Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 466
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted


Ta prawa łapina bardzo mi sie nie podoba (wygląda niemal identycznie, jak zmiany artretyczne u ludzi).
Ale generalnie pies śliczny. I takie ma mądre, smutne, owczarkowe spojrzenie.... Właśnie za to spojrzenie kocham owczarki i owczarkopodbne.

Posted

Juz nie o kasę nawet chodzi, tylko o NOWE MIEJSCE :(

On musi zmienić ten hotelik na ciepły kąt :(
Chodzi o DT albo Ds z ogrodem najlepiej ...

Posted

Paulina78 napisał(a):
Juz nie o kasę nawet chodzi, tylko o NOWE MIEJSCE :(

On musi zmienić ten hotelik na ciepły kąt :(
Chodzi o DT albo Ds z ogrodem najlepiej ...

Ale rozumiem że bezpłatny?

Posted

A to już do ustalenia z Renatą... :)
Tylko musi mieć dobre warunki, rozumiesz, bo tak to dach nad głową ma..., po prostu jest tam zimno i nie może długo tam być...

Posted

Paulina78 napisał(a):
DT na wsi :)? W sensie, że w domu powinien być, w ciepełku :), albo w ciepłym boksie :)


chodzi o to, czy nie wiadomo czy oswojony z miastem itp ;)

Posted

Nie oswojony z miastem :( znaleziony w tym lesie, a teraz w hoteliku pod Tluszczem...
Nie sadze, zeby kiedys lazil np. po pasach itd, chyba, ze zanim ktos go nie wywalil :(

Posted

no czyli raczej dt w mieście wykluczamy :( ciężko psa tak ni stąd ni zowąd poznać z miastem, moja Korcia niewiadomo dlaczego zaczęła się bać samochodów, ulicy... w ogóle nie chce wychodzić na spacery, chyba, że ida dwie osoby... ja już sama nie wiem co robić, a przecież jest ze swoją panią to co by było z nim :(
kurcze zima tuż tuż :( trzeba się śpieszyć :(

Posted

Marta67 napisał(a):
no czyli raczej dt w mieście wykluczamy :( ciężko psa tak ni stąd ni zowąd poznać z miastem, moja Korcia niewiadomo dlaczego zaczęła się bać samochodów, ulicy... w ogóle nie chce wychodzić na spacery, chyba, że ida dwie osoby... ja już sama nie wiem co robić, a przecież jest ze swoją panią to co by było z nim :(
kurcze zima tuż tuż :( trzeba się śpieszyć :(


Nie no, niekoniecznie DT w miescie jest zle, bo w sumie Bono musi szukac domu stalego takze, a ja Go chetnie widze w Warszawie :)!
Poza tym niektorzy maja chocby parter lub domek z malenkim, ale zawsze ogrodkiem...
moze byc pod wawa, jakies mile Piaseczno? Powsin chocby niedaleki... :)

Posted

Dokladnie, chodzilo mi glownie o to, ze PIES POWINIEN NIE NADWYREZAC LAP... Pewnie, ladnie sie to zaleczy, ale kiedys bedzie starszy i moze byc mu trudno...
Ja mieszkam na parterze, ale tez mam kilka schodkow jednak i starosc Dexa ciezka byla, jak trzeba bylo go wnosic :( Myslimy na przyszlosc po prostu - ale to glownie o DS chodzi :)

Posted

bela51 napisał(a):
Tez mysle, ze nie nalezy zawęzac poszukiwan. Mam strachulca, który boi sie własnego cienia, ale jakos przyzwyczaił sie do miasta. Potrzeba tylko czasu i cierpliwosci.


mogłabyś mi napisać na PW jakie masz sposoby?
bo moja po cieczce pierwszej po prostu zaczęła się wszystkiego bać... spacer wygląda tak, ze zaraz za bramą zrobi siusiu i leci biegiem do domu a ja za nią, bo raz już z szelek wyszła :shake: i pobiegła (taki mały paradoks) na drugą stronę ulicy, której się bała :shake:

Posted

Moja Majka tez sie bala, bo jej matke rozjechal samochod na jej szczeniecych oczach :(
Miala spory lek, no koszmarny wrecz!
Ale nauczylismy ja, spokojnie lecz stanowczo przechodzilismy przez jezdnie, najpierw albo bardzo rano albo wieczorem kiedy juz bylo pusto. Chwalilismy za kazde przejscie i teraz jest lepiej... Moze ona nie traktuje Cie jako glowna osobe tylko np. Twoja mame albo tate? "Pies musi miec pana, a nie tatusia" :) Kiedys mi powiedziala pani psycholog :)
U nas niestety jest "mamcia i tatus" :))), ale przez jezdnie przechodzimy w sumie :)

Posted

dobry domek musi być , nieważne na wsi czy w mieście , byle kochany pan i ciepełko , jedynie pewnie schodów nie może pokonywać
oj piesku , niedobrze z tymi łapkami , nie możesz być w zimnie...:shake:

Posted

Paulina78 napisał(a):
Moja Majka tez sie bala, bo jej matke rozjechal samochod na jej szczeniecych oczach :(
Miala spory lek, no koszmarny wrecz!
Ale nauczylismy ja, spokojnie lecz stanowczo przechodzilismy przez jezdnie, najpierw albo bardzo rano albo wieczorem kiedy juz bylo pusto. Chwalilismy za kazde przejscie i teraz jest lepiej... Moze ona nie traktuje Cie jako glowna osobe tylko np. Twoja mame albo tate? "Pies musi miec pana, a nie tatusia" :) Kiedys mi powiedziala pani psycholog :)
U nas niestety jest "mamcia i tatus" :))), ale przez jezdnie przechodzimy w sumie :)


znaczy wiesz, to ja ją szkolę, ja z nią chodziłam na długie spacery, ja spędzam z nią najwięcej czasu, mnie najbardziej słucha ;) poza tym z moimi rodzicami tak samo nie chce iść...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...