Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jaga. napisał(a):

no więc na razie jesteśmy na etapie dotykania koziołka albo brania go w pysk i niesienia do swojego legowiska celem żucia. a co tam, niech ma ;) póki się zaczyna uczyć to niech sobie pożuje, grunt żeby się z koziołkiem oswoił


Jaga ponoć nie powinno się pozwalać psu obgryzać koziołka, aport ma być przedmiotem przewodnika z którym pies ma tylko i wyłącznie pracować. bardzo to ułatwi nauke aportu no i będzie bezpieczniej jeśli będziecie chcieli pójść o krok do przodu i uczyć podawania rzeczy delikatnych;)


Jaga. napisał(a):

koziołek musiałam zamówić przez internet bo u nas na zadupiu świata nie było... w jednym sklepie Pani spojrzała na mnie jakbym chciała kupić od niej zarodki małpy (mrożone) a w drugim koziołek kosztował 25zł.
kocham prowincję :eviltong:


hmmmm skąd ja to znam.... u nas w 90% zoologicznych najlżejsze koziołki to 400g:shake: w końcu udało mi się dorwać sklep gdzie był jeden mniejszy (125g) i dałam za niego 17zł, po czym zobaczyłam takie same w necie po 5zł. byłam świadoma że w necie jest taniej, ale chciałam na już! no jednak nie spodziewałam się aż takiej różnicy cenowej:shake:

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Matyk napisał(a):
dziś mi kabel obgryzł

posmaruj chili :diabloti: albo musztardą pikantną - z tym że nie na każdego psa to działa

psyja napisał(a):
Jaga ponoć nie powinno się pozwalać psu obgryzać koziołka

nie ponoć a na pewno :diabloti: ale koziołek schowany i szarpak, tylko jak pracujemy to są dostępne, inne zabawki ma do zabawy. nie sądzę żeby spróbowanie koziołka czy smaczny zaszkodziło mu w ćwiczeniach zaszkodzić a przynajmniej się nim zainteresował, bo tak to miał olewczy stosunek do niego.
w każdym razie w MPA nie startujemy :D więc niech sobie żuje

psyja napisał(a):
dałam za niego 17zł, po czym zobaczyłam takie same w necie po 5zł. byłam świadoma że w necie jest taniej, ale chciałam na już! no jednak nie spodziewałam się aż takiej różnicy cenowej:shake:

no u nas taki malutki kosztował 25zł a był jeden (JEDEN) na cały sklep. poza tym nie mieli wcale ani zabawek, piłek - nic. zamówiłam w necie kilka zabawek, szarpaki, piłki i worek karmy, niech leży na zapas. koziołek kosztował 5 zł. trochę jest za duży jak dla jamnicy ale dla grzywka super. zresztą jamnica aportuje piłki

Posted

Jaga. napisał(a):
nie, byłam sama bo Johnny uwielbia wszystko co się rusza i bałam się że je zamęczy albo zagniecie. ale może jak maluchy podrosną jeszcze z 2-3 tygodnie to i Johnego zabiorę.
to Boo widzę taki odważniak jak tata Bodek ;) hahah ;)
Ciebie też tak panny z miotu B wylizały? ja miałam mokre ręce i rękawy tak mnie dopadły :D o buzi to nie wspomnę... ;)


tez myslalam ze Boo lepiej zniesie nalot malych robakow ale myslal ze to intruzi i uciakal :roflt: ;) taaa ma to po Bodku, on wogole ma czasmi podobne zachowania do Bodka :D
taa wylizaly ale pozniej sie Boo zajely i mi daly spokoj;)

Posted

Matyk ale Bodzio nie jest ojcem miotu B czyli tym samym Boo, ich ojcem jest Legends Johnny Ringo ;) Bodzio miot B traktował jak swój a mioty A i C jak po innym hahah on woli odchowywac cudze buahhaha

Posted

*anusia&ajlu* napisał(a):
taa wylizaly ale pozniej sie Boo zajely i mi daly spokoj;)


w takim razie następnym razem zabieram Johnego ;) niech go zadręczą

Posted

hehe a no tak wybacz Ika za omyłkę niech więc będzie chociaż z drugiej strony nie ten ojcem co zrobił a ten co wychował :P :) no a że z Bodziem miały stycznośc to i dzieciory jak on :)

Posted

hahaha nie żartuj ;) jak patrzę na Twoją małą to aż mi wstyd, przecież ona od Johnego młodsza 3 miesiące a Johnny to połowy tego nie umie co ona.
ale zaczęliśmy uczyć się slalomu między nogami, na razie jak stoję to ładnie mu wychodzi - Ginny nas zachęciła, na tym filmiku jak śmiga między nogami wygląda super :loveu:

Posted

Jaga. napisał(a):
hahaha nie żartuj ;) jak patrzę na Twoją małą to aż mi wstyd, przecież ona od Johnego młodsza 3 miesiące a Johnny to połowy tego nie umie co ona.
ale zaczęliśmy uczyć się slalomu między nogami, na razie jak stoję to ładnie mu wychodzi - Ginny nas zachęciła, na tym filmiku jak śmiga między nogami wygląda super :loveu:


Jakbym nie poświęcała czasu na takie głupotki, to pewnie też mniej by umiała ;). Ja po prostu bardzo lubię uczyć psy sztuczek, dla samej zabawy, ale wierzę też, że umacnia to więź między mną, a psami. A na naukę nigdy nie jest za późno, są ludzie, którzy uważają, że kiedy mamy szczeniaka, to powinniśmy skupić się na "poważniejszych" rzeczach, które naprawdę przydadzą nam się w przyszłości (każdy ma tu swoje priorytety), a ja sądzę, że nie wyklucza to równoległego uczenia sztuczek :).
A co do śmigania podczas robienia slalomu, to ja akurat uważam, że Gin strasznie się tam ślimaczy :lol:. Ona generalnie dużo rzeczy robi dość wolno, nad czym pracuję. U nas jest to kwestia motywacji. Gin mniej nakręca się na jedzenie, ale za to lepiej się skupia na zadaniu. Przy zabawkach ma większy speed, ale za to móżdżek często się wyłącza. Tosia nakręca się tylko na jedzenie i robi to tak, że jak wykonuje niektóre sztuczki, to mało co się nie zabije, a na widok pasztetu dostaje drgawek. Z jednej strony jest to fajne, bo pies jest nakręcony, a z drugiej strony niezbyt, bo gorzej mu się myśli.

Posted

Illusion napisał(a):
Sportowe posłuszeństwo, chodenie przy nodze na kontakcie, siadanie, warowanie, zostawanie i takie tam :).


aaaaa ;) o matko, ja to głąb jednak jestem, takich rzeczy nie wiedzieć :eviltong:

Posted

obi jest super :) fajnie by było kiedyś wystartować ale jeśli nawet kiedykolwiek to dłuuuuuuuuga droga przed nami oj dłuuuuuuuuuga
Ilusion bardzo podoba mi się Twoje podejście do psów, oby więcej ludzi miało takie. ja niestety nie mam pomysłów na sztuczki i żałuję że wcześniej nie ćwiczyłam z Johnnym bo jest niesamowicie pojętny. ale po prostu mój brak wyobraźni tu zadziałał :shake: ale teraz podglądam to i owo i coś tam sobie dziergamy - widać że mu to sprawia frajdę i mi też

ruszyła Ogólnopolska Akcja Sterylizacji Zwierząt. ja już swoich znajomych powiadomiłam i niech korzystają ;) ceny są naprawdę przystępne

dziś mija pół roku od momentu jak wzięłam Johnego - to był super czas, a zapowiada się jeszcze fajniej :)
imprezujemy :drinking:

Posted

Gratulacje! :multi:
U nas niedługo będą 3 lata, odkąd Tosia jest z nami, to też będzie impreza :evil_lol:.

A wracając do obedience, to moim zdaniem, w pewnym sensie jest to dość nudny sport :evil_lol:, ale zawsze, jak widzę psa, który wszystko robi wszystko tak dokładnie, z taką iskierką radości w oczach, to po prostu... szacun dla przewodnika :). Choć słyszałam o sposobach na tę "iskierkę", nie wiem ile faktycznie osób to stosuje :lol:.

Posted

ja nie słyszałam o sposobach na iskierkę, może zdradzisz jakiś? ;)

pewnie obi to jak PT, raz fajnie zaliczyć egzamin i raz wystartować a potem to już powszednieje. niemniej jednak na mnie zawsze robią wrażenie świetnie wyszkolone psy i na pewno się to super sprawdza na codziennych spacerach.

ja ostatnio mam fazę na pasienie, pastucha (byle nie bc!) i farmę owiec ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...