed schroniskiem,ktore i tak pekaja w szwach,w ktorych sa zagryzienia ,psy umieraja z chorob itd. Quote
MaDi Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 [quote name='Maupa4']Witam. A co Twoje posty - posty odpowiadające na zaczepki trolla - wniosły do tematu ? Czy to wątek psa szukającego - z takich czy innych powodów - domu czy kolejny "aferkowy" wątek ? Pozdrawiam. Dziękuję za wyjaśnienie. Starałam się nimi załagodzić sprawę, mam nadzieje,że to już nie będzie konieczne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.