Iza. Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Widziałam Tessi i Johnego na wystawie w Warszawie :loveu: :loveu: Tessi mnie zauroczyła kompletnie! deer_1987 napisał(a):Trzeba miec nadzieje ze grzywka nie porzucisz tak jak Stelli albo w sumie ze Ci grzywka nie odbiora tak jak Stelli :( haha deer jak miło ze wróciłaś :loveu: wiesz że nie ładnie wysnuwać nie wiadomo jakie teorie jak ktoś nie może się obronić, bo nie ma dostępu do neta ? Quote
taxelina Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Marta_Ares napisał(a):o jaką Stelle chodzi?? Jamnika ktorego miala jakis czas razem z Tessi. Ktorego hodowca - wiem w jakim stanie - odebrala od niej. Nic wiecej na ten temat mowic nie bede niech Wam sama powie czemu juz nie ma Stelli. no i nie ma sensu wiecej pisac skoro ona sama nie wchodzi na razie bo nie moze. Quote
Marta_Ares Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Iza. napisał(a):Widziałam Tessi i Johnego na wystawie w Warszawie :loveu: :loveu: Tessi mnie zauroczyła kompletnie! a moze masz jakies fotki:diabloti: albo informację kiedy będą mieli dostęp do neta;) Quote
Iza. Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 [quote name='Marta_Ares']a moze masz jakies fotki:diabloti: albo informację kiedy będą mieli dostęp do neta;) Ja fotek nie robiłam, ale Johny jest tu: Fot,. Innowacja Quote
bonsai_88 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Deer to cholernie nie fair oskarżać kogoś, kto nie ma możliwości się bronić :/ Quote
Smile of Red Witch Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Zgadzam się z przedmówcami, Deer poczekaj aż dziewczyna wróci i będzie mogła się bronić, poza tym piszesz, że suka którą jej zabrano wyglądała tragicznie, hmmm jakoś nie widać po Tessi i po Johnym żeby były zaniedbane. Quote
Iza. Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 bonsai_88 napisał(a):Deer to cholernie nie fair oskarżać kogoś, kto nie ma możliwości się bronić :/ Kochana nie licz na to że deer Ci odpowie, ona odpowiada tylko wybrańcom i tylko wtedy kiedy nie mówią na jej temat nic złego :loveu: :roll: Quote
Smile of Red Witch Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Hmmm no to widać już co osoba jest z owej Deer ( nie lubię osób, które szukają tanich sensacji i prowokują dziwne jazdy). Quote
taxelina Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 bonsai_88 napisał(a):Deer to cholernie nie fair oskarżać kogoś, kto nie ma możliwości się bronić :/ ale przeciez ja nie oskarzam napisalam tylko ze mam nadzieje ze nie odbiora jej tego psiaka albo nie odda. nie moja wina ze jej teraz nie ma i nie moze wam napisac - o ile zechce - o Stelli. mi jednak trudno byloby uwierzyc w jej wersje kiedy wiem w jakim stanie pies przyszedl spowrotem do hodowcy. hodowcy ktorego troche znam. ale to nie moim zadaniem jest osadzac czy oskarzac, ja tylko wypowiedzialam co wiem ja i inni ktorzy znaja ja z jamniczego forum. Smile of Red Witch napisał(a):Zgadzam się z przedmówcami, Deer poczekaj aż dziewczyna wróci i będzie mogła się bronić, poza tym piszesz, że suka którą jej zabrano wyglądała tragicznie, hmmm jakoś nie widać po Tessi i po Johnym żeby były zaniedbane. wiem to od hodowcy do ktorego suka wrocila i teraz dochodzi do siebie. Smile of Red Witch napisał(a):Hmmm no to widać już co osoba jest z owej Deer ( nie lubię osób, które szukają tanich sensacji i prowokują dziwne jazdy). widzisz ja nie szukam sensacji, napisalam ze mam nadzieje ze przemyslala drugiego psa i nie skonczy on tak jak poprzedni. Quote
bonsai_88 Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Deer szczerze mówiąc... twoja wypowiedź sprawiła, że najpierw opadła mi szczęka, a później znieruchomiałam ze zdziwienia? Ty nie oskarżasz? A jak mamy potraktować twoją wypowiedź? Ty nie szukasz sensacji? W takim razie po jaką cholerę się w ogóle odzywałaś o Stelli? Quote
Feigned Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 dziewczyny, wiem, że ciężko jak się czyta takie głupoty, ale ignorujcie.. ;) to nie ma żadnego sensu, deer lubi zwracać na siebie uwagę i tyle Quote
*anusia&ajlu* Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 http://lh4.ggpht.com/_jp0qOrb1_-4/TI1Oq5Gfl7I/AAAAAAAACWg/xId5lBEPvBg/DSC_0768.JPG on jest BOSKI!!! i niezle wycalowal mnie na wystawie :loveu: pamieta ciocie anusie...jak tulila maluszka :loveu: a Tessi jest MEGA SLICZNA!!!! normalnie chodzace cudo :loveu: Quote
Alicja Posted September 16, 2010 Posted September 16, 2010 Feigned napisał(a):dziewczyny, wiem, że ciężko jak się czyta takie głupoty, ale ignorujcie.. ;) to nie ma żadnego sensu, deer lubi zwracać na siebie uwagę i tyle ......:cool2: Quote
Izabela124. Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 O deer znowu szuka poklasku ha ha Quote
Ilka21 Posted September 18, 2010 Posted September 18, 2010 deer_1987 napisał(a):Jamnika ktorego miala jakis czas razem z Tessi. Ktorego hodowca - wiem w jakim stanie - odebrala od niej. Nic wiecej na ten temat mowic nie bede niech Wam sama powie czemu juz nie ma Stelli. no i nie ma sensu wiecej pisac skoro ona sama nie wchodzi na razie bo nie moze. To może ja się wypowiem jako jedna z zainteresowanych stron: Po piewrsze skoro oskarżasz powinnaś się podpisac imieniem i nazwiskiem....ja dostałam na gg informację o sytuacji od pani Marty R. Z jednej strony bardzo się ciesze , że dostałam wiadomość bo powinno się informowac o różnych takich rzeczach ale na Boga nie powtarzajmy tylko słów jednej ze stron sporu, bo medal ma zawsze dwie strony i nie wywlekajmy spraw osobistych osoby, bo to jak jej życie się układa to jej sprawa raz się mozna kłócic i rozstawac a raz kochać . Na moje pytanie skąd zna sytuację ta Pani to że od hodowcy Stelli i szkoda, ze tylko od niej. Po drugie "dziwne, że do suki psa wzięła" plus w domyśle że nei wiem jakaś produkcja jaminiko grzywków będzie(to moje subiektywne odczucie) jest śmieszne, wzięty został pies bo dominująca suka grzywacza by nie dogadała się z dominującą Tessi,osobiście doradziłam psa i powiedziałam jakie są tego skutki- trzeba pilnowac i jest to do zrobienia. Rozmawiałam z hodowcą Stelli i powiem szczerze że mam bardzo mieszane uczucia co do tej rozmowy, szczegółów nie będe ujawniać jednakże zarzuty typu "domyślam się, pewnei tak było" a nie sprawdziłam tego(a neiktóre zwykłe badanie krwi by wykluczyło bądź potwierdziło) są dla mnie nie do przyjęcia. Na pewno kilka z nich się nie sprawdziło, gyż dostałam informacje że Tessi strasznie też jest bojaźliwa i zahukana, zabiedzona natomiast ja widziałam super szalejącą Tessi, bawiącą się z innymi psami i głaskaną przez innych ludzi - nie był to pies bojaźliwy. Jeżeli chodzi o Johnnego dalej jest beztroski jak był, nie boi się niczego aż miło na niego patrzeć a przy grzywaczu już by było widać tak mocną "maltretację psychiczną i fizyczną" jaką miałaby uprawiac jego właścicielka na psach. Rozmawiałam z właścicielką Johnnego by sytuacja była jasna. Nie chcę stawac po niczyjej stronie wg mnie Pani się nie dogadały i sytuacja zrobiła się jaka się zrobiła. Gdyby Agnieszka miała zamiar zrobić krzywdę Johnnemu nie brałaby go, ponieważ umowy podpisywane ze mną sa bardzo restrykcyjne i wszytsko wyłożone jak na tacy. Na chwilę obecną mam stały kontakt telefoniczny, "spotkaniowy" z nimi i jest wszystko dobrze i ponownie proszę osoby interesujące się wątkiem o wzięcie pod uwagę wersji drugiej strony i nie dodawanie swoich domniemań itp do historii. A na koniec zadam tylko pytanie retoryczne: skoro tak maltretowane sa tam psy(czego ja teraz nie widzę a zobaczyłabym to bo znam podstawy behawioru psiego a po Tessi to już w ogóle było by widać) to czemu drugi pies nie został odebrany, no bo skoro tak źle tam ma to nie rozumiem, że drugi hodowca nie odbiera go?......Zobaczymy jak będzie, na chwilę obecną nie mam żadnych "Ale" i wręcz jestem zadowolona z kontaku jaki mam z właścicielami, mam nadzieję że tak pozostanie a reszcie radzę wziąć na wstrzymanie i przyjżeć się bez emocji OBIEKTYWNIE z suchymi faktami. Quote
Pinia Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Szanowna Pani ILKO 21 wyjaśnijmy sobie pewne rzeczy. Nie ja zadzwoniłam do Pani. Pani to uczyniła z własnej i nieprzymuszonej woli. To Pani zadawała mi pytania prosząc o rzetelne odpowiedzi. Odpowiedziałam w dobrej wierze. Chciała Pani zweryfikować moje odpowiedzi ? Mogła to Pani uczynić. Może to Pani uczynić również i na tym etapie jeśli- jak Pani twierdzi- zależy Pani na opinii "OBIEKTYWNEJ z suchymi faktami". Proszę, podaję kontakt : Oddział ZKWP Warszawa ul: Lubelska 5/7, tel:22/618-25-70, 22/618-25-66, sekcja jamników pracuje w środy w godz. 16-18. Tytułem wyjaśnienia podaję, iż ja nie mieszkam w Warszawie, mieszkała tam przez ok 2 miesiące rzeczona ESTELLA Długie Cudo. Z racji odległości (ok 450 km) uznałam, że aby rozwiązać problemy p.Agnieszki jakie po upływie ok 3-4 tygodni pobytu zaczęła jej sprawiać suczka z mojej hodowli podam jej kontakt najlepszy z możliwych czyli sekcję jamników w w/wym Oddziale. Od tego czasu, do chwili powrotu suczki do domu sytuacja była pod nadzorem osób z sekcji jamników, p.Agnieszka mogła się zwrócić w każdej chwili z każdym problemem związanym z suczką. Nie zamierzam więcej zabierać głosu na ten temat. Quote
Ilka21 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Pinia napisał(a):Szanowna Pani ILKO 21 wyjaśnijmy sobie pewne rzeczy. Nie ja zadzwoniłam do Pani. Pani to uczyniła z własnej i nieprzymuszonej woli. To Pani zadawała mi pytania prosząc o rzetelne odpowiedzi. Odpowiedziałam w dobrej wierze. Chciała Pani zweryfikować moje odpowiedzi ? Mogła to Pani uczynić. Może to Pani uczynić również i na tym etapie jeśli- jak Pani twierdzi- zależy Pani na opinii "OBIEKTYWNEJ z suchymi faktami". Proszę, podaję kontakt : Oddział ZKWP Warszawa ul: Lubelska 5/7, tel:22/618-25-70, 22/618-25-66, sekcja jamników pracuje w środy w godz. 16-18. Tytułem wyjaśnienia podaję, iż ja nie mieszkam w Warszawie, mieszkała tam przez ok 2 miesiące rzeczona ESTELLA Długie Cudo. Z racji odległości (ok 450 km) uznałam, że aby rozwiązać problemy p.Agnieszki jakie po upływie ok 3-4 tygodni pobytu zaczęła jej sprawiać suczka z mojej hodowli podam jej kontakt najlepszy z możliwych czyli sekcję jamników w w/wym Oddziale. Od tego czasu, do chwili powrotu suczki do domu sytuacja była pod nadzorem osób z sekcji jamników, p.Agnieszka mogła się zwrócić w każdej chwili z każdym problemem związanym z suczką. Nie zamierzam więcej zabierać głosu na ten temat. Droga Pani oczywiście że ja dzwoniłam a nie Pani więc nie wiem po co te uniesienia, ponieważ nigdzie nie napisałam, że to Pani dzwoniła do mnie więc prosze czytać ze zrozumieniem. Kontakt do ZK oddział Warszawa znam bo tam "należę". Oczywiście, że jeszcze dopytam, mam jeszcze wiele pytań chciałam się dowiedziec więc tez je zadawałam ale z niektórymi rzeczami tj. napisałam nie mogę się zgodzić i mam mieszane uczucia co do naszej rozmowy, mam prawo takowe mieć i nie ma co sie tu unosić... Quote
taxelina Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Cos dla niedowiarkow... http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/9yaJYKm4KKD http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/9XGvTfVnZMT http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/90j6uZcGbmP http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/a6EKX6lP7d9 http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/2lGdGXDWiHh http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/5c2E2qxqwBd http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/3Kwo5oGo5An http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/7EQKr7gIx8f http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/4pG9DMHwLT5 http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/46AfCd3S1O3 http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/80pxdPOJuef Szkoda ze tutaj jak zaczal sie czas splat to sie "zabawka" rzekomo popsula... http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/2ehJWyP3lwn http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/2VivDd5KkWD i plucie jadem na kazdego kto chcial im obu pomoc czy dac namiary na kogos kto sie zna http://dirdib.wrzuta.pl/obraz/powieksz/0le313urlhF Przeczytajcie sobie i sami wyciagnijcie wnioski, hodowczyni Stelli, kilka osob ktore znaja Jage/akaka z 3 innych for i ja juz mamy swoje opinie ktore sie nie zmienia. Quote
gayka Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Najbardziej szkoda mi w tym wszystkim psa. To piekna sunia i pamietam, że pisałam Jadze , że tak pieknej głowy dawno nie widziałam i że Stella jest pierwszym długowłosym jamnikem, który mnie powalił swoją urodą. Takiego garbanosa ze świecą szukać.Ale pomijając jej urodę to w całym tym zamieszaniu musiała ucierpieć jej psychika ! I to jest straszne. Biedna Stella! Mam nadzieję, że jej psie zycie dobrze się ułozy i bardzo bym chciała móc przeczytać, że jest szczęśliwym psem i ktoś ją kocha! Quote
Ilka21 Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Droga deer_1987 przeczytałam wszystko to co wstawiłaś choć nie jest to łatwe bo strasznie wielkie te skany....i powiem Ci, że nic mi to nie dało, wkleiłaś wycinki wyjęte z kontekstu żeby pokazać jaka akaka jest zła a ja jako osoba która interesuje się behawiorem odpowiem ci co widzę po tych wycinkach: pies na poczatku zachowywał się ok, tj każdy pies który trafia do nowego domu(nie pokazuje wszytskiego bo psa trzeba poznać ew wiedziec co zrobić by poznac ten charakter wcześniej) po jakims czasie wyszły problemy tj strach przed głośnymi dźwiękami - pies może być super a nie nauczony tego może własnie takie ataki paniki przejawiac jak były tu opisywane, załatwienie się na łóżku no bywa i tak dla mnie nic nadzwyczajnego, tu być może był odruch dominacyjny , zaznaczenie nowego miejsca by wszyscy wiedzieli że "tu jestem". Jak wiadomo psy mają kilka okresów lęku i jeden przypada na wiek ok 8 mc(w ogóle to bardzo trudny wiek i ja bym szczeniaka osobie nei doświadczonej nie wydała w tym wieku) - i tu ta faza plus zmiana miejsca, nowi własciciele, dom, zasady zrobiła swoje i suka nie wytrzymała. Może gdyby Agnieszka była bardziej doświadczona by sobie proradziła a moze nie nie mi to osądzać... Prosze byś zakończyła swoją dyskusję na ten temat bo zainteresowana zagadnieniem "weszłam w świat jamników" i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, nie rób sprawy większą jak była bo każemu z nas moze w życiu coś nie wyjść, coś nas może przerosnąć a świat jak zarówno osoby zmieniają się.Twoje skany żadnej rewolucji mi nie wprowadziły, powtarzam mój pies ma tam jak do tej pory dobrze i będe to monitorowała. Poinformowałaś mnie o tej sytuacji, ja ją zgłębiłam i to powinno wystarczyć. Sama powinnas się cieszyć że mój pies ma tam dobrze. Wywlekaniem tematu nie wiem co miałabyś uzyskać, bo ja nie mam podstaw by go odebrać. Dziękuję za informację ale na gg ona w zupełnosci wystarczyła a każdy i tak będzie myślał na temat tej sprawy co sobie chce więc prosze o spokój na watku bo to wątek o Tessi i Johnnym. Teraz wieści od Johnnego : oczywiście mam zdjecia domowe od Agi ale na tel i jako atechniczna osoba nei umiem ich przeteleportować na komp hahaha, filmiki też mam ale pupa ;) ze mnie i nie umiem wstawic też.... Zdjęcia aktualne tylko te co zrobiłyśmy na wystawie co Iza wkleiła. Mały ma się świetnie, niebawem jakies fotki ładne porobimy mu u mnie w salonie. Małego można będzie zobaczyć debiutującego w Legionowie :) Quote
taxelina Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Ilka21 napisał(a):Wywlekaniem tematu nie wiem co miałabyś uzyskać, bo ja nie mam podstaw by go odebrać. Moze na razie nie masz a moze nie bedziesz miala ale inni chociaz moga sie poznac na tej osobie i zobaczyc ze kolekcjonuje psy... w zyciu sie jej nie powiodlo ze Stella to czemu nie skorzystala z doswiadczonej pomocy ktora jej oferowano? czemu nie splacala psa i np nie dogadala sie z hodowca ze teraz mam ciezej to mozemy rozlozyc raty? jak akurat przyszla pora splacania rat to "zabawka" juz sie znudzila i popsula. albo po prostu stella nie wygrywala i juz nie byla atrakcyjna wg akaka/jaga :angryy: nie chodzi tylko o Twoja hodowle i psa od Ciebie ale o caloksztalt zachowania tej osoby... nie poradzila sobie ze stella czy nie chciala sobie poradzic to trudno. Hodowca stara sie "naprawic" psa zepsutego przez kogos innego. Ale wiele osob nie rozumie po co jezeli z jednym sobie nie radzila tak szybko sobie nowa zabawke kupuje, na pocieszenie? :roll: Quote
Ilka21 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 deer Ty nie widziałaś tego psa przed pójściem do Agi(jestem ciekawa w ogóle ile osób widziało tą sukę przed oddaniem w różnych nietypowych sytuacjach), nie poznałas też strony Agi tylko z opowieści więc prosze cię jeszcze raz nie osądzaj i zastanów się na tym co piszesz, bo poznałam zdanie też innych osób znających tą sytuację. Ponad to była mowa ze Aga nie moze się bronić więc po co wykorzystujesz jej nieobecnośc to nie jest fair choć moze i dobrze bo byś miała pożywkę. Ja znam osoby, które nie poradziły sobie z kolejnym psem, jego charakterem a mają kilka nawet tej samej rasy i musiały dla dobra psa i swojego go oddać. Upominam cię po raz ostatni byś przestała bo to nie o tym wątek. Quote
Jaga. Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 deer!! nie widziałaś mnie na oczy ani moich psów ani Stelli. jeśli jeszcze raz coś napiszesz na wątku to sprawa skończy się w sądzie o zniesławienie - konstultowałam to już z prawnikiem i sprawę na pewno wygram. raty za Stellę płaciłam tak jak życzyła sobie tego hodowczyni, mam wyciągi na dowód oraz podpisaną umowę oddania psa hodowczyni - jakie Ty masz dowody? proszę abyś usunęła prywatne scany moich wiadomości, bo umieściłaś je tu bezprawnie i jeśli ich nie usuniesz sprawa zostanie zgłoszona na policję. sprawa Estelli została wyjaśniona między mną a hodowczynią i skoro oddałam tam sukę to znaczy że uważałam to za najlepsze dla niej. nie czuję się zobowiązana do tego żeby tłumaczyć się z tej sprawy przed kimkolwiek a zwłaszcza przed osobą która mści się w ten sposób za to że nie dostała dostępu na forum jamniczym, gdzie jestem adminem. znam swoje prawa i nie pozwolę szargać swojego dobrego imienia. sprawa ta została zgłoszona do adminów i moderatora dogo Quote
bonsai_88 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Akaka cieszę się, że już do nas wróciłaś :). Napisz jak tam psiaki... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.