Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Luiza proszę o przelanie pieniędzy na konto Czarodziejki - tych co do tej pory wpłynęły.
Proponuję, aby słać bezpośrednio do Czarodziejki pieniążki na jej konto - tylko podawać jakie kwoty wpłacane są. Ja uporządkuje to w którymś poście na początku - same wpłaty. wiadomo, że Portosowi teraz potrzebny jest każdy grosz.
Bela51 bardzo dziekuję.

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzwoniła do mnie Diana.
Jest lekka poprawa z oczkiem, już je widać.. Po za tym spuchła mu łapa znowu, tym razem tylna prawa.
Wczoraj wieczorem nie chciał jeść, wypił tylko wodę, Czarodziejka go opatuliła kocami i tak sobie zasnął. Dalej nie wstaje, dodatkowo doszedł teraz problem z załatwianiem się. Diana była u weta wzięła od niego antybiotyki, coś na apetyt i jakiś środek żeby "zmusić" jelita do pracy. Łącznie wydała 30 zł.
Poza tym Portos zjadł dziś na śniadanie trochę mięsa ale niestety część zwrócił :(

Posted

[quote name='Cantadorra']Wiem, że to będzie niepoprawne co napiszę, ale wierzę w Czarodziejki zdrowy rozsądek, że nie pozwoli mu cierpieć dłużej niż będzie nadzieja.[/QUOTE]

Też tak uważam.. czasami nie ma sensu na siłę trzymać zwierzę przy życiu. Miejmy nadzieję że w tym wypadku Portos da sobie radę .

Posted

No więc dziaduchna ma się jako tako. Myślałam, że w nocy zejdzie, bo nie zjadł kolacji, ale rano był w przyzwoitym stanie, opuchlizna nieco otęchła i widzę już oko przez szparkę. Stan zapalny jakby ustępował. Wetka kazała masować miejsca z wysiękami, żeby wydzielina wypływała. Masuję więc pysk, łeb i łapę. Być może siada krążenie. Rano Portos zjadł mięso i wypił rosołek, ale po jakimś czasie część zwymiotował. Nie załątwił się od wczoraj. Wetka dała kolejną porcję antybiotyku - na 3 dni, do tego jakąś zawiesinę w strzykawcę na poprawę przemiany materii - żeby się wypróżnił, syrop na poprawę apetytu, też na kilka razy w strzykawkach do pyska i tableteczkę na stawy. Koszt, jak wspomniała Luiza to ponownie 30 zł. Po zawiesinie zwymiotował...chociaż zjadł ponownie to co było w zasięgu pyska. Liczę na to, że kiedy Portos wreszcie odzyska widzenie w oku, to się podniesie...nie wiem jakim cudem, ale na to liczę. Jeżeli będzie bardzo cierpiał i nie będzie szans zamówię wetkę, żeby dała mu zastrzyk na wieczny sen. Odejdzie pod kocykiem...Mam nadzieję jednak, że doczłapie do wiosny i ucieszy się słonkiem stare biedaczysko...

Posted

Dziewczyny, niech ktoras zadzwoni i dowie sie o stan Portosa ?

Przelałam przed chwila 120 zł od katarzyny09 dla Portosa na konto Czarodziejki.
Jestes kochana Kasiu !

Posted

Rozmawiałam z Czarodziejka. Portos zyje, ale rokowania, niestety nie sa pomyslne.:-( Jakkolwiek opuchlizna z pyszczka zeszla, ale tylna łapa jest bardzo spuchnieta, Portos w ogole nie podnosi sie. Czarodziejka karmi go z reki, gdyz sam nie je.Dostaje leki wzmacniajace, na sterydy jest zbyt słaby.
Jesli Czarodziejka bedzie miała dostep do netu, to sama napisze wiecej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...