Jaga. Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 ja tam nie wyciszam, chce se bzykać niech se bzyka :diabloti: tylko jak napisałam wcześniej czasem wstyd. no cóż, mówi się trudno. Quote
Matyk Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Jaga ja też wymiekam każdego dnia jak na niego patrze mówii się o różnych dziwactwach grzywek ale jak człowiek doświadcza tego na własnej skórze to jest poprostu hehe, zabawne heh no ja też nie wyciszam , w sumie póki Uli nie ma nic przeciwko hehe, a tak serio to narazie nie mam aż takich problemów, choc nie wiem czy potencja to problem :p Quote
paniMysza Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Matyk napisał(a):Jaga ja też wymiekam każdego dnia jak na niego patrze mówii się o różnych dziwactwach grzywek ale jak człowiek doświadcza tego na własnej skórze to jest poprostu hehe, zabawne :p dokładnie:) Quote
Jaga. Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Matyk napisał(a):choc nie wiem czy potencja to problem :p no ja też nie wiem :eviltong: a co do dziwactw to zgadzam się w 100%. zaczynam podejrzewać że grzywki to nie psy ;) Quote
paniMysza Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 dziwolągi takie:) z wyglady moga sie nie podobać (szczególnie te łyse), ale nie znam osoby, która by sie w tej rasie nie zakochała, jak juz poznała takiego osobliwego osobnika:) mój michał odkad zaczął obcowac z marcelem, teraz z frania mówi, ze odtad albo kundelek, albo grzywacz:) Quote
psyja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 takie gwałty są bardzo często spowodowane nie potencją, a chęcią dominacji;) oprócz tego masą emocji i stresów, które pies chce w ten sposób rozładować. np u mojego Gucia (zwykle 'gwałcił' psy i ludzi) było działo się to głównie przez jego mega dominujący charakter, tak dominującego psa chyba nigdy nie widziałam, nie znałam, nie słyszałam o takim. nie wyciszaliśmy tego, oduczaliśmy baardzo niekonsekwentnie (myśląc że to przez dojrzewanie ma taką potencje dużą) i mieliśmy duże problemy.. w wieku mniej więcej od roku do 7-8 lat, Gafel rzucał się żeby gwałcić na wszystko i wszystkich, od zabawek, przez psy koty do ludzi. o ile to nie jest aż taki problem przy 5kg grzywku (chociaż zawsze spory problem), to przy 43kg psie było to baaaaardzo baaardzo męczące. także moja rada jest taka, żeby konsekwentnie oduczać i wyciszać i przy Ulim też tak staram sie robić:) przyzwolenie na gwałty na zabawkach ma tylko kiedy mam zły humor, po prostu od tego nie dam rady przestać się śmiać:D wiem, że nie powinnam tak robić ale bywa, że nie mam siły znowu go odrwyać od zabawki a i chce mi sie pośmiać, wtedy udaje że nie widze i patrze kątem oka. a gwałty Ulego to po prostu komedia, w ogóle jakby nie gwałcił tylko nie wiem co robił, łapie tą zabawke i podskakuje z nią odbijając sie na tylnych łapkach jak królik na jakieś 5-6cm nad ziemie... a jak ląduje na ziemi to na pysku, w takiej samej pozycji w jakiej uczyłam się na zajęciach różne rzeczy na głowie robić:D i jak tu sie nie śmiać:diabloti: Quote
Jaga. Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 szaleniec :D u nas to Dakota czasem gwałciła nogi, ale to z nudów. jak jej się nudziło to chodziła i miauczała i zabierała się za nogi... ale jak się ją zdjęło to potem pamiętała kogo może bzykać a kogo nie może :diabloti: w sumie to nie robiła tego często, wręcz bardzo rzadko... zresztą ona jest niższa od Tessi :eviltong: a w tamtych czasach ważyła 3 kg więc trudno by jej było bzykać psy :evil_lol: Johnny dziś na dworze dopadł jakiegoś kundelka i próbował go przelecieć ale trafiła kosa na kamień :diabloti: dostał bęcki i się uspokoił, potem już grzecznie się bawił z piesiem. dla mnie teraz problemem nie jest to że bzyka, ale to że na widok psa potrafi wyć jakby go ze skóry obdzierali i to jest takie wycie + totalny wrzask taki AAAAAAAAAAA normalnie jakbym go smażyła żywcem :angryy: i to się staram wyciszać bo to jest na maxa wkurzające. a bzykanie mu minie myślę jak się hormony trochę uspokoją. nie zauważyłam u niego oznak superdominacji, czasem wskakuje na psy a czasem się wywala i pokazuje brzuszek, kocha wszystko co się rusza i tylko by się bawił, oszołomek mały. na razie uczymy się komendy "starczy" i jak już przegnie to mówię mu starczy i nie dotyczy to tylko sexu ale też zabaw, spacerów itd... to znaczy że na razie ma przestać ale ogólnie nie jest to zabroniona czynność jak np zżeranie starych kości :diabloti: więc myślę że takie wyciszanie jest w naszym przypadku bezcelowe - oczywiście tylko w naszym bo nie powiedziałabym komuś kto ma psa 50 kg żeby robił tak samo ;) jakbym chciała żeby nie bzykał to bym go wykastrowała :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
psyja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 haha przypomniało mi się jak kiedyś, na to że chce wystawiać Ulego i chciałabym mu zrobić hodowlanke, mama odpowiedziała 'a po co, gwałci jak ta lala zobacz jaki z niego już reproduktor':D oczywiście był to żart, rodzice wiedzą po co się robi hodowlanki i po co się psy, wystawia, w końcu sami kiedys robili repa Gaflowi i go wystawiali Quote
paniMysza Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 nie wiem, czy tu o tym pisać, ale napisze. mój edi (york) sam sobie robił, jakby to ładnie ująć - loda :) fu! :| ale po kastracji mu przeszło:) Quote
Ilka21 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 psyja zgadza się że to są obiawy dominacji i emocji w tym wieku dlatego nie wyciszac no chyba że pies gwałci ludzi czy inne rzeczy ale tj pisałam w stosunku do innych psów nie, bo to już sprawa hierarchii między nimi (no chyba że jeden znęca się na drugim i jest to problemem). Skutecznym krzyczeniem, zdejmowaniem psa z drugiego, karceniem można psa zniechęcić potem w ogóle do krycia bo bedzie się bał skocz na sukę mimo ze będzie chciał z całych sił. Dlatego tak napisałam, ż enei wyciszac w stosunku do innych psów, bo sobie inne w większości z tym poradzą albo się podporządkują albo podporządkują sobie ;) A to wariactwo Johnnego to tez z emocji i to spokojnie wyciszaj ale powiem coś w sekrecie wszystkie moje małpy się tak cieszą i to jest bardzo grzywaczowe hahahaha A wogóle grzywacz to polączenie psa z kotem, zwierz o bardzo ciekawych pomysłach i bogatej mimice :) Quote
Jaga. Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 psyja napisał(a):haha przypomniało mi się jak kiedyś, na to że chce wystawiać Ulego i chciałabym mu zrobić hodowlanke, mama odpowiedziała 'a po co, gwałci jak ta lala zobacz jaki z niego już reproduktor':D hahahaha dobre :D paniMysza napisał(a):nie wiem, czy tu o tym pisać, ale napisze. mój edi (york) sam sobie robił, jakby to ładnie ująć - loda :smile: fu! :| PaniMysza Ty to miałaś jakieś totalnie zboczone psy, oba :D :D (Johnny nie musi sam sobie, Tessi mu robi :mad:) Ilka21 napisał(a): A to wariactwo Johnnego to tez z emocji i to spokojnie wyciszaj ale powiem coś w sekrecie wszystkie moje małpy się tak cieszą i to jest bardzo grzywaczowe hahahaha A wogóle grzywacz to polączenie psa z kotem, zwierz o bardzo ciekawych pomysłach i bogatej mimice :smile: no ładnie, w genach to niesie ;) jejku czasami to się za nami aż ludzie oglądają... któregoś razu przychodzi mąż ze spaceru taki blady i mówi do mnie "proszę napisz do Ilony że Johnny wyje do psów i zapytaj się czy to normalne". ale się wtedy uśmiałam :D :D :D a ten świr to wrzeszczy, zupełnie jak nie pies tylko sama nie wiem... małpka? ja naprawdę coraz bardziej jestem przekonana że grzywacz to nie pies tylko jakiś miks ;) Quote
psyja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 mój maluch ani za psy ani na szczęście za ludzi się nie zabiera, tylko zabawki więc staram się wyciszać. jednak jeśli pies tak jak nasz goldek rzucał się na wszystko co się rusza i dawaj gwałcić, to nie wyciszanie raczej nie wydaje mi się dobrym pomysłem, przynajmniej u nas przyzwalanie na to nie skończyło się dobrze. w dodatku z takim dużym psem problem chęci gwałcenia wszystkich i wszystkiego robi się naprawdę niefajny. a co do tego że grzywki to dziwne stwory zgadzam się jak najbardziej, dla mnie to jest dsuper, bo małe, przytulaśne, wesołe i śmieszne jak koty a jednak super do pracy z ludźmi i bardzo inteligentne:loveu: Quote
psyja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Jaga. napisał(a): PaniMysza Ty to miałaś jakieś totalnie zboczone psy, oba :D :D (Johnny nie musi sam sobie, Tessi mu robi :mad:) hahaha u nas Gaflowi 'loda' robi Uli.. fajnych mam chłopców:diabloti::evil_lol: najgorsze jest to,że najpierw powylizuje Gafla a potem hop na łóżko i chce do pańci, polizać po twarzy ........... mi odgłosy Ulego kiedy krzyczy przypominają albo małpe albo takie latające dinozaury co w Parku Jurajskim były:D Quote
Jaga. Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 psyja napisał(a):hahaha u nas Gaflowi 'loda' robi Uli.. fajnych mam chłopców:diabloti::evil_lol: jejku te psy to jednak są okropne :eviltong: psyja napisał(a): mi odgłosy Ulego kiedy krzyczy przypominają albo małpe albo takie latające dinozaury co w Parku Jurajskim były:-D ja coraz mocniej zaczynam podejrzewać że jesteśmy rodziną :diabloti: Johnny się tak samo wydziera a najgorsze jest to że on ma taki donośny głos że w promieniu dwóch ulic go słychać :mad: Quote
Jaga. Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 no to widzę Johnny w normie się zachowuje ;) Quote
Matyk Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 mój Mefi w lodziarza się jeszcze nie bawi hmm w sumie nie ma z kim a z samym sobą to jak pić do lustra alkocholizm murowany, no ale wyje / jęczy niemiłosiernie, zwłaszcza jak ziewa to tak hmm krzyczy że szok Quote
Jaga. Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 paniMysza napisał(a):w normie grzywkowej tylko:) ja bym powiedziała że aż w grzywkowej normie ;) Matyk u nas tylko jamnica wyje jak ziewa, sprawdź czy Mefi nie ma jakichś fretkowych genów :eviltong: Quote
*anusia&ajlu* Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 a u mnie Boo w domu grzeczny nie bzyka niczego ani nikogo :D ale za to potrafi na jakims innym psie/suce pokazac ze lubi dominowac ale zawsze rezygnuje bo trafia mu sie przewaznie silniejszy przeciwnik ;) a ze szczekaniem to tez nie slysze czesto jak szczeka, na dworzu jak zobaczy jakiegos psa to piszczy i robi mi..mi..mi..mi jakby chcial sie przywitac, a czasami sobie burknie ale cichutko. Odbiega od prawdziwych grzywkow ale kazy ma inny charakter :) jest aniołkiem :loveu: Quote
Ilka21 Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 *anusia&ajlu* napisał(a):a u mnie Boo w domu grzeczny nie bzyka niczego ani nikogo :D ale za to potrafi na jakims innym psie/suce pokazac ze lubi dominowac ale zawsze rezygnuje bo trafia mu sie przewaznie silniejszy przeciwnik ;) a ze szczekaniem to tez nie slysze czesto jak szczeka, na dworzu jak zobaczy jakiegos psa to piszczy i robi mi..mi..mi..mi jakby chcial sie przywitac, a czasami sobie burknie ale cichutko. Odbiega od prawdziwych grzywkow ale kazy ma inny charakter :) jest aniołkiem :loveu: aniołkiem z rogami buahha Quote
Jaga. Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 *anusia&ajlu* napisał(a):na dworzu jak zobaczy jakiegos psa to piszczy i robi mi..mi..mi..mi jakby chcial sie przywitac no to Johnny robi tak samo, a potem jak nie załączy trąby :mad: całe osiedle wie że on sie chce przywitac, dran mały :mad: Quote
*anusia&ajlu* Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 ja sie smieje bo to moj pierwszy wymarzony od lat grzywek, przed kupnem nie przebywalam za czesto z ta rasa ale wiedzialam na co sie pisze i jakie moga byc grzywki a tu taki Boo normalnie aniol, kazdy w domu jest w jego charakterze zakochany ;) nie szczeka, nie niszczy, nie wyje, czasami sie pożali, duzo lubi sie tulic no ma czasami rozki ale to chwilowe nawet uspokajac nie musze bo sam sie kontroluje ale co najwazniejsze ma niesamowitego krecka w dupce i to w grzywkach jest najfajniejsze :loveu: Quote
Ilka21 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 grzywki ogólnie nie niszczą chyba że kartki papieru czy cos w tym stylu, zdarzy sie moze coś innego przygryźć ale ogólnie to nie psy niszczące.U grzywek najwazniejszy jest socjal i jak on jest to sa super a jak zabraknie go to pojawiają się problemy bo kazde inne jak jest socjal to są małe i daje je się szybko rozwiązać Quote
Jaga. Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 a ja stwierdzam że mój małpiszon jest gejem! :diabloti: panna z cieczką w domu a on psy bzyka na dworze! (psy podkreślam, suk nie bzyka:eviltong:) w dodatku nie szanuje świętości :eviltong: jak tylko może to zatrzymuje się naprzeciwko naszego świętego drzewa*, wystawia dupkę na pielgrzymów i... jazda:diabloti: a dziś to pobił wszelkie swoje wybryki... zabrałam go na dłuuuugi spacer no i znaczył gdzie mógł, a na końcu... skończyło się! jejku jak on się męczył, napinal... :diabloti: aż się spocił :D w końcu jak zobaczył że murku nie oszczy to stanął na przednich łapach, tylne do góry i zaczął robić dwójkę :eviltong: a że ciężko mu było równowagę utrzymać to w końcu skończył z jedną nogą w górze. oczywiście siebie też zaznaczył przy okazji :angryy: psycholek mały :eviltong: *jak ktoś nie wie o co chodzi to polecam wpisać w google cud w żyrardowie:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.