Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Całkowicie nas zasypało, odcinają prąd i znika net dlatego ostatnio mało piszę.

Portosek słabiutki, ale stabilny. Oko już w porządku, w pysku zgrubienie jest mało wyczuwalne. Chudziutki aż płakać się chce, ale nie je - tylko kiedy podaję mu na dłoni. Je tak delikatnie i z takim namaszczeniem, że myślę, że robi to tylko dla mnie, bo jestem i proszę. Karmię go nadal samym mięsem - kurczak z wołowiną. Nie rusza nic z warzywami, nawet ze startą marchwią. Pije w normie, wypróżnia się, ale ma zatwardzenie, układ wydalniczy siada - tak jak krążenie a z nim cały organizm...Kupa wychodzi pół dnia. Ma wyścielane ciepło, a pod doopką gazety, żebym mogła szybko sprzątnąć te kilka mizernych bobków.
Antybiotyk już wybrany i nie ma potrzeby kontynuować. Podaję mu tylko strzykawkę syropu na pobudzenie apetytu i zastrzyk witaminowy wzmacniający. Co jakiś czas kładę mu termofor, żeby się nie wychłodził. Nie ma mrozu, ale on wciąż leży. Masuję go całego i przewracam z boku na bok utrzymując w pozycji na brzuchu, bo na boku to już jakby na śmierć, a tak to widzę, że jeszcze ma siłę się utrzymać i podnosi głowę na mój widok. Dziś machnął ogonem - raz tylko i przytulił się do mojej nogi, kiedy go masowałam. Opuchlizna z jednej łapy zeszła, ale pojawiła się na drugiej...:( Patrzę mu w oczy, a tam kosmiczna przestrzeń, dosłownie w nią wpadam. Portos powoli odchodzi.

Posted

Belu, on się cieszył. Terroryzował mi tu całe stado, prześladował Arona, wzdychał do Miśki i Carmen, był przytulany, kochany, dawał mi łapę, siedzieliśmy sobie czasem blisko i masowałam jego wielki łeb, który opierał o moje czoło. Był najedzony, nieco wyczesany, bo tak do końca to się jednak nie dał - pozostał sfilcowanym indywidualistą zaraz po skołtunionym Aronie, który też dredy zapuszcza i liczy, że tym razem mu się jednak uda. Był najedzony - zawsze pierwszy dostawał swój gar, bo inny model nawet nie wchodził w grę, gnaciki prawie codziennie, miejsce na kocyku w garażu, do tego pilnował budy, żeby Aron nie mógł w niej spać, czasem sypiał w niej z Carmisią i Rafim wtulonych jeden w drugiego. Rafi z podwiniętą łapką zresztą zawsze spał przy Portosie. Teraz leży sam, ale i psy nie wchodzą do niego. Stają na progu, patrzą i wąchają, po czym odwracają się i odchodzą. Widocznie w świecie zwierząt śmierć - przejście w inny stan skupienia - jest procesem intymnym i każdy go szanuje. Nasz terrorysta agresor leży teraz taki bezbronny...

Posted

Cud się nie wydarzył. Portosek bez zmian. Zjadł z ręki troszkę mięska, popił i tak się zmęczył, że wbił się nosem w moją otwartą dłoń całym ciężarem starego łba...:( Nagotowałam psom gnacików do obgryzania i Portos również dostał swój. Patrzy na niego, liże, trzoszkę nadgryza przednimi ząbkami, kładzie na nim pysk i więcej nie daje rady, ale chociaż tyle. Jest z dużą ilością mięsa, więc może coś wyskubie. Dostał kompleks witamin w zastrzyku i syrop na poprawę apetytu - ostatni, bo się skończył. Witamin mam jeszcze na 3 dni.

Posted

Belu, napisałam już do Luizy, bo przecież Portos ma jakieś pieniądze. Wiem, że zbierasz na inne psy, a Portosa wspomagasz przez wzgląd na sytuację. Na razie wydałam na leki 2 x po 30 zł, teraz witaminy w zastrzyku na tydzień 50 zł. To wszystko.

Posted

TO JA POZWOLĘ SOBIE TO WSZYSTKO TUTAJ UZUPEŁNIĆ I WKLEIĆ - bo niestety nie ma żadnych uaktualnień zbiorczych

PAŹDZIERNIK ROZLICZONY NA ZERO.

WPŁATY:
26.10.2010r.
Wpłynęło 50 zł od Beli51
oraz 20 zł od FIGANADRZEWNA (za listopad i grudzień)


27.10.2010r.
Wpłynęło 70 zł od "Baltazara Gąbki" -
Łącznie pieniążków "Portosowych" mamy - 140 zł

29.10.2010r.
Doszła wpłata od Katarzyny09 (20 zł)
Łącznie Portos ma 160 zł


Koszt kuracji /8.11.2010r./ 20 zł

10.11.2010r. /wpis Luiza/
Dziś poszedł przelew 160 zł dla Portosa.

Czyli utrzymanie u Czarodziejki od 1-14.11 + 20 zł za leki.

Na koncie Portosa obecnie jest 0 zł.


opłacony pobyt Portosa od 1 do 14 listopada 2010r.


24.11.2010r. /wpis Luiza/
Wpłaty dla Portoska:
Rencia42 - 40 zł
Bela51 - 10 zł

28.11.2010r. /wpis Luiza/
Łącznie na kącie Portosa na dzień dzisiejszy jest 50 zł.
Doszła wpłata od Katarzyny09 - 30 zł

Czyli łącznie Portos ma na chwilę obecną na swoim koncie 80 zł.


7.12.2010r. /wpis Czarodziejka/
Koszt leczenia 30 zł
8.12.2010R.
Bela51 – 100 zł wysłane na konto Czarodziejki
Bela51 – przelew od Katarzyna09 120 zł /darowizna/


Stan finansów na dzień 10.12.2010r.:

ŁĄCZNIE
80 zł /u Luizy/+ 100 zł Bela51 + 120 zł Katarzyna09 = 300 zł – 30 zł = 270 zł

Opłacony pobyt Portoska od 15.11.2010r. do 30.11.2010r. /16 dni/
270 zł - 160 zł = 110 zł

MIESIĄC GRUDZIEŃ 2010R.
OPŁACONY POBYT OD 1.12.2010R. DO 11.12.2010R.

STAN NA DZIEŃ DZISIEJSZY TJ. 12.12.2010R. WYNOSI 0 ZŁ

pomyliłam się /policzyłam miesiąc listopad jako 31 dni, a przeciez ma 30 - jednak wyszło na 0

Posted

Basiu - fachowe rozliczenie. Dziękujęmy!

Witaminki mogę dokupić, o ile wet uzna, że jest to potrzebne. Na razie mam na 3 dni. Przyjdą też przecież pieniążki od minii, więc się nie martwmy. Do mnie wreszcie dotarło, że to bazarki na Portosa, a nie jak sobie gdzieś wbiłam do głowy na jakieś Beline biedy. Dziękuję, że jesteście przy nim, że nie umiera samotnie, że są osoby, któe myślą o jego psim losie.
Tymczasem bez zmian. Wymasowałam Portoska i położyłam jednak na boku, bo chyba za długo na tym brzuchu leżał. Podłożyłam mu poduszkę pod głowę i termofor do grzbietu, żeby mu się ciepło rozchodziło, poza zamiecią śnieżną mrozu u nas nie ma i jest dość przyjemna temperatura. Wciąż jest pod grubym kocem złożonym na pół, więc na pewno ma ciepło. Zjadł sierotek niewiele, ugotowałam ryż i wodę odlałam do mięsa, żeby było kleikowate. Zjadł też 2 jajka i wypił pół litra mleczka - przez cały dzień - odgrzewałam. Po troszku pił i odwracał łeb. Je coraz wolniej i męczy się tym. Potem zapada w głęboki sen do czasu, kiedy znów nie przyjdę, wtedy podnosi i łepetynkę i patrzy, a jeśli jest zbyt słaby, to tylko podniesie na chwilkę i zaraz kładzie z powrotem.
Łapka opuchnięta...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...