Atrisko Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Podejrzewam że miejscami jest jeszcze gorzej...dzisiaj w nocy zapowiadali nasilenie ataku zimy ... potem ma być ciut cieplej ale śnieg będzie sypała i sypał..... Quote
Szarotka Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 O jej to nie brzmi dobrze ............. Quote
Atrisko Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Dlatego Cynek mógłby już zmądrzeć...co jak co ale po spacerze lepiej do ciepłego domku wrócić.... Quote
Szarotka Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 To naprawde nie wesolo, ze tak zimno. Martwie sie tez o moja Mame. Quote
Atrisko Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Szarotka napisał(a):To naprawde nie wesolo, ze tak zimno. Martwie sie tez o moja Mame. wiem Madziu, dla wszystkich osób to bardzo nieprzyjemny czas...spoglądam przez okno i widzę śnieg który "pada" równolegle do ziemi...i tak całe popołudnie i wieczór... straszne zamiecie...odśnieżanie to porażka, a zaspy które się tworzą to tragedia...Najlepiej nie wychodzić z domu...ale czasami się nie da... ale będzie lepiej...cieplej... Quote
luka1 Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Atrisko napisał(a):wiem Madziu, dla wszystkich osób to bardzo nieprzyjemny czas...spoglądam przez okno i widzę śnieg który "pada" równolegle do ziemi...i tak całe popołudnie i wieczór... straszne zamiecie...odśnieżanie to porażka, a zaspy które się tworzą to tragedia...Najlepiej nie wychodzić z domu...ale czasami się nie da... ale będzie lepiej...cieplej... Jeśli wiesz kiedy będzie lepiej to zdradź mi to. Już czasem mam dosyć przedzierania się przez zaspy do boksów, odmrażania garów, wydziobywania przymarźniętych gówien. Mam totalnie dosyć zimy, choć właściwie to dopiero początek. Quote
Szarotka Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 O a ja myslalam, ze platki sniegu sa takie romantyczne ;);) Quote
luka1 Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Szarotka napisał(a):O a ja myslalam, ze platki sniegu sa takie romantyczne ;);) cały romantyzm śnieżynek pryska wraz z odpryskami odkuwanego gówna :evil_lol: (jak takie w oko trafi to piecze) Quote
Romka Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Luka i na tym wątku napiszę,ze Cię podziwiam...a Cyniu nie przemyślał ucieczki...w taki mróz...biedny mały... Quote
luka1 Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Sprawa z Cynkiem to straszny pech. Ciągle zaglądam z nadzieją, że wreszcie coś dobrego przeczytam. Szkoda, że on nie chce uwierzyć, że to dla jego dobra Quote
Atrisko Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Mam nadzieję,że jak mu bardziej doopka zmarznie, to się w końcu przekona...i da złapać.... Quote
izabela1234 Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Wczoraj pojechala Angela do babki u której jest wystawona klatka łapka. Cynek pokazuje sie cały czas ale skubaniec nie daje sie namowić na wejście do niej :( kompletnie nic go nie przekonuje.Właściciele przychodzą z jedzeniem - biedny pies :( Quote
luka1 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 czy kiedy był w schronisku, była jakaś osoba, której ufał? Do której podchodził bez lęku i wołania? Quote
Romka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [quote name='luka1']czy kiedy był w schronisku, była jakaś osoba, której ufał? Do której podchodził bez lęku i wołania?[/QUOTE] Luka do mnie podszedłby,już myślałam,żeby tam pojechać ale to tak strasznie daleko a na drogach okropne warunki...Pozwalał w boksie zalożyć sobie smycz,pozwalał drapać się i jak mnie widział to był zadowolony,wiozłam go też do fryzjera i od fryzjera...już o tym rozmawiałyśmy...ale jak tam pojechać... Quote
luka1 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 no właśnie cholerka - ta odległość. Zwłaszcza, że nie ma pewności, że go się od razu zlokalizuje. Quote
donica Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [quote name='Romka']Luka do mnie podszedłby,już myślałam,żeby tam pojechać ale to tak strasznie daleko a na drogach okropne warunki...Pozwalał w boksie zalożyć sobie smycz,pozwalał drapać się i jak mnie widział to był zadowolony,wiozłam go też do fryzjera i od fryzjera...już o tym rozmawiałyśmy...ale jak tam pojechać...[/QUOTE] Witam, śledzę wątek w zasadzie od początku, ale się nie odzywam. A może wystarczyłaby jakaś rzecz Tobą pachnąca? Quote
mamanabank Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 To nie przejdzie, ktoś musiałby zabrać Romki głos do Gliwic i jej ręce z kiełbasą... Quote
donica Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [quote name='mamanabank']To nie przejdzie, ktoś musiałby zabrać Romki głos do Gliwic i jej ręce z kiełbasą...[/QUOTE] No to szkoda. Quote
NINKA1 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [quote name='donica']Witam, śledzę wątek w zasadzie od początku, ale się nie odzywam. A może wystarczyłaby jakaś rzecz Tobą pachnąca?[/QUOTE] My też już o tym myślałyśmy, może znajomy zapach by go zachęcił do wejścia no ale to reż nic pewnego. Quote
luka1 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 sam zapach nie wystarczy - chba że byłby to strasznie intensywny zapach :evil_lol::evil_lol:. Nawet głos nie od razu zadziałałby, bo pies musi zdać sobie sprawę, że to ten właściwy głos. Quote
Romka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 No,właśnie...jestem dobrej myśli kiedy czytam,ze kręci się w jednym miejscu..jak byłoby choć trochę powyżej zera pojechałabym... Quote
Romka Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Ja też...ale mam nadzieję,ze w końcu się znajdzie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.