Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Odpowiem w imieniu Jagi bo ona pewnie nie jest ciagle w stanie.
Kilka dni temu w tragicznych okolicznościach Jaga wraz z całą rodziną pożegnała Johnnego, który jest już za TM.
Johnny był wspaniałym psem który wnosił do ich domu dużo radości, kochany ADHD jak nasz Kolcio. Łaczymy się w bólu Jaguś i ściskamy z całych sił. Johnny zawsze bedzie w naszej pamięci jako zwarjowany i zawsze uśmiechnietny piecho





  • Posted

    Joanna Karasiewicz napisał(a):
    Kilka dni temu w tragicznych okolicznościach Jaga wraz z całą rodziną pożegnała Johnnego, który jest już za TM.


    Bardzo mi przykro z powodu Johnnego
  • :-(
    Trzymaj się mocno Jaga. Jakbyś chciała się wygadać, to pisz. Ja też pożegnałam kiedyś moją ukochaną sunie. Wiem co czujesz :glaszcze:

  • Posted

    Tak mi strasznie przykro, można powiedzieć,ze zginął w tragicznych okolicznościach, wielkie kondolencje dla ciebie i Konrada ,nie martw się o niego teraz jest szczęśliwy i biega nie zkrempowany na łąkach za TM.
    Pamięci Johnnego

    Posted

    dziekuję wszystkim za kondolencje i ciepłe myśli, każdy kto stracił Przyjaciela wie jak to jest, brak słów kiedy kochanego psa już nie ma... mam nadzieję że jest szczęśliwy teraz i że jest mu dobrze tam gdzie jest. nie wiem czy jeszcze będę prowadzić ten wątek, z czasem być może coś tu dodam. na pewno będę zaglądać na Wasze wątki bo oglądanie Waszych psów to dla mnie duża pociecha, teraz kiedy mojego maleństwa nie ma - on dla mnie zawsze pozostanie maleńkim synciem, strasznie mi go brak, w domu jest pusto i głucho... zostały jeszcze moje dziewczynki i dzięki nim jakoś się powoli odnajduję...
    mam trochę zdjęć Johnego, chciałabym je tu opublikować, postaram się to zrobić za tydzień lub dwa - na razie jego fotografie wywołują lawinę łez - ale chciałabym żeby tu były i żeby coś po nim zostało.
    dziękuję Wam, że jesteście ze mną w tej trudnej chwili, za wszystkie wpisy, maile i komentarze i rozmowy. cóż mogę powiedzieć więcej... to ogromna strata z którą się nigdy nie pogodzimy

    Posted

    Jaga. napisał(a):
    dziekuję wszystkim za kondolencje i ciepłe myśli, każdy kto stracił Przyjaciela wie jak to jest, brak słów kiedy kochanego psa już nie ma... mam nadzieję że jest szczęśliwy teraz i że jest mu dobrze tam gdzie jest. nie wiem czy jeszcze będę prowadzić ten wątek, z czasem być może coś tu dodam. na pewno będę zaglądać na Wasze wątki bo oglądanie Waszych psów to dla mnie duża pociecha, teraz kiedy mojego maleństwa nie ma - on dla mnie zawsze pozostanie maleńkim synciem, strasznie mi go brak, w domu jest pusto i głucho... zostały jeszcze moje dziewczynki i dzięki nim jakoś się powoli odnajduję...
    mam trochę zdjęć Johnego, chciałabym je tu opublikować, postaram się to zrobić za tydzień lub dwa - na razie jego fotografie wywołują lawinę łez - ale chciałabym żeby tu były i żeby coś po nim zostało.
    dziękuję Wam, że jesteście ze mną w tej trudnej chwili, za wszystkie wpisy, maile i komentarze i rozmowy. cóż mogę powiedzieć więcej... to ogromna strata z którą się nigdy nie pogodzimy


    Aż mi łzy poleciały po policzkach jak to czytałam :-( Po części przez to, że sama czuję nadal pustkę po stracie mojej pierwszej suni, po części, że jesteś kolejną osobą, która musi przeżywać coś takiego, po części też dlatego, że wahasz się czy prowadzić ten wątek:-( Dlatego, jeśli choć trochę to może wpłynąć na Twoją decyzję, to proszę Cię, żebyś nadal prowadziła ten wątek. Zamieść te zdjęcia, które pozostały po Johnnym. A potem, może będziemy mogli choć pooglądać Tessi i Goldi :) Trzymaj się:calus:

    Posted

    Jaga, trzymaj się! Ja nadal nie doszłam do siebie po odejściu Fuksa, nadal to przeżywam. A jak sobie przypomnę pierwsze dni to już wgl...
    Ale dzięki temu, że mam moją dwójkę wiem, że mam z kim wyjść i po co i nie ma co rozpamiętywać tego... Wiadomo, że łatwo tak mówić ale zrozumiesz to za miesiąc, dwa.

    Głowa do góry i staraj się myśleć o przyszłości waszej i waszych sucz :)

    Posted

    Ojej co się stało?! Strasznie mi przykro :(
    Niestety ja też musiałam 3 lata temu pożegnać najukochańszego psa, który zginął nagle, zupełnie niespodziewanie, więc wiem przez co teraz przechodzisz :(
    Mam nadzieję, że Twoje sunie osłodzą Ci te okropne, najbliższe miesiące...
    Bardzo współczuję i pozdrawiam.

    Posted

    eh doskonale rozumiem 4 marca 2011 odeszła Miśka gdyby nie Mefi nic by mi już nie zostało, najważniejsze to starać się jakoś trzymać i pamiętać już zawsze jak cudownym psem był

    Posted

    dopiero teraz doczytalam, strasznie mi przykro, mysle ze sporo z nas wie co sie z wami dzieje
    ale tez sporo z nas wie ze z czasem juz mozna mowic i nawet sie smiac wspominajac jaki byl ten ktorego juz nie ma

    a z watku nie rezygnuj , moze nie natychmiast i od razu ale mam mandzieje ze w ktoryms momencie zacznie ci to znowu sprawiac radosc

    trzymaj sie Jaga i nie zapominaj ze jak chcesz to my tu jestesmy

    Posted

    Ojejciu... :( Teraz dopiero przeczytałam o tej tragedii. :( Ale nie poddawaj się, masz jeszcze dwa psiaki które napewno też to przeżywają. ;) Trzymaj się. :calus: Napewno teraz szczęśliwy biega po łace bez ograniczeń za TM. ;) Pozdrawiam. :buzi: Prosimy nie przestawaj pisać w galerii. :p

    Posted

    Jaga,kochanie,wiesz,że nam przykro.Ułoży się..Jesteś cudowną osobą-miałas szczęście,że J pokazał Ci tak dużo...że PP sa dla Ciebie ;)Trzymaj się-a jakby co-to my chętnie Was-Ciebie i K-podtrzymamy:)

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...