mysza 1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 I jak? Było rtg płuc? Ciekawe czy sunia ma rzeczywiście wodę w płucach, jeśli tak kiepsko. Trzymam kciuki za sunię. Quote
Dada M Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Idusiek - widzę, że obie wiemy, na czym polega ogólny dogo-problem. Ale wszelkie te zarzuty kierujesz do niewłaściwych ludzi. Morisowa nie jest osobą upośledzoną umysłowo, nie ma problemów z myśleniem perspektywicznym, nie jest też osobą nieodpowiedzialną czy lekkomyślną. Nie trzeba jej znać, by to wiedzieć - wystarczy przejrzeć wątki innych psiaków, którym już pomogła. Jestem przekonana, że przed wysłaniem Grizy do hotelu, przemyślała dokładnie wszystko, dodała dwa do dwóch i voila - brakowało deklaracji, sunia była w bardzo złym stanie - cóż, trzeba było ją zostawić, by umarła w schronisku. Tam nikt by się nie przejmował rtg, usg czy wizytą u specjalisty. Tam Griza zakończyłaby swój żywot pewnie kilka tygodni temu, odchodząc w samotności i w bólu. No bo myśląc trzeźwo - przecież gdyby została zabrana do hotelu, pewnego dnia mogłoby zabraknąć na leczenie, sunia musiałaby czekać tydzień na badania, a morisowa mogłaby być tak zajęta np. zarabianiem pieniędzy na te badania, że nie miałaby czasu, by pisać na wątku. I wtedy ktoś mógłby pomyśleć, że ona nic nie robi, by psu pomóc - no nie, prościej i taniej zostawić sunię w schronie na pewną śmierć. Ok, porzućmy sarkazm. Oczywiście idealna sytuacja to taka, gdy jest duże zaplecze finansowe, transport, badania, leki na zawołanie, mnóstwo czasu, by robić ogłoszenia, bazarki i codziennie pisać na wątku, a jeszcze dodatkowo po 2 miesiącach znajduje się dla psa DS jak z bajki. Ale czasem naprawdę wybór jest trudniejszy - zabrać psa i dać mu te kilka szczęśliwych miesięcy (nawet jeśli pies tydzień będzie czekał na badania i zabraknie pieniędzy) czy nie zabierać go, patrzeć, jak cierpi, jak powoli umiera i pogodzić się z tym, że świata nie zbawimy. Morisowa nie zakładałaby wątku Grizy, gdyby nie potrzebowała pomocy. Zajęła się nią w schronisku, znalazła jej miejsce w hotelu, zwołała na wątek ludzi, zadbała o transport, diagnostykę, początkowe leczenie. Ok - mnie też irytuje, jak ktoś zabiera psa na hop siup, nic nie robi, a potem jest płacz, że dług w hoteliku rośnie, a psa nikt nie chce adoptować. Ale to nie jest ten wątek i nie ten przypadek. I nie dziwię się morisowej, że nie chce się tłumaczyć - po tylu latach na dogo, po tylu latach działalności na rzecz bezdomniaków, czasem może zabraknąć chęci, by udowadniać, że się nie jest wielbłądem. Idusiek - doceniam Twoje zaangażowanie i to, co już zrobiłaś dla Grizy. Doceń to, że dzięki morisowej Griza nie umarła w schronisku jako anonimowy numer, ale dostała szansę na lepsze życie. Ok, a teraz zastanówmy się, jak można uzbierać fundusze na kolejne badania. Może bazarek cegiełkowy na dogo ? Bazarki z opcją licytacji przedmiotu cienko przędą - przynajmniej mój - ale może ktoś ma jakiś pomysł, co by tu jeszcze sprzedać ? Quote
megii1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Dostałam sms od Morissowej. Griza już po RTG - wody w płucach nie ma jest za to stan zapalny. I cienie na wątrobie. Quote
idusiek Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Dada M to gdzie te bazarki? Gdzie zbieranie kasy na Grizę i hotel i badania? bo ja ich tutaj nie widzę. niestety według mnie watek został porzucony- pewnie jak piszesz z braku czasu. nie zauwazyłam, że ktokolwiek się nią tutaj interesuje oprócz ciotek piszących hopaj i o jaka ona śliczna i kochana- ALE TE DZIAŁANIA JAKOŚ GRIZIE NIE POMOGŁY. Wspaniale, ze Griza zamiast zdychać z bólu w schronisku ,zdychała do wczoraj na kocyku u megii- to naprawdę wspaniały dar - prosto z serca.... rozumiem, że morisowa mia dużo na głowie, ze codziennie widzi jakiegoś psa, któremu trzeba pomóc ( wiem, bo sama przez 3 lata spędzałam w schronach, hotelikach i lecznicach 3/4 swojego zycia), ale albo się psu pomaga, albo psa wyciąga ze schronu - to jednak nie to samo... Quote
morisowa Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Skrót moimi słowami, potem wstawię opis od weta: Serce osłuchowo nie budzi zastrzeżeń, na rtg wygląda normalnie. Brak płynów w płucach, opłucnej. Stan zapalny. Wątroba zmieniona. Woreczek żółciowy wypełniony złogami - to on powoduje bolesność. Zaraz będą wyniki badań krwi określających dokładniej stan wątroby. Quote
beka Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='idusiek']Wspaniale, ze Griza zamiast zdychać z bólu w schronisku ,zdychała do wczoraj na kocyku u megii- to naprawdę wspaniały dar - prosto z serca.... ... wspaniała reklama hotelu...;) czy woreczki u tak starych psów sie operuje? Quote
idusiek Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 morisowa_ dzięki że zajęłaś się Gryzią, wiesz sama jaki to jest zajebisty psiak...mi jest jej strasznie szkoda. Robię jej co chwila ogłoszenia- może jeszcze znajdzie swojego człowieka.. Quote
mysza 1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Widzę, że w Boliłapce Gryzia była, dziewczyny tam leczą i operują psiaki, dobra opinię mają. Wpłacę jutro grosik na leczenie Gryzi. Quote
beka Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 amoniak chyba robia tylko na sggw (bada sie krew w ciągu kinkunastu min od pobrania). Magda ona jest u Ciebie? Quote
megii1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Griza jest u Magdy ale u Morissowej:) Jak skończą się badania wraca do nas:) Quote
morisowa Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 [quote name='morisowa']Wypis z lecznicy: I komentarz: Można zoperować pęcherzyk, ale jest duże ryzyko :( Można próbować działać farmakologicznie. I od tego zaczynamy. Uroscam jest właśnie na pęcherzyk, reszta leków na wątrobę ogólnie (co też ma wpływ na pęcherzyk). Zobaczymy jak to zadziała i wtedy będą kolejne decyzje. Zalecana oczywiście dieta wątrobowa. Antybiotyk (nie pamiętam nazwy, dopytam) jest tak dobrany, żeby działał na płuca i na drogi żółciowe. Zlecono dodatkowe badanie krwi pod kątem wątroby. Wykonane na SGGW ze względu na amoniak - musi być świeżo pobrana krew. Wyniki (telefonicznie i skonsultowane telefonicznie): amoniak 88,2 podw bilirubina 0,6 podw minimalnie trójglicerydy 15,1 w normie cholesterol 122,23 w normie ggtp 44,8 wskazuje na chorobę dróg żółciowych albuminy 30,7 ogólnie wet spodziewał się gorszych wyników, a te mówią, że z wątrobą samą w sobie nie jest aż tak źle. Tylko te złogi w pęcherzyku... Rtg na Gagarina - 50 zł Usg, antybiotyk na 4 dni, konsultacja całości w BoliŁapce (dr Czajka i akurat cały zespół był) - 85zł badanie krwi na SGGW - 91zł Quote
KWL Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Obawiałem się że po dzisiejszym dniu Griza mnie znielubi :-) Ciągłe podnoszenie,i stawianie na stole, przytrzymywanie w dziwnych pozach przy kolejnych badaniach i znoszenie po schodkach. Griza tego nie lubi i protestuje. Ale jakoś wybaczyła. Quote
idusiek Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 protestuje jak każdy, ale to mąrda sunia i na pewno w głębi duszy wiedziała, że się jej pomaga ;) Quote
rencia42 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Poszło dla Grizzabelli 25zl.W taj chwili tylko tyle wysupłałam. Quote
morisowa Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 rencia42 napisał(a):Poszło dla Grizzabelli 25zl.W taj chwili tylko tyle wysupłałam. Dziękujemy! Każda wpłata ważna teraz - leki, trzeba kupić karmę Quote
beataczl Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 zrobilam przelew na 50 zł ( 20 zł. dekl. za X , 30 zł jednorazowo na potrzeby Grizki ) Quote
KWL Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Griza ma dziś umówioną kolejną wizytę - EKG i echo serca, chcemy dokończyć także ten wątek - wykluczyć lub potwierdzić domniemane problemy. To także ważne dla rozważań o możliwości operacji pęcherzyka. Niestety to kolejny wydatek - 150 zł :-( Quote
KWL Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 mysza 1 napisał(a):Wpłaciłam 100. Bardzo dziękujemy - ratujesz budżet Grizy przed padnięciem. Quote
idusiek Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 włoskie to i ja bym kupiła z chęcią :) Kto sprzedaje?:) Quote
Lionees Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Żebym wiedziała,że będzie popyt na orzechy,to bym wystawiła na bazarku,a tak,to gapy zeżarły:p,bo u nas w domu nie było chętnych Sorki za nie na temat;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.