Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak myslałam nad założeniem takowego topiku i na molosach, ale narazie ze tak powiem "wypróbuje" to tutaj :)
A więc są jacyś dogomaniacy z olsztyna i okolic ?! :razz:

Ja co prawda psiaka jeszcze nie mam. Moim jedynym problemem jest mama, ale mniejsza o to.
Tak czy siak jeśli ma do mnie trafic nowy członek rodziny to zapewne bedzie to Tosa Inu :loveu:
Obecnie jestem dumną posiadaczką aksolotla (płaz) Dominika, powszechnie jednak nazywanego Łysy :cool3:



A w sierpniu niestety musiałam się pożegnać z moją 2-letnią szczurzycą Sami, którą ponownie zaatakował nowotwór tym razem od środka :-( Niestety

  • Choć była tylko "gryzoniem" bądz aż. Zachowywała sie bardziej jak piesek. Wszędzie łaziła za mną, jak wieczorem czytałam ksiązke kładła mi sie na szyi i zasypiała. Zawsze jak wchodziła do domu po nie obecności skakała z radości po klatce, domagając sie pieszczot. Rano zostawała zawsze wpuszczona do łóżka, potem podchodziła do twarzy i dawała buzi na pobudke ;) No poprostu cud miód.
    Ale już Was nie zanudzam i wstawiam jej zdjęcie :loveu:



    pozdrawiam :)

    • Replies 126
    • Created
    • Last Reply

    Top Posters In This Topic

    • 2 weeks later...
    • 1 month later...
    • 2 weeks later...
    • 3 months later...
    • 1 month later...
    Posted

    chętnie umówię się na spacer w Olsztynie (z moją 5-miesięczną labradorką) - brakuje jej towarzystwa podczas zabaw a chciałabym ją socjalizować z innymi pieskami bo jak narazie zbytnio entuzjastycznie reaguje gdy je widzi- pewnie dlatego,że w sąsiedztwie ma niechętne do zabawy starsze pieski i tęskni za wspólnym wylataniem się.

    [teraz sesja więc nie zawsze będę mogła się wyrwać na dłużej ale chętnie nawiążę kontakt z chętnymi na wspóny spacer]

    Posted

    Ja bym sie chętnie spotkała z kimś z olsztyna kto ma nieagresywnego psa, bo ja mam amstafke ze schroniska i niestety jest to piesek raczej agresywny w stosunku do innych psów i odkąd ją mam prubuje ją tego oduczac przez kontakt z innymi psami, juz z niektórymi nawet bez smyczy hasa i bawić sie zaczyna. Moze byście mi coś doradzili,bo to i tak juz nie jest tak uciążliwe jak kiedyś ale problem dalej jest

    Posted

    niestety ja Ci nie pomogę- mimo,że moja Toffi chętnie bawiłaby się z każdym psem, ja mam obawy przed pieskami rasy którą posiadasz. Poza tym zwyczajnie boję się o nią bo ostatnio została pogryziona.

    Posted

    krystalizacja napisał(a):
    niestety ja Ci nie pomogę- mimo,że moja Toffi chętnie bawiłaby się z każdym psem, ja mam obawy przed pieskami rasy którą posiadasz. Poza tym zwyczajnie boję się o nią bo ostatnio została pogryziona.

    Nie namawiam nikogo bo to jednak zawsze nigdy nic nie wiadomo,chciaz jak ma kaganiec i widzi ze pies nie rzuca sie na nią to ładnie sie bawi, nawet ostatnio bawiła sie z astami i nie bylo bójki, ale nie nalegam i rozumiem.

    Posted

    ale jak to jest widzi psa i sie rzuca czy chce sie bawic i dopiero jak tamten pies np. warknie to wtedy sie rzuca ??? Pluto nigdy nie zaczyna, ale tez nie stoii jak kołek gdy jest atakowany

    Posted

    To jest suczka ze schroniska i prawdopodobnie byla szkolona na walki i własnie problem tkwi w tym ze sie rzuca na kazdego, chocby na szczeniaka, ale jak widzi ze pies na nią nie reaguje agresywnie to juz sie bawi z nim. Dlatego na początek zawsze kaganiec ma i na smyczce i sie oswaja powoli

    Posted

    to faktycznie problem, bo Pluto jest ostanio strasznie atakowany przez psy, nie chcac zeby popsuł mu sie charakter i podejscie do psów staram sie tak dopierac kolegów do zabawy aby było "miło" ale suki maja u niego szczególne wzgledy i nawet jak poczatkowo warcza to Pluto i tak chce sie bawic,

    Posted

    No ale juz i tak sie jej powoli poprawia to myśle że jakoś sobie z tym poradzimy,kiedyś nie dało sie z nia spokojnie przejsc jak na drugiej stronie ulicy psa widziała bo prygać zaczynała,teraz tu juz moze nawet ze starości nie ma siły tyle ale i bardziej reaguje na komendy. A kolegów to sama sobie dobiera, oczywiście o ile własciciel zgodzi sie.A tak to zawsze jest na smyczy,a jak puszczam to tylko na lince zeby sie jakas tragedia nie wydażyła. I jak piszesz ze twoj piesek jest atakowany przez psy to ja podobny problem,bo tutaj ludzie czesto puszczaja psy luzem,a jak im zwroce uwage i mowie zeby złapali psa,bo moj sie rzuca,to mowia ze ich pies nie gryzie i chce sie bawic i przez taka ludzką głupote nie raz juz Nina jakiegoś niewinnego psa złapała.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...