Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='kropka77']Przyjedziesz -sprawdzimy.
Jeden z moich kotów ma charakter taki jak Iwan- przyjaciel całego świata.
Aż czasem mi wstyd za niego.
Z ciekawostek- na dżwięk domofonu tylko on jest przy drzwiach..
A układ pies+koty w domu wnosi wieele radości.

Jaga- ty widzę nocny marek jesteś.
Całkiem jak ja.
Przed siedzeniem przy kompie do 3-4 blokuje mnie tylko praca.

to ja takiego klonika kociaka poproszę ;)
oj jestem nocny marek, teraz u rodziców w gościach to sobie mogę posiedzieć ;) chociaż nie wiem jak długo jeszcze bo Tessi zjadła róże mamy i aktualnie jesteśmy w niełasce :D
poza tym cierpię na okresowe stany bezsenności i tak się tłukę po nocach jak św Marek po piekle ;)
hahaha Iwan jest rozczulający :loveu: słoneczko :loveu: i od nas także Wesołych Świąt :)

[quote name='Matyk']ajć ciągnie do golizny :smile:

BOSH co za wyznania.. :D babę se znajdź :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no ciągnie hehe bo ja no mimo że nudysta jestem to lubie heh tylko wiesz ja tam nie zoofil żeby nie było ja się poprostu zachwycam i delektuje pięknem Sfinksów i grzywaczy nagich hehe

Posted

mi też się podobały sfinksy, dopóki nie zobaczyłam ich na żywo... brrrr przejmujące doświadczenie :eviltong:
natomiast od 6 lat marzy mi się kociczka rosyjska niebieska i mam nadzieję że taka kiedyś z nami zamieszka :loveu:

Posted

ojj tak rosyjka niebieska koteczka to też moje marzenie!!! hahaha ja widze że możemy jakiś klub zakładać:diabloti: fanów niebieskich rusków, afganów i grzywów:diabloti:
Wesołych Świąt Wszystkim i duuużo pociechy ze swoich łobuzów:diabloti: no i spełneinia marzeń oczywiście:)

Posted

witam się :)
zdjęcia będą po świętach bo na razie net mi "muli" :roll:
to chociaż sobie pogadamy przez ten czas ;)

Johnny nie jest już malutką kuleczką, jest wielką kulą hahaha

Posted

Ej nie ściągajcie! Mi też ruski niebieskie się strasznie podobają :loveu: kiedyś będę miała takiego hahaha

A w ogóle to jestem chora :( przyszłam żeby ktoś mnie pocieszył :diabloti:

Posted

Jaga. napisał(a):
mi też się podobały sfinksy, dopóki nie zobaczyłam ich na żywo... brrrr przejmujące doświadczenie :eviltong:
natomiast od 6 lat marzy mi się kociczka rosyjska niebieska i mam nadzieję że taka kiedyś z nami zamieszka :loveu:


Ja za kotami nie przepadam. Sfinksy mi się nie podobają, ale i tak jak dla mnie najbrzydsze są devon rexy. Masakra. I nie lubię kotów z wklęśniętym pyskiem. Podobają mi się rosyjskie niebieskie właśnie, ragdolle i norweskie leśne. Reszta jest mi obojętna ;)
Jakąś wielką kocimamą nie jestem, z trudem przyszło mi zaakceptowanie obecności Oliwka w domu.

Posted

ooo proszę a mi sie devon rexy baaardzo podobają:loveu: sfinksy też, ale tylko ze zdjęć, nigdy nie widziałam na żywo. Oliwek jest sliczny!! lubie też większość długowłosych kotów (oprócz persów). no i ruski:loveu: kota chętnie bym miała, ale gdyby ktoś mi dał wybór 'kot czy kolejny pies' to nie wahając się wybrałabym to drugie oczywiście;)

Posted

[quote name='psyja'] gdyby ktoś mi dał wybór 'kot czy kolejny pies' to nie wahając się wybrałabym to drugie oczywiście;)

O! To nawet nie podlega dyskusji, hihi :lol:
I choć kociarze mnie zabiją za to co powiem - nie od dziś wiadomo o wyższości psów nad kotami :eviltong:

Posted

a mi się bardzo podoba Oliver. mam słabość do rudych kotów. sfinksy są naprawdę obleśne ;p na fotkach śliczne ale na żywo coś okropnego.
szczerze mówiąc już dawno miałabym kota ale przeraża mnie to że one robią w domu. jakoś mam takie przeświadczenie że to musi strasznie śmierdzieć ;/
ale kiedyś będę miała rosyjską niebieską :) chciałabym żeby była wychodzącą kotką, ale do tego musiałaby mieć odpowiednie warunki

Posted

Jaga. napisał(a):
a mi się bardzo podoba Oliver. mam słabość do rudych kotów. sfinksy są naprawdę obleśne ;p na fotkach śliczne ale na żywo coś okropnego.


Oliver akurat nam się udał, ale zanim skończył 5 miesięcy myślałam, że go zabiję, wypatroszę i podam na obiad. STRASZNY BYŁ. Wszystko niszczył, załatwiał się poza kuwetą, sikał na łóżko, pod łóżkiem, na dywan, obok dywanu - WSZĘDZIE. Gryzł, drapał, niszczył meble - zniszczył obicie (takie niby skórzane) na kanapie i na fotelu (w wynajmowanym mieszkaniu, trzeba było 500zł oddać). I na dodatek od zawsze był chory! Ileż ja przez niego przepłakałam... Kiedyś nie wytrzymałam i powiedziałam do mojego faceta, że nie wytrzymam, że musimy znaleźć mu nowy dom, bo zwariuję. I chyba Oliver to usłyszał, bo od następnego dnia jak ręką odjął! Przestał niszczyć mieszkanie, załatwia się tylko do kuwety. No, cud, miód i orzeszki. A po operacji oczka szczególnie stał mi się bliskim stworem i w sumie go kocham, pomimo bardzo trudnych początków. Jednakże jest to nasz pierwszy i ostatni kot, w życiu takiej powtórki sobie nie zafunduję. To co on robił, to stado szczeniaków nie byłoby w stanie zrobić :lol:.

Jaga. napisał(a):
szczerze mówiąc już dawno miałabym kota ale przeraża mnie to że one robią w domu. jakoś mam takie przeświadczenie że to musi strasznie śmierdzieć ;/


Śmierdzieć nie śmierdzą ;). Przynajmniej mój. Kupujemy mu silikonowy żwirek o zapachu jabłuszkowym ;) i jak kot nasika do kuwety w domu pachnie jabłkami :lol: albo lawendą - bo taki żwirek czasem też ma :lol:... nasz kot jest niewychodzący więc pachnie bardzo przyjemnie :)
A sfinksy i devon rexy są obleśne. A fu! :eviltong:

Jaga. napisał(a):
ale kiedyś będę miała rosyjską niebieską :) chciałabym żeby była wychodzącą kotką, ale do tego musiałaby mieć odpowiednie warunki


Rosyjskie niebieskie są śliczne :)
a jak niewychodząca to w ogóle fajnie. Ale trzeba dobrze uważać, by taki kot nie czmychnął na podwórko, bo może nie wrócić :shake:
Nasz Olcio nosi obrożę z adresówką na wszelki wypadek, gdyby spadł nam z balkonu (uwielbia na balkonie siedzieć, chodzić po barierkach, ale boję się, że spadnie - a nuż ktoś wtedy go przyniesie). U znajomych kot kilka razy spadł z czwartego piętra i zawsze go przynosili dzięki adresówce ;)

Posted

nie boję się że kot będzie śmierdział, tylko jego kupa ;) kiedyś kot sąsiadów u nas w domu narobił, ooooo matko :roll: jak to waliło :roll:
no to nieźle Oliver Wam dał popalić... właśnie tego się boję, bo już dawno bym miała kota... ale jak pomyślę że będzie mi drapał i srał gdzie popadnie to... :shake::shake::shake:

Posted

Jaga- a mały psiak nie rozrabia w domu?
Nie sika, nie demoluje mebli itp?
Z kociakiem jest tak samo.
Tylko czystości uczy się przeważnie o wiele szybciej.
Vera jak była kociakiem uparcie polowała na palce u stóp.
Największą ochotę przejawiała na nie w środku nocy..
Ale była tak uroczym mruczącym przytulakiem,że wszystko się wybaczało!
Co do zapachów- jak bardzo długo nie ma nas w domu- tak kole 10 godzin, to kuweta trochę "daje".
Ale koty mam dwa, a kuwetę jedną.
Teraz żwirki są tak fajne,że naprawdę nie czuć nawet śmierdzącego kupala.
Gorzej z podrastającym kocurkiem- ale i to wet rozwiąże..
Ja nie wyobrażam sobie domu bez psa i kota.
Ale każdy ma prawo do swojego zdania :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...