AGA35 Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 na długą tułaczke lub zaniebanie napewno wskazuje stan sierści . Quote
Aimez_moi Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Ja sie pewnie nie znam ..... ale wydaje mi sie, ze dluzsze niz tydzien....... Quote
AGA35 Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 mi też sie wydaje że długo długo trwal jego koszmar.... a taki juz trafił do weta a tam siedział juz cztery tygodnie więc mozemy sie domyślać jak go " pani " dbała o tego nieszczęśnika... Quote
beka Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 poznałam dzis kawalera. Jest przemiłym psiakiem, ale takim hmm..nie jest wystarszony, nie jest wycofany ale taki zrezygnowany. nawet jak ma otwarty kojec to pokreci sie parę minut i kładzie sie kojcu. Nie bryka nie bawi się, pewnie nie umie... biedactwo Quote
*Gajowa* Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Co wet mówił na temat ogonka Erniego ? Czy było coś robione w związku z tym ? Ten ogonek mi się nie podoba... Quote
Aimez_moi Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 O kurcze...... zrezygnowanie psie to..... straszne jest...... Quote
Ilka21 Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Mi też ten ogon nie podobał się, natomiast wet chyba nic nie mówił, była tylko pani technik przy strzyżeniu , która w sumie nic nie powiedziała. Na pewno to są stare rany i ogon jest krótszy niż powinien, raczej go nei boli bo dawał sobie dotykac go bez problemu podejrzewam, ze mial zerwaną skórę i złamany dlatego taks ie zabliźniło i na bliźnie sierść nie rośnie, taki już będzie miał nie jest to coś co by teraz już mu przeszkadzało ale swojego czasu musiał sie nacierpieć. Quote
AGA35 Posted August 8, 2010 Author Posted August 8, 2010 Fakt końcówka ogonka wygląda nie zaciekawie ale jak wspomniała ilka21 to jest dosć stary uraz Quote
Aimez_moi Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 Kochane a jak wygladal ogonek gdy psiunio mial na nim siersc? Quote
AGA35 Posted August 8, 2010 Author Posted August 8, 2010 nie było kompletnie nic widac , takze jeżeli jest to stary zagojony uraz to nie powinno to stanowić poroblemu chyba że teraz tam sie " coś " dzieje Quote
*Gajowa* Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 AGA35 napisał(a):nie było kompletnie nic widac , takze jeżeli jest to stary zagojony uraz to nie powinno to stanowić poroblemu chyba że teraz tam sie " coś " dzieje Chyba niestety się dzieje, ogonek z jednej strony jest jakby obtarty... będą fotki malucha i ogonka też jeśli wyjdą. Quote
Aimez_moi Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Faktycznie.....cos zlego tam sie dzieje na koncu...... Ale psiak na kazdym zdjeciu coraz ladniejszy jest.......:) Quote
AGA35 Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 [quote name='Lara']I oto ogonek :-( rozgryzł sobie ten ogonek , przy strzyżeniu nic nie mial ;-( wyglada jakby go swedział ..... Quote
AGA35 Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 a po za tym jestem cudny chłopczyk ;-) Quote
Ilka21 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Też podejrzewam, że sobie go naruszył. Podczas strzyzenia ogon był cały ciemny, wygojony ale sierść na nim nei rosła. Bardzo proszę by DT w którym jest zerknął czy on ze stresu sobie go nie gryzie bo moze tak być niestety...Można smarować mu go rywanolem w maści a jak bardziej was nie pokoi to do weta (tylko jakiegoś normalnego by nie "złapał" klienta na antybiotykoterapię bo wg mnie aż w takim stanie nei jest ale to tylko moja opinia i na żwyo moze inaczej to wyglądać) Quote
AGA35 Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 dziś cioteczka kago był na schronisku na paluchu ( ogólnie złe wrażenie z tamtąd wyniosła ) ale jeżeli chodzi o erniego to rozwiązanie umowe z dotychczasowym własciecielem jest w trakcie , to tyle dobrego natomiast nie po naszej mysli są dalsze procedury związane z enim .Trzeba psa na chwilę dowieżć do schronu z przyszłym właścicielem żeby pani dyrektor zobaczyła psiaka , dziwne to ale niestty rozmawiałm z korą i nie da sie tego obejść . Takze erniego czeka kolejny stres związny z podróżą do schronu , mam nadzieję ze chłopak nie zdołuję totalnie bo i tak na tą chwilę jest z nim nie za wesoło . Quote
Aimez_moi Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 O Boziu....... nieciekawie to wyglada....... Quote
paros Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Aimez_moi napisał(a):O Boziu....... nieciekawie to wyglada....... Uważam, że jechanie z psem na Paluch to zły pomysł :shake: A jak zabiorą psa do schronu i nie wydadzą??? Wiele psów tam siedzi w warunkach (!!!:-() a chętnym nie zostały wydane do adopcji bo ....... nie ma kierowniczki albo nie bo nie. :shake: Quote
AGA35 Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 rektywuję wątek ERNIEGO-MARTINA Sprawa została załatwiona pozytywnie wczoraj i można psa ogłaszać i szukać mu kochającego domu !!!!!!!!!!!!! Quote
AGA35 Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 bardzo ci dziękuję za pomoc !!!!!!!! ale macie tam tych biedaków , nie do ogarnięcia :-( Quote
*Gajowa* Posted August 22, 2010 Posted August 22, 2010 Erni teraz Martin to niezwykle spokojny pies, jeszcze takiego nie spotkałam :shake:. Najchętniej nie wychodziłby w ogóle z kojca ale ponieważ jest czyścioszkiem więc załatwienie potrzeb fizjologicznych motywuje go jednak do wyjścia ;), pochodzi parę minut i wraca na swoje posłanie. Nie wiem co ten psiak przeżył ale jego psychika bardzo ucierpiała. Fizycznie to dorodny, zdrowy piękny pies, no może poza ogonkiem ale leczymy go i jest lepiej. Od wczoraj próbuje zapoznać go z Inari chartowatą, zabawową sunią. Inari różnymi metodami zachęca go do zabawy, podskakuje przed nim, zaczepia łapką, próbuje uciekać marząc, że będzie ją gonił, a Martin tylko od czasu do czasu powarkuje na nią i wycofuje sie do kojca. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.