Jaga. Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 żaden z moich psów nigdy nic nie zniszczył, po prostu nic. Tessi lała w domu, a Johnny jak do mnie przyjechał to już nie robił w domu. także można powiedzieć że moje psy zawsze były bezinwazyjne. dodaje się też to że wynajmujemy mieszkanie i jakby kot coś zniszczył to masakra... te pazurrrry ;) Quote
Izabela124. Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 [quote name='kropka77']Jaga- przyznaję już teraz,że będę bezczelnie wykorzystywać Twój tekst o pogrzebach! Moj brat zresztą też!Ten tekst jest the best :D Quote
Jaga. Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 hahahha dzięki ;) polecam go ;) działa zajebiaszczo ;) Quote
Sylwia K Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 kropka77 napisał(a): Vera jak była kociakiem uparcie polowała na palce u stóp. Największą ochotę przejawiała na nie w środku nocy.. Ale była tak uroczym mruczącym przytulakiem,że wszystko się wybaczało! hehe nasza kiciocha jak była mała tez tak się bawiła i zawsze mego jeszcze wtedy narzeczonego dręczyła, hehehe Jak się czyści kuwetę często to nie śmierdzi;) Ja lubię koty, ale zdecydowanie wole psy. Quote
mychaaaaa Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Jaga. napisał(a):żaden z moich psów nigdy nic nie zniszczył, po prostu nic. Tessi lała w domu, a Johnny jak do mnie przyjechał to już nie robił w domu. także można powiedzieć że moje psy zawsze były bezinwazyjne. dodaje się też to że wynajmujemy mieszkanie i jakby kot coś zniszczył to masakra... te pazurrrry ;) U nas też psy nigdy nic strasznego w domu nie robiły. Mamy Zuza jak była mała potrafiła pod naszą nieobecność kosz wywrócić i roznieść jego zawartość po całym domu. A tak poza tym nic strasznego. Za to kot? :shake: Podejrzewam, że małe dzieci są nawet mniej inwazyjne. Te pazury są straszne! Pominę fakt, że nasz kot uwielbia o 4 nad ranem ugryźć mnie w palce u stóp albo za nos, albo łapie pazurami za nogę, bo chce się bawić. Nawet Laila śpi głęboko pod kołdrą schowana, bo kot lubił ją podczas snu atakować :eviltong:. Niestety, teraz ja i mój facet jesteśmy ofiarami porannego polowania :eviltong:. Poza nocnymi łowami, kot skutecznie rozwalił nam pazurami kanapę i fotel, zadrapał ścianę (jak zakopywał kupę w kuwecie - najpierw żwirkiem ją zasypywał, potem podłogą :lol: a na koniec ścianą próbował :lol: - taki chłopak dokładny! Teraz za kuwetą na ścianie karton stoi i próbuje zakopać kupę szorując łapą karton :eviltong:) Kocia kupa nie śmierdzi jak ma się dobrą ściółkę! Wcześniej kupowałam zwykły żwirek Benek - każde kupsko tak śmierdziało, że wszystkie okna trzeba było otwierać. A teraz kupujemy silikonowy żwirek jabłkowy casti - nawet nie zauważamy, że mały się załatwił :) ani tej kupy zbytnio nie widać i w ogóle jej nie czuć nareszcie. Ale i tak kot nie jest na moje zdrowie :lol: Quote
Jaga. Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 to mnie coraz bardziej przekonuje do braku kota :-D Quote
evel Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Jaga. napisał(a):mi też się podobały sfinksy, dopóki nie zobaczyłam ich na żywo... brrrr przejmujące doświadczenie :eviltong: natomiast od 6 lat marzy mi się kociczka rosyjska niebieska i mam nadzieję że taka kiedyś z nami zamieszka :loveu: Ja zakochałam się na śmierć w cornish reksach na wystawie :loveu: Rozmawialiśmy przez chwilę z hodowcą, bo urzekły nas bengale (pięęęęękne, ale za bardzo żywiołowe chyba jak dla mnie ;)) i nim się zorientowałam mały kosmitek siedział mi na ramieniu i mruczał mi w ucho :loveu: A ruskiego mam obiecanego jako prezent ślubny, ale to jeszcze trochę potrwa chyba :evil_lol: Także kiedyś będę mieć co najmniej dwa kociołki, ruska i cornisha ;) Quote
Jaga. Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 "korniszonki" zawsze mnie rozśmieszały ;) Quote
kropka77 Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 U nas kocica polowała na nas póki była sama. Jak dochodziły nowe koty, to odpuściła naszym kończynom. Szkody? Trochę ich było ;) ale i tak nie oddam tych rozrabiaków za nic. Quote
Jaga. Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 to chyba trzeba dobrze trafić. kiedyś jak będę miała warunki to będzie i kot. Johnny bardzo lubi koty. Tessi lubi znajome koty, a te obce goni (a raczej one gonią ją ;)) ja też lubię koty, szkoda tylko że większość kotów nie lubi mnie Quote
mychaaaaa Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Jaga. napisał(a): szkoda tylko że większość kotów nie lubi mnie Ja mam ten sam problem :eviltong: Quote
Jaga. Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 dorzucam obiecane zdjęcia Dakoty Quote
Jaga. Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 DAKOTA Sajchania, córka wspaniałego CIRANO Catonium Quote
Sylwia K Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 http://lh5.ggpht.com/_kbf6atLhTyw/TRnppmYxETI/AAAAAAAAAck/01ZyAAiMTfY/_CSC1788.JPG jak słodko Zdjęcia są prześliczne! ja osobiście nie mam kota, chociaż kiciocha rodziców codziennie u nas siedzi (rodzice mieszkają pod nami). Koty są fajne, mają swoje plusy ale nie chce mieć swego własnego kota. Quote
Izabela124. Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Zdjęcia są bardzo klimatyczne. A skąd te imię: Tessi? Bo czytam pewną książkę i też występuje to imię, ma go pewna dziewczyna-uzdrowicielka-mag :D Quote
Iza. Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Izabela124. napisał(a):Zdjęcia są bardzo klimatyczne. A skąd te imię: Tessi? Bo czytam pewną książkę i też występuje to imię, ma go pewna dziewczyna-uzdrowicielka-mag :D A oglądałaś taką dobranockę - Noddy ? Tam tez jest Tessi :lol: Quote
Izabela124. Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Iza. napisał(a):A oglądałaś taką dobranockę - Noddy ? Tam tez jest Tessi :lol:hmmmm, może i kiedyś oglądałam, ale nie wiem kim była Tessi w tej bajce Quote
Jaga. Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 [quote name='Iza.']Jaga, robisz piękne zdjęcia :loveu: dziękuję bardzo :) ale mi się miło zrobiło :loveu: Tessi to imię z rodowodu. spodobało mi się bardzo i stwierdziłam że zostanie takie. jak po nią jechałam, to nie miałam jeszcze wymyślonego imienia, a że z wrażenia zapomniałam zapytać jak mała ma w rodowodzie to stwierdziłam że zobaczę jak mała ma na imię i może zostanie. no i zostało. Tessi z bajki o Noddym: Tessi nie jest pierwszą Tesią z Gaju, ma przepiękną poprzedniczkę http://pupilki.fm.interia.pl/tessi.htm Quote
Matyk Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Oj tak Jaga masz zarąbisty, fenomenalny talent do robienia zdjęć, no takiemu beztalenciu w tym temacie jak ja mozna wierzyć hehe :) Dakota nieźle sie trzyma Quote
Jaga. Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 oooooo tak mów mi tak jeszcze :loveu::loveu::loveu:;) muszę przyznać że miło się słyszy takie słowa :) zwłaszcza że na początku mojej przygody z fotografią robiłam tak obleśne zdjęcia że do dziś mi wstyd :evil_lol: Dakota trzyma się świetnie, ale jest zapasiona na maxa :shake: niestety mama w nią za dużo pakuje i oto są efekty :shake: Quote
mychaaaaa Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Dakota jest prześliczna! A imię Tessi kojarzy mi się z Roswell - serialem. Tam była jedna kosmitka o imieniu Tess :grin: Quote
Jaga. Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 kosmitka - to określenie świetnie do niej pasuje :D Quote
Jaga. Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 typowe królicze oczy ;) lekko wyłupiaste i błaaaaaaaaaagalne na maxa - tej tajnej broni jeszcze nikt się nie oparł ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.