AGA35 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 [FONT=Century Gothic]Postawnowiłam złożyć wątek dla tego psiaka ze względu na to że nie mam pomysłu jak mu pomóc. Pies został odłowiony trzy tygodnie temu w okolicach Zielonki . Trafił do weta w Wołominie na obserwację .Okazało się ze psiak ma czipa z PALUCHA .Po rozmowie z panią dyrektor dowiedzieliśmy sie ze pies został wyadoptowany do Marek , i obecano nam ze w trybie natychmiastowym właśćiciel zostanie powiadomiony gdzie przebywa teraz zguba . Wczoraj po raz kolejny został wykonany tel do schroniska , dostałyśmy wiadoność ze właściel się nie skontaktował z pracownikem schronu .Ponad to zastała powiadomiona policja i straż miejska . W poniedziałek po psa ma przyjechać samochód ze schronu :-( .Dlatego postanowiłam mu założć wątek czasu jest bardzo mało ale moze istnieje jakaś nadzieja żeby psiak nie trafił do schronu [/FONT] [FONT=Century Gothic]Pies jest w ogólnie w bardzo dobrej kondycji fizycznej , nic mu nie dolega po za tym ze jego sierść przypminała filc !!!!!! Ma koło 1,5 do 2 lat .Jest wykastrowany .Dzis porosiłam ikle21 o ostrzyżenie go bo psiak nie mógł nawet ponieść nogi do sikania. Ale decyzja była krótka - trzeba go golić do gołej skóry . Pod skórą nie było żadnych niepodzianek typu rany i odpażeń . Był tylko łupież ,[/FONT] [FONT=Century Gothic]Zdjecia pokażą do jakiego stanu został doprowadzony .Worek z sierścią - filcem ważył 3 kg. Bardzo sokojnie znosił dziś te zabiegi kosmetyczne Naprawdę psiak jest bartdzo spokojny i ułożny .Bardzo ładnie chodzi na smyczy , toleruje inne zwierzęta.[/FONT] [FONT=Century Gothic]Jest CUDNY i KOCHANY PRZSYMPATYCZNY .[/FONT] [FONT=Century Gothic]Kochane cioteczki moze macie jakieś pomysły zeby on jedank nie trafił z powrotem do schronu .[/FONT] [FONT=Century Gothic]Tak wyglądał przed strzyżeniem [/FONT] Quote
AGA35 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 To co " zdjełyśmy" z niego.... I efekt końcowy.... Quote
mala_czarna Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Matko kochana, nie widziałam jeszcze czegoś takiego :( Aga, ale ja nie rozumiem. Są dane kontaktowe osoby, u której był pies, czy nie można dzwonić do tego człowieka aż do skutku??? Przecież tak nie może być!! Quote
AGA35 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 dzwonili ale facet nie daje żadnych znaków zycia . Przez trzy tygodnie DOSŁOWNIE NIKT nie interesował się tym sierotą . Quote
mala_czarna Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Kasy nie ma, miejsc w hotelikach też nie. Jedyne wyjście to robić mu ogłoszenia jak będzie w schronie, ale marnie to widzę :( A może by do faceta podjechać?? Quote
Aimez_moi Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 O Boziuniu........ ale cudny jest.... Oczka ma takie piekne..... Quote
AGA35 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 on jest przekochany !!!!! tak bym chciała aby uniknoł schronu po raz drugi................ Quote
Aimez_moi Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 kurcze, wiem, ze jestem marzycielka ale moze taki blyskawiczny tymczas? Quote
Bonsai Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Ale muszą mieć przecież na Paluchu też adres do gościa... Trzeba go nawiedzać i pociągnąć do odpowiedzialności, w końcu po coś są te chipy i umowy adopcyjne. Nie wiem jak mogę pomóc. :shake: Mogę najwyżej porobić fajne fotki do ogłoszeń... Ale do Wołomina nie mam jak dojechać. Quote
AGA35 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 pies jest bardzo adopcyjny .PALUCH MA ROWIĄZAĆ UMOWE Z TYM CZŁOWIEKIEM , ALE PSIAK TRAFI ZA KRATY PO RAZ DRUGI.... A jest taki młody , tyle juz przeszedł a to jeszcze nie koniec jego koszmarów ..... Quote
AGA35 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 sama nie wiem co robić ..... jak w poniedziałek go zabiorą to pisak nam zniknie z oczu zupełnie . I na dodatek nie wiadomo gdzie trafi , oni nie sprawdzaja domków niestety ..... Quote
mala_czarna Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Bonsai napisał(a):Ale muszą mieć przecież na Paluchu też adres do gościa... Trzeba go nawiedzać i pociągnąć do odpowiedzialności, w końcu po coś są te chipy i umowy adopcyjne. Myślę tak samo. Nie można tak tego zostawić. Ale swoją drogą, co z niego za właściciel, skoro doprowadził psa do takiego stanu. Quote
Daga&Maks Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 ciężka sprawa. Wątpię że do poniedziałku uda się znaleźć dom. Potrzebny byłby tymczas, ale ostatnio z domami tymczasowymi też ciężko, a w hotelach kolejki :shake: Quote
mala_czarna Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 AGA35 napisał(a):sama nie wiem co robić ..... jak w poniedziałek go zabiorą to pisak nam zniknie z oczu zupełnie . I na dodatek nie wiadomo gdzie trafi , oni nie sprawdzaja domków niestety ..... Można poprosić Apsę, albo morisową, albo KWL żeby mieli na niego oko, ale to niczego nie rozwiązuje niestety :( Quote
AGA35 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Na paluchu twierdzą ze właściciel został powiadomiony ale nie skontaktowal się z nimi. Powiadomili policje i na tym się skończyło. Jeżeli uda sie skontaktowac z właścicielem to mają rozwiązać z nim umowe i obciązyc go kosztami " hotelowania " psa u weta . i to na tyle co oni moga lub chcą zrobić .A psiak ma być zabrany w poniedzialek do schronu ............. AAAA i nie udzielą informacji o danych osobowych tego faceta ( ochrona danych osobowych ) Quote
Kago Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 To jest jakiś obłęd żeby tak pięknemu psu i do tego z tak fajnym charakterem nie można było pomóc:( Na Paluchu mają w tej chwili 2300 psów - witki opadają. Dziewczyna zajmująca się adopcjami, czyli de facto wydawaniem psów ze schronu, powiedziała mi, że mają 70 wolontariuszy, którzy głównie w weekendy zajmują się wyprowadzaniem psów na spacery i tyle... przy takiej armii zwierzaków, mogę sobie wyobrazić, że wizyty przed czy poadopcyjne to fikcja, ale żeby nie można było gościa pociągnąć do odpowiedzialności to już dramat... Quote
mala_czarna Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Nie wiem już co zrobić. Naprawdę można się załamać. Quote
E.DEREK Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Już podesłano mi wątek :placz: Dziewczyny, tak na szybko, bo zaraz wychodzę, a za wcześniej żeby gdzieś dzwonić. Pierwsza opcja, trzeba zadzwonić "beam 6" - miała jakiś domek chętny na dużego psa. Druga - podesłałam jeden domek chetny na mix-leonbergera Zuzlikowej, bo nie miałam nic do zaproponowania państwu (nie sprawdzony, w Warszawie), trzeba się dowiedzieć czy ludzie zdecydowali się na jakiegoś bernardyna. Numery telefonów do beam i zuzlikowej przesyłam na pw do agnieszki. Ze mną dzisiaj będzie utrudniony kontakt, ale proszę dzwonić, jak nie odbiorę to oddzwonię. Quote
AGA35 Posted August 1, 2010 Author Posted August 1, 2010 Nawiązałam kontak z beam6 trzymajcie ciotki kciuki, może będzie domek stały dla Erniego ! Oczywiście szuakmy jeszcze wyjścia awaryjnego w razie gdyby sie nie udalo :( Tak, ze jeszcze raz prosze o trzymanie kciuków i o jakies wyjście awaryjne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.