dred Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 TEN POMYSŁ ŻEBY WYSMAROWAĆ KLATKĘ DUŻĄ ILOŚCIĄ KIEŁBACHY TO DOBRY POMYSŁ, JAK NAPRAWDĘ BEDZIE WYGŁODNIAŁY TO JEST SZANSA ŻE WEJDZIE..tylko żeby nie na noc można spróbować wystawić mu miskę z jedzeniem i żeby ona na tej działce stała to cynek może poczuje przynależność do tego miejsca, jak był na mysłakowie to miał swoją miche i przy niej siedział. czekam na info co do wyjazdu :) Quote
Atrisko Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Ja się tylko boję że szmat drogi przejedziecie i na nic...tak jak do Krakowa dziewczyny pojechały do zaginionej Chanelki i nic, nawet jej nie zobaczyły... z kiełbasą może i dobry pomysł, tyle że ciągle śnieg sypie. Ogólnie trudne warunki drogowe... ja nie wiem jak ten psiak daje radę... łapki zmarznięte ,śniegowe dredy i zimno... no chyba że ma gdzieś dobre lokum... Quote
kaja555 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 ja mam taką samą sytuację z psem przy pracy i 2 razy dziennie chodze i miski odśnieżam, miski wsadziłam do położynych na boku pudeł kartonowych, żeby przynajmniej z kilku stron nie sypało - tak pies przyzwyczaił się do jednego miejsca i przychodzi nawet kilka razy dziennie - w tym miejscu potem postawię klatkę łapkę no i daje różne jedzenie, nie tylko suche, żeby zjeść makaron z ryżem, to musi czatować żeby nie zamarzło polewam to odrobiną oleju to tak szybko nie zamarza, no i kiełbasy tak nie zamarzają szybko, a pies nawet zmrożonej się nie oprze jak sprzątacie na noc klatkę łapkę, to postawcie w to miejsce miskę, albo jeżeli nikt klatki nie ukradnie, to po prostu zablokujcie pułapkę, żeby w nocy się nie zamknęła, a pies mógł wejść i zjeść spokojnie Quote
Romka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 kaja555 napisał(a):ja mam taką samą sytuację z psem przy pracy i 2 razy dziennie chodze i miski odśnieżam, miski wsadziłam do położynych na boku pudeł kartonowych, żeby przynajmniej z kilku stron nie sypało - tak pies przyzwyczaił się do jednego miejsca i przychodzi nawet kilka razy dziennie - w tym miejscu potem postawię klatkę łapkę no i daje różne jedzenie, nie tylko suche, żeby zjeść makaron z ryżem, to musi czatować żeby nie zamarzło polewam to odrobiną oleju to tak szybko nie zamarza, no i kiełbasy tak nie zamarzają szybko, a pies nawet zmrożonej się nie oprze jak sprzątacie na noc klatkę łapkę, to postawcie w to miejsce miskę, albo jeżeli nikt klatki nie ukradnie, to po prostu zablokujcie pułapkę, żeby w nocy się nie zamknęła, a pies mógł wejść i zjeść spokojnie Czytam ten wątek...ten pies to Lenka z Twojego podpisu...kibicuję Wam dziewczyny...Mamanabank też...czytamy od początku... Quote
mamanabank Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Romka napisał(a):Czytam ten wątek...ten pies to Lenka z Twojego podpisu...kibicuję Wam dziewczyny...Mamanabank też...czytamy od początku... Tak jest Kaju :-) Quote
kaja555 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 to trzymam kciuki, najważniejsze żeby klatkę zaakceptował... Quote
Andzike Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Mam nadzieję, że uda się go w końcu złapać. Bardzo budujące jest to, że jego Państwo nie odpuszczają i nadal chcą go ściągnąć do domu! Quote
Romka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Andzike napisał(a):Mam nadzieję, że uda się go w końcu złapać. Bardzo budujące jest to, że jego Państwo nie odpuszczają i nadal chcą go ściągnąć do domu! Ja też się z tego cieszę...bardzo... Quote
luka1 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 musi być jakiś sposób, szkoda że nie wiem jaki Quote
kaja555 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 grunt to się nie poddać, jednego psa łapałam 4 miesiące, już myślałam że się nie uda, a jednak się udało Quote
dred Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 HEJKA dziewczyny i jak z tym wyjazdem do Gliwic , bo temat coś ucichł ? jeżeli to nadal aktualne to może dobrze byłoby wstępnie ustalić w jaki dzień byśmy jechały po świętach? a i takie pytanie do dziewczyn z Gliwic ktoś nadzoruje to czy cynek dostaje jakieś jedzenie w miejsce gdzie ta klatka stoi? Quote
Szarotka Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Tak zmino, to i tak cud, ze on jeszcze zipie ........ Quote
olalolaa Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Czy ktos mógłby przeprowadzic wizyte p/adopcyjna w Zabrzu? Jest tutaj ktoś z tych okolic albo ktoś kogos zna? :) Quote
dred Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 SZAROTKA rozumiem że ty jesteś z GLIWIC i masz najświeższe i najbardziej rzetelnie info o Cynku.......jak jest z jego dokarmianiem???? czy ktoś go widuje? może jakieś szersze informacje . DZIEWCZYNY Z ŁOWICZA JAK Z WYJAZDEM HALLLLLLLLLLLLOOOO!!!! Quote
Andzike Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 dred napisał(a):SZAROTKA rozumiem że ty jesteś z GLIWIC i masz najświeższe i najbardziej rzetelnie info o Cynku.......jak jest z jego dokarmianiem???? czy ktoś go widuje? może jakieś szersze informacje . DZIEWCZYNY Z ŁOWICZA JAK Z WYJAZDEM HALLLLLLLLLLLLOOOO!!!! Szarotka nie jest z Gliwic , Ninka jest, na pewno napisałaby gdyby miala jakieś nowe wieści. Termin wypadu do Gliwic zależy od Romki i jej urlopu, z tego co wiem nie ma jeszcze potwierdzonego terminu, ale na 100% jedziemy między świętami a sylwestrem. Quote
NINKA1 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Wiem, że czekacie na wieści ale nic na razie nowego się nie dzieje, klatkę planujemy odwieźć w tym tygodniu bo nie widzimy szansy na złapanie Cynka do niej, Pan jest w stałym kontakcie z ludźmi, u których na posesji pokazuje się Cynek. Planują zbudować jakąś inną pułapkę , psiak pokazuje się każdego dnia i jest dokarmiany, nie pozwala się zbliżyć do siebie, nikt nie zamierza rezygnować i pomimo iż długo to już trwa mamy nadzieję na szczęśliwe zakończenie. To są wiadomości z czwartku , nie było mnie teraz kilka dni i jeszcze nie rozmawiałam z Właścicielem. Quote
dred Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 NINKA DZIĘKI ZA INFO Cynek to mega nieufny psiak mi z 0,5 roku zajęło zanim mnie w pełni zaakceptował niestety mojego psiaka nawet po 2 latach nie zaakceptował- dwa samce alfa :) pytam o wieści bo strasznie się o niego martwię- TE MROZY:/. ostatnio z chłopakiem znaleźliśmy psiaka był taki zmarznięty( z tym że nie miał takiego futra jak Cyniu), pomieszkał z nami przez 3 dni naszczęście znalazł się właściciel . warto rozwieszac plakaty ze zdjęciami w takich sytuacjach to naprawde przynosi efekt. mieliśmy potem nawet telefon od jakiejś pani, która pytała czy sie właściciel znalazł bo jak nie to ona psiaka weźmie:) Quote
Romka Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Mam urlop 30 grudnia...możemy jechać...tuz po świętach skontaktuję się z domem Cynia i domówimy szczegóły wizyty...Dred jak chcesz jechać to mozemy Cię zabrać z Łowicza...może uda się go złapać ,znałby już 2 osoby... Quote
luka1 Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Pamiętam jak łódzka sunia, wydana do adopcji z DT w czasie postoju w drodze do nowego domu, uciekła. Sunia została odnaleziona po kilku dniach. Była tak zestresowana, że nie rozpoznała swojej opiekunki. Dopiero po kilku minutach przemawiania do niej, pies zaskoczył i wtedy radości nie było końca - zresztą sunia wróciła do DT i tam została na zawsze. Po co to piszę? Bo z Cynkiem też może być trudno nawiązać kontakt. Dlatego ważne by było żeby miał swój ograniczony teren, bo wtedy nie myślałby o tym gdzie uciekać tylko o tym kto go woła. Quote
dred Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 ROMKA 30 grudnia teoretycznie mam wykłady obowiązkowe ale postaram się na nie nie iść- muszę zagadać w sekretariacie Izby Myślę jednak że spokojnie dam rade jechać trochę pokombinuje najwyżej. może nawet jutro uda mi się coś ustalić. Dam znaka Quote
Romka Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Andzike a my w czwartek ustalimy co dalej z nasza wyprawą...i o dobra pogodę módlcie się... Quote
Romka Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 luka1 napisał(a):Pamiętam jak łódzka sunia, wydana do adopcji z DT w czasie postoju w drodze do nowego domu, uciekła. Sunia została odnaleziona po kilku dniach. Była tak zestresowana, że nie rozpoznała swojej opiekunki. Dopiero po kilku minutach przemawiania do niej, pies zaskoczył i wtedy radości nie było końca - zresztą sunia wróciła do DT i tam została na zawsze. Po co to piszę? Bo z Cynkiem też może być trudno nawiązać kontakt. Dlatego ważne by było żeby miał swój ograniczony teren, bo wtedy nie myślałby o tym gdzie uciekać tylko o tym kto go woła. Luka ,wiem...same nie wiemy czy ta wyprawa będzie udana ale nie możemy nie spróbować... Quote
luka1 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 nie mogę pomóc ale będę trzymać kciuki strasznie mocno, bo zadanie nie jest łatwe. Mam jednak nadzieję że się uda Quote
Paula03 Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Cynek wróć do domu, przecież są święta! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.