Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ilka21 napisał(a):
to samo mówiłam co ty, że nie chce łysego psa bo mu jaka i ptaka widać, ale bodzio ma piękne jajeczka oraz jest wychowanym kawalerem nie pokazującym sprzętu jak nie potrzeba, więc nie jest oblesiem i jajeczka mi nie przeszkadzają hahahah


Ilka! Ja zawsze mówię to samo, że nie mogę mieć samca bo mi jego sprzęcior na wierzchu przeszkadza :lol::lol::lol:

---
akaka - masz cudowne psiaki :) jamior ma niesamowite umaszczenie, uwielbiam wszystko marmurkowe :lol:
A grzywek... ah! Tak oglądam Wasze pp i się zastanawiam czy nie machnąć sobie owłosionej suni zamiast naguski :).

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no nie fetysz bo fetysz to jakby nam sie podobało ;P Mi już nie przeszkadza,poprostu przyzywczaiłam się choć najpierw nie bardzo chciałam miec gole jajka hahha

Posted

aj tam fetysz...:eviltong: u Johnego mi nie przeszkadza bo ich nie widać a fiucika ma takiego malusiego że hahahaha :eviltong: powinien mieć chłopak kompleksy :eviltong:
mam nadzieję że już mu nie urośnie ;)
jednak łysego bym nie mogła mieć :shake: ale sunię już jak najbardziej :diabloti:

[quote name='Ilka21']przyzywczaiłam się choć najpierw nie bardzo chciałam miec gole jajka hahha
jak to zabrzmiało :diabloti:

mychaaaaa dziękuję :loveu: moja propozycja to nie zamiast a dodatkowo ;) sunię pp ;)

dziękuję wszystkim za miłe komentarze, miło słyszeć że się psiaki podobają :loveu:

[quote name='Nitka30']Hejka:)
Owszem w Wawie pytałam się :
Czy mogę zrobić zdjęcie Twojej slicznej Tessi? ;)
Ba, specjalnie tam pojechałam z Kropką ,żeby zobaczyć na wystawie merlaki i złapać jakieś namiary na szczeniaczka:loveu:

hahaha pamiętam Cię :) zdziwiłam się bo każdy robił zdjęcia a Ty jedna zapytałaś czy można ;) pamiętam że powiedziałam do męża że jestem w szoku i że to bardzo miłe ;)
jedynie Ci się pytali co chcieli sobie z Tessi zrobić zdjęcie razem :D Tessi poczuła się chyba w pewnym momencie jak Doda czy cuś :D

a teraz pytanie, czy wasze grzywki też puszczają takie śmierdzące bąkale? bo Johnny jest w tym mistrzem :diabloti: niestety :eviltong:
jak byłam u rodziców to mama to skomentowała "nie zganiaj na psa" :p

Posted

Ilka21 napisał(a):
no nie fetysz bo fetysz to jakby nam sie podobało ;P Mi już nie przeszkadza,poprostu przyzywczaiłam się choć najpierw nie bardzo chciałam miec gole jajka hahha


omg haha miało być obsesja :evil_lol:
Mi tam gołe jajka zupełnie nie przeszkadzają, nawet swojemu chciałam włosy przyciąć przy jajeczkach - może to ja mam jakis fetysz?! :evil_lol:

Akaka, a czym karmisz Johnnego ? Może mu karma nie służy że te bączki ma

Posted

akaka napisał(a):
a teraz pytanie, czy wasze grzywki też puszczają takie śmierdzące bąkale? bo Johnny jest w tym mistrzem :diabloti: niestety :eviltong:
jak byłam u rodziców to mama to skomentowała "nie zganiaj na psa" :p


Laila smrodzi tylko jak dostanie na śniadanie domowe jedzenie, tzn. surowiznę z marchewką i jajkiem albo tuńczyka. Albo puszkowe jedzenie z wysoką zawartością mięsa. Na suchej karmie nic się nie dzieje.

Posted

akaka zmień mu karmę jeżlei na codzień smrodzi bo tzn z eta karma mu nei służy , jeżeli rzadko to robi to popatrz po czym, bo może jakies takie gryzaki czy smaki mu dajesz

Posted

podaję mu acanę.
nie smrodzi codziennie bo już dawno byśmy pomarli :D ale czasem jak sobie puści bąkala to klękajcie narody. jadł też inne karmy bo myślałam że może mu karma szkodzi ale nie, chłopak sobie lubi od czasu do czasu przeczyścić nagłośnię :p

a już zwłaszcza jak go czeszę albo golę :p

jedyne co zauważyłam to to że jak dostawał codziennie gotowane to codziennie się odgazowywał a jak dostaje rzadziej to już nie ma problemu.
jak jadł ariona to też miał takie sensacje co jakiś czas, nie codziennie.
sama nie wiem, może on nie lubi czystego powietrza :diabloti:

Posted

na szczęście nie codziennie i nigdy po jedzeniu - inaczej bym się zamartwiała.
no pomijając fakt że Johnny ostatnio się odchudza i dość mało je - stoi w misce a on sobie dawkuje ile chce. aż dziwne bo myślałam że na taki mróz to będzie jadł więcej a on mniej.

a z mniej optymistycznych akcentów - zepsuła mi się maszynka :angryy::angryy::angryy:

mychaaaaa napisał(a):
Albo puszkowe jedzenie z wysoką zawartością mięsa


to mi Tessi po puszkowej Bozicie o mało się nie wykończyła, tak wymiotowała że myślałam że mi się na drugą stronę przekręci :shake: latałam po wetach, badania itp a dopiero po zmianie jedzenia pies wyzdrowiał

Posted

akaka Johnemu nie zaszkodzi jak schudnie on już sobie zmagazynował zapany na zimę hahah Ja zabieram miski bo w ogóle by mi nie jadły tylko pilnowały(znaczy Toffi i Sunia toczyli by się hahha), czasmi nic nie jedzą ale przychodzi czas że aż uszy się trzęsą ;)

Posted

hahaha no baryłeczka się z niego robi ja się śmieję że się przejął babcinymi oględzinami i się odchudza ;)
dobrze wygląda i z głodu nie umiera więc niech je kiedy chce, nie zaszkodzi mu schudnięcie. dla mnie ważne jest to że jak zgłodnieje to przychodzi i zjada całą miskę a nie dziubie cały dzień po trochu

co do toczenia się to Tessi mi przytyła masakrycznie jak Johnny przybył, jadła i jego i swoje. na szczęście już trochę ją odchudziłam a i nie rzuca się tak na jedzenie jak... jak jakiś jamnik ;)

Posted

Co Wy możecie powidzieć o zanieczyszczaniu powietrza..
Zapraszam do mnie na poznanie 60 kilogramowej maszynki do produkcji bąków.
Bąków.. co ja mówię.. bomb chemicznych raczej..
Na szczęście po zmianie karm zdarza się to rzadziej.

Zmienię temat
Kliknijcie proszę.
Wiele to czasu nie kosztuje, a możemy pomóc!
http://szerlok.pl/nakarm_psa/

Posted

no może jak się pogoda ustabilizuję to wpadnę pomiziać olbrzyma ;) zastanawiam się czy to nie Wy staliście z tyłu ringu przy samochodach, z psem na którego Tessi się darła, a który był tak słodki że miałam ochotę go wymiziać... tylko się wstydziłam zapytać :oops: pies taki bulowaty był (no ja niestety nie umiem odróżniać molosów)

a ja wczoraj wylądowałam na pogotowiu :mad: jak mnie pokuli, dzikusy jedne, rękę mam całą siną, dostałam kroplówki i przykazanie do zrobienia sobie badań :diabloti:

Posted

Mam nadzieję,że Twoja choroba to nic bardzo poważnego i szybko wrócisz do zdrowia!

Na Iwana większość maluchów się drze.
A on stara się być przyjacielem wszystkich..
Jak trafi się kranoludek chętny do zapoznania się, Gamoń robi to w takiej pozycji ( aby nie straszyć wzrostem chyba):



Przy Waszym ringu był spokojny, ale niedaleko buldożków ( mojej 2-ej ukochanej rasy) były grzywki.
Mój psiur oszalał ze szczęcia.
Uwielbia te łysole- od urodzenia z nimi przebywał i tak mu zostało.
Niestety bez wzajemności..

Posted

dzięki :) badania zacznę robić w przyszłym tyg, na razie czuję się dobrze, tylko trochę osłabiona.

za to Tessi odkryła swoją prawdziwą naturę i odkąd spadł śnieg jest nagim chińskim grzywaczem w skórze jamnika :evil_lol: chyba za dużo przebywa z Johnnym ;) żebyście mogli słyszeć te dzikie wrzaski po wyjściu na dwór, trzęsawka, omdlenia (pies pada i leży dopóki się go nie podniesie i zabierze do domu), wycie, zero załatwiania na dworze za to w domu lała bez skrupułów. i te skoki na metr i wyżej byle by tylko dostać się na rączki... poezja :roll: musiałam kupić hrabiance kubraczek bo by mi chałupę zasikała. początki były ciężkie, ale teraz jak widzi ubranko to pędzi co sił w łapinach i nadstawia głowę bo wie że idziemy na dwór. głupolek mój mały :loveu: postaram się jej zrobić zdjęcia i wrzucić bo wygląda jak krasnal :evil_lol:
natomiast Johnny ma śnieg w nosie, na szczęście mu się kulki śniegowe nie wlepiają w sierść, także tylko poduszki łapek ma smarowane bo po pierwszym śniegu "okulał" - ale po smarowaniu jest cacy :diabloti:

Posted

akaka napisał(a):
dzięki :) badania zacznę robić w przyszłym tyg, na razie czuję się dobrze, tylko trochę osłabiona.

za to Tessi odkryła swoją prawdziwą naturę i odkąd spadł śnieg jest nagim chińskim grzywaczem w skórze jamnika :evil_lol: chyba za dużo przebywa z Johnnym ;) żebyście mogli słyszeć te dzikie wrzaski po wyjściu na dwór, trzęsawka, omdlenia (pies pada i leży dopóki się go nie podniesie i zabierze do domu), wycie, zero załatwiania na dworze za to w domu lała bez skrupułów. i te skoki na metr i wyżej byle by tylko dostać się na rączki... poezja :roll: musiałam kupić hrabiance kubraczek bo by mi chałupę zasikała. początki były ciężkie, ale teraz jak widzi ubranko to pędzi co sił w łapinach i nadstawia głowę bo wie że idziemy na dwór. głupolek mój mały :loveu: postaram się jej zrobić zdjęcia i wrzucić bo wygląda jak krasnal :evil_lol:
natomiast Johnny ma śnieg w nosie, na szczęście mu się kulki śniegowe nie wlepiają w sierść, także tylko poduszki łapek ma smarowane bo po pierwszym śniegu "okulał" - ale po smarowaniu jest cacy :diabloti:


Oj, jak Tessi musiała słodko wyglądać przy takich akcjach :) jednak pies potrafi być świetnym aktorem :lol:
Moja Laila też kulała na śniegu, więc zaczęłam jej smarować łapki. Na początku śnieg jej się nie podobał, teraz z radością rozgania wrony przy śmietniku :lol:

Posted

mychaaaaa tak myślałam że może mała się przyzwyczai do śniegu i cieszę się że tak się stało :)

:loveu::loveu::loveu: zlot merlaków to świetny pomysł, Terecha już odpala miotłę :loveu::loveu::loveu: tylko gdzie? ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...