Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Iza. napisał(a):
No oczywiści że włączona, przecież wyłączoną nie wysuszę psa :diabloti:


to Ty tego psa też trzymasz pod stanikiem? :eviltong: ale mu dobrze :eviltong::eviltong::eviltong:

Iza. napisał(a):

Żadne perwersyjne pomysły, to po prostu dla wygody, przynajmniej ręce mam wolne :diabloti:


ciekawe po co :eviltong::diabloti::diabloti::diabloti:

Iza. napisał(a):

Nie wiem czy wata to dobry pomysł, są takie fajne sylikonowe wkładki :diabloti:

za moich czasów to nie było wkładek :diabloti: a teraz jak już są to ich nie potrzebuję, to się nazywa niesprawiedliwość losu :evil_lol:

Feigned napisał(a):
skarpetami podobno też można :diabloti:

można :diabloti: polecam męskie frotte, mniej trzeba zużyć :grin::evil_lol: także Matyk masz pole do popisu... :eviltong::eviltong:

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No właśnie Izka ja też się zastanawiam po grom Ci wolne ręce heheh :P:P
Feigned Jaga no tak o tym nie pomyślałem ale co ja się będe szczypał implanty se wstawie hehe jak szaleć to po całości :)

Posted

Jaga. napisał(a):
to Ty tego psa też trzymasz pod stanikiem? :eviltong: ale mu dobrze :eviltong::eviltong::eviltong:



ciekawe po co :eviltong::diabloti::diabloti::diabloti:


za moich czasów to nie było wkładek :diabloti: a teraz jak już są to ich nie potrzebuję, to się nazywa niesprawiedliwość losu :evil_lol:


Hmm chyba się nie zrozumiałyśmy :diabloti: trzymam pod stanikiem rączkę od suszarki a nie całą suszarkę :evil_lol:

no ciekawe do czego sa ręce przy suszeniu psa :p

Ja na szczęście również nie potrzebuje :evil_lol:

Matyk napisał(a):
No właśnie Izka ja też się zastanawiam po grom Ci wolne ręce heheh :P:P


No ciekawe, może do czesania ? :p


Jaga. napisał(a):
zmieniasz płeć? :loveu::evil_lol:


Nie musi :diabloti:

Posted

Iza. napisał(a):
Hmm chyba się nie zrozumiałyśmy :diabloti: trzymam pod stanikiem rączkę od suszarki a nie całą suszarkę :evil_lol:


eeee samą rączkę, to żadna przyjemność :diabloti:
ja jedną ręką trzymam suszarkę a drugą czeszę, a odkładam na podłogę


Iza. napisał(a):
Nie musi :diabloti:

buahahahaa ale jesteś okrutna :diabloti:

Posted

Jaga. napisał(a):
eeee samą rączkę, to żadna przyjemność :diabloti:
ja jedną ręką trzymam suszarkę a drugą czeszę, a odkładam na podłogę



buahahahaa ale jesteś okrutna :diabloti:


Oj tam tylko przyjemności byś chciała :evil_lol:
Ja tez tak najczęściej robie, ale czasem potrzebuje dwóch rąk ;)


Jaa ? Okrutna ?! Wydaje Ci się :diabloti:

Posted

Iza. napisał(a):
Oj tam tylko przyjemności byś chciała :evil_lol:


a jak :loveu::diabloti:

Iza. napisał(a):



Jaa ? Okrutna ?! Wydaje Ci się :diabloti:


no może :evil_lol:

Matyk napisał(a):
hehe no wiesz sylikonowe piersi loczek blond i jazda hehe


o my love buahahahaha :loveu::diabloti:

Posted

Boże.
Dobrze,że nie mam długowłosego stwora..

Nie miałam chwili, aby podziękowć Jadze za spotkanie.
Dla psiaków nie było za przyjemne- Jonemu nie przypadł mój mutancik do gustu.
Za to ja mam nadzieję na kolejne pogawędki!
A i chłopaki dojdą do porozumienia.
Parka Jagi jest super! Dwie błyskawice- nie siedziały nawet 2 sekund.
Jony mocno zmienił kolor od naszego ostatniego spotkania.
A Tessi- strasznie słodka Młoda Dama.
Pozdrawiam i już cieszę się na następny raz!
Anka

Posted

kropka77 napisał(a):
Boże.
Dobrze,że nie mam długowłosego stwora..


hahaha ;)

kropka77 napisał(a):

Nie miałam chwili, aby podziękowć Jadze za spotkanie.
Dla psiaków nie było za przyjemne- Jonemu nie przypadł mój mutancik do gustu.
Za to ja mam nadzieję na kolejne pogawędki!
A i chłopaki dojdą do porozumienia.
Parka Jagi jest super! Dwie błyskawice- nie siedziały nawet 2 sekund.
Jony mocno zmienił kolor od naszego ostatniego spotkania.
A Tessi- strasznie słodka Młoda Dama.
Pozdrawiam i już cieszę się na następny raz!
Anka

i my dziękujemy za wizytę :) Johnny trochę dał ciała wieśniak jeden ale mam nadzieję że następnym razem będzie milszy ;) także zapraszamy i się wpraszamy - bardzo chętnie. Johnny obiecał już nie rozdawać buziaków po konsumpcji dziwnych rzeczy hehehe także możemy się wpraszać ;)
wielkie dzięki za odebranie od nas "towaru" :)
a moje świrki to mi się wydawały właśnie spokojne, nawet ta świruska Tessi przyszła do Ciebie i posiedziała trochę, aż byłam zaskoczona. musisz coś w sobie mieć :loveu: bo ona raczej do ludzi z dystansem
mutancik jest słodki i szczerze mówiąc do dziś mam ochotę go schrupać :loveu:

Smile of Red Witch napisał(a):
To ja też mogę się dołączyć do Afgana ;-) a odnośnie spania to żaden problem spać z Amstaffem ;-) moja królewna tylko z Nami śpi ;-)

ooo widzę że towarzystwo miłośników afganów się zebrało :loveu::loveu:
amstaff to moje niespełnione marzenie, ale jednak bałabym się z takim psem spać w jednym łóżku ;)

Posted

heh ja tam Bullmastify kocham choć sam mam stracha hahaha na międzynarodówce w białym w 2008 roku chciałem pogłaskać ale sie przydygałęm hehe więc co dopiero musiał czuć twój Johnny hehe.
A spanie z amstaffem nie jest zbyt yy ryzykowne hehe dla mnie to jak skok na bungee bez liny :)

Posted

kropka ma cudnego bulmastifa :loveu: po prostu wymiękłam :loveu: ale też wzbudził mój respekt, pewnie nie pokiziałabym go bez pytania ;) niemniej jednak dawał się głaskać i był bardzo przyjazny, zrównoważony, niesamowicie mi się to spodobało. oczywiście moja świruska jak wyszła na dwór i go zobaczyła to zaczęła się nadzierać...a on nic, spokój, opanowanie, niesamowicie mi się to podoba w dużych psach :loveu: ale jamniki już takie są, "szczekam więc jestem" :roll: Tereska i tak mało szczeka jak na jamniora :diabloti:

a co do spania no tak hahahaha jeszcze by Cię na śmierć ZALIZAŁ hahaha :diabloti:
chociaż większość astów które znam to niesamowicie przyjacielskie psy, to jednak ja na takiego psa jestem za miękka :placz: ale podobają mi się szalenie.
pamiętam moje pierwsze spotkanie z amstafką, cudna suka czb, Prawda :loveu: była z nami na wyjeździe misyjnym i spała z nami, budzę się któregoś ranka a ta wariatka wskoczyła na mnie i dawaj lizać i wyciągać mnie spod śpiwora :diabloti: przyznam się szczerze że na początku myślałam że chce mnie zamordować ;) w sumie byłam totalnie obcą osobą dla niej, a tu taki napływ uczuć.
była piękna i super zrównoważona, do dziś ją wspominam z sentymentem i sentyment do rasy został

Smile of Red Witch napisał(a):
Czemu byś się bała spać?? Ona tylko czasami się rozciąga ;) przeważnie śpi ładnie na podusi ;)


bo ja mam tendencję do rozpuszczania zwierząt i jakby takie amstafiątko żyło pod moim dachem i spało ze mną i było tak rozpuszczane jak moje psy to pewnie by któregoś pięknego dnia stwierdziło że ja mam spać w jego kojcu a on na łóżku ;)

Posted

Oj żebyś Ty wiedziała jak rozpuszczona jest Akira ;) normalnie jak dziadowski bicz, ale też wie co jej wolno a co nie ;)
Amstaffy są świetnymi psami i są naprawdę bardzo wrażliwe, ludzi kochają i zrobią dla nich wszystko ( nawet oddadzą za niego życie słyszałam o takim przypadku ), żebyś Ty widziała jak Akira pilnuje siostrzeńców mojego TZ-ta ;)

Posted

hehe no tak jednak ja też nie mam tej smykałki i silnego charakteru i takiego psa mógłbym zbytnio rozpuścić hehe, no i ta masa ciała mnie troche przeraża hehe, pozatym mam złe doświadczenia ze Staffikami niestety, miałem stycznośc z bardzo agresywnym psem tej rasy

Posted

ja mam same dobre i ciepłe wspomnienia związane z amstafami, dla mnie to takie misie :loveu: ale też myślę że łatwo takiego psa rozpuścić i rozbestwić a żaden rozbestwiony pies nie jest bezpieczny. nie wiem czy potrafiłabym tak wychować amstafa, żeby wiedział co wolno a co nie.

Posted

Aż się Gamoń zaczerwienił jak mu przeczytałam te "achy" na jego temat!

Choć musze przyznać,że udało mi się stworzyć psa o idealnym (jak dla mnie) charakterze.
Zresztą wychodzę z założenia,że pies z "dobrego domu" wymaga jedynie umiejętnego nakierowania na odpowiednie tory.

Uwielbiam wszystkie rasy tzw,"bojowe", a właściwie to ich spokój i olewcze odejście do życia.
Większość egzemplarzy na wystawach to kochane miśki, które dają buziaki i nadstawiają dupki do głaskania.
Nie można tego niestety powiedzieć o małych, ślicznych, i zwykle nadpobudliwych "pyskolach".
Oczywiście trochę generalizuję, bo zawsze są wyjątki.

Jaga- od spotkania się nie wywiniecie.
Nitka z Hagim już się nie mogą doczekać!
Iwan również obiecał poprawę- pod warunkiem,ze nie będzie śniegu bo stwierdził,że nie ma ochoty moczyć podwozia przy zapoznaniu z niższymi psiakami..

P.S.
My śpimy z Iwanem i 2 kotami..

Posted

powiedz tylko kiedy a stawimy się w komplecie :)
Gamoń jest słodki, jak dla mnie ideał dużego psa, nie nachalny, spokojny, zrównoważony... szkoda tylko że za duży żeby go schować pod kurtkę i zwiać ;)
małe psy są głośne, w myśl zasady że jednych widać a innych słychać ;) mi to osobiście nie przeszkadza aż tak bardzo, moje nie szczekają dużo, Johnny prawie wcale a Tessi ostatnio częściej a tak to też prawie wcale nie szczekała. no ale pracujemy nad tym, jak nie musi to niech się nie nadziera. jamniki to szczekliwe bestie, w sumie wiedziałam na co się piszę i jak z tym walczyć. na Gamonia to jeszcze nie raz pewnie Tessi ponadziera japę, ale on jakiś taki duży jest to trzeba profilaktycznie się wydrzeć ;) no cóż... nobody`s perfect ;)
z tym dobrym domem to święta prawda, mam porównanie jak patrzę na moje psy a niektóre psy z dziwnych miejsc, to jest duża różnica i w zachowaniu i w ilości włożonej pracy w psa.

ja bym bardzo chciała kota, ale mąż jest troszkę przeciw, bo... sam miał kota w domu. kot o wdzięcznym imieniu Bandzior żyje sobie do dziś z teściami i jest całkiem sympatycznym kotem, ale mąż na razie nie chce o kocie słyszeć. w sumie może i to dobrze bo na mnie się wszystkie koty rzucają z zębami, nawet te (podobno) spokojne.

Posted

Przyjedziesz -sprawdzimy.
Jeden z moich kotów ma charakter taki jak Iwan- przyjaciel całego świata.
Aż czasem mi wstyd za niego.
Z ciekawostek- na dżwięk domofonu tylko on jest przy drzwiach..
A układ pies+koty w domu wnosi wieele radości.

Jaga- ty widzę nocny marek jesteś.
Całkiem jak ja.
Przed siedzeniem przy kompie do 3-4 blokuje mnie tylko praca.

A przy okazji:

Posted

heh mam ten sam problem hehe mnie koty też nie lubią hehe, miałem kiedys mieszanke dachowca z bengalem to jak sie zgasiło swiatło to się rzucał z pazurami na twarze i całą reszte ciała. pamietam wczepił mi się kiedyś w jabłko adama oj ine było miło hehe ale chciałbym mieć kiedyś Sfinksa hehe ajć ciągnie do golizny :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...