Ilka21 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 uderzenia gorąca to ma kobieta w klimakterium a nie pies, który go nigdy nie przechodzi i to jest za sprawą hormonów których sukę się pozbawia sterylizując wiec nie wiem od czego może miec uderzenia buhahah a o szczeniakach to bardzo powszechna "prawda", ja kiedyś kobiecie na strzyżenie co przyszłam i pytam się jej czy osoby co nie chcą mieć dzieci też głupieją potem bo ich nie mają? i kobieta stwierdziła że tak na chłopski rozum to ja dobrze gadam hahah PaniMyszo po klik zawsze musi być smaK!!! Źle zrozumiałaś to co ktoś ci tłumaczył albo on też źle rozumie, kliker jest urządzeniem do uczenia nowych rzeczy po którym zawsze musi być smakołyk. Chodzi o to że nie zawsze potem trzeba nagradzać już wyuczone zachowanie smakiem tzn. nie klikasz i nie dajesz smaka. I wtedy raz za wydaną komendę mozesz dać smaka a raz wydajesz ją i nie dajesz. Jeżeli pies ma juz wyklikane dane zachowanie to nie trzeba potem mu już go klikać bo to sensu nie ma no chyba że zapomniał bo dawno tego nie używaliśmy albo chcemy dane zachowanie doskonalić ale potem to wyklikuje się tylko idealne wg nas np"siady".Pies ma klik dobrze kojażyć ale klik nie jest samą w sobie nagrodą właśnie o to chodzi by pies wiedział ze zawsze po klik jest smak, ponieważ bez tego klik moment podania smaka się wydłuża i pies załapuje że dostaje za to co robi w momencie podania smaka a wtedy to on juz może robić 100 innych rzeczy wiec jak klikniesz to pies wie że dokładnie za to co zrobił w momencie klik a to że smaka dostaje jak robi coś innego już to nie jest ważne, bo on wie że dostał za tamto. Więc nie stosuj klikera jako samej nagrody w sobie bo spalisz kliker sobie wreszcie. Mam nadzieję że zrozumiale piszę ;) matyk do klikera trzeba mieć podstawową wiedzę bo można psu źle wprowadzi i np go wystraszyć albo najzwyczajniej w świecie źle klikać np. chcąc zaznaczyć "siad" klikasz psu w momnencie kiedy jego tyłek dotknał do podłogi a nie kiedy już pies siedzi na niej czyli moment wykonywania klikamy a nie wykonane. Do klikania trzeba refleksu i można go ćwiczyć sa różne ćwiczenia klikerowe np. ktoś upuszcza ci klucze a ty masz kliknąć w tym samym monecie co one upadną i dzięki temu słychać czy kliknąłeś za wcześnie, za późno czy dobrze. Quote
paniMysza Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 no ja tak czytałam, nie pamietam juz gdzie, bo to było z 11-12 lat temu, jak zaczełam klikerowo uczyc marcela. zeby nie "spalić" klikera, często po kliku daje nagrode, zawsze chwalę. jak na razie wszytsko idzie ok:) a marcel, jak po dobrych kilku latach kiedyś kliknełam, przybiegł do mnie po smakołyka. a tez nie dawałam mu nagrody po kazdym kliknieciu. a z frania jest tak, ze jak wie, ze mam smakołyki do klikera, to jest tak podekscytowana nimi, ze juz nic nie chce zrobić. Quote
Jaga. Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Pani Mysza a może za dobre smaki dajesz? ;) a tak poważnie to jak uczę czegoś Johnego to jak dostaje jakieś ekstra smaki to głupieje i nie chce wykonywać żadnych komend a jak np suche kuleczki to skupia się na tym co od niego chcę i to robi. Ilona jak wpadnę z mapetem to mi pokażesz co i jak z tym klikerem. jakoś tak na sucho to ciężko mi cokolwiek zrozumieć :eviltong: Quote
paniMysza Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 dla frani wszystko, co jadalne jest za dobrym smakołykiem;) przy jej suchych kulkach tez szaleje:/ na dworze na smakołyka to tylko ucze przychodzenia. ilona, to jak mam z franka działać klikerowo, skoro ona taka nadpobudliwa przy smakołykach? a moze byc nagroda drapanie popleckach? ona by sie za to pokroic dała:) Quote
psyja Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 paniMysza napisał(a): ilona, to jak mam z franka działać klikerowo, skoro ona taka nadpobudliwa przy smakołykach? a moze byc nagroda drapanie popleckach? ona by sie za to pokroic dała:) PaniMysza ja Ci odpowiem: tą nadpobudliwość to bym przedewszystkim wyciszała. nie pracowałabym z psem dopóki nie byłby spokojny - w naszej grupie na szkoleniu było klika psów nie panujących nad emocjami kiedy widziały że będzie praca i smaki, nic już do nich nie docierało tylko dyszały, szarpały się, skakały w kółko, skakały na ludzi. i powoli, powoli przekoonywały się że to nic nie daje;) teraz na widok saszetki, klikera, smaków stają się po prostu skupione, czasami któremuś jeszcze zdarza się szczeknąć czy podskoczyć ale ogólnie jest duuuuża poprawa. kiedy Frania zaczyna być kompletnie nie skupiona i zamiast pracować to się miota, nic nie mówiąc odwracasz się od niej. kiedy się uspokoi, usiądzie, przestanie ciągle ruszać, wrzeszczeć (bo nie wiem co robi) - nagradzasz:) najpierw wyłapuj krótsze chwile spokoju, później te coraz dłuższe. później możesz jako nagrode wydawać polecenie i dopiero po jego wykonaniu - klik i nagroda. a co do głaskania to większość treserów odradza stosowanie dotyku jako nagrody, ja też nigdy nie głaszcze podczas pracy Quote
paniMysza Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 dzieki psyja! ja w sumie własnie tak staram sie robić. przede wszystkim ją wyciszam i nie pozwalam sie ekscytować. na spacerach jakoś mi się udaje coraz cześciej, gdy np. zobaczy psa i chce juz sie wydrzeć. jak sie uspokoi to ja nagradzam, ale nie smakołykiem, tylko słowem;) ale jak zobaczy jedzenie zachowuje sie jak wariatka! no nic, pracujemy dalej:) Quote
Jaga. Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 psyja napisał(a):a co do głaskania to większość treserów odradza stosowanie dotyku jako nagrody a to dlaczego? Quote
Ilka21 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 panimysza psy i ja dobrze ci powiedziała,jest jeszcze jedna rzecz nauka skupienia na przewodniku a nie na smakach. Jak znajde link do opisu ćwiczenia to dam bo nie chce mi się pisać. Nigdy nie widziałam i nie słyszałam by ktokolwiek mówił że nie każde kliknięcie się nagradza, zawsze mi podkreślano po 100razy ze klik=smak nawet jak ja źle klikne pies ma być nagrodzony. nie stosuje się dotyku dla psa jako nagrodę bo jest to coś co stosujesz codziennie, sam dotyk dla psa nie jest nagrodą w sobie bo mozesz dotykac np. a pies w tym miejscu nie lubi tj miałabys pracować na coś czego nie lubisz raczej albo jest ci obojetne jaka wtedy byłaby twoja motywacja? Quote
psyja Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Panimysza ja mam opisane mase ćwiczeń z psem, od nauki skupiania, przez grzeczne chodzenie na smyczy, nauke dotyku, umiejętność spokojnego mijania psów i ludzi, przyzwyczajania do klatki aż po wstępy do agility (ćwiczenia przygotowujące do wykonywania w domu) Ilka tak na marginesie - psyja, nie psy i ja, wbrew pozorom ta nazwa wcale nie wzięła sie od psów:eviltong: a co do tego dotykania Jaga to myśle że Ilka dobrze wytłumaczyła, co mogę więcej dodać hmm.... można patrzeć na to jeszcze z tej strony że przez głaskanie przerywasz rytm pracy, żeby pogłaskać grzywka musisz się nad nim schylić (psy za tym nie przepadają) no i głaskanie jest rzeczą którą robisz na codzień, żadna to nagroda. pies bez wystarczającej motywacji nie będzie pracował:) no ale to już tak naprawde to powtarzam słowa Ilki Quote
Jaga. Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 acha. a tego to nie wiedziałam :) zawsze mi mówiono że głask też może być nagrodą. ja zwykle jako nagrodę stosuję to co psy lubią. Quote
Ilka21 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 psyja przepraszam zawsze jakoś tak przekręcałam twój nick ;) Jaga można ale w późniejszej fazie jak pies już umie dane polecenie/komendę i jak nie klikasz ;) Quote
paniMysza Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Ilka21 napisał(a):nie stosuje się dotyku dla psa jako nagrodę bo jest to coś co stosujesz codziennie, sam dotyk dla psa nie jest nagrodą w sobie bo mozesz dotykac np. a pies w tym miejscu nie lubi tj miałabys pracować na coś czego nie lubisz raczej albo jest ci obojetne jaka wtedy byłaby twoja motywacja? ale u frani drapanie i głaskanie jest na równi z jedzeniem. uwielbia to!:) Quote
Ilka21 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 moje psy tez uwielbiają ale smakołyk zawsze bedzie większą motywacją ;) chyba że trafia się totalny nie jadek, nie wierzę że jak pies lubi pojeść i pokazuje mi sie kurczaczka wędzonego to wybierze drapanie ;) Quote
paniMysza Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 przed chwila drapałam franciszkona po glowie i jakoś tak wyszło, że dwa razy z rzedu - jak przestawałam drapać - zaczęła sie przeciagać. podrapałam trzeci raz, przestałam, a ta sie wyciaga. znow podrapałam, znow przestała. potem znów sprawdziłam reakcje i znów to samo - przeciaganie:)bez klikera, a jakby klikerowo sie nauczyła, ze za przeciagniecie - drapanko. i to ekspresowo. moj kochany mózg:) byłoby jeszcze bardziej fajosko, gdyby to przeciaganie było moim pomysłem:P Quote
Jaga. Posted March 5, 2011 Author Posted March 5, 2011 Frania jest niezła :) my już po wystawie, padamy ze zmęczenia. było bardzo sympatycznie :) Quote
paniMysza Posted March 5, 2011 Posted March 5, 2011 a kto sie prezentował? długa, czy kudłaty? gratuluje strebra:) wstaw jakies foty! Quote
Jaga. Posted March 5, 2011 Author Posted March 5, 2011 kudłaty. długa na razie ma urlop ;) zdjęć niestety nie mam Quote
Jaga. Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 bardzo dziękuję :) śliczne zdjęcia są na drugim forum, nawet Johnny się załapał Quote
darii_iia Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Gratulujemy. ! :) Przyrodni braciszek Johnego zamieszka u mnie już w najbliższy wtorek. :loveu: Quote
Jaga. Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 cieszę się bardzo :) Lovelas jest przepiękny, chyba najlepszy z miotu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.