Luzia Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Tak jak by się wstydziły.. ale w gruncie rzeczy bardzo tego potrzebowały.. Takie psy zdarzają się jedne na milion. Albo i jeszcze rzadziej. Aramis trafił na swoją kochającą rodzinę i tam dożyje starości. Portos na stare lata poznał miłość.. Czyli ta powódź nie dla wszystkich była nieszczęśliwa.. Quote
Cantadorra Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Niby to kolej rzeczy, niby wiem, że nieuniknione, ale mi smutno i nie podoba mi się to nic a nic :( Quote
minia913 Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 jest mi strasznie przykro z powodu Portosa uważam ,że zasłużył na spokojną starość ale nie tak krótką !!! Odzywam się dopiero dzisiaj bo od zeszłego piątku nie miałam neta , a wczoraj temat był zamknięty. Portos to pies , który cudem uniknął schronu po zamknięciu tymczasowej bazy popowodziowej jest mi bliski najbardziej ze wszystkich psów z powodzi dlatego ,że był z nami w Machowie do samego końca i nikt poza nami się już nie przejmował jego losem. Ten wątek był martwy przez dwa miesiące!!! dzięki temu ,że Emigrantka zapukała w odpowiednie drzwi Portos zamieszkał u Czarodziejki. Dziękuję Bardzo wszystkim , którzy pomogli Portosowi choć chwilę cieszyć się miłością człowieka i pozwolili zaznać szczęścia i ciepła. Bardzo bym chciała żeby żył jeszcze długo i szczęśliwie ,ale jeżeli nadchodzi jego koniec niech zażywa szczęścia za Tęczowym Mostem. Portosku będę o Tobie pamiętać Quote
Emigrantka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Tez nie mialam neta od piatku (Minia, u mnie linie BT wywalilo, u Ciebie tez?) Bela dala mi znac jak krucho z psina....strasznie mi przykro :( Jedyne pocieszenie ze na koniec zycia dojechal do Czarodziejki i ostatnie chwile mial szczesliwe. Czarodziejko, czy jego cos boli? Nadal pamietam jak musielismy uspic naszego kocurka, zwlekalysmy do ostatniej chwili ale w koncu nie bylo wyjscia - nie dalo sie czekac az sam odejdzie... Portos, przystojniaku - jak nie dajesz chlopak rady to nie czekaj... biegnij za TM do reszty "naszych" psiakow i biegaj sobie tam wesoly i zdrowy.... :( Quote
Agmarek Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Trafiłam tu z bazarku Belli. Nie odzywam się, bo i po co? :-( Tylko czytam... Czy kiedykolwiek nadejdzie taka chwila że będziemy gotowi na odejście naszego ukochanego przyjaciela? Nie. Możemy się tylko modlić żeby odszedł sam i w godnych warunkach i żebyśmy my jako ludzie nie musieli podjąć za zwierzaka takiej decyzji. Przynajmniej ja się o to modlę. Czarodziejko cieszę się że Portos jest u Ciebie. Tu przynajmniej ktoś go kocha. Trzymajcie się. Mam kluchę w gardle... Quote
katarzyna09 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Trudno mi jest pogodzic się z tą myślą,ze nadejdzie ten dzień,ta chwila... Quote
Czarodziejka Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Pochowałam go przed chwilą. Odszedł na moich rękach. Quote
kaskadaffik Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Portosku Kochanie byłeś kochany :( :( nie tylko przez Czarodziejkę, ale napewno przez Nią najbardziej, teraz już tylko szczęście Ci pisane ... (*) (*) (*) Quote
katarzyna09 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Czarodziejko.........dziekujemy za Twoje dobre serduszko...... Quote
Diegula Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Portosku przynajmniej odszedłeś kochany . Quote
rencia42 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Chociaż tylko wirtualnie ale był mi bardzo bliski.Dzieki Czarodziejko za opiekę nad Portosem,biegaj kochany po tęczowych lakach. Quote
Luzia Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 [*] Dla Ciebie Portos [*] Dziękuję Czarodziejko.. że byłaś przy nim do końca.. Quote
przyjaciel_koni Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Czarodziejka napisał(a):Pochowałam go przed chwilą. Odszedł na moich rękach. Kolejny... Czarodziejko - nie czaruj więcej... Proszę... Quote
Monika_tbg Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Biegaj szczęśliwy po drugiej stronie.. (*) Quote
Czarodziejka Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Poszłam z kolacją i ciepłymi termoforami, które mu przygotowałam na noc. Leżał na brzuchu z łbem między łapami, podniósł głowę, więc się ucieszyłam, bo nie podnosił jej ostatnio na mój widok. Chciałam go wymasować i przełożyć na bok, ale warknął cichutko i tak mi spojrzał w oczy, że dreszcz mi przeszedł po plecach. Zapomniałam o jedzeniu i termoforach, trzymałam ten jego łeb i patrząc mu w oczy głaskałam po pysku i mówiłam, żeby się trzymał, a te oczy były wciąż otwarte...Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że on nie żyje. Nie chciał żadnych zbędnych zabiegów, żadnych niepotrzebnych ruchów, chciał sobie odejść spokojnie i odszedł. Quote
bela51 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Przeczytałam przed chwila... :-( nie zdarzył sie cud, nie wyzdrowial i nie doczekał wiosennego słonca. :-( Tak trudno jest mi pogodzic sie ze smiercia...:-( Dziekuje Czarodziejko, ze byłas przy nim, to jedyne pocieszenie... Zegnaj Portosku...:-( Quote
Emigrantka Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Nie doczekal wiosny tutaj ale wiosne mial w serduchu jak trafil do Czarodziejki i bylo mu dobrze przez ten ostatni okres jego pieskiego zycia biedakowi - i dobrze mu teraz tez bedzie za TM, cieplutko i z reszta bandy "naszych" psich bid..... Trzymaj sie Portos, biegaj tam sobie tylko nie podgryzaj/nie strasz reszty "naszych" psiakow przystojniaku..... Czarodziajko, dzieki za opieke nad staruszkiem... :( Quote
Agmarek Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Przeczytałam...i płaczę...:-( Żegnaj psinko [*] Quote
figanadrzewna Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 dopiero przeczytałam:-( tak ciężko na sercu, gdy kolejny psiak odchodzi. żegnaj staruszku kochany .... Quote
Cantadorra Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 :( Portos, bądź szczęśliwy. Jesteś już na nowej drodze. Jak dobrze, że odszedłeś w cieple domowym, na rękach serdecznej osoby, przyjaciela. Nie mogłeś mieć lepszej śmierci. Ale to początek nowego życia. Teraz już będzie tylko dobrze [*] [*] [*] Quote
Redpit Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 :( :candle: dzięki takim Czarodziejkom - wierzy się, że świat jeszcze nie poszedł na dno... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.