P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 ... ten pies jest taki wspaniały, nie wiem co w nim jest, ale ... no serce pęka!!! :( Quote
Beta&Czata Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Ta prawa łapina bardzo mi sie nie podoba (wygląda niemal identycznie, jak zmiany artretyczne u ludzi). Ale generalnie pies śliczny. I takie ma mądre, smutne, owczarkowe spojrzenie.... Właśnie za to spojrzenie kocham owczarki i owczarkopodbne. Quote
P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Tak te bursztynowe oczka, jaki on podobny do mojej owczarkopodobnej :) Mai - tylko ona ma jeszcze durne spojrzenie :), czasem mądre :) Quote
UBOCZE Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Podnoszę Bonusia... Taki uroczy psiak, a mało kto do niego zagląda...:-( Quote
Mysza2 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Zaglądamy, tylko nie piszemy, bo co tu pisać jak kasą wspomóc nie można:( Quote
P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Juz nie o kasę nawet chodzi, tylko o NOWE MIEJSCE :( On musi zmienić ten hotelik na ciepły kąt :( Chodzi o DT albo Ds z ogrodem najlepiej ... Quote
Mysza2 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Paulina78 napisał(a):Juz nie o kasę nawet chodzi, tylko o NOWE MIEJSCE :( On musi zmienić ten hotelik na ciepły kąt :( Chodzi o DT albo Ds z ogrodem najlepiej ... Ale rozumiem że bezpłatny? Quote
P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 A to już do ustalenia z Renatą... :) Tylko musi mieć dobre warunki, rozumiesz, bo tak to dach nad głową ma..., po prostu jest tam zimno i nie może długo tam być... Quote
P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 W ostateczności może być płatny :), ale wiadomo, że DS byłby najlepszy!!! :( Quote
Marta67 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Bono przepiękny :) a dt raczej na wsi? czy w mieście też? Quote
P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 DT na wsi :)? W sensie, że w domu powinien być, w ciepełku :), albo w ciepłym boksie :) Quote
Marta67 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Paulina78 napisał(a):DT na wsi :)? W sensie, że w domu powinien być, w ciepełku :), albo w ciepłym boksie :) chodzi o to, czy nie wiadomo czy oswojony z miastem itp ;) Quote
P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Nie oswojony z miastem :( znaleziony w tym lesie, a teraz w hoteliku pod Tluszczem... Nie sadze, zeby kiedys lazil np. po pasach itd, chyba, ze zanim ktos go nie wywalil :( Quote
Marta67 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 no czyli raczej dt w mieście wykluczamy :( ciężko psa tak ni stąd ni zowąd poznać z miastem, moja Korcia niewiadomo dlaczego zaczęła się bać samochodów, ulicy... w ogóle nie chce wychodzić na spacery, chyba, że ida dwie osoby... ja już sama nie wiem co robić, a przecież jest ze swoją panią to co by było z nim :( kurcze zima tuż tuż :( trzeba się śpieszyć :( Quote
P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Marta67 napisał(a):no czyli raczej dt w mieście wykluczamy :( ciężko psa tak ni stąd ni zowąd poznać z miastem, moja Korcia niewiadomo dlaczego zaczęła się bać samochodów, ulicy... w ogóle nie chce wychodzić na spacery, chyba, że ida dwie osoby... ja już sama nie wiem co robić, a przecież jest ze swoją panią to co by było z nim :( kurcze zima tuż tuż :( trzeba się śpieszyć :( Nie no, niekoniecznie DT w miescie jest zle, bo w sumie Bono musi szukac domu stalego takze, a ja Go chetnie widze w Warszawie :)! Poza tym niektorzy maja chocby parter lub domek z malenkim, ale zawsze ogrodkiem... moze byc pod wawa, jakies mile Piaseczno? Powsin chocby niedaleki... :) Quote
bela51 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Tez mysle, ze nie nalezy zawęzac poszukiwan. Mam strachulca, który boi sie własnego cienia, ale jakos przyzwyczaił sie do miasta. Potrzeba tylko czasu i cierpliwosci. Quote
P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Dokladnie, chodzilo mi glownie o to, ze PIES POWINIEN NIE NADWYREZAC LAP... Pewnie, ladnie sie to zaleczy, ale kiedys bedzie starszy i moze byc mu trudno... Ja mieszkam na parterze, ale tez mam kilka schodkow jednak i starosc Dexa ciezka byla, jak trzeba bylo go wnosic :( Myslimy na przyszlosc po prostu - ale to glownie o DS chodzi :) Quote
Marta67 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 bela51 napisał(a):Tez mysle, ze nie nalezy zawęzac poszukiwan. Mam strachulca, który boi sie własnego cienia, ale jakos przyzwyczaił sie do miasta. Potrzeba tylko czasu i cierpliwosci. mogłabyś mi napisać na PW jakie masz sposoby? bo moja po cieczce pierwszej po prostu zaczęła się wszystkiego bać... spacer wygląda tak, ze zaraz za bramą zrobi siusiu i leci biegiem do domu a ja za nią, bo raz już z szelek wyszła :shake: i pobiegła (taki mały paradoks) na drugą stronę ulicy, której się bała :shake: Quote
P78 Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Moja Majka tez sie bala, bo jej matke rozjechal samochod na jej szczeniecych oczach :( Miala spory lek, no koszmarny wrecz! Ale nauczylismy ja, spokojnie lecz stanowczo przechodzilismy przez jezdnie, najpierw albo bardzo rano albo wieczorem kiedy juz bylo pusto. Chwalilismy za kazde przejscie i teraz jest lepiej... Moze ona nie traktuje Cie jako glowna osobe tylko np. Twoja mame albo tate? "Pies musi miec pana, a nie tatusia" :) Kiedys mi powiedziala pani psycholog :) U nas niestety jest "mamcia i tatus" :))), ale przez jezdnie przechodzimy w sumie :) Quote
figa33 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 dobry domek musi być , nieważne na wsi czy w mieście , byle kochany pan i ciepełko , jedynie pewnie schodów nie może pokonywać oj piesku , niedobrze z tymi łapkami , nie możesz być w zimnie...:shake: Quote
Marta67 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Paulina78 napisał(a):Moja Majka tez sie bala, bo jej matke rozjechal samochod na jej szczeniecych oczach :( Miala spory lek, no koszmarny wrecz! Ale nauczylismy ja, spokojnie lecz stanowczo przechodzilismy przez jezdnie, najpierw albo bardzo rano albo wieczorem kiedy juz bylo pusto. Chwalilismy za kazde przejscie i teraz jest lepiej... Moze ona nie traktuje Cie jako glowna osobe tylko np. Twoja mame albo tate? "Pies musi miec pana, a nie tatusia" :) Kiedys mi powiedziala pani psycholog :) U nas niestety jest "mamcia i tatus" :))), ale przez jezdnie przechodzimy w sumie :) znaczy wiesz, to ja ją szkolę, ja z nią chodziłam na długie spacery, ja spędzam z nią najwięcej czasu, mnie najbardziej słucha ;) poza tym z moimi rodzicami tak samo nie chce iść... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.